Forum o Jacku Kaczmarskim

Pełna wersja: O "małżeństwach" forumowych offtopic
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
berseis13 napisał(a):Po próbach w pokoju i w stodole (Gdzie już dostawałam pierwszych objawów zmęczenia małżeństwem bo mój ukochany małżonek fałszował sobie w najlepsze podczas kiedy ja próbowałam wyłapać linię melodyczną. I bez wałka od Przemka dostał należącą mu się reprymendę.
To dobrze, że wałka wówczas nie miałaś, bo mógłby się koncert nie odbyc (w pełnym składzie przynajmniej) TongueP
Elzbieta napisał(a):Sniadanie to maz ma robic Tobie
Uświadamia młodą mężatkę mężatka ze stażem. Wink Druga ( czyli ja ) popiera. Tylko jak zaczniemy tak Pacię uświadamiać, Paweł może być biedny. :rotfl:
tmach napisał(a):Tylko jak zaczniemy tak Pacię uświadamiać, Paweł może być biedny. :rotfl:
Paweł ?? :rotfl:

Rachmunes

berseis13 napisał(a):Skoro już można bezkarnie powrócić do wspomnień ze spotkania w Marszowicach, może ja też coś skrobnęSmile
Folwarku w życiu przedtem nie widziałam (aczkolwiek Mama opowiadała z sentymentem o rodzinnym folwarku w Małopolsce, odebranym przez Niemców :/) no i byłam zachwycona. Na prawdę nie wyobrażałam sobie że udało się zorganizować tak piękne miejsce na zlot ludzi z tak...hm... dziwnego środowiska internetowego Wink
Przyjechaliśmy naszym czarnym ogierem (Fiat uno, rok mi nieznany) spoceni, wkurw**ni (jazda z Krakowa nie okazała się sielanką dla nowożeńców, szczególnie że drogi są tak pop...lone że szkoda gadać. No i to że Tomek nam podał niewłaściwą drogę i jechaliśmy chyba 20 km w niewłaściwą stronę zanim dotarliśmy na miejsce). Spotkał nas widok jakiś nieznanych nam osób siedzących pod parasolami ze smętnymi minami z kubkami piwa przed nosem. Ale, ponieważ z budynku dochodził kojący głos Dr. Gajdy niczym głos prałata podczas mszy świętej, podreptaliśmy w kierunku światła.
Zadowolona mina Tomka z faktu że dotarli koledzy szybko zmieniła się na tę typową skruszoną minę facetów kiedy wiedzą że kobieta oczekuję od nich wyrzutów sumienia bo coś naskrobali (W tym wypadku chodziło o wyżej wymienioną pomyłkę z drogą). Piwo zostało nam nieomal wciśnięte w zmęczone dłonie, a Phete od razu mnie porwał na rozmowę, przy czym po raz pierwszy ujrzałam stodołę w której on (Phete) miał później odnaleźć swój wypoczynek Wink
Uradowana, że znowu widzę serdecznych przyjaciół (Majek + oddziały rodzinne, Krzysiek Gajda, Kamil, Phete.... itp itd: Smile Proszę się nie gniewać ale pamiętać że ja nazwiska prawię nigdy nie pamiętam, a twarzy nigdy nie zapomnę) Mam pytanie, był obecny jeden forumowicz który wykazywał szczególną niechęć do mojej osoby, jeśli w czymkolwiek mu uprzykrzyłam, serdecznie i publicznie przepraszam i zapraszam na priv żeby sobie wyjaśnić sprawę Sad(
Po próbach w pokoju i w stodole (Gdzie już dostawałam pierwszych objawów zmęczenia małżeństwem bo mój ukochany małżonek fałszował sobie w najlepsze podczas kiedy ja próbowałam wyłapać linię melodyczną. I bez wałka od Przemka dostał należącą mu się reprymendę.
Koncert! Jak zawsze nasi Panowie, moim zdaniem, spisali się dobrze. Kobiety dostały swoje piosenki (Nie wiecie ile musiałam sie naprosić żeby mój mąż przestał dedykować piosenkę 'Legendarnej Córce...' Albo po prostu 'Patrycji Kaczmarskiej') Mój mąż zaczerwienił się jak piwonia marokańska po czym z wielkim wyczuciem zaśpiewał moją ukochaną piosenkę 'Kantyczkę' (Zresztą pokażcie mi kobietę która nie myśli że to piosenka dla niej - ZASTRZEGAM! w wykonaniu Pawła Konopackiego, jest to piosenka wyłącznie dla mnie. Tak samo jak 'Kołysanka dla Kleopatry' w wykonaniu Witka jest tylko dla Ani.)
Klimat stodoły był niepowtarzalny, myszka z zapędami samobójczymi (wszyscy z zapartym tchem patrzyli przy ostatnim numerze, kiedy owa myszka zdecydowała się zbliżyć niebezpiecznie do stóp grającego w najlepsze Tomka Susmęda..'zgniecie ją??? Nie zgniecie???)
Klimat atmosferyczny okazał się zbyt ostry jak na moją australijską budowę... Wystąpiły trzy polary+żakiecik+sweterek+Pacia

