Forum o Jacku Kaczmarskim

Pełna wersja: Rzeczpospolita kłamców. Salon
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31
Kipling napisał "małe rzeczy podobają się małym umysłom". Sam Łysiak jest tylko dobrym rzemieślnikiem pióra - i twórcą wtórnym, autorem nieautoryzowanych naśladownictw mistrzów różnych zresztą gatunków. Robi to w sumie dość udolnie, więc czyta się w miarę przyjemnie, pod warunkiem, że zakłada się odbiór tego wszystkiego w sposób beletrystyczny. Ale daleko mu do Tyrmanda, Wańkowicza, czy Forsytha.

Ustaliliśmy już, że prawda jest dla tego pana czymś względnym, podobnie zresztą jak i moralność. W kręgach zbliżonych do ultraprawicy pretenduje do miana Urbana a'rebours. Zresztą też z marnym skutkiem, bo oryginał strzela ostrą amunicją i zazwyczaj trafia, zaś pan Ł głównie ślepakami, z których wiadomo raczej ustrzelić coś trudno, głównym efektem jest hałas i kupa smrodu.

Od jakiegoś czasu tworzą się takie grupki fanatyków, zgromadzonych wokół jakiegoś "guru", które zachwycone elokwencją i odwagą mistrza wierzą ślepo w każdą napisaną przezeń bukwę. W tym przypadku zdaje się, że guru leje na swoich sympatyków dokładnie tak samo, jak na resztę społeczeństwa, ale samozwańczym akolitom to zdaje się nie przeszkadzać absolutnie.
Sneer napisał(a):Dołączył: Lis 29, 2005
Posty: 19


Post Wysłany: 05 Gru 2005 - 10:51 Odpowiedz z cytatem Powrót do góry
he, he ...
podoba mi sie to. teraz ja:
udalo mi sie rozbic kilka lbow, [censored by Miki] pedalom.
malo tego udalo mi sie zmontowac, co prawda nieliczna, ale prezna grupe, ktora poluje na [censored by Miki] cioty i robi im pieklo na ziemi.
bedziemy to robic dalej. do skutku. jakiegokolwiek.
nienawidze [censored by Miki] . po jednej z takowych zbieranin [mam tu na mysli marsze [censored by Miki] UWoli i LSDkow wraz z ciotami] , w jednym z polskich miast zaczailismy sie za grupa pedalow. poszlismy za nimi.
okazalo sie, ze zwyczajna knajpa stanowi mete dla tych zbokoli.
no to, w ciagu nastepnych kilku dni tak, tych chujow postraszylismy, ze Dlug Krauzego, to pikus. pewien jestem, ze nie przyjdzie im wiecej do [censored by Miki] lbow paradowac i obnosic sie tym, ze wsadzanie lub przyjmowanie w dupe, to cos naturalnego. a jesli nawet, to zdwoimy wysilki.
[censored by Miki] tak nienawidze [censored by Miki] lewactwa, pedalstwa i [censored by Miki] ! szkopow, ze sam moglbym ich, [censored by Miki] pozamiatac!!
czy to dobrze ??

pozdrawiam i zycze milego wieczora,
wracam do "Sciagaczek z szuflady Pana Boga".
Pa

Sneer, zerowiec

Dokonałem ocenzurowania tekstu, ponieważ faktycznie po jakimś czasie znany tutaj Geppard posprzątał ten shit. Jednak cały wątek jest na poziomie klozetu.
Jakbym prorokował - postawa godna wielbiciela pana Ł. Co mądrzejsi userzy protestują, a mój ulubiony cenzor śpi... Mali ludzie, małe umysły...

