Forum o Jacku Kaczmarskim

Pełna wersja: Kazik i Jacek ???
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4
barlo napisał(a):porównywanie Kazika do Kaczmarskiego jest bynajmniej nie na miejscu
Święte słowa! Zwłaszcza, że
Przemek napisał(a):Kazik może mu co najwyżej kartki z tekstem zmieniać...
Więcej merytoryki przyjacielu Smile W całej Twej wypowiedzi merytorycznym elementem było poruszenie kwestii wywiadów z Kazikiem. Dowód? To raz.

Dwa - najpierw mówisz, abym tak bardzo nie bagatelizował ilości NAGRANYCH przez Jacka piosenek, potem wycofujesz się sprytnym "Nikt nie mówił o sporej." O sporej nie, ale gdy powiedziałem, że nie była znaczna, to przyczepić sie musisz. Po czym rzucasz "Dwa - to są tylko te nagrane, a nie wszystkie które śpiewał. " Samobój?

Twoje porównanie mnie do karpia jest bardzo nie na miejscu, ponieważ lepiej przedstawia Twoje zachowanie.

Merytoryka po raz kolejny!

Książka " Kult Kazika " - nie bez powodu o tej książce wspomniałem, staram się popierać to co mówię konkretnymi przykładami bądź dowodami. Tam masz wiele dowodów, że Kazik znał twórczość ojca. To, że Kaczmarski 'nagrał' to pierwszy, nie znaczy, że był prekursorem oraz, że gdyby nie on - SS popadł by w zapomnienie? Jakoś nie chce mi się w to wierzyć.

Jak dla mnie EOT, dopóki nie udowodnisz czegokolwiek.

[ Dodano: 4 Kwiecień 2008, 14:37 ]
Kuba Mędrzycki napisał(a):
barlo napisał(a):porównywanie Kazika do Kaczmarskiego jest bynajmniej nie na miejscu
Święte słowa! Zwłaszcza, że
Przemek napisał(a):Kazik może mu co najwyżej kartki z tekstem zmieniać...
.. kasta forumowiczów, forumowiczów kasta...
barlo napisał(a):To są jedyne piosenki, które coveruje kaczmaski?
Z zachowanych nagrań JK jest jeszcze piosenka "Marianna", także "Dyplomata" jest znany z wykonania JK i to baaaardzo dawnego (ale to nie piosenka S.Staszewskiego..., choć przez niego "odkryta"). To są oczywiście tylko te, które znamy ze znanych na dzień dzisiejszy nagrań. Dodam, że piosenki te śpiewał Kaczmarski w latach 80... Kazik je poznał chyba dopiero z nagrań JK...
Kuba Mędrzycki napisał(a):
barlo napisał(a):porównywanie Kazika do Kaczmarskiego jest bynajmniej nie na miejscu
Święte słowa! Zwłaszcza, że
Przemek napisał(a):Kazik może mu co najwyżej kartki z tekstem zmieniać...
Tak z ciekawości, teksty taty Kazika też śpiewał z kartek ??
barlo napisał(a):Jak dla mnie EOT, dopóki nie udowodnisz czegokolwiek.
Dowodem na to, kto pierwszy odkrył światu Stanisława Staszewskiego, są daty nagrań/koncertów na których są te piosenki w wykonaniu J.K. I nie chodzi o oficjalną kasetę/płytę, ale koncerty ogólnie, a te znamy z lat 80 jak już pisałem. A Kazik kiedy zaczął je śpiewać??

[ Dodano: 4 Kwiecień 2008, 15:13 ]
Spalding napisał(a):Tak z ciekawości, teksty taty Kazika też śpiewał z kartek ??
Pewnie tak, bo jak to mówił (kokietował?) na koncercie jedyna piosenka, którą znał na pamięć, to był "Sen Katarzyny II" Wink. Choć na imprezach bardziej prywatnych musiał się chyba czasem bez ściąg obywać Smile))