Ciąg dalszy nastąpi (trzeba zrobić mężowi śniadanie)

-PK Smile
Czytam, czytam, a to cholera o moim mężu i moim samochodzie. Zmienilam teraz pracę, więc postaram się, by PK (właściwy PK) jeździł wygodniejszym.
Rachmunes napisał(a):Czytam, czytam, a to cholera o moim mężu i moim samochodzie.
O, w mordę! Znowu będzie awantura. A już było tak spokojnie…

Rachmunes

berseis13 napisał(a):Skoro już można bezkarnie powrócić do wspomnień ze spotkania w Marszowicach, może ja też coś skrobnęSmile
Folwarku w życiu przedtem nie widziałam (aczkolwiek Mama opowiadała z sentymentem o rodzinnym folwarku w Małopolsce, odebranym przez Niemców :/) no i byłam zachwycona. Na prawdę nie wyobrażałam sobie że udało się zorganizować tak piękne miejsce na zlot ludzi z tak...hm... dziwnego środowiska internetowego Wink
Przyjechaliśmy naszym czarnym ogierem (Fiat uno, rok mi nieznany) spoceni, wkurw**ni (jazda z Krakowa nie okazała się sielanką dla nowożeńców, szczególnie że drogi są tak pop...lone że szkoda gadać. No i to że Tomek nam podał niewłaściwą drogę i jechaliśmy chyba 20 km w niewłaściwą stronę zanim dotarliśmy na miejsce). Spotkał nas widok jakiś nieznanych nam osób siedzących pod parasolami ze smętnymi minami z kubkami piwa przed nosem. Ale, ponieważ z budynku dochodził kojący głos Dr. Gajdy niczym głos prałata podczas mszy świętej, podreptaliśmy w kierunku światła.
Zadowolona mina Tomka z faktu że dotarli koledzy szybko zmieniła się na tę typową skruszoną minę facetów kiedy wiedzą że kobieta oczekuję od nich wyrzutów sumienia bo coś naskrobali (W tym wypadku chodziło o wyżej wymienioną pomyłkę z drogą). Piwo zostało nam nieomal wciśnięte w zmęczone dłonie, a Phete od razu mnie porwał na rozmowę, przy czym po raz pierwszy ujrzałam stodołę w której on (Phete) miał później odnaleźć swój wypoczynek Wink
Uradowana, że znowu widzę serdecznych przyjaciół (Majek + oddziały rodzinne, Krzysiek Gajda, Kamil, Phete.... itp itd: Smile Proszę się nie gniewać ale pamiętać że ja nazwiska prawię nigdy nie pamiętam, a twarzy nigdy nie zapomnę) Mam pytanie, był obecny jeden forumowicz który wykazywał szczególną niechęć do mojej osoby, jeśli w czymkolwiek mu uprzykrzyłam, serdecznie i publicznie przepraszam i zapraszam na priv żeby sobie wyjaśnić sprawę Sad(
Po próbach w pokoju i w stodole (Gdzie już dostawałam pierwszych objawów zmęczenia małżeństwem bo mój ukochany małżonek fałszował sobie w najlepsze podczas kiedy ja próbowałam wyłapać linię melodyczną. I bez wałka od Przemka dostał należącą mu się reprymendę.
Koncert! Jak zawsze nasi Panowie, moim zdaniem, spisali się dobrze. Kobiety dostały swoje piosenki (Nie wiecie ile musiałam sie naprosić żeby mój mąż przestał dedykować piosenkę 'Legendarnej Córce...' Albo po prostu 'Patrycji Kaczmarskiej') Mój mąż zaczerwienił się jak piwonia marokańska po czym z wielkim wyczuciem zaśpiewał moją ukochaną piosenkę 'Kantyczkę' (Zresztą pokażcie mi kobietę która nie myśli że to piosenka dla niej - ZASTRZEGAM! w wykonaniu Pawła Konopackiego, jest to piosenka wyłącznie dla mnie. Tak samo jak 'Kołysanka dla Kleopatry' w wykonaniu Witka jest tylko dla Ani.)
Klimat stodoły był niepowtarzalny, myszka z zapędami samobójczymi (wszyscy z zapartym tchem patrzyli przy ostatnim numerze, kiedy owa myszka zdecydowała się zbliżyć niebezpiecznie do stóp grającego w najlepsze Tomka Susmęda..'zgniecie ją??? Nie zgniecie???)
Klimat atmosferyczny okazał się zbyt ostry jak na moją australijską budowę... Wystąpiły trzy polary+żakiecik+sweterek+Pacia

