Forum o Jacku Kaczmarskim

Pełna wersja: V Nadzieja 1-2 VIII 2008
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13
Antoś - czekamy Smile
Przecież napisałem, że udostępnię, więc niepotrzebnie nabijacie sobie liczniki Tongue
Właściwie, skoro ktoś zapomniał, to może znaczyć, że nie było to wystarczająco dla niego ważne, żeby zapamiętać :wredny:
Na zdrowie Wink
Ja nie mogę ogarnąć artyzmu Karoliny Cichej, odkąd wygrała SFP w 2006 roku. Patrzyłem z nadzieją, ale Nadzieja mnie w tym utwierdziła. Doceniam jej talent, natomiast nie mogę słuchać. Próbowałem kilka razy, ale po 30 sekundach zaczynam się trząść, jak wykonawczyni.
dziękuję! Smile
Kazia:) napisał(a):dziękuję!
i ja Smile
Smile
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.itvp.pl/video.html?channel_id=499&site_id=911&genre_id=504&form_id=482&video=41496">http://www.itvp.pl/video.html?channel_i ... ideo=41496</a><!-- m -->
Jest jeden szkopuł - z itvp nie każdy będzie umiał zapisać na dysku...
A z ciekawości: jak oceniacie, jest duża różnica jakości?
OLI napisał(a):Pani Karolina Cicha słusznie rozgryzła, że w Obławie obcy las to było Monachium. Po raz kolejny okazuje się, że Jacek był wieszczem. Już pisząc Obławę wiedział, że część swego życia spędzi w Monachium. I ta kobieta jeszcze mówi, że dobrze poznała tekst i wiedziała o czym śpiewa...Przykre.
Przykre? Widać, że dla Ciebie interpretacja to jest puste słowo. Przecież nie można wygrać Nadziei nie rozumiejąc co się śpiewa. Gorąco czekam na kolejne interpretacje i dorzucam kilka swoich:

