Forum o Jacku Kaczmarskim

Pełna wersja: Magisterka - Jacek Kaczmarski (1957-2004) - życie i twórczoś
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6
Pawle - błędy zgłaszamy gdzie indziej Wink Wink Wink

thomas.neverny@noos.fr

...czy to prawda ze do tej magisterki tez bedzie dodana jakas plytka z nieznanymi piosenkami Kaczmara ?...
:lol:
TN
moze być dodana - dam promotorowi i recenzentowi Wink Wink Wink

thomas.neverny@noos.fr

Uwielbam recenzowac i krytykowac ! Promowac tez moge...
ann napisał(a):moze być dodana - dam promotorowi i recenzentowi Wink Wink Wink
Eeee... Im dać lepiej koperte... A płyty sprzedać takim na przykład forumowiczom niektórym Tongue
I co z ta magisterka, Pani Aniu ?
thomas.neverny napisał(a):I co z ta magisterka, Pani Aniu ?
Jak mawia Andrzej Poniedzielski - jest nieźle, a będzie jeszcze nieźlej

A tak poważnie - idzie, powoli, ale idzie.
Śmiem myśleć, że obronię się w terminie Wink
Na razie nic więcej nie chcę pisać. Jak skończę to oczywiście obwieszczę to tutaj Smile

btw - żadna tam pani Smile
a "Szanowna Adminicarzyca" moze byc ?... :-)
thomas.neverny napisał(a):Adminicarzyca
To lepsze od mojego AA Big Grin
Prawdę mówiąc wolę ann. Albo AA Wink
Czyli?...... za Adminicarzycę dostanę punkt karny? Ja polubiłem AA, ale tamto powaliło mnie na kolana Wink
Nie dostaniesz.
Chyba, że będę mieć wyjątkowo zły humor Wink
Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!

Tank ju very macz...

:lol:

------------------------------------
(juz sie uspokoilem)
------------------------------------
No dobrze// pust budjiet
Bede sie staral pisac na AA, choc moze czasami bedzie mi sie odbijac tym per Pani Aniu...

A tak w ogole to prawdziwy szacOnek miesci sie chyba gdzie indziej...

DBRNC
TN

PS: MacB - zaczynam Cie lubic od czasu gdy Cie powalilem na kolana....
Mam pytanko do osoby piszącej pracę na temat życia i twórczości JK. Czy ta praca ma być kompilacją już dotychczasowych, czy nowatorskim odkryciem naukowym?
Andrzej Brzezik napisał(a):...czy nowatorskim odkryciem naukowym?
A ja bym pana magistra spytał, ile widział prac magisterskich w swoim życiu, które były "nowatorskim odkryciem naukowym"?
Adminicarzyca daje podobne możliwosci interpretacji co AA Smile Ad - mini - carzyca... Aż strach pomyśleć Tongue
MacB napisał(a):A ja bym pana magistra spytał, ile widział prac magisterskich w swoim życiu, które były "nowatorskim odkryciem naukowym"?
Choć ja magistrem nie jestem i kto wie czy będę kiedykolwiek,to powiem,że takowe by się znalazły... W dziedzinach takich jak matematyka,fizyka - na pewno... Ale w takich przypadkach jak pisanie o kimś nowatorskie=kłamliwe najczęściej...
MacB napisał(a):A ja bym pana magistra spytał, ile widział prac magisterskich w swoim życiu, które były "nowatorskim odkryciem naukowym"?
A ja bym spytała co to jest "nowatorskie odkrycie naukowe" :rotfl:
Andrzej Brzezik napisał(a):praca ma być kompilacją już dotychczasowych, czy nowatorskim odkryciem naukowym?
Praca magisterska w założeniu nie jest "nowatorskim odkryciem naukowym". Niemniej jednak zdarzają się wybitne, odkrywcze prace.

"Ale nim nie jest, chociaż bywa..."
Moim zdaniem praca w ktorej autor np. dokopal sie do nieznanych ogolnie faktow, utworow czy "przekazow/wspomnien o" juz moze zalugiwac na to okreslenie...
Mistszu napisał(a):Choć ja magistrem nie jestem i kto wie czy będę kiedykolwiek,to powiem,że takowe by się znalazły... W dziedzinach takich jak matematyka,fizyka - na pewno...
Słucham? Matematyka jest chyba ostatnią dziedziną, w której można spodziewać się odkrywczej, nowatorskiej (to znaczy wnoszącej coś nowego do tej nauki) pracy - już nie tylko magisterskiej, ale naukowej w ogóle.

