Forum o Jacku Kaczmarskim

Pełna wersja: OT z wiersza "Karzeł
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6
Paweł Konopacki napisał(a):O widzisz, Freedzie, mniej więcej o tym mówiłem.
Ale ja wcale nie czuję się jakbym istniał w jakiejś grupie. Jakiej grupie? O co chodzi?

Ty wszystko wiesz, ale, czy wiesz dlaczego tak myślisz? Bo chcesz byc tym który jest przeciw grupie. To sobie tę grupę tworzysz. Po co masz tłumaczyc swoje stanowisko skoro wszyscy wiedzą o co Ci chodzi?
Ale o co chodzi?
LOL - wszyscy postanowili pognębić biedną Pacię Tongue
Pawle - cały czas siedzę na forum i wyszukuję najbardziej złośliwe posty, żeby za nie piwo postawić.. A co!

Tak serio - mnie np. wiersze Paci nie poruszają.
Zwykle nie rozumiem, co autorka miała na myśli.
W wypadku akurat tego wiersza - po wyjaśnieniach Paci (nawiązanie do filmu) staje się on bardziej zrozumiały, co nie zmienia faktu, że nadal mnie nie porusza...

Jak może zauważyłeś - ja we "Własnej twórczości" wypowiadam się rzadko - jestem tylko prostym informatykiem i nie znam się na poezji. Mogę jedynie pisać o subiektywnych odczuciach (podoba mi się/nie podoba mi się). Staram się nie pisać postów w stylu "nie podoba mi się Twój wiersz", bo IMHO nic nie wnoszą one do tematu. Zdarza się jednak, że ktoś jest w stanie lepiej ująć moje zastrzeżenia i pokusi sie o "poważną" recenzję danego utworu - w takim wypadku właśnie stawiam forumowe piwo, aby zaznaczyć, że recenzent nie jest odosobniony w swojej opinii...
Oczywiście znacznie łatwiej tworzyć spiskowe teorie o grupach niż przyjąć, że wiersze Paci mogą się po prostu niektórym ludziom nie podobać - otóż mi się np. z reguły nie podobają i nawet gdyby sam JK (tu nawiązanie do zamieszczania recenzji) powiedział, że są wspaniałe, to i tak by mnie nie przekonał...

Pozdrawiam
Zeratul
Zerat, stawiam piwo - w kupie siła! Big Grin
Zeratul napisał(a):Oczywiście znacznie łatwiej tworzyć spiskowe teorie o grupach niż przyjąć, że wiersze Paci mogą się po prostu niektórym ludziom nie podobać
Jak być może zauwazyłeś, Zeratulu, nigdzie nie napisałem, że wiersze Paci mają się ludziom podobać a jeśli ktoś krytykuje to jest zły, nuiedobry itp.
Mam wrażenie, ze od początku tej dyskusji moje stanowisko jest inne i nie dotyczy ono jakkolwiek samej zasady krytykowania - którą akceptuję. Akceptuję też zasadę, wedle której osoba zamieszczająca wiersz na forum musi się pogodzić z faktem, ze będzie komentowana i krytykowana. Także zasada nieskrępowanej możliwości wypowiedzi nie jest mi obca i ją także akceptuję.
Moje stanowisko dotyczy aktywności niektórych osób i bierności innych, którzy tą aktywność tolerują, udają, że jej nie widzą, bagatelizują.
Zeratul napisał(a):Oczywiście znacznie łatwiej tworzyć spiskowe teorie o grupach

No tak...spiskowe teorie.... A cóż mogłoby być innego?
Paweł Konopacki napisał(a):
Zeratul napisał(a):Oczywiście znacznie łatwiej tworzyć spiskowe teorie o grupach
No tak...spiskowe teorie.... a cóż mogłoby być innego?
Pawle - wiedziałem, że nie omieszkasz tego skomentować, ale celowo użyłem takiego określenia - Twojej retoryki w tym momencie inaczej nazwać nie można.

Pozdrawiam w imieniu Wielkiej Loży (szyderców? Wink )
Zeratul
Zeratul napisał(a):Twojej retoryki w tym momencie inaczej nazwać nie można.
Oczywiście, że nie można. Zważywszy, jeśli się z góry nie chce jej zrozumieć.
Dobra! Niewazne!