"i rwali bruk. ten z nami ten przeciw nam" - wiesz wywieszczył wypadek Kubicy i podział forum na dwie frakcje: "mnie" i "ci którzy są przeciwko kubicą"
"pięciu na jedną salę" - chodziło o interpretację "Dżumy" Camusa - w szpitalach taki tłok był
"ocean z nas drwi" - to zapowiedź podróży do Australii
Hmmm... po obejrzeniu tego materiału i wysłuchaniu wypowiedzi oraz występów p. Karoliny przychylam się do głosów tych, którzy wspominali o kontrowersyjności I nagrody. Ta "Obława" i wypowiedź na jej temat, nie wiem czemu, ale wywołała u mnie uśmiech na twarzy. Ale uśmiech nie z tych serdecznych, który rozjaśnia oczy, tylko ten inny, mniej przyjemny... i rzekłem przez wykrzywione usta "o k...a mać!". Chyba niepotrzebnie to oglądałem... Ale był też fragment występu mojego kolegi Daniela - ogólnie mówiąc dał radę! Confusedlonik: No i Antoś! - wielkie gratulacje!
Aha - Skrzypczak Norris bardzo był zaangażowany - dosłownie był wszędzie, nawet w piłkę grał, choć o to go nie podejrzewałem. :poklon: Jestem pozytywnie zdumiony.
ja napisał(a):Gorąco czekam na kolejne interpretacje
Ciekawe sfromułowanie "gorąco czekam" Wink Wobec czego i ja trochę sobie pointerpretuję:
"tydzień z hakiem dobrze było mi na świecie..." czyżby ciupkę makabryczna aluzja do Janosika?
"nie bój się, nie zabraknie, to krajowa czysta..." - nawiązanie do zakończenia "W Polskę idziemy" W. Młynarskiego
"po klęsce nie pierwszej... przechodzą jak we śnie ostatnie granice" - powrót piłkarzy z Euro?
Mogliby sfilmować Phetego na końcu z innej strony - wyszłoby, że sam Kaczmarski był na afterparty Smile
ale przyznać trzeba, że to jest dość ciekawe przedstawienie tego, co na Nadziei się działo. Oczywiście - niepełne.
Ale i tak dużo lepsze niż w ubiegłym roku.
Yeremyash, ładnie wyglądasz w telewizji Tongue
jodynka napisał(a):ale przyznać trzeba, że to jest dość ciekawe przedstawienie tego, co na Nadziei się działo.
"Łoskot" generalnie jest ciekawie "robiony". Smile
W sumie to nie powinienem był tego oglądać bo coraz bardziej żałuję że nie pojechałem na tegoroczną Nadzieje Sad Pierwszy raz mogłem obejrzeć fragmenty występu Karoliny Cichej i szczerze powiem że dziwie się zarówno jury jak i jej samej. Co do jury że zaakceptowali taką wersję Obławy - jak dla mnie sam ten fragment zabrzmiał strasznie i jakbym miał okazję usłyszeć to w całości to chyba przez miesiąc byłbym rozbity psychicznie :Smile , nie chodzi mi o to że nie umie śpiewać bo drugi fragment mi się spodobał ale o sposób wykonania tego utworu. Co do samej Karoliny to dziwię się że wzięła udział w festiwalu robionym przez fanatyków dla fanatyków, bo z przebiegu wywiadu widać że jest osobą przypadkową w konkursie Big Grin Z całego materiału podobał mi się najbardziej ostatni fragment gdzie rozlegają się po koncertowe śpiewy. Długo tak wytrzymaliście ?
marek_h_z napisał(a):w festiwalu robionym przez fanatyków dla fanatyków,
hmmmm... jesteś pewien tego co piszesz? Dla mnie każdy fanatyzm jest pewnym zaślepieniem, a zaślepienie jakoś nie kojarzy mi się pozytywnie...
marek_h_z napisał(a):Długo tak wytrzymaliście ?
Do białego rana. Big Grin
Jacko napisał(a):Dla mnie każdy fanatyzm jest pewnym zaślepieniem
Zgadza się, ale jak inaczej nazwać deprecjonowanie każdej próby zagrania i zaśpiewania Kaczmara inaczej niż oryginał?
Już wiem - beton. :wredny:
Jacko napisał(a):marek_h_z napisał(a):
w festiwalu robionym przez fanatyków dla fanatyków,

hmmmm... jesteś pewien tego co piszesz? Dla mnie każdy fanatyzm jest pewnym zaślepieniem, a zaślepienie jakoś nie kojarzy mi się pozytywnie...

Chodziło mi o to że Karolina Cicha wzięła udział w festiwalu gdzie ludzie chcą potrzymać pamięć o Jacku a Karolina bardziej zawodowo podeszła do swego występu, w tym sensie że jej udział był raczej spowodowany chęcią zdobycia I nagrody w prężnie rozwijającym się festiwalu Smile

tmach napisał(a):Do białego rana. Big Grin

Macie zdrowie Big Grin
marek_h_z napisał(a):Karolina bardziej zawodowo podeszła do swego występu
Znowu pojawia się zarzut, że ktoś jest "zbyt profesjonalny" na ten festiwal. Do tej pory myślałem, ze im wyższy poziom, tym lepiej dla imprezy...
marek_h_z napisał(a):jej udział był raczej spowodowany chęcią zdobycia I nagrody
Jasne, a reszta przyjechała tylko i wyłacznie towarzysko i przypadkiem wzięła udział w konkursie Tongue

