Forum o Jacku Kaczmarskim

Pełna wersja: Nacjonaliści na temat Jacka Kaczmarskiego
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3
Zbigniew napisał(a):oczywiście Kaczmarskiemu nawet przez myśl pewnie nie przeszło, żeby przedstawić w tej piosence swój stosunek do jego "bardostwa", nie o to mi chodzi Wink
Z tym się całkowicie zgadzam. Hasło "bezradnej indywidualności" jest takie pojemne, że tak naprawdę to można pod nie "podczepić" wszystko. "Bardostwo"(ładne słowo ) też. Przepraszam, jeśli wywołałam i kontynuuję OT :wstyd: .
Paweł Konopacki napisał(a):To, ze jedną piosenkę zadedykował Uacynii Pr nie zmienia faktu, ze czynem i słowem popierał inną UP - Unię Powolności.
Wcześniej również wziął udział w kampanii wyborczej Mazowieckiego (1990).
Jaśko napisał(a):Wcześniej również wziął udział w kampanii wyborczej Mazowieckiego (1990).
Zgadza się. Postaram się wrzucić na forum spot wyborczy Mazowieckiego z udziałem JK.
Jaśko napisał(a):Wcześniej również wziął udział w kampanii wyborczej Mazowieckiego (1990).
Później, już w okresie po ucieczce UW z koalicji z AWS też chyba pojawiał się na konwencjach tej partii.
Paweł Konopacki napisał(a):
Jaśko napisał(a):Wcześniej również wziął udział w kampanii wyborczej Mazowieckiego (1990).
Później, już w okresie po ucieczce UW z koalicji z AWS też chyba pojawiał się na konwencjach tej partii.
Tak jest. Zresztą sam tytuł pieśni tj. Wyschnięte strumienie" wskazuje jednoznacznie, że musiała się ona odnosić do Unii Wolności.
Wprawdzie Unia ostatecznie wyschła dopiero w 2001 r. ale JK doskonale przewidział jej los już w 1997 r.
To kolejny dowód na dalekowzroczność Mistrza. I to dowód jakże miły sercu memu.
No tak, Żyd do Żyda ciągnie, jak pewnie skwitowaliby "koledzy" z forum o którym jest mowa w tym temacie Wink .
Cytat:Czyli z rachunku matematycznego wynika, iz był Żydem w 1/8, tyle tylko czy matematyka moze byc przydatna w ustalaniu narodowosci???
jak to jednak kwestia narodowościowa może być priorytetowa w stosunku do twórczości...

a z drugiej strony któryś pisze, że "do niedawna słuchałem tylko Kaczmarskiego". i słuchając twórczości skrajnie prowokującej myślenie można być nadal nacjonalem ?? to chyba kole tylko słyszał a nie słuchał...
stepniarz napisał(a):słuchając twórczości skrajnie prowokującej myślenie można być nadal nacjonalem to chyba kole tylko słyszał a nie słuchał...
Zrozumienie nie wiąże się automatycznie z akceptacją. Często ją wręcz uniemożliwia.
lc napisał(a):Zrozumienie nie wiąże się automatycznie z akceptacją. Często ją wręcz uniemożliwia.
I tak powstaje antykoncepcja :rotfl:
hola hola, ja jestem nacjonalem, jak to mówicie, ale takim łagodnym, toleruję inne narody, ale mam za złe dojczom, ze wywołały 2 wś, a do rusków, to mam całą listę skarg i zażaleń Smile
Paweł Konopacki napisał(a):To, ze jedną piosenkę zadedykował Uacynii Pr nie zmienia faktu, ze czynem i słowem popierał inną UP - Unię Powolności.
Paweł - nie pomyliłeś forów? Wink