Ciąg dalszy nastąpi (trzeba zrobić mężowi śniadanie)

-PK Smile
A tak a propos nowożenców - ciekawe, kiedy wzieliście ślub, bo koszula i krawat PK są u nas, tzn. teraz u mnie. Zresztą obecnie już w worku na śmieci.

Rachmunes

Zeratul napisał(a):OT o małżeństwach w Karczmie: <!-- m --><a class="postlink" href="http://www.kaczmarski.art.pl/forum/viewtopic.php?t=5414">http://www.kaczmarski.art.pl/forum/viewtopic.php?t=5414</a><!-- m -->

Prosiłbym o nie załatwianie spraw prywatnych na forum.

Zeratul
Proszę o przywrócenie moich postów. Mam prawo do komentarza, zwłaszcza iż to nie ja dokonuję osobistych wynurzeń.

[ Dodano: 20 Wrzesień 2007, 14:38 ]
berseis13 napisał(a):Przyjechaliśmy naszym czarnym ogierem (Fiat uno, rok mi nieznany)
Więcej szacunku dla mojego samochodu, proszę

[ Dodano: 20 Wrzesień 2007, 14:41 ]
berseis13 napisał(a):Po próbach w pokoju i w stodole (Gdzie już dostawałam pierwszych objawów zmęczenia małżeństwem
A co ja mam powiedzeć po tylu latach?!

[ Dodano: 20 Wrzesień 2007, 14:42 ]
Elzbieta napisał(a):
berseis13 napisał(a):w wykonaniu Pawła Konopackiego, jest to piosenka wyłącznie dla mnie. Tak samo jak 'Kołysanka dla Kleopatry' w wykonaniu Witka jest tylko dla Ani
Wreszcie doczekalam sie wiecej informacji o tym jak bylo..

OT -Kantyczka jest dla Ciebie, a dla mnie jest 'Ofiara' i 'Parafraza' nawet jesli Trio tego nie wie. Wink
Sniadanie to maz ma robic Tobie Wink

Pozdrawiam i koncze moj OT czekajac na ciag dalszy wspomnien.
Ela
No cóż... Tylko czy to informacje prawdziwe Wink
Cisną się na usta słowa dobrze wszystkim znane. Powstrzymam się jednak, bo nie chcę robić przykrości użytkownikowi tjk. Pozdrawiam.
partycja napisał(a):Powstrzymam się jednak, bo nie chcę robić przykrości użytkownikowi tjk
Przykrość leksykalna to betka w porównaniu z Twoimi zapędami siłowymi Big Grin Oczywiście serdecznie pozdrawiam! Smile

Rachmunes

"Twoje posty nie zostały skasowane, a tylko przeniesione do specjalnego działu Karczma (dostęp do niego można uzyskać tu: <!-- m --><a class="postlink" href="http://www.kaczmarski.art...upcp.php?g=2650">http://www.kaczmarski.art...upcp.php?g=2650</a><!-- m --> )

Posty będą przenoszone, ponieważ dotyczą spraw prywatnych Pawła, które nas, jako forumowiczów, nie obchodzą i obchodzić nie powinny.
Jeśli już musisz się kontaktować z Pawłem przez forum - użyj wiadomości prywatnej...

Co do Paci - o ile wiem, to wszystko jedna wielka "ściema" stworzona na potrzeby forum (to wszystko jest zagmatwane bardzo i nie podejmuję się tłumaczenia)

Jeśli dalej będziesz umieszczać posty w działach publicznych, będziemy musieli Cię wyrzucić z forum
(dostęp do Karczmy uzyskuje się automatycznie po max 24 h od kliknięcia "Dołącz")

Pozdrawiam
Zeratul"

"Posty będą przenoszone, ponieważ dotyczą spraw prywatnych Pawła, które nas, jako forumowiczów, nie obchodzą i obchodzić nie powinny."