Aha, jeszcze jedno: "fanatyzm" chyba nie dotyczy jednak organizatorów - w regulaminie chyba nie ma zapisu, że dopuszcza się tylko wiernych naśladowców JK?
marek_h_z napisał(a):Chodziło mi o to że Karolina Cicha wzięła udział w festiwalu gdzie ludzie chcą potrzymać pamięć o Jacku a Karolina bardziej zawodowo podeszła do swego występu, w tym sensie że jej udział był raczej spowodowany chęcią zdobycia I nagrody w prężnie rozwijającym się festiwalu
To dobrze, bo już się przestraszyłem... nie lubię i boję się fanatyzmów wszelakich. A co do motywów, które kierowały Karolina, to zna je chyba tylko ona. Chociaż, faktycznie, nie popisała się znajomością kontekstów w życiu i twórczości JK.
A dla mnie ten reportarz był zdecydowanie za krótki. Żeby omówić mały procent tego co tam się działo, potrzeba by było conajmniej godzinnego programu Smile
gosiafar napisał(a):Drugie miejsce - dla mnie również było zaskoczeniem. Ja sobie postawiłam "plusy" przy Annie Kossakowskiej, Izabeli Klubowicz, Danielu Sagan, natomiast Borkowski u mnie "odpadł".

Jacko napisał(a):Ale był też fragment występu mojego kolegi Daniela - ogólnie mówiąc dał radę! Confusedlonik:


Też go zauważyłam w przeciwieństwie do np II miejsca...

marek_h_z napisał(a):wzięła udział w festiwalu robionym przez fanatyków dla fanatyków, bo z przebiegu wywiadu widać że jest osobą przypadkową w konkursie Big Grin

Fanatyków jest ci u nas dostatek! A tak poważnie: to nie tak. Większość zdaje sobie sprawę, że osoby biorące udział w festiwalu nie tyle chcą zaśpiewać Kaczmarskiego, co zaistnieć! To ma swoje dobre strony. W tym roku zauważyłam o wiele więcej wykonawców "kładących" piosenki J.K. a dobrze wypadających w autorskich i odwrotnie.
Karolina- jak wspomniałam już wcześniej - nie powinna być klasyfikowana w tym festiwalu, podobnie jak Piotr Kędziora. Natomiast - czy była przypadkową wykonawczynią? Nie mnie o tym decydować. Jej "Obława" miała coś w sobie, tyle, że - wg mnie - nie na ten festiwal...

A co do śpiewów i tych innych: ja się kładłam notorycznie ok. 7-8 spać... Dlatego zaspałam na mecz... :wstyd:
pkosela napisał(a):Jasne, a reszta przyjechała tylko i wyłacznie towarzysko i przypadkiem wzięła udział w konkursie Tongue

Pewnie masz racje Tongue

pkosela napisał(a):Znowu pojawia się zarzut, że ktoś jest "zbyt profesjonalny" na ten festiwal. Do tej pory myślałem, ze im wyższy poziom, tym lepiej dla imprezy...

Zaznaczam że to jest moja opinia co do wykonywania utworów Jacka, pewnie jest to spowodowane tym że nigdy nie miałem okazji być na jego koncercie i w takim miejscu jak festiwal w Kołobrzegu chciałbym zobaczyć wersję jak najbardziej zbliżone do wykonań samego Mistrza Tongue

P.s
Przyznaje że sformułowanie z fanatykami było ryzykowne w odbiorze i w następnych wypowiedziach będę bardziej konkretyzował swoje myśli
pkosela napisał(a):Już wiem - beton. :wredny:

Kaczmarologiczny...! Wink

marek_h_z napisał(a):W sumie to nie powinienem był tego oglądać bo coraz bardziej żałuję że nie pojechałem na tegoroczną Nadzieje Sad

I żałuj! (a karuzela się tak kręciła). Teraz - ewentualnie - ProForma w Serocku, no i Marszowice! Wink Choć to już inna bajka...
To może po prostu podsunąć organizatorom pomysł na konkurs pt. "sobowtór JK"?
Obejrzałam. Ładnie, ciekawie, zrobione ale nie rozumiem po kiego ta przedostatnia scena chwalenia się ile i od kogo dostała Pani K. Cicha. Zamiast tego warto by było wrzucić coś o Antonim G., że nagroda publiczności, album od ojca Jacka. Dlatego mam pewien niedosyt.
Napiszę tu coś, co do znudzenia powtarzałam przez dwa dni w Kołobrzegu: Pani Karolina śpiewając "Obławę" opowiedziała inną historię i tylko w ten sposób można się do tej wersji przekonać. Po jej wypowiedziach widać, że miałam rację :]

W reportażu był na krótko Daniel Sagan z "Katyniem". Jego aranżację tej piosenki wspominam bardzo dobrze, byłam zachwycona. Gdyby nie wykonanie dwóch ostatnich wersów prawdopodobnie byłby moim numerem jeden (jak dla mnie wykonał je w zły sposób, nie podobało mi się i już).