<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.lysiak.chrzanik.com/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&p=4361#4361">http://www.lysiak.chrzanik.com/index.ph ... =4361#4361</a><!-- m -->

Oczywiście cytat pochodzi z powyższego wątku na Łmanii, o jakże miłym dla Hakenkrojca tytule: Lobby pedalskie terroryzuje Polskę!!!
Przykro czytac ze taki ktos (takie cos ?) zaczytuje sie Mackiewiczem (J)...
Szymon napisał(a):Z tym, że dla znakomitej większości Użytkowników tego forum twórczość Jacka Kaczmarskiego znaczy bardzo, bardzo wiele. Nieprawdaż, piotru?
Długo się nie odzywałem z powodu awarii powiadamiania o postach. Masz rację Szymonie. o ile wcześniejsze Twoje posty niekoniecznie odzwierciedlają mój sposób myslenia i zapatrywania to pod tym postem mogę się w całości podpisać. Jacek nie jest i nie był dla mnie zadnym autorytetem, a mimo to jego twórczość jest dla mnie czymś bezcennym.

Nie dam się teraz wciągnąć w dyskusje polityczne przez różnych prawicołysiakowców. Niezależnie od tego, jak wyszukane będą mieli ksywki. Dla złagodzenia niektórych nastrojów dodam, że nadal uparcie czytuję Łysiaka. I co? Niektóre rzeczy wspaniałe. Niektóre nijakie. Czasem świetne powieści spieprzone z nagła politycno-osobistymi wstawkami (Dobry). Czy ograniczona sympatia do wiekszości twórczości Łysiaka jest jednoznaczna z sympatią do autora? Absolutnie nie, co niejednokrotnie tu było przedstawiane.

Dzięki Thomasie za przypomnienie meritum sprawy.

Do Pana Swastyki. A wiesz ty człowieku, że ów hakenkreuz był dość powszechnie wykorzystywany w początkach ... rewolucji bolszewickiej? Posadam taki "fajny" banknocik z 1917 roku, gdzie pozbawiony juz korony dwugłowy orzeł jest na tle swastyki. Cóż za radosna zbieżność. Czyż prawicołysiakowcy i reszta skrajnych oszołomów nie atakuje z takim zacietrzewieniem skrajnego lewactwa, bo podskórnie czuje z nimio mentalną wspólnotę? :lol:

Wracając do pana Ł. Bodaj w przedmowie do Dobrego...a moze do innej części trylogii Łysiak pisze, że.... nie wierzy w żadne teorie spiskowe posa wszechświatowym spiskiem lewactwa i UBeków. Nigdy bym nie smiał zarzucić Łysiakowi inteligencji, ale ma on chyba również swoich czytelników za kretynów. A czym sie różni u podstaw ta teoria spiskowa od teorii spiskowych Żydostwa, masonów, globalistów, anarchistów bikiniarzy, etc. ? Toć to jedynie zmiana grupy lobbujacej. Teoria spiskowa ta sama. Łysiak nawet na bezludnej wyspie szukałby lewactwa. Pewnie wśród czerwonych mrówek Big Grin .

Jest taki świetny pisarz SF...sorry, chyba był, bo chyba mu sie zmarło. Nazywał się Dick. W środowisku SF za swą twórczość był baaardzo ceniony. niemal kultowo. Tyle, ze facetowi z wiekiem zaczeło odp...ć (czyt: odpalać :wink: ) na całego. Doszukiwał sie wkoło sowieckich agentów i spisków na własne zycie. To coś w stylu obsesji paranoidalnej, czy jakoś tak. Czyż nie brzmi znajomo? Tyle, ze w polskiej wersji przypadku - jak widać - jest to zaraźliwe.

Wyłaczam się, bo szkoda mi czasu na dyskusje, które juz prowadziłem.

A tak na marginesie: Szanowny Haken....etc. Czy Ty przeczytałeś cały ten wątek? A może - do cholery - ustosunkowałbyś sie do moich cytatów z Łysiaka? Jakoś nikt mi nie zarzucił, ze manipuluje, przeinaczam etc. Ciekawostka, no!
Panowie, o co to szczekanie? Czy napisałem, że wierzę w wywiady, o których mówił Łysiak? Stwierdziłem, że sam poszukałem paru faktów, które jednak świadczą o "zaćmieniu"(?) Kaczmarskiego. To, że nawrócił się przed śmiercią, to żadna tajemnica ("Jacek Kaczmarski zmarł w Gdańsku 10 marca, tuż przed Wielkanocą, świętem zmartwychwstania. Na dzień przed śmiercią, w wielki Piątek, przyjął chrzest."). Do tej pory zawsze reklamował sięjako gnostyk bądź ateista. To, że jeździł po "polaczkach-antysemitach" to też nie nowość:

Jacek Kaczmarski

Oddział chorych na raka a la Polonaise A.D. 2002

Pięciu na jedną salę kładli na Banacha
(miejsca ciągle za mało, a rak coś się pleni),
więc pięciu nas leżało, a każdy miał stracha,
że to kres jego drogi na tej ciężkiej ziemi.

