Forum o Jacku Kaczmarskim

Pełna wersja: V Nadzieja 1-2 VIII 2008
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13
W wypowiedzi dla jakiegoś radia lokalnego Jan Poprawa, jak mi powiedział, porównał Antka Gustowskiego do młodego Jacka. Być może ta wypowiedź została wycięta, a być może to było inne radio.

Podziękowania dla Zeratula:
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.strefapiosenki.pl/content/view/539/">http://www.strefapiosenki.pl/content/view/539/</a><!-- m -->

Namawiam raz jeszcze do tworzenia własnych relacji, spisywania refleksji i emocji i dzielenia się nimi...
A tak propos pizzy:
[Obrazek: img0150gk3.th.jpg]

Wesoła gromadka ;P
Strefa Piosenki napisał(a):W wypowiedzi dla jakiegoś radia lokalnego Jan Poprawa, jak mi powiedział, porównał Antka Gustowskiego do młodego Jacka.
Ja tak odebrałam przyznanie Antkowi specjalnej nagrody przez p. Janusza Kaczmarskiego.
I to chyba była najważniejsza nagroda na tym festiwalu.
Jeszcze raz gratulacje, Antku!
gosiafar napisał(a):I to chyba była najważniejsza nagroda na tym festiwalu.
Zgadzam się całkowicie. Zwłaszcza dla wielbicieli JK (a takim zapewne Antek jest) ta nagroda ma szczególne, symboliczne znaczenie.
Zeratul napisał(a):Zakwasy czuję do dziś, a potem wyjdzie, że w ogóle nie grałem
Tak jak wyszło z relacji, że tylko Strefa Piosenki kibicowała... A o Uli, Kindze i reszcie jakoś zapomina się...
Przemek napisał(a):
Zeratul napisał(a):Zakwasy czuję do dziś, a potem wyjdzie, że w ogóle nie grałem
Tak jak wyszło z relacji, że tylko Strefa Piosenki kibicowała... A o Uli, Kindze i reszcie jakoś zapomina się...
Byłam po drugiej stronie boiska. Dlatego napisałam tylko o Strefie.
A no tak - podziękować jeszcze chciałbym rzecz jasna tym, którzy nam kibicowali, mimo że, jestem pewien, parę razy poszły niecenzuralne słowa w moją stronę :rumieniec:
Strefa Piosenki napisał(a):W wypowiedzi dla jakiegoś radia lokalnego Jan Poprawa,
Jak wynika z wcześniejszych wypowiedzi (odnośnie "Kwartetu Pro Forma" i Karoliny Cichej) Jan Poprawa nie jest autorytetem w tej dziedzinie.
Przemek napisał(a):Tak jak wyszło z relacji, że tylko Strefa Piosenki kibicowała... A o Uli, Kindze i reszcie jakoś zapomina się..
Tak, jak zapomina się o Leszku, który podjął się najbardziej niewdzięcznego sprzątania po piątkowej imprezie. Później wynoszenie puszek, butelek, papierków itd, to już był drobiazg.
Dzięki, Leszku! *-`-
I dzięki Zbyszku bodajże, bo gdyby nie On Leszek by nie miał co robic TongueP
Przemek napisał(a):Jak wynika z wcześniejszych wypowiedzi (odnośnie "Kwartetu Pro Forma" i Karoliny Cichej) Jan Poprawa nie jest autorytetem w tej dziedzinie.
Zdaje się, że zależy dla kogo.
Nie chciałabym wchodzić w tego rodzaju przepychanki forowe, ale to tylko jeden punkt widzenia (że nie jest autorytetem).
Próbowałeś z nim porozmawiać o werdykcie?

Przypominam, że Poprawa nagrodził w Krakowie Kaczmarskiego, tak jak nagrodził swego czasu Kondraka, Spaldinga czy Jacka Musiatowicza.

Jeśli chodzi o Karolinę Cichą i głosy, że to nie było w stylu JK, albo zarzut, że ona zna tylko jedną lub dwie piosenki Kaczmarskiego, upublicznię swego własnego maila do Zeratula...
A co do tych, co udział biorą w konkursie...
Wiesz, długo też sądziłam, że na festiwal Osieckiej czy Przybory powinni przyjeżdżać Ci, których ta twórczość obchodzi.
Ale nie ma się co łudzić.
Takich ludzi - zdolnych do wyjścia na scenę - jest niewielu. Podobnie z Kaczmarskim, Koftą, Ciechowskim, Bellonem itd... A festiwale ich imienia będą i będzie ich coraz więcej... przed nami festiwale twórczości Młynarskiego, Wołka...
Ludzi słuchających świadomie i chcących (umiejących) śpiewać będzie ubywać.
Dlatego uważam, że potraktowanie piosenki jak zadania jest właściwe.
Pokazuje inną drogę, otwiera oczy. Choć nie zawsze musi być trafione.
A Karolina zrobiła to z wielką kulturą i UMIAŁA. Mogło się to nie podobać, ale było przemyślane, konsekwentne i dobrze wykonane...


