Forum o Jacku Kaczmarskim

Pełna wersja: OT z wiersza "Karzeł
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6
Paweł Konopacki napisał(a):
jodynka napisał(a):akurat w tym wypadku użyte przez Pawła słowo "ci" jest formą zdecydowanie bardziej pożądaną, lepiej brzmi. "Zwrócę Tobie uwagę"?
Kuba Mędrzycki napisał(a):aby właśnie zrobić Ci tę przyjemność na dzień dobry w nowym roku.
Państwo chyba nie zrozumiało. Może się też nieprecyzyjnie wyraziłem. Forma "Tobie" byłaby zręczniejsza, gdyby zmienić szyk wyrazów - i o tym pisałem Zręczniej by było powiedzieć:
"Wiedziałem, że Ci się spodoba i szczerze powiedziawszy, napisałem powyższe zdanie z myślą, aby właśnie Tobie zrobić przyjemność na dzień dobry w nowym roku. "
Po pierwsze byłoby zręczniej, bo nie powtarzałoby się dwa razy słowo "Ci". Po drugie byłoby zręczniej, bo w tak ustawionym szyku słów słowo "Tobie" dobitniej wskazuje na adresata jakubkowych działań.
nie wiem, jak pan Kuba, ale pani jodynka jak najbardziej zrozumiała -
otóż zauważ Pawle, że ja zwracam uwagę spaldingowi na to, że niesłusznie uśmiecha się, cytując Ciebie dwukrotnie, a nie odnoszę się do wypowiedzi pana Kuby. Smile
jodynka napisał(a):że ja zwracam uwagę spaldingowi na to, że niesłusznie uśmiecha się, cytując Ciebie dwukrotnie
I pozwól, że zwrócę Tobie uwagę na to, że (moim zdaniem) nawet w Pawłowym przykładzie dla mnie lepiej brzmi "Tobie" Wink

I wersja za otrzymane piwo... specjalnie dle Ciebie, z wyrazami sympatii:

I pozwól, że zwrócę Ci uwagę na to, że (moim zdaniem) nawet w Pawłowym przykładzie dla mnie lepiej brzmi "Tobie" Wink
jodynka napisał(a):otóż zauważ Pawle, że ja zwracam uwagę spaldingowi na to, że niesłusznie uśmiecha się, cytując Ciebie dwukrotnie, a nie odnoszę się do wypowiedzi pana Kuby.
Rozumiem. Ok.
A spalding tak juz ma, że lubi się ładnie uśmiechać. Bo to wesoły człowiek jest po prostu.
spalding napisał(a):I pozwól, że zwrócę Ci uwagę na to, że (moim zdaniem) nawet w Pawłowym przykładzie dla mnie lepiej brzmi "Tobie"
do mnie pijesz, do mnie?
no to piwo! Wink
Paweł Konopacki napisał(a):
jodynka napisał(a):akurat w tym wypadku użyte przez Pawła słowo "ci" jest formą zdecydowanie bardziej pożądaną, lepiej brzmi. "Zwrócę Tobie uwagę"?
Kuba Mędrzycki napisał(a):aby właśnie zrobić Ci tę przyjemność na dzień dobry w nowym roku.
Państwo chyba nie zrozumiało. Może się też nieprecyzyjnie wyraziłem. Forma "Tobie" byłaby zręczniejsza, gdyby zmienić szyk wyrazów - i o tym pisałem Zręczniej by było powiedzieć:
"Wiedziałem, że Ci się spodoba i szczerze powiedziawszy, napisałem powyższe zdanie z myślą, aby właśnie Tobie zrobić przyjemność na dzień dobry w nowym roku. "
Po pierwsze byłoby zręczniej, bo nie powtarzałoby się dwa razy słowo "Ci". Po drugie byłoby zręczniej, bo w tak ustawionym szyku słów słowo "Tobie" dobitniej wskazuje na adresata jakubkowych działań.
Smile