Wszystkieg dobrego !!!
Paweł Konopacki napisał(a):Dobra! Niewazne!
Wszystkieg dobrego !!
o, i tego się trzymajmy!
Bawcie się dobrze dzisiejszej nocy! Smile
Paweł Konopacki napisał(a):Moje stanowisko dotyczy aktywności niektórych osób i bierności innych, którzy tą aktywność tolerują, udają, że jej nie widzą, bagatelizują.
Pawle - a konkretnie?
Skoro rozkładasz tak akcenty - ja znajduję się w grupie osób biernych. Napisałem raz, że wiersze Pati do mnie nie trafiają i uważam, że to wystarczy. Natomiast czy moją "bierność" można nazwać tolerowaniem "aktywności niektórych osób"? O co jak o co - ale o tolerancję trudno mnie posądzić... :rotfl: Czy oczekujesz ode mnie, że nie mając nic do powiedzenia na temat samych wierszy - będę się wypowiadał na temat tych, którzy na ich temat coś do powiedzenia mają? Czy gdybym zaczął sypać złośliwościami pod adresem krytyków - to byłbym już we właściwym obozie? Bo nie jestem w stanie dyskutować z nimi merytorycznie: nie znajduję argumentów.
Zastanawia mnie czemu uważasz, że BAGATELIZUJĘ "aktywność niektórych osób"? Co Twoim zdaniem powinienem robić/pisać, być uznał, że tej aktywności nie bagatelizuję? Czy tylko pisać panegiryki? Czy coś więcej?
Dziwi mnie Twa zajadłość i przezierająca między wersami pogarda dla krytyków - zwłaszcza, że większości z tych osób wprost niepodobna oskarżyć o złośliwość forumową (Freed, jodynka, Zerat). Twoi/Wasi główni oponenci prawie się tu nie wypowiadają. A jak na razie największą złośliwością wykazuje się nadworny panegirysta (przepraszam za moją własną złośliwość Big Grin ), nazywając np. najbardziej merytoryczny wywód w tym wątku - pseudonaukowym. Czy gdyby nie napisał go matematyk a polonista - przestałby być pseudonaukowy a zyskałby znamiona naukowego właśnie? Aparat pojęciowy z zakresu teorii literatury jest jaki jest. I jeśli bywa wykorzystywany zgodnie ze swoim przeznaczeniem - nie widzę powodu, by go deprecjonować.
Stary, rozumiem ze to jest dyskusja i wiele można sobie wybaczyć ale przecież nie gadanie oczywistch bzdur. Na pewno nie korzystasz z usług lekarza, którego cała wiedza bierze się z właśnie przeczytanego podręcznika anatomii, zakładam też że nie chodzisz do dentysty, który swą wiedzę czerpie z reklam pasty blend-a-med, do budowy domu nie zatrudniłbyś cukierników. Dlaczego więc analizowanie wierszy kogoś, kto prawdopodobnie posiada wielki talent, jest mu potrzebna pomoc, wskazówki, powierzasz jakiemuś szarlatanowi? Zapewniam Cię że gdyby chodziło o pomoc przy rozwiazaniu prostaty pochodnej sam zwróciłbym się do Krzysztofa. Tym bardziej że Krzysztof nie ukrywa swych intencji jakie mu towarzyszyły przy pisaniu swojego wywodu.

Ponieważ jest to mój ostatni post w tym roku: Życzę Wszystkim wszelkiej pomyślności i wytrwałości w realizacji marzeń! Smile
Seim napisał(a):Na pewno nie korzystasz z usług lekarza, którego cała wiedza bierze się z właśnie przeczytanego podręcznika anatomii, zakładam też że nie chodzisz do dentysty, który swą wiedzę czerpie z reklam pasty blend-a-med, do budowy domu nie zatrudniłbyś cukierników.
Owszem. Dlaczego też - z tych właśnie powodów - nie mogę się zgodzić z Twymi opiniami-panegirykami.
Paweł Konopacki napisał(a):Poddam Ci takie zagadnienie pod rozwagę: jest rzeczą po wielokroć stwierdzoną (w zasadzie to, co teraz napiszę jest oczywizmem), że inaczej zachowują się ludzie w grupie a inaczej - indywidualnie. Otóż np. kiedy na przystanku stoi dwoje ludzi i nagle
jednego zaczyna okładać trzech oprychów, istnieje spora szansa, że ten drugi z czekających na autobus będzie jakoś interweniował. Może zadzwoni na policję, może będzie się starał uspokoić napastników, może stanie w obronie? W każdym razie coś zrobi.
Natomiast, kiedy na przystanku stoi 20 osób, i do jednej podejdzie trzech oprychów a następnie zaczną ją okładać - istnieje duże prawdopodobieństwo, że nie zareaguje nikt. Nawet, oddalając się od miejsca pobicia, nikt z osobna nie skontaktuje się z policją. Tak się zazwyczaj dzieje! Czemu?
no więc Pawle, jeżeli na forum istnieje grupa i ktoś wrzuca wiersz, powiedzmy bardzo dobry to każdy powinien czekać aż ktoś inny go skomentuje - tak? i w sumie nie powinien go skomentować nikt? czy ma tu działać inna zasada głosząca, że jak ktoś już się odezwie to reszta go poprze? ale jeśli tak, to powinniśmy sie zasugerować recenzją, którą wrzuciła Patrycja, albo zachwytami Seima.