I tyle w tej kwestii.
Kwestionujcie werdykt, ale nie kwestionujcie kompetencji jurorów...

Pozdrawiam,
A ode mnie przeprosiny, oraz podziękowania.

Poza tym, chciałem się spytać, czy nikt nie widział przypadkiem noża-scyzoryka mojego kolegi, każde info przydatne (na pw).
Strefa Piosenki napisał(a):Kwestionujcie werdykt, ale nie kwestionujcie kompetencji jurorów...
Kwestionowanie werdyktu jest niejako kwestionowaniem kompetencji jurorów.
Strefa Piosenki napisał(a):Zdaje się, że zależy dla kogo.
Nie chciałabym wchodzić w tego rodzaju przepychanki forowe, ale to tylko jeden punkt widzenia (że nie jest autorytetem).
Próbowałeś z nim porozmawiać o werdykcie?
A ja swych słów nie odniosłem do werdyktu, ale tego co pisano o uzasadnieniu połączonym chyba z krytyką "Kwartetu Pro Forma".
Strefa Piosenki napisał(a):że ona zna tylko jedną lub dwie piosenki Kaczmarskiego,
W reportażu mówiła, że zna kilka piosenek JK.
Strefa Piosenki napisał(a):Jak wynika z wcześniejszych wypowiedzi (odnośnie "Kwartetu Pro Forma" i Karoliny Cichej) Jan Poprawa nie jest autorytetem w tej dziedzinie.
W wywiadzie, J. Poprawa powiedział, że imitacje są owszem miłe, ale przypominają mu 'Żuki' (i raczej nie chodziło o pochlebstwo). Taka opinia nie jest zaskakująca w ustach kogoś, kto traktuje konkurs jako wydarzenie artystyczne.

Śpiewanie Kaczmarskiego tak jak to robią Poznaniacy jest swego rodzaju modlitwą - tak jak śpiewanie na spotkaniach, imprezach. Trafia tylko do tych, co JK jeszcze nie znają, i tych, którzy go kochają. Nic więc dziwnego, że Poprawa, jako niewierny (nie - kaczmarofil), nie chce w tej 'mszy' uczestniczyc.

Na pytanie - czy Kołobrzeg powinien byc wydarzeniem artystycznym, czy religijnym - ja odpowiadam - i tym, i tym. Na scenie niech się dzieją herezje. I niech te najbardziej uwodzące wygrywają. A po koncercie przyjdzie czas na modlitwę. Gitar i głosów na pewno nie zabraknie.
jodynka napisał(a):Przyznać trzeba, że tłumaczenie Kraśnego jest świetne.
Byłbym wdzięczny, gdyby ktoś był łaskaw je zamieścic na forum. Na pewno inni nieobecni w Kołobrzegu też by je chętnie przeczytali!
Petrvs napisał(a):Jeżeli ktoś ma ochotę posłuchać już na spokojnie bez emocji konkursowych - zamieszczam wykonywane przez nas "Pompeje"
Uwielbiam "Ziemia drży, czy nie czujesz?" w tej interpretacji. Zawsze wyobrażałem sobie w tej scenie dwoje młodych, czułych kochanków. A tutaj jakaś baba Jaga krzyczy Smile Ciekawa koncepcja.

Pozdrawiam
W kwestii werdyktu i ocen
za <!-- m --><a class="postlink" href="http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/58436.html">http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/58436.html</a><!-- m -->
W konkursie Karolina Cicha brawurowo wykonała "Obławę" Jacka Kaczmarskiego i jako drugi utwór "Walentynki" Tadeusza Różewicza z własną muzyką. Przewodniczący Jury Jan Poprawa powiedział, że był to artyzm najwyższej próby.

trochę artykułów o K.C.
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.e-teatr.pl/pl/osoby/50074,artykuly.html#start">http://www.e-teatr.pl/pl/osoby/50074,ar ... html#start</a><!-- m -->
w tym ciekawy wywiad
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/55165.html">http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/55165.html</a><!-- m -->