Pozdrawiam
Zeratul
Kluczyk napisał(a):ale mam za złe dojczom, ze wywołały 2 wś, a do rusków, to mam całą listę skarg i zażaleń
jak większość ludzi znających historię...
Cytat:Jego piosenki historyczne też są piękne. Np. piosenki o Panu Wołodyjowskim, albo o Podbipięcie
Zasadniczo - smutni ci nacjonaliści.
gredler napisał(a):Zasadniczo - smutni ci nacjonaliści.
A może dowcipni?
lc napisał(a):A może dowcipni?
dowcipni to na pewno ! "przychodzą Żydzi do Hansa..."
stepniarz napisał(a):dowcipni to na pewno ! "przychodzą Żydzi do Hansa..."
No to może pociągnijmy ten dowcip.
Przychodzą Żydzi do Hansa w obozie o nazwie - dajmy na to - "Zgoda" i co dalej?
i dalej można go skończyć na bardzo wiele sposobów, dla których wspólnym mianownikiem jest to, że kończą oni swój żywot w mniej lub bardziej ciekawy sposób. ale to chyba nie wątek z dowcipami...
stepniarz napisał(a):kończą oni swój żywot w mniej lub bardziej ciekawy sposób
Niemcy?
nie inaczej Smile
Gratulacje dla Jaśka i Stepniarza za odgadnięcie mojego małego podstępu z TYM obozem.
Piwo dla obu!
lc napisał(a):Gratulacje dla Jaśka i Stepniarza za odgadnięcie mojego małego podstępu z TYM obozem.
to teraz wyjdę na nie łapiącego aluzji. "ale o so chozii" ? chyba odgadło mi się zupełnie nie chcący Sad( zatem korzystając z prawa złotego strzału proszę o wyjaśnienie Smile
stepniarz napisał(a):to teraz wyjdę na nie łapiącego aluzji. "ale o so chozii" ? chyba odgadło mi się zupełnie nie chcący zatem korzystając z prawa złotego strzału proszę o wyjaśnienie
Proszę uprzejmie.
otóż w obozie Zgoda w Świętochłowicach w okresie od lutego do listopada 1945 r. komendantem był niejaki Salomon Morel (żydowskiego pochodzenia), zaś obóz ten był przeznaczony dla osób głównie ze Śląska, podejrzanych o narodowść niemiecką. W obozie tym popełniono wiele przestępstw przeciwko tym Niemcom, a w przestępstwach tych uczestniczył niejednokrotnie sam Morel. Przestępstwa polegały na katowaniu ludzi a nawet ich zabijaniu.
Przyznam, że ryzykowny był mój krok z tą prowokacją kontynuacji "dowcipu" przychodzą Żydzi do Hansa - ale na pewno przerwałbym go w określonym momencie.

Tak czy siak (choć tu przyznaję, że sam nie jestem bez winy, bo wielokrotnie powtarzałem obozowe kawały /tak samo zresztą jak i ściągałem na rozmaitego rodzaju klasówkach czy egzaminach/) nie powinno robić sobie z tego żartów.