Ten spod okna z godnością znosił swoje lęki:
szlafrok, kapcie, tranzystor, oficerska mina.
Dyrygował, jak mamy korzystać z łazienki. . .
a ja - nic nie mówiłem. Czytałem kryminał.

Drugi, z guzem na wardze, lubił telewizję,
więc każdą wolną chwilę na kobiecym siedział;
mówił - wie pan, w cywilu to ja jestem fryzjer,
ale teleturnieje mnie biorą, ta wiedza

Godny zgodził się, owszem, że bez wiedzy nijak,
on jednak osobiście zwykł chadzać do kina;
po czym włączył tranzystor na Radio Maryja,
a ja - nic nie mówiłem. Czytałem kryminał.

Trzeci wciąż się naświetlał, miał głowę w bandażach,
skórę twarzy, jak sandał i dziurę po uchu.
Znikał "płucka przewietrzyć i raczka podsmażać "
Nikotynka - powiadał - podtrzymuje na duchu.

Ten od teleturniejów odmawiał jej zalet.
- Panie Pański nowotwór, to ta nikotyna
Obrażał się Palacz - Przecież uchem nie palę
A ja - nic nie mówiłem. Czytałem kryminał.

Czwarty też małomówny. Wwieźli go o zmierzchu
i wcisnęli na siłę w kąt pod Krucyfiksem.
- Tak na oko - oświadczył - jestem zdrów Po wierzchu
Ale rak mnie wyżera, jak żyd krem w Bar Micwę

Tu Godny się ożywił słysząc temat "Żydzi ".
- Zlatują się, jak muchy, a my - jak padlina
Nie dość, że takie żyje, to jeszcze z nas szydzi
A ja? - nic nie mówiłem. Czytałem kryminał.

- Polacy Adzikowi winni są pomniki
za to, że tyle tego robactwa wypalił
- Ale żydki się w Krzyżu kryją, jak korniki
Papieżowi jarmułkę założyć kazali

- Odwiedzał synagogę - tłumaczył Telewidz,
ale go zakrzyczała rakowa rodzina.
- Niech pan tutaj nie broni żydowskiej bolszewii
A ja - nic nie mówiłem. Czytałem kryminał.

- Pan zgasi już to światło Przecież spać chcą chorzy -
Sklął mnie potem wsłuchany w radiowe nieszpory
Ów, co godnie ból znosił, ale się położył,
Bo po takiej dyskusji poczuł, że jest chory.

Z twardą kulą w przełyku łaziłem po ciemku
zimną wodą spod kranu chłodzić suche usta,
a Bezuchy po łóżku ciskał się i stękał
- Kładą tu byle kogo i nie można usnąć

Rano mnie wypisali zaraz po badaniach.
Teraz już tylko dni do wyroku odliczać. . .
Pod oknem siedział Godny. Wkładałem ubranie.
Nagle, ni stąd, ni zowąd mówię - Zdrowia życzę. . .

Wyrwał się z odrętwienia, jakbym był majakiem.
- No proszę Jednak umie pan mówić, jak widzę
A myśmy już myśleli: z książką, to snob jakiś. . .
- Nie, proszę pana - mówię - nie snob. Jestem Żydem.

Oj, odjęło mu mowę. Bo o co tu pytać?
Wyraźnie było widać kiedy się przeraził,
że pacjent - żyd już wie, kto jest antysemitą
i zgładzi go przez Spisek Żydowskich Lekarzy

Odszedłem, bezskutecznie próbując przełykać
i w ustach mi gęstniała tysiącletnia ślina.
- Spluń za siebie - mówiło mi coś - spluń i zmykaj
A ja obracałem w pamięci kryminał.