KN.
KN. napisał(a):Słucham? Matematyka jest chyba ostatnią dziedziną, w której można spodziewać się odkrywczej, nowatorskiej (to znaczy wnoszącej coś nowego do tej nauki) pracy - już nie tylko magisterskiej, ale naukowej w ogóle.
Doprawdy? :| Nie - no jasne,że w tak niepoważnej dziedzinie jak matematyka nie można się spodziewać tak niesamowitych odkryć jak w języku polskim czy historii... ;/
Hipoteza Poincarego,topologia,wymiar ułamkowy (dobrze mówię?),fraktale - to nic w porównaniu z kolejnymi cudnymi atrykułami odkrywczymi - typu Łysiak i Salon...
No bo to nudne i niepotrzebne przeca...
eee....wiesz, Mistszu, to KN tu jest matematykiem a nie Ty...pewnie wie co mówi...
Hmm... Tu zostałem wbity w ziemię - przyznaję :oops:
Ale przecież to najmłodsi dokonują odkryć w matematyce,najmłodsi dostają Fieldsa - więc na pewno były jakieś ważne prace magisterskie czy naukowe... Tyle miałem na myśli w tym pierwszym poście.
Przepraszam i pozdrawiam...
Mistszu napisał(a):Ale przecież to najmłodsi dokonują odkryć w matematyce,najmłodsi dostają Fieldsa
Tak jest! Zaje się nawet, że w regulaminie tej nagrody znajduje się punkt, że może ją otrzymać tylko osoba, która nie ukończyła 35. roku życia.
Mistszu napisał(a):- więc na pewno były jakieś ważne prace magisterskie czy naukowe... Tyle miałem na myśli w tym pierwszym poście.
Na pewno były ważne prace magisterskie czy naukowe. Miałem natomiast wrażenie, że mówimy nie o ważnych pracach, tylko o pracach odkrywczych, przesuwających do przodu naukę zwaną matematyką. A takich prac nie ma z tej przyczyny, że matematyka jest nauką niemal martwą, to znaczy od kilkudziesięciu lat praktycznie się nie rozwija. Poza udowodnieniem wielkiego twierdzenia Fermata ostatnią nową rzeczą był dowód na niesprzeczność teorii kontinuum (w 1967, zdaje się).

KN.
Mistszu napisał(a):Doprawdy? Nie - no jasne,że w tak niepoważnej dziedzinie jak matematyka nie można się spodziewać tak niesamowitych odkryć jak w języku polskim czy historii...
Odkryć nie moża się spodziewać właśnie dlatego, że matematyka jest nauką niezwykle zaawansowaną, przez co bardzo trudno cokolwiek w niej "zawalczyć".
Uczeń technikum może zbudować nowy rodzaj pompy, student informatyki może opantentować nieznany dotychczas algorytm kompresji danych, astronom może odkryć niezidentyfikowaną jeszcze planetę (szczególnie że dysponuje coraz lepszym sprzętem). No a matematyk musiaby być naprawdę supergenialny, by dołożyć jedną małą cegiełkę do misternej budowli, którą przez wieki dopracowywali najwięksi z największych.

KN.
Andrzej Brzezik napisał(a):Czy ta praca ma być kompilacją już dotychczasowych, czy nowatorskim odkryciem naukowym?
Jak mawia jeden z profesorów w mojej uczelni - prace historyczne powstają w znakomitej większości w następujący sposób: bierze się 12 (liczba przypadkowa zupełnie) prac już istniejących na dany temat i za pomocą kopiuj, wklej tworzy się 13 Wink