Ale w przeciwieństwie do Jodynki, nie będę się z tego usmiechania tłumaczył. Smile
berseis13 napisał(a):W takim razie, tytuł np. 'Nadzieja' też chyba nie jest zbyt oryginalny, prawda?
Jako tytuł Twojego nowego utworu literackiego o skomplikowanej budowie - nie. Jako tytuł festiwalu im. Jacka Kaczmarskiego - tak.
Luter napisał(a):Jako tytuł Twojego nowego utworu literackiego o skomplikowanej budowie - nie. Jako tytuł festiwalu im. Jacka Kaczmarskiego - tak.
O! Pięknie to napisałeś! I podkreśliłeś jednocześnie, że jesteś lojalny! Brawo! Popieram taką postawę, Lutrze! Trzeba wiedzieć, z kim trzymać i jak mocno sie trzymać.
Tato, dawno już nie działam, to się teraz nie opłaca.
Wszystko sypie się, więc jestem od miesiąca w opozycji -
Jest nas wielu - będzie więcej, Kościół, nauka i praca,
Śledzą nas i byłem już przesłuchiwany na milicji!
Paweł Konopacki napisał(a):O! Pięknie to napisałeś! I podkreśliłeś jednocześnie, że jesteś lojalny! Brawo! Popieram taką postawę, Lutrze! Trzeba wiedzieć, z kim trzymać i jak mocno sie trzymać.
Pawle, ze smutkiem stwierdzam, że opanowała Cię jakaś mania doszukiwania się układów, "trzymania się", lojalności etc. Czyżbyś zaraził się tym od byłego premiera? Ja rozumiem, że w odtwarzaniu piosenek Kaczmarskiego widzisz - być może - swój sposób na życie, ale bądź łaskaw na mnie takiego myślenia nie przelewać. Przecież jedyne co mnie wiąże z tematem Jacek Kaczmarski to bezgraniczne uwielbienie dla jego twórczości. A do tego nie potrzebuję z nikim trzymać i nikomu być lojalny. Przecież ja się nigdzie nie pcham, nie gram za zwrot kosztów podróży w wysokości dwóch tysięcy złotych, nie staram się nigdzie wywindować po niczyim nazwisku ani pseudonimie. Tego nie da mi się zarzucić. Ty wiesz o tym doskonale, Pawle, a jednak piszesz swoje. To chyba grzech, nie?
Luter napisał(a):Jako tytuł festiwalu im. Jacka Kaczmarskiego - tak.
A moim zdaniem to niezbyt oryginalny tytuł, ale cóż, ludzkie gusta się różnią.
Luter napisał(a):Czyżbyś zaraził się tym od byłego premiera?
Patrz, że też właśnie o to samo chciałem Cię zapytać. Chciałem Cię zapytać, czy aby przypadkiem były premier nie zaradził Cię stwierdzeniem "wbrew oczywistym faktom". Zdaje się, że mówiono nawet na ex-szefa URM "Jarosław Oczywisty".
Luter napisał(a):Przecież jedyne co mnie wiąże z tematem Jacek Kaczmarski to bezgraniczne uwielbienie dla jego twórczości. A do tego nie potrzebuję z nikim trzymać i nikomu być lojalny.