Ale było też dużo ujęć, których bym się nie spodziewała - kto widział kamerę jak drugiej nocy usiedliśmy do śpiewania?
pkosela napisał(a):Znowu pojawia się zarzut, że ktoś jest "zbyt profesjonalny" na ten festiwal. Do tej pory myślałem, ze im wyższy poziom, tym lepiej dla imprezy...
Taki zrzut jest absurdalny, ale niestety często pada w stosunku do różnych osób. Kiedyś koleżanka opowiadała mi, że po wygranej jednego z najbardziej prestiżowych polskich festiwali, jeden z dziennikarzy zapytał jej, czemu startowała, skoro jest profesjonalistką? Big Grin
Karolinie Cichej profesjonalizmu odmówić nie można, ja jednak nie kupuję tego, co prezentuje.
Co do jej wygranej na Nadziei, to myślę jednak, że mimo profesjonalizmu, werdykt jury był równie "ciekawy", jak ten na ostatnim festiwalu we Wrocławiu.
Podsumowując: Coś tu nie gra Wink
pkosela napisał(a):To może po prostu podsunąć organizatorom pomysł na konkurs pt. "sobowtór JK"?

Nie śmiałbym wychodzić z taką propozycją Tongue

madinga napisał(a):ale nie rozumiem po kiego ta przedostatnia scena chwalenia się ile i od kogo dostała Pani K. Cicha. Zamiast tego warto by było wrzucić ...

Mnie też nie podobało sie to że w tak krótkim reportażu przez 1,5 minuty musiałem oglądać jakie fanty zgarnęła laureatka
marek_h_z napisał(a):Mnie też nie podobało sie to że w tak krótkim reportażu przez 1,5 minuty musiałem oglądać jakie fanty zgarnęła laureatka
A ja zawsze byłem ciekawy co jest w tych wielkich torbach Wink
PMC napisał(a):Podsumowując: Coś tu nie gra
Ale z werdyktami, czy raczej z tym, że estrada raczy nas bardziej powtórkami i wałkowaniem tego, co wszyscy znają (co nie jest wcale takie złe, pod warunkiem, że będzie to dodatek, a nie główny przejaw aktywności), niż nowymi (niekoniecznie młodymi, bo jest całkiem sporo ciekawych starszych wykonawców, którzy nie byli nigdy obecni w szerszym odbiorze) wykonawcami własnej twórczości? A może po prostu wszystko już było i na darmo czekamy na objawienia w rodzaju Ewy Demarczyk, Jacka Kaczmarskiego, Marka Grechuty, czy Czesława Niemena (kolejność i wybór (prawie) przypadkowa)?
Moim zdaniem reportaż to była jakaś straszna porażka, tzn. miała kilka bardzo słabych momentów co spowodowało tak złą ocenę. Głównymi punktami załamującymi całą sprawę są:
1. Początek: jakaś osoba w opasce "AK" później zmienionej na opaskę "WP" i dzieci bawiące się czymś na kształt niemieckiego karabinu w tle nadjeżdżającego samochodu policji. Jako podkład muzyczny "Sierociniec". Jeśli mnie pamięć nie myli, to nie chodziło o walkę solidarności, ale o rocznicę powstania warszawskiego. Zupełnie niezrozumienie.
2. Koniec: p. Cicha rozpakowuje nagrody ... co to kur... jest? Brakowało tego, żeby z torby wypadła Jej butelka GŻ i powiedziała, a to nagroda od publiczności. Po co to było w reportażu? "Odpowiedzi szukam, czasu jest tak wiele".
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13