To nie ja zaczęłam. Przykro mi. W takim razie proszę usunąć mail osobisty, który komentowałam. Czy tamta osoba takze otrzymała ostrzeżenie?

Nie jest miłym dowiadywać się, że ktoś robi mężowi śniadanka. I co najgosze, nie wiem, czy mu smakowały. On jest taki wrażliwy. Ma podniebienia konesera. Cudowny, ciepły człowiek. Wymarzony mąż.

Rachmunes

berseis13 napisał(a):Skoro już można bezkarnie powrócić do wspomnień ze spotkania w Marszowicach, może ja też coś skrobnęSmile
Folwarku w życiu przedtem nie widziałam (aczkolwiek Mama opowiadała z sentymentem o rodzinnym folwarku w Małopolsce, odebranym przez Niemców :/) no i byłam zachwycona. Na prawdę nie wyobrażałam sobie że udało się zorganizować tak piękne miejsce na zlot ludzi z tak...hm... dziwnego środowiska internetowego Wink
Przyjechaliśmy naszym czarnym ogierem (Fiat uno, rok mi nieznany) spoceni, wkurw**ni (jazda z Krakowa nie okazała się sielanką dla nowożeńców, szczególnie że drogi są tak pop...lone że szkoda gadać. No i to że Tomek nam podał niewłaściwą drogę i jechaliśmy chyba 20 km w niewłaściwą stronę zanim dotarliśmy na miejsce). Spotkał nas widok jakiś nieznanych nam osób siedzących pod parasolami ze smętnymi minami z kubkami piwa przed nosem. Ale, ponieważ z budynku dochodził kojący głos Dr. Gajdy niczym głos prałata podczas mszy świętej, podreptaliśmy w kierunku światła.
Zadowolona mina Tomka z faktu że dotarli koledzy szybko zmieniła się na tę typową skruszoną minę facetów kiedy wiedzą że kobieta oczekuję od nich wyrzutów sumienia bo coś naskrobali (W tym wypadku chodziło o wyżej wymienioną pomyłkę z drogą). Piwo zostało nam nieomal wciśnięte w zmęczone dłonie, a Phete od razu mnie porwał na rozmowę, przy czym po raz pierwszy ujrzałam stodołę w której on (Phete) miał później odnaleźć swój wypoczynek Wink
Uradowana, że znowu widzę serdecznych przyjaciół (Majek + oddziały rodzinne, Krzysiek Gajda, Kamil, Phete.... itp itd: Smile Proszę się nie gniewać ale pamiętać że ja nazwiska prawię nigdy nie pamiętam, a twarzy nigdy nie zapomnę) Mam pytanie, był obecny jeden forumowicz który wykazywał szczególną niechęć do mojej osoby, jeśli w czymkolwiek mu uprzykrzyłam, serdecznie i publicznie przepraszam i zapraszam na priv żeby sobie wyjaśnić sprawę Sad(
Po próbach w pokoju i w stodole (Gdzie już dostawałam pierwszych objawów zmęczenia małżeństwem bo mój ukochany małżonek fałszował sobie w najlepsze podczas kiedy ja próbowałam wyłapać linię melodyczną. I bez wałka od Przemka dostał należącą mu się reprymendę.
Koncert! Jak zawsze nasi Panowie, moim zdaniem, spisali się dobrze. Kobiety dostały swoje piosenki (Nie wiecie ile musiałam sie naprosić żeby mój mąż przestał dedykować piosenkę 'Legendarnej Córce...' Albo po prostu 'Patrycji Kaczmarskiej') Mój mąż zaczerwienił się jak piwonia marokańska po czym z wielkim wyczuciem zaśpiewał moją ukochaną piosenkę 'Kantyczkę' (Zresztą pokażcie mi kobietę która nie myśli że to piosenka dla niej - ZASTRZEGAM! w wykonaniu Pawła Konopackiego, jest to piosenka wyłącznie dla mnie. Tak samo jak 'Kołysanka dla Kleopatry' w wykonaniu Witka jest tylko dla Ani.)
Klimat stodoły był niepowtarzalny, myszka z zapędami samobójczymi (wszyscy z zapartym tchem patrzyli przy ostatnim numerze, kiedy owa myszka zdecydowała się zbliżyć niebezpiecznie do stóp grającego w najlepsze Tomka Susmęda..'zgniecie ją??? Nie zgniecie???)
Klimat atmosferyczny okazał się zbyt ostry jak na moją australijską budowę... Wystąpiły trzy polary+żakiecik+sweterek+Pacia

Ciąg dalszy nastąpi (trzeba zrobić mężowi śniadanie)

-PK Smile
No cóż, nieco się wczoraj uniosłam. Jednak po przeprosinach i wyznaniach miłości uważam rzecz za błahy incydent. Wszak 'errare humanum est'. Każdy ma swoje słabostki. Zatem mój słodki PK (PK właściwy) wyrzuć, proszę śmieci. Czujesz chyba, że zaczyna nam w domu śmierdzieć.
Rachmunes, Slicha – skąd takie hebrajskie odniesienia?