Jeżeli natomiast uważasz, że oprychami są ci, którzy ośmielają się krytykować to trochę mi Ciebie żal, bo obawiam sie, że zapłacisz za nieuzasadnione wezwanie patrolu. Pech polega bowiem na tym, że w tej określonej sytuacji tylko ludzie, którzy nie lubią KN i KM mogą w ciemno bronić Twojej sprawy, a ci, którzy nauczyli sie myśleć niezależnie mają przykry obowiązek się z nimi (tj. z KN i KM) zgadzać - też mnie to boli, ale nic nie poradzę.

Swoją drogą byłoby miło gdybyście przestali posługiwać się argumentem o częstotliwości komentowania wierszy w tym dziale - bo z całym szacunkiem dla pierwszego krytyka Seima jego obecność w tym dziale i to zarówno jej częstotliwość jak i jego wypowiedzi pozwalają, jak sie zdaje nie tylko mi, uznać jego opinie za cokolwiek mało wiarygodne; mimo mojego szacunku dla szczerości jeśli ktoś otwarcie przyznaje że wiersz mu się podoba bo "lubi kiedy go lubią", to mi się odechciewa polemiki (choć akurat wtedy chce mi się co innego).
życząc udanego roku pozdrawiam
k. napisał(a):no więc Pawle, jeżeli na forum istnieje grupa i ktoś wrzuca wiersz, powiedzmy bardzo dobry to każdy powinien czekać aż ktoś inny go skomentuje - tak? i w sumie nie powinien go skomentować nikt? czy ma tu działać inna zasada głosząca, że jak ktoś już się odezwie to reszta go poprze? ale jeśli tak, to powinniśmy sie zasugerować recenzją, którą wrzuciła Patrycja, albo zachwytami Seima.

Jeżeli natomiast uważasz, że oprychami są ci, którzy ośmielają się krytykować to trochę mi Ciebie żal, bo obawiam sie, że zapłacisz za nieuzasadnione wezwanie patrolu. Pech polega bowiem na tym, że w tej określonej sytuacji tylko ludzie, którzy nie lubią KN i KM mogą w ciemno bronić Twojej sprawy, a ci, którzy nauczyli sie myśleć niezależnie mają przykry obowiązek się z nimi (tj. z KN i KM) zgadzać - też mnie to boli, ale nic nie poradzę.

Swoją drogą byłoby miło gdybyście przestali posługiwać się argumentem o częstotliwości komentowania wierszy w tym dziale - bo z całym szacunkiem dla pierwszego krytyka Seima jego obecność w tym dziale i to zarówno jej częstotliwość jak i jego wypowiedzi pozwalają, jak sie zdaje nie tylko mi, uznać jego opinie za cokolwiek mało wiarygodne; mimo mojego szacunku dla szczerości jeśli ktoś otwarcie przyznaje że wiersz mu się podoba bo "lubi kiedy go lubią", to mi się odechciewa polemiki (choć akurat wtedy chce mi się co innego).
życząc udanego roku pozdrawiam
no to stary jesteś w stadzie ....
Simon napisał(a):azywając np. najbardziej merytoryczny wywód w tym wątku - pseudonaukowym.
Moim zdaniem ten, jak go trochę na wyrost nazwałeś, wywód to taki właśnie bełkocik faceta, który udaje, że jest znakomitym specjalistą - lekarzem, bo przeczytał jeden poradnik z zakresu medycyny. Porównanie użyte przez Seima jest znakomite.
Nazywać gadaninę Lutra merytoryczna recenzją to jakby ochrzcić kowalstwo mianem stomatologii albo rzeźnictwo mianem chirurgii.
Simon napisał(a):Dziwi mnie Twa zajadłość i przezierająca między wersami pogarda dla krytyków
O nie! To nie jest pogarda dla krytyków. To jest pogarda, albo lepiej powiedzieć, brak większego zainteresowania dla tego, co niektórzy piszą. Przykładowo, postów użytkownika k ostatnio nie czytam. No przykro mi, ale nie chce mi się. Samego użytkownika k jednak bardzo szanuję i nic, absolutnie do niego nie mam.
A zajadłość? Niee, zajadłości też nie ma. Zaby była zajadłość musiało by być jakieś poważniejsze zaangazowanie emocjonalne.
Simonie, czy uważasz, że zdanie na temat wierszy Paci albo jakieś tam mechanizmy grupowe, które funkcjonują - otóż, czy uważasz, że to mi spędza sen z powiek, że budzi jakieś poważniejsze emocje? Nie budzi. Piszę, co myślę, bo mam akurat ochotę pisać. Ale to nie są sprawy życia i śmierci, czy choćby sprawy ważne. Opinia na temat wierszy Paci - kto by z Forumowiczów jej nie artykułował - też od biedy mi wisi. Ona nie ma żadnego wpływu na to, co odnośnie tych wierszy myślę. Na forum nie ma osoby, z której zdaniem w zakresie krytyki literackiej bym się liczył. Oczywiście nie znaczy to, ze w ogóle nie ma takiej osoby - absolutnie nie.
Nota bene, zabawne jest, że Państwo piszecie do mnie tak, jakbym te wiersze gdziekolwiek w sposób szczególny chwalił lub też zabraniał kategorycznie krytykować. A przecież nigdzie nie chwaliłem i krytykować nie zabraniałem.
Od początku, mam wrażenie, mówimy- każdy z nas - trochę o czym innym. I jak tu się taką dyskusją przejmować? Wink