[ Dodano: 4 Kwiecień 2008, 15:24 ]
Przemek napisał(a):daty nagrań/koncertów na których są te piosenki w wykonaniu J.K.
Tak sobie właśnie sprawdzilem, to co mam tu pod ręką. Koncert z 1986 roku, J.K. śpiewa tam między innymi piosenki Staszewskiego...
Dobra, bo trochę w miejscu błądzimy Wink Ja mam za to inne, dość konkretne pytanie:
Czy wiadomo skądś czy Jacek śpiewał inne teksty Staszka ?? (Poza wspomnianymi pięcioma/sześcioma)
raven87 napisał(a):Czy wiadomo skądś czy Jacek śpiewał inne teksty Staszka ?? (Poza wspomnianymi pięcioma/sześcioma)
Na pewno je znał, a czy śpiewał, to by jego znajomych trzeba zapytać... Miał dość swoich piosenek, więc włączanie całego repertuaru S.S. do piosenek wykonywanych na koncertach/imprezach nie miało by sensu i raczej nie było w stylu J.K.
Twórczość Stanisława Staszewskiego była w domu Kazika raczej negowana. Żona Staszka nie lubiła jego piosenek, w końcu "Dziadowski" cytat w refrenie "Baranka" znalazł się tam tylko dlatego, że żona chciała by mąż napisał w końcu coś miłego a nie kolejny tekst o śmierci czy ciemnych stronach życia. Kazik osobiście dostał jakieś kasety dopiero po śmierci ojca, które zresztą zagrał Iggy Popem oraz nagraniami kapeli B-25's. Dopiero dużo później zrozumiał co ta muzyka znaczy. Niewątpliwe Kaczmarski śpiewał Staszka wcześniej niż Kazik. Nie można tu raczej mówić o odkryciu, bo Kazik wiedział czym się zajmuje jego ojciec tylko odrzucał te dzieła przez długi czas. Prezentowało mu się to raczej negatywnie i wewnętrznie odczuwał, że to zupełnie inna bajka. Tak naprawdę wykonywanie tych piosenek przez Jacka nie miało praktycznie żadnego wpływu na Kazimierza. Kazik załapał bakcyla dopiero gdy zapadł decyzja o nakręceniu filmu "Tata Kazika", wówczas odwiedzał ludzi, którzy mieli z Staszkiem dobry kontakt i te wizyty były na potrzeby filmu rejestrowane. Po tych działaniach doszło do niego, że może tych piosenek słuchać bez odrzucenia a co najważniejsze to może je zaśpiewać. Nie ma się co dziwić jego negatywnej postawie do ojca, bo sam jako dziecko można powiedzieć, że ojca nie miał. Staszek wyjechał do Paryża gdy Kazik miał 4 lata. Kazik był wychowany przez mamę i babcię. Tata był czymś zupełnie odległym, osobą która czasem przysłała jakieś zabawki albo później płytę The Beatles. Ciekawym jest w sumie ile Jacek znał tych piosenek, wiadomym jest natomiast, że Staszewski zostawił po sobie kilkanaście kaset, które zawierały głównie nagrania z bankietów i różnorakich spotkań mniej lub bardziej towarzyskich. Nagrania te były bardzo złej jakości, Staszek fałszował i prawie nigdy nie miał poprawnie nastrojonej gitary.
kMarek napisał(a):Ciekawym jest w sumie ile Jacek znał tych piosenek,
Hmmm, chyba sporo. Coś mi się przypomina, że gdzieś pisał Kaczmar o tym. Że ktoś mu udostępnił zbiór rękopisów, czy też tekstów Staszewskiego. Może ktoś przypomni ten fragment wywiadu?
Tak, czytałem o tym ostatnio właśnie. To brat Staszka w USA usłyszał Kaczmara wykonującego piosenki brata, i przekazał mu spuściznę w postaci tych kaset. Myślę że znajdę to i zaraz podlinkuje.
Jasno i czysto.
Simon napisał(a):
barlo napisał(a):Kaczmarski nie zaśpiewał nawet części tekstów napisanych przez SS
No i tu men wykazujesz się niewiedzą. Dokładniej - piszesz bzdury.
Gdyby nie Jacek - pewnie nikt by nie usłyszał o Stanisławie Staszewskim.
Twoje oba stwierdzenia są bzdurą 'men'... Cztery znane piosenki na kilkanaście kaset. Jak wspomniał kolega wcześniej, Kazik znał większą część twórczości SS, wiec nie można mów o 'odkryciu' Kaczmarskiego. E O T
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.kaczmarski.art.pl/tworczosc/dyskografia/dwie_sarmacje/recenzje.php">http://www.kaczmarski.art.pl/tworczosc/ ... cenzje.php</a><!-- m --> :
"Sam Kazik na koncercie "Śpiewak nie może być sam" w Sali Kongresowej (maj, 2002) przyznał, że poznanie twórczości własnego ojca zawdzięcza wykonaniom Kaczmarskiego."
barlo napisał(a):Cztery znane piosenki na kilkanaście kaset.
Przez kogo znane i czyich kaset?
barlo napisał(a):Jak wspomniał kolega wcześniej, Kazik znał większą część twórczości SS, wiec nie można mów o 'odkryciu' Kaczmarskiego.
No właśnie kolega wspomniał wcześniej, że Kazik skasował te kasety, bo go nie interesowały. To dobra metoda na przybliżenia światu czyjejś twórczości :rotfl:
O odkryciu S.S. przez Kaczmarskiego jak najbardziej można mówić. A kto niby to zrobił jak nie Kaczmarski??
Przemek napisał(a):
barlo napisał(a):Cztery znane piosenki na kilkanaście kaset.
Przez kogo znane i czyich kaset?
... bijesz inteligencją, nigdy nie będę na tyle inteligentny a by z Toba dysputę prowadzić :rotfl:
barlo napisał(a):... bijesz inteligencją, nigdy nie będę na tyle inteligentny a by z Toba dysputę prowadzić :rotfl:
Powinieneś napisać :