Rachmunes

berseis13 napisał(a):Skoro już można bezkarnie powrócić do wspomnień ze spotkania w Marszowicach, może ja też coś skrobnęSmile
Folwarku w życiu przedtem nie widziałam (aczkolwiek Mama opowiadała z sentymentem o rodzinnym folwarku w Małopolsce, odebranym przez Niemców :/) no i byłam zachwycona. Na prawdę nie wyobrażałam sobie że udało się zorganizować tak piękne miejsce na zlot ludzi z tak...hm... dziwnego środowiska internetowego Wink
Przyjechaliśmy naszym czarnym ogierem (Fiat uno, rok mi nieznany) spoceni, wkurw**ni (jazda z Krakowa nie okazała się sielanką dla nowożeńców, szczególnie że drogi są tak pop...lone że szkoda gadać. No i to że Tomek nam podał niewłaściwą drogę i jechaliśmy chyba 20 km w niewłaściwą stronę zanim dotarliśmy na miejsce). Spotkał nas widok jakiś nieznanych nam osób siedzących pod parasolami ze smętnymi minami z kubkami piwa przed nosem. Ale, ponieważ z budynku dochodził kojący głos Dr. Gajdy niczym głos prałata podczas mszy świętej, podreptaliśmy w kierunku światła.
Zadowolona mina Tomka z faktu że dotarli koledzy szybko zmieniła się na tę typową skruszoną minę facetów kiedy wiedzą że kobieta oczekuję od nich wyrzutów sumienia bo coś naskrobali (W tym wypadku chodziło o wyżej wymienioną pomyłkę z drogą). Piwo zostało nam nieomal wciśnięte w zmęczone dłonie, a Phete od razu mnie porwał na rozmowę, przy czym po raz pierwszy ujrzałam stodołę w której on (Phete) miał później odnaleźć swój wypoczynek Wink
Uradowana, że znowu widzę serdecznych przyjaciół (Majek + oddziały rodzinne, Krzysiek Gajda, Kamil, Phete.... itp itd: Smile Proszę się nie gniewać ale pamiętać że ja nazwiska prawię nigdy nie pamiętam, a twarzy nigdy nie zapomnę) Mam pytanie, był obecny jeden forumowicz który wykazywał szczególną niechęć do mojej osoby, jeśli w czymkolwiek mu uprzykrzyłam, serdecznie i publicznie przepraszam i zapraszam na priv żeby sobie wyjaśnić sprawę Sad(
Po próbach w pokoju i w stodole (Gdzie już dostawałam pierwszych objawów zmęczenia małżeństwem bo mój ukochany małżonek fałszował sobie w najlepsze podczas kiedy ja próbowałam wyłapać linię melodyczną. I bez wałka od Przemka dostał należącą mu się reprymendę.
Koncert! Jak zawsze nasi Panowie, moim zdaniem, spisali się dobrze. Kobiety dostały swoje piosenki (Nie wiecie ile musiałam sie naprosić żeby mój mąż przestał dedykować piosenkę 'Legendarnej Córce...' Albo po prostu 'Patrycji Kaczmarskiej') Mój mąż zaczerwienił się jak piwonia marokańska po czym z wielkim wyczuciem zaśpiewał moją ukochaną piosenkę 'Kantyczkę' (Zresztą pokażcie mi kobietę która nie myśli że to piosenka dla niej - ZASTRZEGAM! w wykonaniu Pawła Konopackiego, jest to piosenka wyłącznie dla mnie. Tak samo jak 'Kołysanka dla Kleopatry' w wykonaniu Witka jest tylko dla Ani.)
Klimat stodoły był niepowtarzalny, myszka z zapędami samobójczymi (wszyscy z zapartym tchem patrzyli przy ostatnim numerze, kiedy owa myszka zdecydowała się zbliżyć niebezpiecznie do stóp grającego w najlepsze Tomka Susmęda..'zgniecie ją??? Nie zgniecie???)
Klimat atmosferyczny okazał się zbyt ostry jak na moją australijską budowę... Wystąpiły trzy polary+żakiecik+sweterek+Pacia

Ciąg dalszy nastąpi (trzeba zrobić mężowi śniadanie)

-PK Smile
Proszę nie usuwać postów.