Ukłony i jeszcze raz gratuluję "złotego strzału".
lc
lc napisał(a):komendantem był niejaki Salomon Morel.... na katowaniu ludzi a nawet ich zabijaniu.(żydowskiego pochodzenia)
a to ci ciekawy zwrot w historii...
lc napisał(a):przyznaję, że sam nie jestem bez winy, bo wielokrotnie powtarzałem obozowe kawały
oj ja również i niejednokrotnie bardzo mnie śmieszyły, ale trzeba znać audyt żeby były odpowiednio odebrane. bo żartować, uważam, można ze wszystkiego, jak i rozmawiać można o wszystkim - tylko nie ze wszystkimi i nie zawsze.
stepniarz napisał(a):a z drugiej strony któryś pisze, że "do niedawna słuchałem tylko Kaczmarskiego". i słuchając twórczości skrajnie prowokującej myślenie można być nadal nacjonalem ?? to chyba kole tylko słyszał a nie słuchał...
Cóż, ponieważ cytują tu jak widzę moją wypowiedź to nożyce się odezwą.
Primo - nie jestem nacjonalistą ale konserwatywnym nihilistą, to tylko tak w ramach wyjaśnień
Secundo - to źe dana piosenka pobudza do myślenia, nie znaczy, ze ostateczny rezultat słuchającego będzie zgodny z zamierzeniem autora (JK pewnie by się zdziwił, ile jego piosenek to moje personalne hymny kontrrewolucyjne Big Grin ). To Forum wielbicieli JK, a nie wyznawców JK, więc nie wiem skąd to powszechne zdziwienie, że można słuchać nie podzielać poglądów.
Tertio - znam wielu bardzo rozsądnych i bardzo inteligentnych nacjonalistów. Jak popatrzeć na sprawę z boku to nie ma różnicy czy ktoś obierze za swą wyrocznię interes własnej narodowości, czyli osób z którymi jest jakoś kulturowo i genetycznie powiązanych, czy też Kartę Praw Człowieka...
Dzięcioł Czarny napisał(a):Jak popatrzeć na sprawę z boku to nie ma różnicy czy ktoś obierze za swą wyrocznię interes własnej narodowości, czyli osób z którymi jest jakoś kulturowo i genetycznie powiązanych, czy też Kartę Praw Człowieka...
Hmm... mnie się zawsze zdawało, że (między innymi) nacjonalizm i socjalizm właśnie tym się różnią od (na przykład) konserwatyzmu i liberalizmu, że patrzą na człowieka przez pryzmat masy.
Konserwatyzm i liberalizm prezentują spojrzenie indywidualne, człowiek jako jednostka; dlatego też, zaryzykowałbym, ideologie totalitarne pączkują właśnie z socjalizmu (komunizm, nazizm, faszyzm) i z nacjonalizmu (nazizm, faszyzm).

Oczywiście nie utożsamiałbym totalitarnych mutacji z macierzystymi ideologiami. Myślę, że najlepszą analogią jest porównanie do nowotworu łagodnego, który z czasem może złośliwieć (przy czym socjalizm złośliwieje często, nacjonalizm sporadycznie- tak przynajmniej pokazuje ostatnie 100 lat).
Dzięcioł Czarny napisał(a):(JK pewnie by się zdziwił, ile jego piosenek to moje personalne hymny kontrrewolucyjne Big Grin )
no nie da się zaprzeczyć, że piękno poezji polega między innymi na tym, że każdy może ją odczytać "pod siebie"
Dzięcioł Czarny napisał(a):więc nie wiem skąd to powszechne zdziwienie, że można słuchać nie podzielać poglądów.
jest pewna różnica między nie podzielaniem poglądów, a posiadaniem poglądów głęboko sprzecznych. dla mnie z ogromnej większości piosenek wyziera takie memento - co się dzieje, kiedy nie ma dialogu, jest zacietrzewienie i "moja prawda jest najmojsza".
Dzięcioł Czarny napisał(a):znam wielu bardzo rozsądnych i bardzo inteligentnych nacjonalistów
"bawiłem się" w to kiedyś i z perspektywy mogę śmiało powiedzieć: nie spotkałem. ale moja "przygoda" zakończyła się ładnych parę lat temu, więc może od tego czasu coś ewoluowało... Smile
Dzięcioł Czarny napisał(a):nie jestem nacjonalistą ale konserwatywnym nihilistą
Na czym polega konserwatywny nihilizm?
Ola K. napisał(a):Na czym polega konserwatywny nihilizm?
A właśnie, podpisuję się pod pytaniem Wink
poszanowanie dla tradycyjnego braku wartości? Smile)
Dzięcioł Czarny napisał(a):znam wielu bardzo rozsądnych i bardzo inteligentnych nacjonalistów.
- też znam.
stepniarz napisał(a):nie spotkałem
- smutne. Rozumiem, że ta twoja "zabawa" jest dla Ciebie teraz odrobinę żenującym wspomnieniem? Czyżbyś i siebie głupcem nazywał?
Stron: 1 2 3