Bez komentarza :-)
Nie będe z tobą rozmawiał - nie mój poziom.
barlo napisał(a):... bijesz inteligencją, nigdy nie będę na tyle inteligentny a by z Toba dysputę prowadzić :rotfl:
Ty bijesz precyzją wypowiedzi. Zdanie o które pytałem można rozumieć na dwa sposoby
1. Cztery znane przez Kaczmarskiego piosenki z kilkunastu kaset Staszewskiego.
2. Cztery znane przez nas piosenki Staszewskiego śpiewane przez Kaczmarskiego na kilkanaście kaset wydanych przez Kaczmarskiego...

Oba stwierdzenia są bzdurą (pasującą do twej wypowiedzi), ale ty jesteś oporny na argumenty, więc oba mogą być prawdziwe dla Ciebie...
To jednak Kazik, a nie Kaczmarski serwuje nam pełniejszy obraz S. Staszewskiego. Gdyby nie Kaczmarski to wg mnie Kazik i tak stwierdziłby, że "to się sprzeda". No i ciężko się słucha oryginałów Stanisława, a Kazika mi się słucha bardzo przyjemnie (nie znam jego dorobku za bardzo, słucham praktycznie tylko te piosenki z tekstami jego ojca)
Piosenki Staszewskiego wykonuje (-wywał?) Kwartet Proforma. I to jak! Jeśli miałbym wybierać, to wybrałbym właśnie Ich wykonania.
pkosela napisał(a):Piosenki Staszewskiego wykonuje (-wywał?) Kwartet Proforma. I to jak! Jeśli miałbym wybierać, to wybrałbym właśnie Ich wykonania.
Na przykład w dziale 'audio'

Latający Holender
muz. i sł. S. Staszewski
Nagranie pochodzi z koncertu w Przemyślu z 30 września 2005 roku.


<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.kwartetproforma.pl/index.php?tresc=audio">http://www.kwartetproforma.pl/index.php?tresc=audio</a><!-- m -->
Jeszcze jedna opinia J.K. o wykonaniach Kazika:
-Słucha pan Kazika Staszewskiego?

-J.K.Słucham muzyki klasycznej. Kazik miał ponoć do mnie pretensje, że śpiewałem piosenki jego ojca, ale może dzięki temu sam się nimi zainteresował. Kiedy zaczął je nagrywać, poszedł moim zdaniem w złą stronę, zamazując aranżacjami i ekspresją sens tych tekstów, które przez połączenie elementów knajackich z czystą poezją ocierają się o genialność. Wcześniejszy Kazik, ten sprzed nagrań ojca, był niesłychanie autentyczny, dosadny, bezkompromisowy wobec władzy, Boga, Kościoła itd. Był mi w tym bardzo bliski. Potem utracił kontrolę nad ekspresją i w okresie 12 groszy zbyt dosłownie odzwierciedlał chaos, który chciał opisać.
Całość tu: <!-- m --><a class="postlink" href="http://www.kaczmarski.art.pl/media/wywiady/1999/kangur_skrzydlasty.php">http://www.kaczmarski.art.pl/media/wywi ... dlasty.php</a><!-- m -->
i jeszcze to:
doni: Czy lubisz Kazika Staszewskiego ?