pozdrawiam entuzjastycznie bo noworocznie
Paweł Konopacki napisał(a):Moim zdaniem ten, jak go trochę na wyrost nazwałeś, wywód to taki właśnie bełkocik faceta, który udaje, że jest znakomitym specjalistą - lekarzem, bo przeczytał jeden poradnik z zakresu medycyny.
Hm... Zatem w zasadzie każdy z forumowiczów, który miałby ochote zrecenzować te wiersze - może sobie swoją recenzją np. podetrzeć... A priori będzie traktowany tak, jak to powyżej zaznaczyłeś: jako "specjalista, który udaje, że jest znakomitym lekarzem". Łącznie z Seimem. No, ale wg Ciebie Seim to mistrz porównań, a np. k. niewart jest nawet czytania.
Paweł Konopacki napisał(a):Piszę, co myślę, bo mam akurat ochotę pisać.
Aaaa, to trzeba było tak od razu. Wink
Seim do Freeda napisał(a):rozumiem że na razie masz po prostu nieodpartą potrzebę pisania.
hmm, Seim, czyli najlepiej byłoby, gdybyśmy nic nie pisali? To by dopiero mogło zostać odczytane jak ignorancja grupowa...
z resztą:
Paweł Konopacki napisał(a):Piszę, co myślę, bo mam akurat ochotę pisać.
Ja np. nigdy nie piszę, kiedy nie mam na to ochoty. Ale jeśli już piszę to zawsze to, co myślę.
Paweł Konopacki napisał(a):Przykładowo, postów użytkownika k ostatnio nie czytam.
nie przejmuj się, ja też ich nie czytam.
pozdrawiam serdecznie
k
k. napisał(a):ci, którzy nauczyli sie myśleć niezależnie mają przykry obowiązek się z nimi (tj. z KN i KM) zgadzać - też mnie to boli, ale nic nie poradzę.
A czemuż to, Mroziu, przykro jest się ze mną zgadzać?
Paweł Konopacki napisał(a):Moim zdaniem ten, jak go trochę na wyrost nazwałeś, wywód to taki właśnie bełkocik faceta, który udaje, że jest znakomitym specjalistą - lekarzem, bo przeczytał jeden poradnik z zakresu medycyny.
Ja rozumiem, że jesteś impregnowany na wszelkie niezależne myślenie; interesuje Cię tylko opinia klakierów - i wtedy jest to opinia wartościowa, choćby ci klakierzy-recenzenci byli fachowcami od węgla brunatnego.
Argumenty w stylu, że wypowiadać się na dany temat może tylko ktoś, kto jest z wykształcenia fachowcem w tym temacie, to są argumenty po prostu głupie. Gdyby już jednak stosować tę zasadę, to po pierwsze - Ty powinieneś milczeć, bo przecież w gruncie rzeczy na niczym się nie znasz; potrafisz jedynie nieudolnie udawać erudytę, robiąc przy okazji rażące błędy ortograficzne. Po drugie - akurat Simon jest z wykształcenia polonistą, co da się zresztą zauważyć nawet przy odrobinie dobrej woli.
A Karol jest, zdaje się, nawet doktorem filologii polskiej...
Żeby aż tak bardzo się nie ośmieszać, mógłbyś jednak używać argumentów, których się będziesz trzymał choćby w obrębie jednego wątku, a nie tylko jednego posta. A moja recenzja Pożegnania Karola jest całkiem nieźle napisana - czy Ci się to podoba czy nie.
k. napisał(a):czy ma tu działać inna zasada głosząca, że jak ktoś już się odezwie to reszta go poprze? ale jeśli tak, to powinniśmy sie zasugerować recenzją, którą wrzuciła Patrycja, albo zachwytami Seima.
Dokładnie o to Pawłowi chodzi! Jego metoda jest prosta - stekiem słów, drwin i wyzwisk terroryzuje ludzi i zwyczajnie ich zniechęca do kopania się z koniem. W efekcie ma złudne przekonanie, że udało mu się zrobić z ludzi idiotów.
Luter napisał(a):A czemuż to, Mroziu, przykro jest się ze mną zgadzać?
z paru powodów: po pierwsze wiadomo, że zabierając głos w jakiejkolwiek Waszej dyskusji oberwie się od drugiej strony, co wbrew pozorom nie dla wszystkich jest miłe; po drugie Twoje oceny działalności Patrycji są faktycznie tendencyjne, co jednak nie znaczy, że zawsze błędne; po trzecie nigdy nie jest miło zgadzać się z opinią krytyczną.
Mam nadzieję, że zaspokoiłem Twoją ciekawość Smile
pozdrawiam serdecznie
kmroz
Simon napisał(a):Owszem. Dlaczego też - z tych właśnie powodów - nie mogę się zgodzić z Twymi opiniami-panegirykami.
W porządku. Nie rozumiem tylko dlaczego mając do wyboru dwie opinie dyletantów wybierasz tylko tę złą? Czy dobra opinia musi być złą?