W poprzednim pisałam, ze przepraszam za wczorajsze wzburzenie. Że wybaczam. Wszak 'errare humanum est'. Po wczorajszych przeprosinach i wyznaniach miłości doszłam do wniosku, że to błahy incydent. Ot, chwilowa słabość. Także mój słodki PK (właściwy PK) wyrzuć, proszę,śmieci, bo nam w domku zaczyna śmierdzieć.

[ Dodano: 21 Wrzesień 2007, 13:04 ]
berseis13 napisał(a):na moją australijską budowę...
Martwi mnie nieco to stwierdzenie. Chodzi o Aborygenkę?
Rachmunes napisał(a):Jeśli dalej będziesz umieszczać posty w działach publicznych, będziemy musieli Cię wyrzucić z forum
(dostęp do Karczmy uzyskuje się automatycznie po max 24 h od kliknięcia "Dołącz")
Brawo, Administracjo! Tym większe brawo, że następnego dnia poinformowaliście użytkownika, że dostęp do Karczmy uzyska... za miesiąc!* To są po prostu kpiny z ludzi!

* SIC! Tak właśnie zrobili! Ale za umieszczanie postów w niewłaściwych działach będą karać z największą surowością oczywiście!

[ Dodano: 21 Wrzesień 2007, 13:51 ]
I żeby nie było - nic mi do meritum! Po prostu olśniewa mnie równość prawa uzytkowników do wypowiedzi.
Luter napisał(a):
Rachmunes napisał(a):Jeśli dalej będziesz umieszczać posty w działach publicznych, będziemy musieli Cię wyrzucić z forum
(dostęp do Karczmy uzyskuje się automatycznie po max 24 h od kliknięcia "Dołącz")
Brawo, Administracjo! Tym większe brawo, że następnego dnia poinformowaliście użytkownika, że dostęp do Karczmy uzyska... za miesiąc!* To są po prostu kpiny z ludzi!
To jest po prostu nieporozumienie między mną a AA.
Nowi użytkownicy faktycznie nie powinni od razu uzyskiwać dostępu do Karczmy - to jest przykry dodatek, a nie podstawa czyjejś obecności na forum :evil:

Nawiasem mówiąc publikownie prywatnych wiadomości z pewnością dowodzi kultury uż. Rachmunes.
Luter napisał(a):* SIC! Tak właśnie zrobili! Ale za umieszczanie postów w niewłaściwych działach będą karać z największą surowością oczywiście!
Do jasnej cholery Lutrze!
Jak możesz jednocześnie prowadzić w miarę kulturalną dyskusję na ten temat w jednym miejscu (priv), a w drugim próbować mnie obrazić?
Racz się łaskawie zdecydować na jedną formę wypowiedzi!
Ja mogę z Tobą dyskutować na obu poziomach (choć karczemnego, nie ukrywam, nie lubię), ale nie jednocześnie - toż to pod schizofrenię podpada chyba :zly:

Zeratul
Luter napisał(a):Brawo, Administracjo! Tym większe brawo, że następnego dnia poinformowaliście użytkownika, że dostęp do Karczmy uzyska... za miesiąc!* To są po prostu kpiny z ludzi!

* SIC! Tak właśnie zrobili! Ale za umieszczanie postów w niewłaściwych działach będą karać z największą surowością oczywiście!
To nie jest takie złe. Po co świeży użytkownicy mają wyczytywać publicznie prane brudy?
Slicha napisał(a):Także mój słodki PK (właściwy PK) wyrzuć, proszę,śmieci, bo nam w domku zaczyna śmierdzieć.
Slicha napisał(a):W poprzednim pisałam, ze przepraszam za wczorajsze wzburzenie.
:rotfl:
Czy słyszysz głosy, które Ci podpowiadają co pisać? Sugerowałbym branie poprawki na to, co szepczą do ucha.
Pozdrawiam
Zeratul napisał(a):Do jasnej cholery Lutrze!
Jak możesz jednocześnie prowadzić w miarę kulturalną dyskusję na ten temat w jednym miejscu (priv), a w drugim próbować mnie obrazić?
W żadnym wypadku nie próbuję Cię obrazić. Jeśli tak zrozumiałeś, to przepraszam. W ogóle po raz kolejny zabrałem głos gdzie nie trzeba. Przepraszam.
PMC napisał(a)::rotfl:
Czy słyszysz głosy, które Ci podpowiadają co pisać? Sugerowałbym branie poprawki na to, co szepczą do ucha.
Pozdrawiam
Nie wiem za bardzo o co w tym wszystkim chodzi, ale wyczuwam, że: 1) sprawa jest delikatna, 2) dotyczy prywatnych spraw. Więc może nie wp...alaj (-ajmy) się między wódkę a zakąskę.