J.K.: Kilka lat temu odpowiedziałbym, że bardzo. Obecnie mam wrażenie, że traci artystyczną kontrolę nad odzwierciedlaniem chaosu i bezsensu świata. Myślę też, że przedobrzył z aranżacjami piosenek swojego ojca, ale mogę tu być niesprawiedliwy bo poznałem je w oryginale.
Całość tu: <!-- m --><a class="postlink" href="http://www.kaczmarski.art.pl/media/wywiady/1999/czat_onet.php">http://www.kaczmarski.art.pl/media/wywi ... t_onet.php</a><!-- m -->
Trudo tu porownywac Kazik jest wokalista bardziej,a prosze przesluchac jego poczatkowe nagrania,niektorzy nawet zarzucali mu ,ze wogole nie ma talentu do spiewania,jego ojciec akompaniowal sobie na gitarze i spiewal,ale nagrania oryginalne jego ojca nie sa najlepszej jakosci.Natomiast Jacek Kaczmarski gral i spiewal. Jednak Jackowi Kaczmarskiemu tez zarzucano,ze nie umie spiewac,do tej pory sa ludzie,ktorzy tak uwazaja. Moim zdaniem to czysta zawisc i zazdrosc. Choc tak mowi sie o wielu wokalistach:np.Muniek z TLove,lub Pawel Kukiz z zespolu Piersi-rowniez nie dysponuja jakims specjalnie mocnym wokalem,zalezy z kim porownac,z Pavarottim czy z Rockowymi wokalistami-C.Cobainem z Nirvany czy D.Hatfieldem z Metallicy. Kwestia nie polega tylko i wylacznie na idealnym wokalu,wielu swietnych wokalistow jest nieznanych,a sa wybitni. Bez reklamy,Promocji,wyjsciu do ludzi nic sie nie osiagnie,mozna byc swietnykm i cale zycie spiewac w domu na wigilie koledy. dSmile
Duch77 napisał(a):Jednak Jackowi Kaczmarskiemu tez zarzucano,ze nie umie spiewac,do tej pory sa ludzie,ktorzy tak uwazaja. Moim zdaniem to czysta zawisc i zazdrosc
Tak teoretycznie rzecz biorąc, to Ojciec na początku swojej kariery rzeczywiście nie 'potrafił' śpiewać. Mam na myśli w sensie takim, że nie miał wyszkolonego głosu, był samoukiem, który dopiero po latach, za namową kolegow, poszedł na lekcje impostacji do, bodajże, Janusza Tylmana (obecnie współpracującego z programem "Jak Oni Śpiewają"). Moim zdaniem trochę za późno się za to wziął.. Dlaczego? Zobacz poniżej.
Duch77 napisał(a):Muniek z TLove,lub Pawel Kukiz z zespolu Piersi-rowniez nie dysponuja jakims specjalnie mocnym wokalem,zalezy z kim porownac,z Pavarottim czy z Rockowymi wokalistami-C.Cobainem z Nirvany czy D.Hatfieldem z Metallicy
Masz rację. Chciałabym jednak dodać, że wiele zależy od repertuaru, w którym wyżej wymienieni przez Ciebie artyści się obracają.
Duch77 napisał(a):Kwestia nie polega tylko i wylacznie na idealnym wokalu
Zgadza się. Kwestia polega też na tym, żeby ten wokal dokształcić. I nie tylko po to, by lepiej brzmiał. Nie poprawne śpiewanie może doprowadzić do poważnych i nieodwracalnych powikłań: problemy z krtanią, gardłem, z oddechem, przemęczeniem itp.