No właśnie! Nie potrzebujesz, a jednak jesteś. I jeszcze ostentacyjnie dajesz temu wyraz. I to jest zastanawiające! Ja myślę, ze masz silną potrzebę indentyfikacji z grupą. Tylko nie wiem, czy akurat ta grupa, którą wybrałeś ma potrzebę identyfikacji z Tobą. No, ale to nie moje zmartwienie.
Luter napisał(a):A do tego nie potrzebuję z nikim trzymać i nikomu być lojalny. Przecież ja się nigdzie nie pcham, nie gram za zwrot kosztów podróży w wysokości dwóch tysięcy złotych, nie staram się nigdzie wywindować po niczyim nazwisku ani pseudonimie
Lutrze, cieszę się, że wraca do Ciebie Twoje, znane nam wszystkim, angielskie poczucie humoru.
Luter napisał(a):Tego nie da mi się zarzucić
Wiesz, Lutrze, im częściej powtarzasz, jak bardzo jesteś szczery, życzliwy, albo tez czysty w swych intencjach, tym - wybacz - stajesz się mniej wiarygodny. Zamiast mówić o swoich intencjach, o szczerości, zyczliwości - po prostu w końcu bądź zyczliwy, szczery itd. Skończmy z deklaracjami, Lutrze! Człowiek zyczliwi i szczery nie musi wciąż innym wmawiać, ze taki jest.
Poza tym, Lutrze, jak wiesz, pisząc, ze czegoś tam nie mozna Ci zarzucić, stajesz się adwokatem we własnej sprawie. A przecież nie musisz! Wszak - wtedy, gdy pisałeś swój post - nikt niczego Ci nie zarzucił. Po co więc się na wszelki wypadek bronisz? A może jakieś wyrzuty sumienia (trudne słowo!) Cię gryzą?
Luter napisał(a):Przecież jedyne co mnie wiąże z tematem Jacek Kaczmarski to bezgraniczne uwielbienie dla jego twórczości.
Lutrze, niebacznie chyba, napisałeś najświętszą prawdę pod słońcem. To rzeczywiście jedyna rzecz, która wiąże Cię z moim ojcem.
berseis13 napisał(a):W takim razie, tytuł np. 'Nadzieja' też chyba nie jest zbyt oryginalny, prawda?
zupełnie przypadkiem trochę mi pojechałaś Wink
pozdrawiam serdecznie
ps w tej sytuacji:
berseis13 napisał(a):To rzeczywiście jedyna rzecz, która wiąże Cię z moim ojcem.
ja bym napisał "Ciebie" Wink
k. napisał(a):
berseis13 napisał(a):To rzeczywiście jedyna rzecz, która wiąże Cię z moim ojcem.
ja bym napisał "Ciebie" Wink
Sens ten sam, a nie chce mi się edytować posta Smile
k napisał(a):
berseis13 napisał(a):To rzeczywiście jedyna rzecz, która wiąże Cię z moim ojcem.
ja bym napisał "Ciebie" Wink
A ja bym napisał:
Cytat:Stach, ty nie pchaj się gdzie nie szukają ciebie,
Wyżej tyłka nie podskoczysz, to pamiętaj,
Swoje rób i więcej nie pouczaj mnie,
Matka w domu chce zobaczyć ciebie na święta!
Paweł Konopacki napisał(a):Po co więc się na wszelki wypadek bronisz? A może jakieś wyrzuty sumienia (trudne słowo!) Cię gryzą?
Pawle, jeśli Ciebie nie gryzą wyrzuty sumienia, to na tym forum nikogo już nie muszą.

