Forum o Jacku Kaczmarskim

Pełna wersja: Nacjonaliści na temat Jacka Kaczmarskiego
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3
Małgosia napisał(a):Rozumiem, że ta twoja "zabawa" jest dla Ciebie teraz odrobinę żenującym wspomnieniem?
nawet więcej niż odrobinę. ale wmawiam sobie, że młodość ma prawo do błędów Wink
Małgosia napisał(a):Czyżbyś i siebie głupcem nazywał?

błądzić rzeczą ludzką.

[ Dodano: 10 Luty 2008, 17:17 ]
nie zastanawiać się - to prawdziwa głupota.
Nie wiem czy to dobry znak, jeżeli nacjonaliści lubią i słuchają Kaczmarskiego.
Mam cichą nadzieję, że tak się dzieje, ponieważ zwyczajnie go nie rozumieją. Z taką pewnością byłabym spokojniejsza.

Nie czytałam wszystkich postów, ale ktoś tu postawił Łysiaka po drugiej stronie szali Kaczmarskiego, sugerując, że Łysiak to grafoman jakich mało i człowiek o złamanym kręgosłupie moralnym. Powiedziałabym - ryzykowne. Chyba że są tutaj geniusze, którzy z łatwością napisaliby książkę typu 'Kielich', 'Szachista' czy 'Ostatnia wieczerza'. Jeśli tak to odszczekam swoje niegodne słowa i złotem obsypię.
A tak na poważne, to cokolwiek nie mówić o Łysiaku, to jednak ma on szalenie istotną cechę wspólną z Kaczmarskim - obydwaj nie mieścili się w granicach świata.
Wybaczcie OT, ale nie mogłam się powstrzymać.
Pozdrawiam
KBerserker napisał(a):ktoś tu postawił Łysiaka po drugiej stronie szali Kaczmarskiego, sugerując, że Łysiak to grafoman jakich mało
Nie przypominam sobie takich radykalnych tez.
KBerserker napisał(a):człowiek o złamanym kręgosłupie moralnym
A to juz prędzej. Kawał ..... to on jest bez wątpienia.
taaak. nawet w wątku o Łysiaku nie było takich szarż logicznych, a był on odsądzany od czci i wiary Smile chyba, że ktoś w ten sposób demonstrował fanom WŁ sposób jego argumentacji : opluć a jak jest niewinny, to niech się broni.
KBerserker napisał(a):Nie wiem czy to dobry znak, jeżeli nacjonaliści lubią i słuchają Kaczmarskiego.
Mam cichą nadzieję, że tak się dzieje, ponieważ zwyczajnie go nie rozumieją. Z taką pewnością byłabym spokojniejsza.
Rozumieją doskonale.
Bo to nie kwestia rozumienia co odpowiedniego użycia w potrzebie.
Stron: 1 2 3