Krasny

Przemek napisał(a):Tak przy okazji należy wspomniec, czego nie zrobiono podczas Festiwalu, że autorem muzyki do "Schedy po Tolkienie" jest genialny młody kompozytor Przemysław Lipski
Przepraszam, że to nie zostało powiedziane - oczywiście, autorem muzyki do Schedy po Tolkienie jest Przemek. Co do jego genialności - może jakieś nowe kompozycje się pokazały? Czekać warto, ale ile można? Scheda jest jednką z kilku najlepszych nieautorskich umuzycznień wierszy JK.
W reportażu Katarzyna Pechmann powiedziała, że Nadzieja to "jedyna cykliczna impreza poświęcona Jackowi Kaczmarskiemu". A Toruń? A Bydgoszcz? Ignorancja i zadufanie.
gredler napisał(a):Ignorancja i zadufanie.
Myslę, że nie ma w tym ignorancji. Albo inaczej: jest tylko pozorna ignorancja. Tzn. sądzę, że organizatorzy i patroni Festiwalu świetnie rejestrują wszystko, co się dzieje w środowisku i w tzw. Sprawie w ogóle. Wiedzą, jakie sie organizuje imprezy,kto na nich bywa, kto nie bywa, co sie wydaje, gdzie, kto i co powiedział itp, itd.
A że sami mówią o Sprawie w sposob taki, jakby całkiem spory fragment rzeczywistości w ogóle nie istniał - to już jest zupełnie osobna kwestia. Przyczyny zaś tego stanu rzeczy pewnie prędko nie zostaną odkryte.
Dla przykładu: na stronie internetowej wiadomego przedsiębiorstwa możemy sobie poczytać o różnych rzeczach, np. pomocy dzieciom w Afryce natomiast, z drugiej strony, próżno szukać umieszczonej w stosownym czasie informacji o kolejnej rocznicy śmierci Jacka Kaczmarskiego (nie mówiąc już o jakiejś sensowej inicjatywie z tej okazji).
Jest też dział Aktualności w którym pojawiają się różne informacje o wydarzeniach mniej lub bardziej kaczmarologicznych. Ale już za bardzo nie wiadomo, wg. jakiego klucza wybierane są te informacje. Bo jeśli miałby być to klucz np. taki, ze "mówimy tylko o tym, co sami organizujemy albo w czym uczestniczymy" to byłoby to zupełnie zrozumiałe, choć musiałoby skutkować pojawianiem się najwyżej jednej aktualności w roku. A jednak pojawiają się te aktualności nieco częściej. Klucz zatem jest mniej więcej taki, że "mówimy głównie o tym, co robią inni." Ale...jednak nie mówimy o wszystkim i, dla przykładu, o nowych płytach JK nie wspominamy. Czemu? Przecież nie dlatego, ze o nich nie wiemy, bo wie o nich każdy przeciętny miłośnik twórczości JK, czy choćby nawet bywalec pierwszego lepszego Empiku. Więc dlaczego?
Jak sie rzekło, tego typu pytania pozostaną chyba bez odpowiedzi.
Zbigniew napisał(a):A ode mnie przeprosiny, oraz podziękowania.
Podziękowania od Ciebie należą się Basik.
a ja oficjalnie zgłaszam się z prośbą o nadanie mi statusu ,,Twardy człowiek'' hihihi


pozdrawiam

Krasny

Podtrzymuję tę kandydaturę. Oficjalnie składam świadectwo, że użytkownik Radzio wytrzymał aż cztery minuty w morzu podczas kąpieli na kołobrzeskiej plaży. I pływał! Inni kaczmarofile ograniczali się przeważnie do zanurzenia kolan (alias bycia wrzuconym) co kończyło się podejrzeniami odmrożeń.
Krasny napisał(a):Inni kaczmarofile ograniczali się przeważnie do zanurzenia kolan
ja zanurzyłam stopy do kostki na 5 sekund i czym prędzej wybiegłam z morza. Tym samym również popieram kandydaturę Radzia Smile
A swoją drogą ciekawe, czy Nohavica się rzeczywiście wykąpał Big Grin
radziu_88 napisał(a):zgłaszam się z prośbą o nadanie mi statusu ,,Twardy człowiek''
Krasny napisał(a):użytkownik Radzio wytrzymał aż cztery minuty w morzu
A ja sądziłem, że to dlatego, iż z jakiegoś powodu powstrzymałeś się od alkoholu w Kołobrzegu. :]

Krasny

Jodynka napisał(a):A swoją drogą ciekawe, czy Nohavica się rzeczywiście wykąpał
Nie no, chwila. Kilku użytkowników się faktycznie kąpało (jeżeli to słowo oznacza zanurzenie się po szyję choć na chwilę), z tym, że ja i Radzio pływaliśmy. Z tym, że ja - kilkanaście sekund, a Radzio - rzeczone cztery minuty.
Krasny napisał(a):ja i Radzio pływaliśmy. Z tym, że ja - kilkanaście sekund, a Radzio - rzeczone cztery minuty.
Adam Leszek też się kąpał, a sie tym tak nie chwali. Wink
Simon napisał(a):Adam Leszek też się kąpał, a sie tym tak nie chwali.
A to już cios poniżej pasa, Simon. :lol:
tmach napisał(a):A to już cios poniżej pasa,
Nie zdażyłem przyuważyc, ale chyba tak wlaśnie do pasa sie kapał. Wink
Krasny napisał(a):Inni kaczmarofile ograniczali się przeważnie do zanurzenia kolan (alias bycia wrzuconym) co kończyło się podejrzeniami odmrożeń.
Tak, ja ograniczyłam się do bycia wrzuconą. Pamiętaj o klątwie...
Simon napisał(a):Nie zdażyłem przyuważyc
Bo to był moment Wink
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13