Forum o Jacku Kaczmarskim

Pełna wersja: polityka
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41
Dodam jeszcze, że cieszy mnie zwłaszcza sukces Palikota
postawi to w bardzo ciekawej sytuacji przewodnią partię
Zawodowcy w sejmie.

[Obrazek: zawodowcy.jpg]
Też bym chciał być emerytem
a myślałem czy w 1992 iść do służb i miałem nawet taka mozliwość... ech szkoda
Swoją drogą - skoro juz tak patrzymy na głosowania - dziwi mnie bardzo słaby wynik PSL w Warszawie.
Przeciez tu tylu wsiochów napływowych mieszka...
Ale wygrywa Platforma - to wiele tłumaczy
Leszku, jesteś ogarnięty przez obsesje. Ciebie nie obchodzi dobro Polski i Polaków, tylko zwycięstwo chorych i, już teraz, archaicznych prądów, jak wszelkie nacjonalizmy. Niby to jasne, ale nie mogłem się powstrzymać, jak przeczytałem Twoje powyższe wypowiedzi, z których aż cieknie pragnieniem zniszczenia. Niech się wali, niech się pali, my musimy być Polakami!! Tylko co dalej?

Utwierdzasz mnie w przekonaniu, że polska prawica powinna być izolowana - dla jej dobra przede wszystkim.
M.S. napisał(a):Utwierdzasz mnie w przekonaniu, że polska prawica powinna być izolowana - dla jej dobra przede wszystkim.
Chyba polski narodowy socjalizm. Co chcesz od Janusza Korwin Mikkego?
MacB napisał(a):Co chcesz od Janusza Korwin Mikkego?

Nic. Poza tym, żeby zostawił w spokoju politykę i wrócił do brydża. Podobno świetnie idzie mu ta gra - po co więc traci czas na coś, w czym nie może się znaleźć?
M.S. napisał(a):
MacB napisał(a):Co chcesz od Janusza Korwin Mikkego?

Nic. Poza tym, żeby zostawił w spokoju politykę i wrócił do brydża. Podobno świetnie idzie mu ta gra - po co więc traci czas na coś, w czym nie może się znaleźć?
Pytanie moje było raczej retoryczne. Domyślam się, że do JKM nie masz nic. I choć już o tym zadyskutowano wiele stron, ciągle coś we mnie się buntuje, gdy słyszę/czytam PiS=prawica. Najtrafniejszym w mojej opinii byłoby określenie PiSu jako "narodowy katosocjalizm", bo czysta "katoprawica" to były marszałek dwojga imion i jego stronnictwo.
MS
mnie nie interesują rozgrywki partyjne - jedyną mają partią był KPN z ktorego mlodzieżówką wspołpracowałem już jako szczeniak w 1981 r. a z którego wystąpiłem w 1990 r.
Potem należałem tylko do Ligi Republikańskiej, ktora partią nie była.
Mnie intersuje polityka od strony ideologii - mam swoje polądy (niezmienne od wielu lat - podobno krowa nie zmienia zdania za to świnia często) a mój udział obecnie w polityce sprowadza się wyłącznie do działalności publicystycznej lub sporadycznie akademicko-teoretycznej.
Dlatego też nie do końca mnie tak naprawdę obchodzi kto wygra te lub tamte wybory i będzie doraźnie sprawował rząd - interesuje mnie obecnośc lub nieobecność na scenie politycznej określonych idei i środowisk je reprezentujących. A moje popieranie takiej czy innej partii - to kwestia o drugorzednym znaczeniu.
Maćku
jeżeli zakładasz że katolicka nauka społeczna to socjalizm (bo moim zdaniem nie - ale mogę się mylić) to możesz PiS zaliczyć co katosocjalizmu.
A Korwin Mikke powtarza żywcem zaklęcia z ksiązek Friedricha von Hayeka i Ludwiga von Misesa (też je czytałem - stąd wiem) ale czy to jest akurat POLSKĄ prawicą w wersji wzorcowej (troche tu inne kryteria odgrywają w Polsce rolę) - to wątpię
lc napisał(a):MS
mnie nie interesują rozgrywki partyjne - jedyną mają partią był KPN z ktorego mlodzieżówką wspołpracowałem już jako szczeniak w 1981 r. a z którego wystąpiłem w 1990 r.
Potem należałem tylko do Ligi Republikańskiej, ktora partią nie była.
Mnie intersuje polityka od strony ideologii - mam swoje polądy (niezmienne od wielu lat - podobno krowa nie zmienia zdania za to świnia często) a mój udział obecnie w polityce sprowadza się wyłącznie do działalności publicystycznej lub sporadycznie akademicko-teoretycznej.
Dlatego też nie do końca mnie tak naprawdę obchodzi kto wygra te lub tamte wybory i będzie doraźnie sprawował rząd - interesuje mnie obecnośc lub nieobecność na scenie politycznej określonych idei i środowisk je reprezentujących. A moje popieranie takiej czy innej partii - to kwestia o drugorzednym znaczeniu.
Nie do mnie te słowa wprawdzie, ale odniosłem wrażenie, iż MS pił do tego:
lc napisał(a):A do zagłady potrzebne są gwałtowne zdarzenia spowodowane sytuacją napiętą zewnętrzno-wewnętrzną. I ja - człowiek opętany różnymi obsesjami - trochę na taki rozwój wypadków liczę
Ostatnim wpisem rozmydlasz (bo piszesz nie na temat) tamte, bardzo złowieszcze i dalece nieodpowiedzialne słowa.
MacB napisał(a):Pytanie moje było raczej retoryczne. Domyślam się, że do JKM nie masz nic.