[ Dodano: 3 Styczeń 2008, 23:09 ]
berseis13 napisał(a):
Luter napisał(a):Przecież jedyne co mnie wiąże z tematem Jacek Kaczmarski to bezgraniczne uwielbienie dla jego twórczości.
Lutrze, niebacznie chyba, napisałeś najświętszą prawdę pod słońcem. To rzeczywiście jedyna rzecz, która wiąże Cię z moim ojcem.
Paciu, o własnym ojcu nie masz bladego pojęcia; o mnie - tym bardziej. Szczęśliwie nie masz monopolu na ustalanie wykładni w tym względzie.

Wszystkiego dobrego i niech Ci się wiedzie,
KN.
Luter napisał(a):
Simon napisał(a):Przy okazji ja też wyjaśnię: w tym "sporze o recenzję" nie bronię Lutra. Bronię recenzji.
Problem w tym, że dla Seima i Pawła te dwie sprawy są chyba nierozdzielne. Oni chyba po prostu nie potrafią odnieść się do treści.
Otóż nie, recenzja to recenzja! Powinna być obiektywna, a ta za cholerę nie jest przez nazwisko autora. Gdyby popełnił ją recenzent obiektywny to byłaby jakaś domniemana pewność że wziął pod uwagę wszystkie aspekty. A ty wziąłeś tylko te ,do których mogłeś się przyczepić. Zresztą ta recenzja bardzo przypomina mi słowa które powiedział kiedyś Jacek Kaczmarski o innym wierszu. Czy ty aby nie wykombinowałeś malej przeróbki adaptacyjnej jego tekstu?
Seim napisał(a):Zresztą ta recenzja bardzo przypomina mi słowa które powiedział kiedyś Jacek Kaczmarski o innym wierszu.
Cóż, to dla mnie wielki komplement na który z pewnością nie zasłużyłem. Nie spodziewałem się usłyszeć czegoś takiego - zwłaszcza od Ciebie. Niezależnie więc od Twoich intencji - szczerze Ci za te słowa dziękuję.
Seim napisał(a):Czy ty aby nie wykombinowałeś malej przeróbki adaptacyjnej jego tekstu?
Wyobraź sobie, że nie! A mógłbyś ten tekst Jacka tutaj zamieścić albo chociaż wskazać o który tekst chodzi?
Luter napisał(a):Paciu, o własnym ojcu nie masz bladego pojęcia;
mmhmm. Rzeczywiście, za to TY wiesz wszystko, łącznie z tym jaki kolor majtek nosił, i jaka była jego ulubiona przyprawa.
Luter napisał(a):Paciu, o własnym ojcu nie masz bladego pojęcia;
Oszszsz..Ty w życiu ...jedyna. :rotfl: :rotfl: .
Luter napisał(a):Wszystkiego dobrego i niech Ci się wiedzie,
Lutrze, składałeś już zyczenia kilka razy. Czy fakt, że je ciągle powtarzasz nalezy interpretować w ten sposób, że mogą byc one nie do końca szczere? Big Grin
Seim napisał(a):Zresztą ta recenzja bardzo przypomina mi słowa które powiedział kiedyś Jacek Kaczmarski o innym wierszu
Czy chodzi Ci o te słowa, w których JK cytował Miłosza?
berseis13 napisał(a):Ale mimo wszystko, boli, kiedy czytam kłamstwa o tym, jak to moja rodzina traktuje mnie jak 'zgniłe jajo', czy też, że 'babcia nie chciała mnie widzieć na oczy'.
Paciu, nie widzisz albo nie chcesz zauważyć, że najbardziej kompromitujące informacje na Twój temat podaje tutaj nie kto inny jak właśnie Ty z Pawłem! Choćby informacja o babci. Fakt, powiedziałem o tym Pawłowi w prywatnej rozmowie, ale to przecież Ty to wywlokłaś na Forum! Wywlokłaś, żeby oskarżyć mnie o rzekome pomówienia, ale fakt jest faktem: to przecież nie ja rozpowszechniłem tę wiadomość, a Ty sama, Paciu. Jeśli ktoś nie wierzy, można przecież sprawdzić... Podobnie informacja o tym, że Twój własny ojciec wyrzucił Cię z domu, nie mogąc już z Tobą wytrzymać. Tę informację wyciągnął Konop w ramach "trzepania dywanu". Ja nic na ten temat nie mówiłem ani nie pisałem, choć Twoje wyczyny z tamtego czasu znałem przecież na bieżąco. Trzecim przykładem autokompromitacji jest ten nieszczęsny list do "Charakterów". Czy ja go pisałem? Czy ktokolwiek namawiał Cię do tego? Czy ja w ogóle mam cokolwiek wspólnego z publikacją tego listu?
Wyżej opisane fakty można sprawdzić. Oskarżanie mnie o szkodzenie Ci albo o rozpowszechnianie kłamstw na Twój temat jest więc śmieszne podwójnie: po pierwsze - nikt inny jak Ty sama najbardziej szkodzisz swojemu wizerunkowi, a po drugie - żadnych kłamstw nigdy o Tobie nie opowiadałem. Nawet jeśli cokolwiek mówię o Tobie komuś prywatnie, to nigdy nie są to kłamstwa.
Paciu, przecież jest prawdą, że krewni i znajomi Twojego ojca są oburzeni tym, co opowiadałaś o nim w środkach masowego przekazu oraz tym, co rozpowiadasz o nim prywatnie. Nie jest tak?
Prawdą jest, że w tak zwanym realu, w rozmowach z bliskimi Twojego ojca płaczesz i przepraszasz za to, co o nim opowiadałaś. Nie jest tak?
berseis13 napisał(a):Lutrze, to jest MOJA rodzina, rodzina której miałam przez całe życie bardzo mało, jak śmiesz wypisywać i przekazywać takie kłamstwa? kłamstwa na mój temat?
Paciu, kłamstwem jest oskarżanie mnie o przekazywanie kłamstw na Twój temat.
berseis13 napisał(a):Jak możesz odczuwać przyjemność wypisując tak bolesne dla drugiego człowieka teorie?
Nie wypisuję żadnych teorii i nie odczuwam z tego powodu żadnej przyjemności. Przyjemność to chyba odczuwasz Ty z Pawłem, zajmując się tak zwanym trzepaniem dywanu.