A poza tym nie mam nic do Ciebie. Gdybyś to Ty napisał tą recenzje pewnie uznałbym ja za uczciwą. Ale nie moge za uczciwa uznać opinii Nowaka, bo on prowadzi prywatną wojne z kazdym młodym człowiekiem, który nie jest jest jego klakierem. Ciebie szanuję, bo choć rzadko się tu odzywam to często czytam.
Atak Nowaka na na Patrycję traktuję jako następną odsłnę krucjaty przeciwko niej i Pawłowi. Posługując się terminologią Pawła , jest to atak bandziora na dziecko.
A tak się składa, że to dziecko ja po prostu lubię, a jej wiersze naprawdę mi się podobają. Oczywiście nie trzeba być specjalistą aby stwierdzić w nich pewne niedociągnięcia, tylko że one na razie nie pretendują do Nobla. Uważam je za literackie próby i umieszczając je w przyszłej perspektywie czasowej nie sposób nie dostrzec, że Patrycja ma przed sobą jakieś 30 - 40 lat rozwoju. To dużo. Wystarczająco dużo by z brzydkiego kaczątka za jakie ją obecnie uważasz, przerodziła się w dojrzałą artystkę. Wiele wskazuje że tak właśnie będzie. Na razie chciałbym aby pisała, a to co napisze pozostało w stanie nienaruszonym, z wszystkim lapsusami i językowymi błędami. Dlatego że one są wynikiem wychowywania w różnych kulturach i emigracyjnej odmiany języka polskiego jakiego przez lata używała. Śmiem twierdzić że zjawisko to w globalnym świecie i nasilonej migracji będzie sie pogłębiało. Zatem to co dziś uważamy za błędy Patrycji za jakiś czas będzie uznawane za normę.
Póki co, jestem zdecydowany bronić jej przed bandyckimi atakami kogoś kto bardzo źle jej życzy. Jeśli ma ochotę niech rzuca sie na mnie. Zobaczymy?
Zeratul napisał(a):Pozdrawiam w imieniu Wielkiej Loży (szyderców?
To jest raczej Komando Nowaka do walki z nastolatkami i młodymi artystami
Seim napisał(a):
Zeratul napisał(a):Pozdrawiam w imieniu Wielkiej Loży (szyderców?)
To jest raczej Komando Nowaka do walki z nastolatkami i młodymi artystami
:rotfl: :rotfl: :rotfl:
Seimie drogi - wiem, że byłeś swego czasu jednym z aktywniejszych listowiczów, stąd znane są Ci stare spory Konop-KN itp.
Polecałbym jednak uzupełnić wiedzę o choćby najważniejsze fakty z historii forum, żeby (muszę to z przykrością stwierdzić) głupot nie pisać...
Wiązanie mnie, Simona, czy większości "krytyków" z tego wątku z KN-em w ogóle (że już o jakimkolwiek przywództwie nie wspomnę) to zdecydowanie ślepa uliczka...