Robert
Zeratul napisał(a):Do jasnej cholery Lutrze!
Jak możesz jednocześnie prowadzić w miarę kulturalną dyskusję na ten temat w jednym miejscu (priv), a w drugim próbować mnie obrazić?
Ale niby czym miałby Cie obrazic??? Bez sensu.
Przemek napisał(a):Ale niby czym miałby Cie obrazic??? Bez sensu.
Zarzucając mi stronniczość i jakieś bliżej niesprecyzowane "karanie za umieszczanie postów w niewłaściwych działach", które jak na razie nie miało miejsca.

Pozdrawiam
Zeratul
Robert Siwiec napisał(a):Nie wiem za bardzo o co w tym wszystkim chodzi, ale wyczuwam, że: 1) sprawa jest delikatna, 2) dotyczy prywatnych spraw. Więc może nie wp...alaj (-ajmy) się między wódkę a zakąskę.
Ja się domyślam i sądzę, że chyba masz rację.

[ Dodano: 21 Wrzesień 2007, 15:57 ]
Zeratul napisał(a):Zarzucając mi stronniczość i jakieś bliżej niesprecyzowane "karanie za umieszczanie postów w niewłaściwych działach", które jak na razie nie miało miejsca.
Chyba przesadzasz trochę. Tak mi się wydaje przynajmniej.
Zeratulu, przede wszystkim umówmy się: nie jesteś jedyną osobą odpowiedzialną i decydującą o kształcie tego forum. Ja apelowałem do Was wszystkich o równe traktowanie wszystkich użytkowników. Tylko tyle, a i tak niepotrzebnie akurat tu i teraz. Jeszcze raz przepraszam.
Często stawiam piwa odruchowo, powodowany impulsem.
Skoro tu nie można to tak:
:piwko: Lutrze

Rachmunes

berseis13 napisał(a):Skoro już można bezkarnie powrócić do wspomnień ze spotkania w Marszowicach, może ja też coś skrobnęSmile
Folwarku w życiu przedtem nie widziałam (aczkolwiek Mama opowiadała z sentymentem o rodzinnym folwarku w Małopolsce, odebranym przez Niemców :/) no i byłam zachwycona. Na prawdę nie wyobrażałam sobie że udało się zorganizować tak piękne miejsce na zlot ludzi z tak...hm... dziwnego środowiska internetowego Wink
Przyjechaliśmy naszym czarnym ogierem (Fiat uno, rok mi nieznany) spoceni, wkurw**ni (jazda z Krakowa nie okazała się sielanką dla nowożeńców, szczególnie że drogi są tak pop...lone że szkoda gadać. No i to że Tomek nam podał niewłaściwą drogę i jechaliśmy chyba 20 km w niewłaściwą stronę zanim dotarliśmy na miejsce). Spotkał nas widok jakiś nieznanych nam osób siedzących pod parasolami ze smętnymi minami z kubkami piwa przed nosem. Ale, ponieważ z budynku dochodził kojący głos Dr. Gajdy niczym głos prałata podczas mszy świętej, podreptaliśmy w kierunku światła.
Zadowolona mina Tomka z faktu że dotarli koledzy szybko zmieniła się na tę typową skruszoną minę facetów kiedy wiedzą że kobieta oczekuję od nich wyrzutów sumienia bo coś naskrobali (W tym wypadku chodziło o wyżej wymienioną pomyłkę z drogą). Piwo zostało nam nieomal wciśnięte w zmęczone dłonie, a Phete od razu mnie porwał na rozmowę, przy czym po raz pierwszy ujrzałam stodołę w której on (Phete) miał później odnaleźć swój wypoczynek Wink
Uradowana, że znowu widzę serdecznych przyjaciół (Majek + oddziały rodzinne, Krzysiek Gajda, Kamil, Phete.... itp itd: Smile Proszę się nie gniewać ale pamiętać że ja nazwiska prawię nigdy nie pamiętam, a twarzy nigdy nie zapomnę) Mam pytanie, był obecny jeden forumowicz który wykazywał szczególną niechęć do mojej osoby, jeśli w czymkolwiek mu uprzykrzyłam, serdecznie i publicznie przepraszam i zapraszam na priv żeby sobie wyjaśnić sprawę Sad(
Po próbach w pokoju i w stodole (Gdzie już dostawałam pierwszych objawów zmęczenia małżeństwem bo mój ukochany małżonek fałszował sobie w najlepsze podczas kiedy ja próbowałam wyłapać linię melodyczną. I bez wałka od Przemka dostał należącą mu się reprymendę.
Koncert! Jak zawsze nasi Panowie, moim zdaniem, spisali się dobrze. Kobiety dostały swoje piosenki (Nie wiecie ile musiałam sie naprosić żeby mój mąż przestał dedykować piosenkę 'Legendarnej Córce...' Albo po prostu 'Patrycji Kaczmarskiej') Mój mąż zaczerwienił się jak piwonia marokańska po czym z wielkim wyczuciem zaśpiewał moją ukochaną piosenkę 'Kantyczkę' (Zresztą pokażcie mi kobietę która nie myśli że to piosenka dla niej - ZASTRZEGAM! w wykonaniu Pawła Konopackiego, jest to piosenka wyłącznie dla mnie. Tak samo jak 'Kołysanka dla Kleopatry' w wykonaniu Witka jest tylko dla Ani.)
Klimat stodoły był niepowtarzalny, myszka z zapędami samobójczymi (wszyscy z zapartym tchem patrzyli przy ostatnim numerze, kiedy owa myszka zdecydowała się zbliżyć niebezpiecznie do stóp grającego w najlepsze Tomka Susmęda..'zgniecie ją??? Nie zgniecie???)
Klimat atmosferyczny okazał się zbyt ostry jak na moją australijską budowę... Wystąpiły trzy polary+żakiecik+sweterek+Pacia

