Napisała mi się taka muzyka -
Dance Macabre *
Czekam na Wasze komentarze...
*piosenka wykonana w 2006 r. w Kołobrzegu podczas festiwalu 'Nadzieja"
Odnoszę wrażenie, że słuchacze (a było ich jak widać sporo) nie bardzo wiedzą co napisać - i poniekąd się nie dziwię, bo uczucia są mieszane.
Z jednej strony gra i śpiew zdradzają autentyczną muzykalność i otwartość głosu (rzecz wcale nieczęsta wśród wykonawców piosenek JK) zaś nieschematyczne ułożenie akordów wskazuje na pomysłowość kompozycji.
Z drugiej, przesadna jest chyba manieryczność wykonania, tembr głosu a la JK a charkot a la PG, co może dawać wrażnienie pastiszu - a przecież nie o to raczej chodziło. I nie zawsze trzeba aż tak udziwniać muzykę, choć akurat tu - z racji charkakteru wiersza - można to uznać za uzasadnione.
Fajny jest też pomysł na zmianę nastrojów (środkowa część) ale z tym trzeba uważać, bo łatwo pogubić się w tempie.
Niemniej, efekt całkiem udany, choć do solidnego dopracowania. Ale piwa - co najmniej jednego, wart.
ukłony
lc
Trudno się z Tobą nie zgodzić.
lc napisał(a):Z drugiej, przesadna jest chyba manieryczność wykonania, tembr głosu a la JK a charkot a la PG
No i tutaj zabawnie bo nic nie poradzę na to jak śpiewam

Jedyną "manierą" jest charkot a la PG, ale tutaj wydał mi się niezbędny.
lc napisał(a):choć do solidnego dopracowania
Ona była dopracowana jednak grając na plaży ledwo człowiek siebie słyszy, a nas była czwórka

Jeżeli jest to nagranie koncertowe, a do tego z konkursu, gdzie dodatkowe emocje wchodzą w grę - to muszę szczerze pogratulować dobrego zaśpiewania, a zachwiania w dynamice składam na niewypoziomowanie w nagraniu wszystkich instrumentów.
Faktycznie, Twój głos a la JK zdaje się być naturalny.
lc napisał(a):Faktycznie, Twój głos a la JK zdaje się być naturalny.
A może - zwyczajnie - jest naturalny?
Dokładniej wypowiem się, jak jeszcze posłucham parę razy, póki co - podoba mi się!

gosiafar napisał(a):póki co - podoba mi się!
Mhm- miło się słucha takich kawałków
Ja tylko dodam, że "charkot a la Gintors" jest coraz bardziej.. hmm.. profesjonalny

i tak trzymać
Piwo rzecz jasna
Wiecie, naprawdę mnie zastanawia brak wypowiedzi w tym temacie

Naprawdę ta muzyka jest do dupy? Jeśli tak to piszcie śmiało

No dobrze, skoro tak bardzo chcesz
MUZYKA JEST DO DUUUUUUPY!
A poważnie, to zamieść znowu pełną wersję, ze śpiewem

dzikakaczka napisał(a):MUZYKA JEST DO DUUUUUUPY!
Dzięki za szczerość

no to jest jedyna wersja, ale o co Ci chodzi z tym śpiewem to nie wiem

A! Zassał mi się źle plik, tylko fragment

słucham...
posłuchałem...
Oprócz tego, że fałszujesz (znaczy, że śpiewasz z manierą

), to jak dla mnie:
dobrze dobrana, niepokojąca, niebanalna melodia
jestem na :tak:
/edit
jeszcze jedna refleksja. słyszę tu jakby odrobinkę fascynacji sposobem śpiewania pewnego znanego artysty (kto nie słuchał - polecam)
dzikakaczka napisał(a):Oprócz tego, że fałszujesz (znaczy, że śpiewasz z manierą )
Z o manierę Gintrowską Ci zapewne chodzi? Czy tez o jakąś inną?
Wykonanie oczywiście świetne, może trochę za dużo Gintrowskiego w głosie, jak zauważyli przedmówcy.
Kompozycja pomysłowa, jak na mój gust za krótka jednak ta piosenka, nie zdąży się człowiek z tym osłuchać, a już koniec. Bardzo podoba mi się pomysł ze zmianą klimatu w środkowej części.
W sumie to mógłbym się podpisać pod zdaniem uż. lc.
Łukasz napisał(a):Z o manierę Gintrowską Ci zapewne chodzi? Czy tez o jakąś inną?
Fałsz/Maniera
tu jest ta subtelna granica, którą moim zdaniem przekroczyłeś.
Wychodzi taka moja ogólna refleksja na temat śpiewania Kaczmarskiego. Śpiewa się Jego utwory odrobinę niestarannie, nutki nie są precyzyjnie wyśpiewane, generalnie stawiamy na interpretację niż na intonację. Więc, żeby nie fałszować maskujemy to manierą. Trudno podać przykład pisany, jak przesłucham dokładniej to Cipowiem o co mi chodzi precyzyjnie

dzikakaczka napisał(a):Fałsz/Maniera
tu jest ta subtelna granica, którą moim zdaniem przekroczyłeś.
Fałsz to fałsz, a maniera to maniera rozgraniczenie jest jasne. Nie można śpiewać nieczysto z manierą, bo to nie maniera tylko fałsz. Tutaj chodzi o pewien sposób wydobywania dźwięku o tembr głosu, a nie wysokość dźwięku.
dzikakaczka napisał(a):Więc, żeby nie fałszować maskujemy to manierą
A tego to już w ogóle nie rozumiem

Ja nie ukrywam się za manierami. Zaśpiewałem tak jak chciałem i jak czułem, a że JK czy PG podobnie czuli, czy wyrażali emocje to cóż ja poradzę?
lc napisał(a):Twój głos a la JK
Mozna scislej? Czy chodzi o charakterystyczny dla mlodego Kaczmarskiego 'gniewny' glos? Bo ja osobiscie tylko takie podobienstwo widze.
Szkopul w tym, ze taki wokal ma uzasadnienie w 'Nie lubie' i wielu innych piesniach (raczej wczesnych), ale przeciez nie kazdy wiersz Kaczmarskiego to buntownicza eksplozja.
Cytat:Jedno, co pozostaje
To o tej drodze Opowieść
Trudno mi doszukac sie w tych slowach gniewu, niezgody, buntu.
Jak brzmialoby 'Wyznanie Kalifa' gdyby zaspiewac je glosem ustawionym jak w 'Oblawie'? Albo 'Przypowiesci o slepcach'? Albo, jeszcze lepiej - 'Celinie'?
Tomek Minkowski napisał(a):Trudno mi doszukac sie w tych slowach gniewu, niezgody, buntu.
No to zależy jak na życie patrzysz...