Pozdrawiam noworocznie
Zeratul
Seim napisał(a):Póki co, jestem zdecydowany bronić jej przed bandyckimi atakami kogoś kto bardzo źle jej życzy.
Niestety, nie tylko życzy. Także działa i próbuje szkodzić.
Generalnie postawa KNa jest dość charakterystyczna dla dość szerokiej grupy osób, które odcięły się dosłownie przed momentem od społecznych i kulturalnych nizin swego pochodzenia. Teraz na każdym kroku muszą przede wszystkim sobie oraz swojemu otoczeniu udowodnić, że awansowali. Stąd ostentacyjne słuchanie Mozarta, cytowanie klasyków czy obsesyjne zwracanie innym uwagi na błędy ortograficzne. Ale i stąd też publicznie składane deklaracje na temat wartości samochodu czy mieszkania. Zagrożenie zaś widzą w każdym kto coś potrafi, kto w jakiś sposób się wyróżnia, jest od czegoś fachowcem - choćby dziedziną specjalizacji miał być węgiel brunatny. Z poczuciem zagrożenia i niedowartościowania, próbują sobie radzić na dwa sposoby: albo, jak psy się łasząc, albo z psią wściekłością atakując. Jak nie skutkuje jedna metoda, uciekają się do drugiej.
Pamiętacie Madę Muller z 'Ziemi Obiecanej' - złotą jałówkę łódzką? Córka milionera w pierwszym pokoleniu, już zamożnego, ale jeszcze z prostackim obyciem. Pamiętacie, jak panny jej podobne szły do teatru w koszulach nocnych, sądząc, że wystroiły się w szykowne wieczorowe stroje? Jak przyczesywały włosy spoconymi dłońmi?
Luter to dokładnie ten sam typ.
Seim napisał(a):To jest raczej Komando Nowaka do walki z nastolatkami i młodymi artystami
naprawdę wierzysz, że KN jest tak wszechmocny?
Krzysztof, pewnie sam się nie spodziewałeś... Smile
Zeratul napisał(a):Wiązanie mnie, Simona, czy większości "krytyków" z tego wątku z KN-em w ogóle (że już o jakimkolwiek przywództwie nie wspomnę) to zdecydowanie ślepa uliczka...
A to jest akurat, Seimie, święta prawda. Nie kto inny przecież, jak Luter (jeszcze wtedy pod innym nickiem) pisał o pie...lonych Zeratulach, jakoś też w podobnym stylu o Simonie. Już pomijam określenia używane wobec np Ann. Tak, raczej Zeratul czy Simon to nie jest komando Nowaka.
Paweł Konopacki napisał(a):Niestety, nie tylko życzy. Także działa i próbuje szkodzić.
Generalnie postawa KNa jest dość charakterystyczna dla dość szerokiej grupy osób (...)
Pawle, specjalisto, jak sądzę, w zakresie psychologii behawioralnej - nie w porządku był ten post.

Serdecznie pozdrawiam.
Olo napisał(a):Pawle, specjalisto, jak sądzę, w zakresie psychologii behawioralnej - nie w porządku był ten post.
I co z tego? Nieważne, że nie w porządku. Ważne że Konopackiemu wolno mnie obrażać, wolno napisać każde skurwysyństwo.

Do Konopackiego: Co Ty, chamie, wiesz o moim pochodzeniu? Nic. A nawet gdybyś cokolwiek wiedział, to tego typu uwagi świadczą jedynie o Tobie.

[ Dodano: 1 Styczeń 2008, 23:23 ]
Paweł Konopacki napisał(a):Z poczuciem zagrożenia i niedowartościowania, próbują sobie radzić na dwa sposoby: albo, jak psy się łasząc, albo z psią wściekłością atakując. Jak nie skutkuje jedna metoda, uciekają się do drugiej.
Jak na razie to wściekle atakujesz Ty i Twój klakier, wypisując zwyczajne brednie.
Seim napisał(a):Atak Nowaka na na Patrycję traktuję jako następną odsłnę krucjaty przeciwko niej i Pawłowi. Posługując się terminologią Pawła , jest to atak bandziora na dziecko.
Człowieku, podejście które prezentujesz uniemożliwia podjęcie z Toba jakiejkolwiek polemiki. Jeśli - wbrew oczywistym faktom - oskarża się kogoś o to, co się samemu robi, to naprawdę nie da się rozmawiać. Niech Ci Bóg, w którego ponoć wierzysz, wybaczy Twoją podłość. Trzymaj się.