A tak btw - co rozumie pan przez nowatorskie osiągnięcie naukowe?
Rzekłbym swoim skromnym zdaniem - i tu wpiszę się trochę w myśl Krzysztofa - że (zwłaszcza jeśli chodzi o prace magisterskie) ciężko o nowatorskie i do tego odkrycie naukowe. Nie to, ze magistranci są leniwi, skądże znowu. Jednak nawet w tzw. naukach scisłych wiele prac jest po części odtwórczych. Ktoś np. zbadał, jak zachowują się myszki po zakażeniu jakimś paskudztwem, kolejny magistrant bada albo tę samą myszkę zarażaną innym paskudztwem, albo paskudztwo to samo, ale jako model bada się np. świnię, jako blizszą genetycznie człowiekowi. I tak przędzie sie nauka. 95% prac wnoszących skromną cegiegłkę do całości (skromnie pomijam często bezsensowne powtórzenia niemal tych samych programów - nauka zna takie przypadki Smile ). W pozostałych 5 % może jeden promil jest tak naprawdę doniosłą pracą w sensie naukowym. Powszechną praktyką przecie jest liczenie liczby cytowań. Czy ktoś widział w piśmiennictwie naukowym, żeby autor powoływał się na czyjeś prace magisterskie? Rzadkość wielka. Lecz to, co z pozoru dzisiaj jest nikomu nieprzydatne i błache, jutro moze zainspirować innego do ważnych osiągnięć.
Profesor Ann ma ciut racji. Kompilacje z prac poprzednich są nagminne, zwłaszcza w naukach humanistycznych. Ale to nic zdrożnego, jeśli ta kompilacja prowadzi do nowego spojrzenia na temat, nowe światło itp. Jednak w przypadku Jacka faktycznie trzebaby dotrzeć do nikomu nieznanych rewelacji, któreby rzuciły najego życie zupełnie nowe swiatło.
A może ktoś się dokopał do mitycznych już australijskich wywiadów? :wink:
piotru napisał(a):A może ktoś się dokopał do mitycznych już australijskich wywiadów?
Na pewno Geppard
Wiadomość dla Ann. Jak rozumiem nowatorstwo? Wyjaśnie na przykładzie następującym. Trzy lata temu ukazała się w polskiej historiografii praca prof. Stanisława Szczura dotycząca Średniowiecza w Polsce. Autor obala na temat średniowiecza wiele znanych do tej pory faktów i interpretacji, proponując nowe. Analogicznie z pracą na temat JK. Czy będzie wyglądała tak, jak pani pisze 12 + wklej równa się 13, czy np. przedstawione będą w niej kwestie całkiem nieznane, np. nowe dane dotyczące życia, nowe interpretacje tekstów Jacka, interprertacje np. obalajace poglądy K. Gajdy, czy też S. Stabro, lub. Marty Cyby i Krzysztofa Gazdowskiego. Pozdrawiam Andrzej Brzezik
Andrzej Brzezik napisał(a):Trzy lata temu ukazała się w polskiej historiografii praca prof. Stanisława Szczura dotycząca Średniowiecza w Polsce.
Wątek dotyczy prac magisterskich...
"Lecz niech czyta, kto umie, niech nauczy się czytać..."
Andrzej Brzezik napisał(a):Trzy lata temu ukazała się w polskiej historiografii praca prof. Stanisława Szczura dotycząca Średniowiecza w Polsce. Autor obala na temat średniowiecza wiele znanych do tej pory faktów i interpretacji, proponując nowe.
Gdyby było tak, jak Pan pisze, Stanisław Szczur musiałby się zajmować się badanie całego polskiego średniowiecza - a jest to fizycznie niewykonalne. Pan Szczur zajmuje się bodajże drugą połową XIV wieku - a tutaj bodajże papiestwem i jego stosunkami z Polską (mogę się mylić oczywiście, ale specjalizację ma na pewno dość wąską) i w tej tylko specjalizacji mogą w tymże podręczniku pojawiać się nowe fakty i interpretacje. Aczkolwiek podejrzewam, że te fakty, które Pan uznał za nowe są po prostu kompilacją wcześniejszych prac Szczura.
Natomiast cały podręcznik jest niczym innym jak kompiliacją wielu prac (polecam bibliografię z tyłu tego opracowania). A że uwzględnia nowe wyniki badań to już inna sprawa.
Swoją drogą - nie widziałam jeszcze podręcznika, który byłby nowatorskim odkryciem naukowym dSmile
I zapewne dostrzega Pan także różnicę między profesorem zwyczajnym a magistrantem.
Andrzej Brzezik napisał(a):interprertacje np. obalajace poglądy K. Gajdy
ale zdaje Pan sobie sprawę, że warsztat historyka i polonisty jednak się nieco różni?

A tak btw - jak wyglądała Pana praca magisterska, Panie Andrzeju?
Stron: 1 2 3 4 5 6