[ Dodano: 5 Styczeń 2008, 14:51 ]
Elzbieta napisał(a):Bo jednak przy np.kawiarnianym stoliku, czy w domu przy kawie -prawie nikt nie obraza swoich gospodrzy/gosci. Internet pozwala nam pisac jako uz.kret53 i w ten sposob rozmyc jakos odpowiedzialnosc za slowa. Nawet gdy wiemy kto za nick'iem sie ukrywa, to niestety nie myslimy, ze to zywy, prawdziwy czlowiek.To samo co powiemy tu, prywatnie bedzie brzmiec inaczej, pewnych slow twarza w twarz jednak nie powiemy.Tzw. dobre wychowanie bedzie nas powstrzymywac. Nie nawrzucamy tez szefowi w pracy, ale tu mozemy byc bezkarni -bo bez przesady, jaka to kara ostrzezenie?
Niestety, to prawda. Tacy użytkownicy jak "berseis13", "Szymon" czy "Paweł Konopacki" diametralnie inaczej zachowują się w tak zwanym realu niż w sieci. W realu są uprzejmi i wrażliwi na uprzejmość, nie są wulgarni, nie ma w nich tej buty i bezwzględności. W realu nie mieliby odwagi wyartykułować większości pomówień, na które w sieci pozwalają sobie bez skrępowania.
berseis13 napisał(a):i jaka była jego ulubiona przyprawa.
Sól ??
Przemek napisał(a):
berseis13 napisał(a):i jaka była jego ulubiona przyprawa.
Sól ??
Nie, sól była jednym z głównych składników jego diety Smile Ojciec uwielbiał Tabasco, i cykorię.

Lutrze: Ok, masz rację. To co mówisz, jest świętą prawdą. Mhmm.
berseis13 napisał(a):Lutrze: Ok, masz rację. To co mówisz, jest świętą prawdą. Mhmm.
Ależ ja to wiem, Paciu. Po co miałbym zmyślać?
Luter napisał(a):Po co miałbym zmyślać?
Z przyzwyczajenia Smile

A teraz Cię pozdrawiam (darujmy sobie życzenia) i kończę dyskusję z Tobą w tym wątku.

-PK
berseis13 napisał(a):i kończę dyskusję z Tobą w tym wątku.
... by zacząć ją w innym Smile
berseis13 napisał(a):Lutrze: Ok, masz rację. To co mówisz, jest świętą prawdą
Z mojego punktu widzenia może to nie jest święta - ale zawsze prawda. Wszak dowiedziałem się o tych świnstwach ze strony Lutra od Was.
Luter napisał(a):Paciu, przecież jest prawdą, że krewni i znajomi Twojego ojca są oburzeni tym, co opowiadałaś o nim w środkach masowego przekazu oraz tym, co rozpowiadasz o nim prywatnie. Nie jest tak?
jest tak! I co w związku z tym? Ludzie są oburzeni, bo oto znalazł się ktoś, kto nie tylko nie przyklęknął przed pomnikiem, ale jeszcze pokazał ciemną stroną osoby, której pomnik wystawiono. Tak niestety bywa z bezkrytycznymi adoratorami świętości, że nie chcą wiedzieć, iż święty - świętym nie był.
Luter napisał(a):Prawdą jest, że w tak zwanym realu, w rozmowach z bliskimi Twojego ojca płaczesz i przepraszasz za to, co o nim opowiadałaś. Nie jest tak?
Prawdą jest, że w realu Pacia przyznawała, iż nie wiedziała, co ją może za przekazanie jej prawy o ojcu spotkać.
Luter napisał(a):Paciu, kłamstwem jest oskarżanie mnie o przekazywanie kłamstw na Twój temat.
Lutrze, kłamstwem jest oskarżanie Paci o przekazywanie kłamstw o jej Czcigodnym Starym.

[ Dodano: 6 Styczeń 2008, 00:43 ]
Luter napisał(a):Tacy użytkownicy jak "berseis13", "Szymon" czy "Paweł Konopacki" diametralnie inaczej zachowują się w tak zwanym realu niż w sieci. W realu są uprzejmi i wrażliwi na uprzejmość, nie są wulgarni, nie ma w nich tej buty i bezwzględności. W realu nie mieliby odwagi wyartykułować większości pomówień, na które w sieci pozwalają sobie bez skrępowania.
Lutrze, no to zapraszam! Zróbmy sobie taką Karczmę w realu, co? Powtórzę każdy zarzut lub - jak wolisz - wytłumaczę się z każdego zarzutu, jaki sformułowałem w Sieci. Zaprosimy gości i powiemy sobie wszystko. Wskaż miejsce i czas! Ustalimy zasady - publicznie - na jakich miałaby się taka debata odbyć.
Tak, Lutrze, to jest wyzwanie! Podejmiesz?