Ciąg dalszy nastąpi (trzeba zrobić mężowi śniadanie)

-PK Smile
Zastanawia mnie, skądinąd łatwo zauważalna i z pewnością już przez szerszą publiczność komentowana, skłonność PK (właściwego PK) do dzieci znanych osób. Co będzie, gdy zapragnie córki Leppera? Czy niewiasta z prawdziwie chłopskiego domu, ostoi cnót i prawości, odda mu się równie łatwo? Czy wtedy Lepper stanie się mistrzem PK?
Koniec zabawy - będzie ban na IP, żeby Luter mógł rozdzierać szaty Tongue

Pozdrawiam
Zeratul
Ja się właśnie zastanawiałam ile jeszcze nicków sobie wymyśli Tongue
Miło Zeratulu, że działasz Wink
Zeratul napisał(a):Koniec zabawy - będzie ban na IP, żeby Luter mógł rozdzierać szaty Tongue
Nie rób se jaj Zeratulu i lepiej wyjasnij czemu mój post (pierwszy w tym wątku) jest w Karczmie :/ ???
Przemek napisał(a):
Zeratul napisał(a):Koniec zabawy - będzie ban na IP, żeby Luter mógł rozdzierać szaty Tongue
Nie rób se jaj Zeratulu i lepiej wyjasnij czemu mój post (pierwszy w tym wątku) jest w Karczmie :/ ???
Nie robię sobie jaj - jestem śmiertelnie poważny, a nawet w drugą stronę trochę :/
Twój post wyleciał, bo był offtopicowy, a cały wątek jest wynikiem prowokacji Paci i Konopa
(naprawdę nie wiem, po co im to było :/ )

Pozdrawiam
Zeratul
Zeratul napisał(a):Twój post wyleciał, bo był offtopicowy, a cały wątek jest wynikiem prowokacji Paci i Konopa
(naprawdę nie wiem, po co im to było :/ )
Przesadzasz, nie był zbytnio offtopicowy, bo dotyczył pośrednio koncertu TonguePP A jeżeli nawet przyjąc, że to był offtopic to nie do karczmy. Po chwilowym zagapieniu się, masz teraz przegięcie w drugą strone :/
tmach napisał(a):Uświadamia młodą mężatkę mężatka ze stażem. Wink Druga ( czyli ja ) popiera. Tylko jak zaczniemy tak Pacię uświadamiać, Paweł może być biedny. :rotfl:
piwko

:piwko: :drunk:
Stron: 1 2