A moja odpowiedź - ironiczna. Z poglądami JKM zupełnie mi nie po drodze, a jego samego uważam za dziwaka. Niemniej poparcie dla niego jest i będzie szczątkowe, więc stanowi tylko taki element politycznego folkloru. Natomiast Prezes & S-ka jest groźny, bo i silny, i zwyczajnie w świecie chory. Mnie od JKM dzielą poglądy; od prezesa stan zdrowia psychicznego.

MacB napisał(a):Najtrafniejszym w mojej opinii byłoby określenie PiSu jako "narodowy katosocjalizm", bo czysta "katoprawica" to były marszałek dwojga imion i jego stronnictwo.

Z tym narodowym socjalizmem to skomplikowana sprawa. Niby PiS lansuje się jako partia "odrzuconych", co jest typowo lewicową cechą (prawica w zachodnim wydaniu jest opcją ludzi wygranych!), ale w praktyce tego nie widać. Zyta-Gilowska, na którą Prezes się powołuje w sprawach gospodarczych, jest typową prawicową liberałką. Polityka społeczna prezesa też jest średnio socjalistyczna. Tak więc narodowy socjalizm to w 50% slogan bez pokrycia w rzeczywistości.

MacB napisał(a):I choć już o tym zadyskutowano wiele stron, ciągle coś we mnie się buntuje, gdy słyszę/czytam PiS=prawica.

Nie Ty jeden. Robisz jednak kardynalny błąd, przykładając do naszej sceny politycznej miary z zachodnich demokracji, które mają zupełnie inaczej się ukształtowały.

PiS JEST partią prawicową. Tylko że reprezentuje typową polską prawicę, wyrosłą na polskich doświadczeniach. Dlatego na tle Europy nietypową.

***

Leszku, przecież o tym piszę.

Maćku, dziękuję.
lc napisał(a):Maćku
jeżeli zakładasz że katolicka nauka społeczna to socjalizm (bo moim zdaniem nie - ale mogę się mylić) to możesz PiS zaliczyć co katosocjalizmu.
A Korwin Mikke powtarza żywcem zaklęcia z ksiązek Friedricha von Hayeka i Ludwiga von Misesa (też je czytałem - stąd wiem) ale czy to jest akurat POLSKĄ prawicą w wersji wzorcowej (troche tu inne kryteria odgrywają w Polsce rolę) - to wątpię
Polska "solidarna" (w opozycji do "liberalnej") - to w mojej opinii socjalizm. A że PiS pełne usta ma "Boga i Ojczyzny" - stąd "kato" i "narodowy".
M.S. napisał(a):
MacB napisał(a):I choć już o tym zadyskutowano wiele stron, ciągle coś we mnie się buntuje, gdy słyszę/czytam PiS=prawica.

Nie Ty jeden. Robisz jednak kardynalny błąd, przykładając do naszej sceny politycznej miary z zachodnich demokracji, które mają zupełnie inaczej się ukształtowały.

PiS JEST partią prawicową. Tylko że reprezentuje typową polską prawicę, wyrosłą na polskich doświadczeniach. Dlatego na tle Europy nietypową.
Choć z powyższym trudno jest jest się nie zgodzić, to jednak - jak ta krowa - chwilowo nadal będę się buntował.