[ Dodano: 6 Styczeń 2008, 00:47 ]
Luter napisał(a):Przyjemność to chyba odczuwasz Ty z Pawłem, zajmując się tak zwanym trzepaniem dywanu.
A ja mam wrażenie, Lutrze, że jednak przyjemność z trzepania czerpiesz przede wszystkim Ty. Tyle, że - wybacz - ja bym tej Twojej przyjemności nie nazwał "trzepaniem dywanu"

[ Dodano: 6 Styczeń 2008, 01:03 ]
Jeszcze małe uzupełnienie:
proponuję Lutrowi publiczną rozmowę - coś na zasadzie debaty, w której każdy może powiedzieć dokładnie tyle, ile chce. Jednocześnie w takiej debacie każdy uczestnik będzie musiał wytłumaczyć się dokładnie z tego zarzutu, który sformułuje adwersarz. Mam wrażenie, że rzeczywistośc wirtualna takiej możliwości nie daje. Zawsze w Necie pozostaje jakiś margines niedopowiedzeń, możliwość rozmycia ważnych spraw, możliwość zmilczenia uwag formułowanych przez drugą stronę.
Luter twierdzi, że w realu zachowujemy się inaczej, niż w Necie. No to sprawdźmy, czy ma rację! Sprawdźmy to na przykładzie moim i Lutra - dwóch głównych kołtunów Forum. Wyjaśnijmy sobie wszystko! Wytłumaczmy się z tego, z czego nie potrafimy się wytłumaczyć przez kilka lat. I niech to się odbędzie przy udziale publiczności - zarówno tej. która skłania się ku Lutrowi, jak i tej, która skłania się ku mojej postawie w kwestii szeroko pojętej kaczmaroligicznej Sprawy. Szczegółowe zasady takiej rozmowy są, jak sądzę, do ustalenia. Możemy te detale dogadać wspólnie, tutaj!

Zapraszam! A Ciebie, Lutrze, zapraszam szczególnie!
Zróbmy, Lutrze, to, czego bałeś się dwa lata temu, a czego sam byłeś wówczas pomysłodawcą. Ale pamiętaj, że - jeśli do tego dojdzie - publika będzie szersza.

pozdrawiam!
Pawle, miałem nie pisać "o kurwa" więc napiszę:
Zastanów się nad tym co napisałeś, bo chyba sens tych słów może się wydać groteskowy nawet dla Ciebie (autora), z własza w kontekscie słów Lutra, który jest zmęczony "karczemną awanturą".

[ Dodano: 6 Styczeń 2008, 01:24 ]
głupi brak możliwości edytowania, piszę na leżąco i "z właszcza" miało być "zwłaszcza"

a zamiast "zmęczony" miało być "chyba zmęczony"
Zbigniew napisał(a):z własza w kontekscie słów Lutra, który jest zmęczony "karczemną awanturą".
Widzisz, a mnie się zdaje, że karczemna awantura może trwać w nieskończoność. I Luter, póki ma wzrok, umysł mozliwie jasny oraz władzę w palcach, będzie w tej awanturze brał czynny udział. Baaa, będzie tą awanturę inicjował - tak samo zresztą, jak i ja.
Proponuję, aby dotychczasowe boje jakoś podsumować, jakoś wykrystalizować stanowiska, w jakiś sposób zakończyć to, co do tej pory zostało powiedziane. Proponuję, aby zmierzyć się publicznie w realu, przy świadkach, na ubitej ziemi. Sprawdźmy, czy jest tak, jak mówi Luter - czy w realu będziemy mówić co innego, niż w Sieci? Czy będziemy mieli odwagę powtórzyć sobie w oczy, przy świadkach, to samo, co mówimy zza zasłony monitora.
Zbigniew, jak to Ty tak ładnie ostatnio napisałeś, czego miałeś nie pisać? :rotfl:
Stron: 1 2 3 4 5 6