Dowalanie się do mojego nicka też jest nie na miejscu. Proszę więc Pana administratora, któremu tak gładko szło przywoływanie mnie do porządku, o zdyscyplinowanie swojej sfory. To, że używam niemieckiej pisowni słowa "swastyka" wynika tylko i wyłącznie z mojego upodobania do fonetycznego brzmienia tej właśnie formy i wara wam od tego, Panowie. Swastyka intrygowała mnie jako symbol celtycki i starogermański (szczęścia i dobrobytu - stąd jej symbol na banknotach bolszewickich), nie jako przywłaszczone, nieoficjalne godło III Rzeszy. A co do stwierdzenia, że komunistom blisko do nazistów, to zgadzam się - oba te systemy były rozgałęzieniami nurtu lewicowego (komunizm oświeceniowego, a nazizm romantycznego). Czy Pan administrator zruga mnie teraz za wypowiedź poza tematem (czyli obronę na bezpardonowe, wściekłe ataki. Panowie, wścieklizna da się leczyć).

Sneer
Wysłany:05 Gru 2005 - 13:25

Szanowni Uczestnicy tejze "zabawy".
To, oczywiscie fikcja. Ani ja, ani - jak chce wierzyc - zaden z Was nie moglby podpisac sie wlasnym imieniem pod wyzej wyprodukowanym [na predce] tekstem. To tylko moj komentarz do rzeczy, ktore maja miejsce od jakiegos czasu w tymze temacie. Ot, wszystko.
Zal mi sledzac czesc postow, ze takie ludziki rozczytuja sie w Lysiaku.
Dodam, ze zamieszczajac post pt. Problem, liczylem na zywa rozmowe. Niestety, jak widze, bardziej chwytliwy jest temat - czy to dobrze wyzywac pedalow i w jaki sposob robic to by bylo kulturalnie.
Konczac, informuje, ze temat mozgu, nie jest przypadkowym na tymze forum.

Specjalnie dla Pana sprawdziłem ten post. I kto tu jest nieobiektywnym kłamcą?


Do Pana Piotra: Mówiłem, że posty czytałem pobieżnie. Apeluję o czytanie ze zrozumieniem. Do Pańskich argumentów mogę sie ustosunkować, o ile zechce je Pan ponownie wyartykułować, gdyz szukać mi się ich, niestety, po prostu nie chce. Jeśli trafią do mnie, to mogę się z nimi zgodzić. Nie jestem typem zacietrzewieńca, potrafię przyznać rację oponentom, jeśli ją rzeczywiście mają.


Do Szanownego Towarzystwa, które zarzuca mi "głupotę" i wyśmiewa mój styl pisania: Nie wymagam od Panów formy grzecznościowej. Prosilbym jednak o uszanowanie tego, iż ja się tą formą posługuję. Bo to właśnie jest przejaw tolerancji i świadczyć może o dyskutantach.

PS. Jeśli chodzi o homoseksualistów, to trafiliście Państwo w sedno - ich skłonności uważam za dewiację, ale to nie o tym miał traktować dyskurs (Panie administratorze! Czy przywoła Pan swoje bulteriery do porządku, czy dalej będzie obrywało się tylko mi, ponieważ mam inny punkt widzenia?). Kultury, Panowie. Żadnego z was nie obrzucałem inwektywami, za to na mnie pomyje spływają wiadrami.
I co ma Mackiewicz do dyskusji, bo chyba przegapiłem ten wątek?
Miki napisał(a):a właściwie zacytował:
Sneer napisał/a:
[...]
kurrrrwaaaaa!!! tak nienawidze jebanego lewactwa, pedalstwa i kurwa! szkopow, ze sam moglbym ich, kurwa! pozamiatac!!
[...]
Śmieszna sprawa, ale właśnie skojarzyłem pewną postać z pewnego (zapewne lewackiego!) filmu made in Hollywood. A po chwili namysłu przypomniała mi się druga, podobna.
Pierwszą postac grał Chris Cooper, a drugą Frederic Forrest.
Powiedzmy, że ten cytat ze Sneer'a i te moje skojarzenia nawiązują do pewnej, rzuconej na tym forum jakby mimochodem, uwagi Wink
Hakenkreuz napisał(a):("Jacek Kaczmarski zmarł w Gdańsku 10 marca, tuż przed Wielkanocą, świętem zmartwychwstania. Na dzień przed śmiercią, w wielki Piątek, przyjął chrzest.")
Pierwsze słyszę...
Możesz podać skąd masz to info (dot. piątku)?
Po pierwsze, Miki, uczciwie trzeba dodać, że ten syf na ŁManii został usunięty.