[ Dodano: 1 Styczeń 2008, 23:30 ]
Paweł Konopacki napisał(a):Generalnie postawa KNa jest dość charakterystyczna dla dość szerokiej grupy osób, które odcięły się dosłownie przed momentem od społecznych i kulturalnych nizin swego pochodzenia.
Ja rozumiem, że Konopackiego nie obowiązuje punkt 2.1 regulaminu?

[ Dodano: 1 Styczeń 2008, 23:51 ]
Do GTW: Ten post napisałem wyłącznie dlatego, że w sytuacji, w której pozwalacie Konopackiemu na każdą podłość wobec mnie, muszę się jakoś bronić. Niestety, zgłaszanie postów do Administracji nie skutkuje żadną reakcją, co najwyżej dowiem się, że może to było trochę przegięcie, ale jeszcze nie na warna.
Nie życzę nikomu z szanownej GTW by kiedyś Wasze pochodzenie było publicznie roztrząsane - w dodatku w temacie nijak do tego nieprzystającym i przez osobę nie mającą o tym bladego pojęcia.
Szczerze - mnie, mówiąc brzydko, wali, kiedy ktoś własne kompleksy na mnie przelewa. Jeśli jednak chcecie zachować jaki taki porządek i pozory obiektywizmu, to są chyba jakieś granice i wszystkiego "prywatną wojenką na forum" skwitować się nie da.

Pozdrawiam.

[ Dodano: 1 Styczeń 2008, 23:57 ]
Paweł Konopacki napisał(a):albo, jak psy się łasząc, albo z psią wściekłością atakując. Jak nie skutkuje jedna metoda, uciekają się do drugiej.
I pisze to człowiek, który płaszczył się przed Jackiem; człowiek, który zapomniał języka w gębie, kiedy Mistrz zapytał: "dlaczego zagrałeś właśnie tę piosenkę?". Zabawny jesteś, Pawle.
Luter napisał(a):Do GTW: Ten post napisałem wyłącznie dlatego, że w sytuacji, w której pozwalacie Konopackiemu na każdą podłość wobec mnie, muszę się jakoś bronić. Niestety, zgłaszanie postów do Administracji nie skutkuje żadną reakcją, co najwyżej dowiem się, że może to było trochę przegięcie, ale jeszcze nie na warna.
Nie życzę nikomu z szanownej GTW by kiedyś Wasze pochodzenie było publicznie roztrząsane - w dodatku w temacie nijak do tego nieprzystającym i przez osobę nie mającą o tym bladego pojęcia.
Szczerze - mnie, mówiąc brzydko, wali, kiedy ktoś własne kompleksy na mnie przelewa. Jeśli jednak chcecie zachować jaki taki porządek i pozory obiektywizmu, to są chyba jakieś granice i wszystkiego "prywatną wojenką na forum" skwitować się nie da.

Jedyne, co umiesz, to iść na skargę do GTW. Co rusz do nich biegasz, co rusz apelujesz. Nie umiesz sprostać temu, co sam wywołałeś? Teraz kwiczysz? Może trzeba było pomyslec o tym, jakie konsekwencje wywołają twoje słowa, gdy pisałeś to:
Luter napisał(a):Ja rozumiem, że jesteś impregnowany na wszelkie niezależne myślenie; interesuje Cię tylko opinia klakierów - i wtedy jest to opinia wartościowa, choćby ci klakierzy-recenzenci byli fachowcami od węgla brunatnego.
Argumenty w stylu, że wypowiadać się na dany temat może tylko ktoś, kto jest z wykształcenia fachowcem w tym temacie, to są argumenty po prostu głupie. Gdyby już jednak stosować tę zasadę, to po pierwsze - Ty powinieneś milczeć, bo przecież w gruncie rzeczy na niczym się nie znasz; potrafisz jedynie nieudolnie udawać erudytę, [b]robiąc przy okazji rażące błędy ortograficzne. Po drugie - akurat Simon jest z wykształcenia polonistą, co da się zresztą zauważyć nawet przy odrobinie dobrej woli.
A Karol jest, zdaje się, nawet doktorem filologii polskiej...
[b]Żeby aż tak bardzo się nie ośmieszać
, mógłbyś jednak używać argumentów, których się będziesz trzymał choćby w obrębie jednego wątku, a nie tylko jednego posta. A moja recenzja Pożegnania Karola jest całkiem nieźle napisana - czy Ci się to podoba czy nie.