A w jaką szufladkę, Waszym zdaniem, należy włożyć Palikota z jego formacją?
MacB napisał(a):A w jaką szufladkę, Waszym zdaniem, należy włożyć Palikota z jego formacją?

RPP to partia laickich przedsiębiorców Smile.
lc napisał(a):Zakładam bowiem, że taki rząd by Kaczyński jednak stworzył, bo to wcale nie jest tak, że nie miał zupełnie zdolności koalicyjnej

Jeżeli w parlamencie jest PSL (w odpowiedniej ilości), to każdy by miał zdolność koalicyjną, bo oni wejdą z każdym w koalicję byle mieć stanowiska, kasę i jakąś cząstkę władzy... Dlatego ja bym widział także ich tam gdzie Leszek widzi PO i ich przydupasów.
Przemek napisał(a):Dlatego ja bym widział także ich [PSL] tam gdzie Leszek widzi PO i ich przydupasów.
Nie żebym się nie zgadzał, ale co byś, Przemku, pozostawił w sejmie?
MacB napisał(a):Nie żebym się nie zgadzał, ale co byś, Przemku, pozostawił w sejmie?

Przemek? Gołe baby Smile
No, niestety - nawet te ubrane aniołki, z "polską Jolie" na czele, nie weszły...
Maćku

ja nie życzę Polsce ( a więc sobie samemu) źle, ale przewiduję (aczkolwiek prawdopodobnie - na szczeście - jak zwykle się mylę) że w przyszłym roku albo za lata dwa w związku z wyschnięciem źródełka unijnego (Unia będzie ratować "euro" a my w "euro" nie jesteśmy") i nadchodzacą drugą falą kryzysu, MOŻE dojśc u nas do dośc gwałtownych zdarzeń, niekoniecznie krwawych, które zmiotą rządzącą formację.
Czy coś w tym złego, że tak przewiduję...
Polska solidarna w opozycji do liberalnej to może być również konserwatyzm (też oparty na wspólnocie)
Leszku, liczysz na kryzys, bo tylko wtedy popierana przez Ciebie opcja polityczna dojdzie do władzy. Ergo - życzysz źle Polsce, byleby tylko zaistniała Twoja wizja rzeczywistości. Niech żyje wojna, rzeź i rąbanka!

Nie mów mi tylko, że co dobre dla prawicowców, automatycznie jest dobre dla Polski, bo wybuchnę śmiechem.

Środowiska Krytyki Politycznej skrycie marzą o rządach PiS, bo myślą, że po takim szoku Polacy poprą skrajną lewicę (litościwie tego nie skomentuję), zwolennicy Kaczyńskiego zaś tylko czekają z wytęsknieniem na kompromitację Tuska, za nic mając, że oznacza ona cios dla naszego kraju. Jesteście siebie warci.

Marzy Ci się Polska konserwatywna, Polska republikańska - w porządku. Ale w takim razie nigdy nie mów, że robisz to dla dobra narodu, bowiem Twoje nadzieje są głęboko niepatriotyczne.
M.S. napisał(a):Leszku, liczysz na kryzys, bo tylko wtedy popierana przez Ciebie opcja polityczna dojdzie do władzy. Ergo - życzysz źle Polsce, byleby tylko zaistniała Twoja wizja rzeczywistości.

Tak jak cała ta formacja, która tak właśnie rozumuje. Niechże to wszystko się rozwali, to wtedy my wam pokażemy jak należy rządzić i będziemy pękać ze śmiechu, że noga się powinęła politycznym konkurentom.
Tak, to jest właśnie ten patriotyzm i dobro Polski, na które powołują się Kaczo-Macierewicze.

M.S. napisał(a):Nie mów mi tylko, że co dobre dla prawicowców, automatycznie jest dobre dla Polski

Jest. Wyłącznie!
MS
ja wcale nie czekam na rządy PiSu
i nie chcę żadnego kryzysu

Ja tylko przewiduję że nastapią zdarzenia, ktore zmiotą rządzących - i zdecydowanie wolę żeby zmiotły PO niż PiS. Takie zdarzenia, ktorym rządzący nie będą w stanie zapobiec (i żadni rządzący nie byli by w stanie) bo wynikające z gospodarczej sytuacji międzynarodowej. Niemniej, w razie zaistnienia tych zdarzeń, wymiecenie PO będzie ich niewątpliwie dobrą stroną.
Wolno mi chyba nie lubić PO, prawda?
lc napisał(a):Ja tylko przewiduję że nastapią zdarzenia, ktore zmiotą rządzących - i zdecydowanie wolę żeby zmiotły PO niż PiS.