Na koniec dodam: Nie przychylne ustosunkowanie widza/słuchacza do głosu artysty nie zawsze jest kwestią zawiści i zazdrości. Obiektywnie rzecz biorąc, można stwierdzić, że taka np. Steczkowska ma wyszkolony, dobry wokal. Na pewno potrafi śpiewać. Ale ja np. dostaję drgawek, kiedy jej słucham. Kwestia gustu. Ale w takim wypadku nie wolno mi powiedzieć, że 'nie potrafi' śpiewać. Bo jeśli chodzi o kwestie warsztatowe, to potrafi. Mogę co najwyżej powiedzieć, że jej barwa, interpretacja, sposób śpiewania, piosenki itp. mi się nie podobają.
Duch77 napisał(a):Trudo tu porownywac Kazik jest wokalista bardziej,
gra też na saksofonie. a trudno śpiew i grę na tym instrumencie wykonywać jednocześnie Smile
Duch77 napisał(a):...D.Hatfieldem z Metallicy...
kto to? Big Grin
berseis13 napisał(a):Tak teoretycznie rzecz biorąc, to Ojciec na początku swojej kariery rzeczywiście nie 'potrafił' śpiewać. Mam na myśli w sensie takim, że nie miał wyszkolonego głosu, był samoukiem, który dopiero po latach, za namową kolegow, poszedł na lekcje impostacji do, bodajże, Janusza Tylmana (obecnie współpracującego z programem "Jak Oni Śpiewają"). Moim zdaniem trochę za późno się za to wziął.. Dlaczego? Zobacz poniżej.
A wiesz może mniej więcej w którym to roku było? Ciekaw jestem porównań nagrań wykonanych przed i po tych naukach, a nie za bardzo wiem gdzie cyrklować z tym "przełomem". Smile
berseis13 napisał(a):Tak teoretycznie rzecz biorąc, to Ojciec na początku swojej kariery rzeczywiście nie 'potrafił' śpiewać.
Myślę, że pod tym względem, w dużym stopniu był talentem samorodnym. Niektórzy mają głos ustawiony naturalnie. Oczywiście, późniejsze 'lekcje' raczej Mu nie zaszkodziły w śpiewaniu, ale kiedy się słucha takiej choćby płyty 'Mury' i utworów jak 'Ze sceny' czy 'Encore...', trudno odnieść wrażenie, iż wykonuje je amator i wokalne beztalencie.
berseis13 napisał(a):Nie poprawne śpiewanie może doprowadzić do poważnych i nieodwracalnych powikłań: problemy z krtanią, gardłem, z oddechem, przemęczeniem itp.
Było o tym także i tutaj: <!-- m --><a class="postlink" href="http://www.kaczmarski.art.pl/forum/viewtopic.php?t=6001&postdays=0&postorder=asc&start=0">http://www.kaczmarski.art.pl/forum/view ... sc&start=0</a><!-- m -->
Kuba Mędrzycki napisał(a):Niektórzy mają głos ustawiony naturalnie.
Akurat JK nie miał od początku, o czym sam mówił. Głos ustawiał sobie pod Wysockiego - zdzierając i śpiewając z gardła. To jest właśnie ten szkodliwy sposób spiewania, który w zasadzie większośc epigonow uskutecznia.
Chyba dopiero jakoś później, właśnie za radą innych, brał jakieś tam lekcje impostacji, których głównym zadaniem było to, aby głosu sobie całkiem nie zarżnął.
barlo napisał(a):
Duch77 napisał(a):...D.Hatfieldem z Metallicy...
kto to?
Ten co jeździ z Kubicą? Wink
Paweł Konopacki napisał(a):To jest właśnie ten szkodliwy sposób spiewania, który w zasadzie większośc epigonow uskutecznia.
Prawda. Ale jako słuchacz - wolę usłyszeć w ten sposób zaspiewaną np. "Obławę" niźli taką "Katarzynę" sparodiowaną przez takiego Lubomskiego... :'
Kiedyś wspominałem, ze w jednym z albumów poświęconych zeposłowi KULT zamieszczono zdjęcia JK z Kazikiem - z ich wspólnego występu. Oto te zdjęcia. Przepraszam za ich fatalną jakość - były robione w empiku telefonem komórkowym. Jeśli ktoś ma te zdjęcia w lepszej jakości - "nie znać da. Bardzo proszę. Pilne!" Wink
Paweł Konopacki napisał(a):Bardzo proszę. Pilne!
...okradałem kiedyś skrzynki mailowe, w mailach były piny do kont czasami... Wśród tych maili są trzy empikowe, ale nic ciekawego, bo to spam...
Stron: 1 2 3 4