Po drugie trzeba zauważyć, że tym samym ten syf został tylko tu. Ozdobny nie jest. Na drugi raz lepiej nie cytuj, tylko powiedz własnymi słowami.

Po trzecie, nie mogę się pozbyć podejrzenia, że była to jednak prowokacja, czyli podrzucono to na stronę ŁManii w celach podstępnych. Jeśli tak, to nie dali się złapać. Ale skoro ów podpisany napisał już tam 19 postów (nie wiem, jakich, bo nie czytałem), no to może nie prowokacja.

Pozdrawiam
Ach, ja jeszcze raz do Pana Piotra. Przebiegłem przez pański tekst tak szybko, że źle odczytałem fragment o swastyce na banknotach rosyjskich. O ile mnie pamięć nie myli, to w niektórych książkach historycznych zamieszczone są reprinty tychże banknotów - z tym, że był to bilon "mieńszewików", którzy władzę przejęli w lutym 1917 r. A stronnictwu temu bardzo blisko było do tez głoszonych 15 lat później przez Adolfa w budynku Reichstagu. Jak już mówiłem, oba te systemy wyrastają z jednego, gównianego pnia.
zbych napisał(a):Po pierwsze, Miki, uczciwie trzeba dodać, że ten syf na ŁManii został usunięty.

Po drugie trzeba zauważyć, że tym samym ten syf został tylko tu. Ozdobny nie jest. Na drugi raz lepiej nie cytuj, tylko powiedz własnymi słowami.
Trzeba coś usunąć? :twisted:
Panie/Pani Ann:

Od nikogo nie wymga się, aby wiedział takie rzeczy. Zwłaszcza, że ani w gazetach, ani w telewizji o tym nie mówili. Ale informacja ta pojawiała się w internecie. Wiadomość tą zamieścił m.in portal <!-- w --><a class="postlink" href="http://www.polska.pl">www.polska.pl</a><!-- w --> (nie, nie żaden prawicowo-nacjonalistyczny "syf", na który większość użytkowników tego forum jest uczulona).

<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.polska.pl/aktualnosci/specdlapolski/article.htm?id=99513">http://www.polska.pl/aktualnosci/specdl ... m?id=99513</a><!-- m -->
Hakenkreuz napisał(a):To, że jeździł po "polaczkach-antysemitach" to też nie nowość:

Jacek Kaczmarski

Oddział chorych na raka a la Polonaise A.D. 2002
Dodaj, Celtycki Symbolu Szczęścia i Dobrobytu, że obraz naszego społeczeństwa sportretowany w tym wierszu jest nieprawdziwy.
Panie Hakenkrauz - proszę z łaski swojej zachować trochę szacunku dla Innych Użytkowników tego forum i powstrzymać się od określeń typu "sfora" "bulteriery" i "szczekanie". Co do cytowania wulgarnych wypowiedzi z innych forów w celu argumentowania własnych tez (co jest domeną Mikiego) - uważam to za co najmniej niestosowne.