Moze, gdy następnym razem napiszesz o moich taktykach, o tym, na czym się znam lub nie znam, o ośmieszaniu, o kłamstewkach, o tym, kto co ma do powiedzenia - pomyślisz też o 2.1 punktu regulaminu? Czy uważasz, ze możesz mnie obrażać i nie zareaguję? sądziłeś, że pójdę na skargę? nie, synku! nie pójdę. oddaję ci tylko to, na co zasługujesz od dawna i co sam wywołałeś.

Luter napisał(a):Jeśli - wbrew oczywistym faktom - oskarża się kogoś o to, co się samemu robi, to naprawdę nie da się rozmawiać. Niech Ci Bóg, w którego ponoć wierzysz, wybaczy Twoją podłość. Trzymaj się.
no widzisz, a ty nie wierzysz. I nie będzie ci miał kto wybaczyć twojej podłości.

Cytat:I pisze to człowiek, który płaszczył się przed Jackiem; człowiek, który zapomniał języka w gębie, kiedy Mistrz zapytał: "dlaczego zagrałeś właśnie tę piosenkę?".
mało ci? widzisz, ze mną przynajmniej twoj bóg chciał rozmawiać. nie musiałem, jak ty, osmiu godzin czekać na jedną kartkę papieru i dwa słowa skierowane właśnie do mnie.

nie ciągnij tego dalej, Lutrze. nie ciągnij, bo mogę napisać coś, co cię dotknie dużo bardziej. Nie chcę. wierz mi, wystarczyło nie posuwać się do granic obrzydliwosci i nie przeczytałbyś tego mojego teksu. a dobrze wiesz, że jest on w 100% prawdziwy.
Seim napisał(a):A poza tym nie mam nic do Ciebie
Seimie - ja również nic do Ciebie nie mam. Smile
Seim napisał(a):Ciebie szanuję, bo choć rzadko się tu odzywam to często czytam.
Szanuję Ciebie i ja, choć - odwrotnie: często się tu odzywam, a rzadziej czytam. Wink
Seim napisał(a):Gdybyś to Ty napisał tą recenzje pewnie uznałbym ja za uczciwą.
O, i o to mi chodziło właśnie. O ustalenie czy pseudonaukowość owej recenzji bierze się z jej pseudonaukowości czy tylko z tego, że napisał ją Luter. Dzięki za wyjaśnienie.
Przy okazji ja też wyjaśnię: w tym "sporze o recenzję" nie bronię Lutra. Bronię recenzji.

Tak poza tym - zrobiło się niefajnie. Kule świstają nad głowami.

Seim napisał(a):A tak się składa, że to dziecko ja po prostu lubię
Och, zapewniam Cię, że ja również. I ona bardzo dobrze o tym wie. Smile
Seim napisał(a):z brzydkiego kaczątka za jakie ją obecnie uważasz
No, brzydkiego to na pewno nie. Wink
Seim napisał(a):przerodziła się w dojrzałą artystkę. Wiele wskazuje że tak właśnie będzie
Życzę sobie tego. A Pati przede wszystkim. By wyszła z cienia swego ojca, by ludzie patrzyli, czytali lub słuchali jej patrząc, czytając i słuchając nie córki tego Kaczmarskiego, ale po prostu - Patrycji.
Bardzo chciałbym, by Pati znalazła "sposób na siebie", nie była tylko ozdobą rocznicowych imprez, audycji i programów, ale zaczęła być w pełni świadomą, samodzielną artystką, żeby - z całym należnym szacunem - zaistniała poza gościnnymi trzema piosenkami na koncertach TŁCH.
Tak więc Seimie - obaj życzymy Pati jak najlepiej. I ona o tym wie. Smile
cholera, Simon, może my z Zeratem jednak pod Twoim komandem... Wink
no ale jak tu się z Toba nie zgodzić...
Simon napisał(a):Tak poza tym - zrobiło się niefajnie. Kule świstają nad głowami.
czas się okopać Big Grin
jodynka napisał(a):Simon, może my z Zeratem jednak pod Twoim komandem...
Kosmiczni komandosi majora Kuprycza!

Pozdrowienia dla wszystkim miłośników "Włatców Móch" Big Grin
I teraz ktoś powinien powiedzieć do kogoś "giń maszkaro".
Stron: 1 2 3 4 5 6