A ja zdecydowanie wolę, aby takie "zdarzenia" w ogóle się nie pojawiły. Bez względu na to kto wybory wygrywa.

lc napisał(a):Takie zdarzenia, ktorym rządzący nie będą w stanie zapobiec (i żadni rządzący nie byli by w stanie) bo wynikające z gospodarczej sytuacji międzynarodowej.

Widzisz, chodzi tylko o to, że takie argumenty były absolutnie nie do przyjęcia przez partię mgły i bomby próżniowej. Zwłaszcza podczas kampanii. Chociaż, tak między nami mówiąc, to oni cały czas prowadzą kampanię Smile

lc napisał(a):Wolno mi chyba nie lubić PO, prawda?

Nikt nie twierdzi, że nie.
lc napisał(a):i nie chcę żadnego kryzysu

Niektórych można tylko cytować:

lc napisał(a):do zagłady potrzebne są gwałtowne zdarzenia spowodowane sytuacją napiętą zewnętrzno-wewnętrzną. I ja - człowiek opętany różnymi obsesjami - trochę na taki rozwój wypadków liczę

lc napisał(a):Wolno mi chyba nie lubić PO, prawda?

Co innego nie lubić PO, a co innego z nadzieją wyczekiwać kryzysu.

I tak - wolno.
MS
wolę aby kryzysu nie było w ogóle
to jasne - wolę mieć spokój niż kłopotyb - najbardziej bardziej bowiem cenię swoje dobro (ot taki liberalny atomizm)
ale jak będzie ten kryzys (a moim zdaniem będzie w dużej skali), i cały syf z nim związany będę musiał znosić, to liczę na taki przebieg zdarzeń, który skutecznie unicestwi PO.
Co w tym sprzecznego?
lc napisał(a):ja nie życzę Polsce ( a więc sobie samemu) źle, ale przewiduję (aczkolwiek prawdopodobnie - na szczeście - jak zwykle się mylę)
Co fakt, to fakt:
lc 17.11.2008 napisał(a):Zważywszy, że na dwunastu apostołów jeden okazał się kanalią - co stanowiło ok. 7 procent -to tych przypadków opisanych w GW nie jest tak wiele, by mówić o narastającym kryzysie w Kościele.
Już gorszy kryzys czeka niedługo ekipę Tuska.
A tymczasem ekipa Tuska ma się całkiem nieźle, podczas gdy w Europie Kościół umiera:

[Obrazek: Tygodnik-Powszechny-2209201.jpg]
Dauri
bardzo mi miło, że przekopujesz moje wypowiedzi tak glęboko, że dotarłeś aż do listopada 2008 - praca tym bardziej godna uznania, bo nudna.
Ale czy ja się wtedy aby pomyliłem?
Afera hazardowa ujawniona jesienią 2009 r. była chyba poważnym kryzysem ówczesnej ekipy Tuska (można sobie o tym poczytać w Wiki)?
Jej skutki co poniektórzy z ekipy do dziś odczuwają...

A co do umierania Kościoła? Poczekamy, zobaczymy - kto pożyje dłużej: Kościół czy ekipa Tuska. Mam tu swój typ, któremu kibicuję...
Leszku,
Co tam afera hazardowa w porównaniu z aferą Rywina czy aferą gruntową. Każda ekipa rządowa musi liczyć się z tym, że dopadnie ją jakaś większa lub mniejsza afera, sztuka w takiej sytuacji obronić rząd przed upadkiem. I ponownie wygrać wybory.

Co do tego, kto pożyje dłużej - ja kibicuję zarówno Kościołowi, jak ekipie Tuska. Może ekipie Tuska trochę bardziej, bo jej trudniej (ma tylko ok. 40% poparcia, z czego spora część wynika z wyboru "mniejszego zła"). A Kościół ma w Polsce na dzień dobry poparcie rzędu 96% - biorąc pod uwagę procent ludności ochrzczonej w wierze rzymskokatolickiej. Więc na nic tu moje kibicowanie - wystarczy zacząć stosować nauki Chrystusa (np. "prędzej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne, niż bogaty wejdzie do Królestwa Niebieskiego").
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41