Ad rem: Po pierwsze skąd Pan, Panie (może przedstawiłby się Pan z imienia - łatwiej byłoby się do Pana zwracać) Hakenkrauz czerpie informacje o biografii Jacka Kaczmarskiego? Wygląda na to, że niestety są one po części fałszywe (chrzest w Wielki Piątek). Po drugie: co to w ogóle znaczy:
Hakenkreuz napisał(a):jeździł po "polaczkach-antysemitach"
Jeśli wymaga Pan kulturalnego prowadzenia dyskusji od innych - proszę także samemu do tego się stosować. Wiersz Jacka, który Pan zacytował nie ma zresztą nic wspólnego z "jeżdżeniem po "polaczkach-antysemitach" " - odsłania po prostu pewien sposób myślenia właściwy niektórym (mam nadzieję, że nielicznym) przedstawicielom naszego Narodu.

Pozdrawiam serdecznie
Chcę uszanować wolę posiadacza nicka i nie przekręcać go, ale mnie z kolei brzmienie niezbyt się podoba, bo kojarzy mi się ślisko, więc ograniczę się do samego Najsłodszy - bez dodawania nicka. Słowo Najsłodszy nikomu chyba nie ubliża?

Najsłodszy, rzeczywiscie temat nie miał być o homoseksualistach, ale kto ten wątek wprowadził? Komu się skojarzyło?

A po drugie - jestem zachwycony zaproponowaną formą grzecznościową: "Szanowni Panowie, wściekła sforo i bulteriery". Moim zdaniem mistrzostwo świata!

Z zazdrości spróbowałem wymyślić coś podobnego:

Pozdrawiam Cię chrzanię

Ale sam widzę, że to już nie to, niestety.
Hakenkreuz napisał(a):Wiadomość tą zamieścił m.in portal <!-- w --><a class="postlink" href="http://www.polska.pl">www.polska.pl</a><!-- w -->
Mnóstwo faktów i "małe" przekłamania. Z takiej nierzetelności rodzą się mity. I te dobre, i - niestety - te złe.
Hakenkreuz napisał(a):Stwierdziłem, że sam poszukałem paru faktów, które jednak świadczą o "zaćmieniu"(?) Kaczmarskiego.
No i co tam ciekawego znalazłeś?
Hakenkreuz napisał(a):Na dzień przed śmiercią, w wielki Piątek, przyjął chrzest.
:o
Hakenkreuz napisał(a):To, że jeździł po "polaczkach-antysemitach" to też nie nowość:
To raczej pozytywna cecha. Rasizm nie jest niczym pozytywnym.
Hakenkreuz napisał(a):Panowie, o co to szczekanie?
Hakenkreuz napisał(a):Proszę więc Pana administratora, któremu tak gładko szło przywoływanie mnie do porządku, o zdyscyplinowanie swojej sfory.
Hakenkreuz napisał(a):Panie administratorze! Czy przywoła Pan swoje bulteriery do porządku, czy dalej będzie obrywało się tylko mi, ponieważ mam inny punkt widzenia?
O ile widzę nikt tu pana od psów i innych zwierząt nie wyzywa, wręcz odwrotnie. Jakby coś się zmieniło proszę kliknąć taki wykrzyknik w rogu danego posta...
Hakenkreuz napisał(a):Żadnego z was nie obrzucałem inwektywami, za to na mnie pomyje spływają wiadrami.
sfora i bulterier to co za przeproszeniem jest? Komplement? Jak na takie komplementy reaguje pańska kobieta?
Ech, i znowu źle. Tak, ten obraz jest nieprawdziwy. To, że jest u nas grupa łysych hitlerowców, to każdy wie. Tyle, że nie wygrywają oni wyborów, jak to ma np. miejsce w Niemczech, nie maja prawa do demonstracji, jak np. w Rosji i nie mają tak wielkiego poparcia w społeczeństwie, jak np. w USA czy Francji. Poza tym, prosiliście Panowie o przykład karcenia "polaczków" - podałem, za co zostałem zrugany. Ja rozumiem, że Kaczmarskiego kochacie. Ale ja nie jestem do tego zobowiązany i chyba mogę wyrażać własne zdanie, o ile tylko nie posługuję się wyrazami wulgarnymi czy zwyczajnym oczernianiem.


Szanowny Panie Szymonie: Do Pana zwracam się z apelem o odczepienie się ode mnie. Stwierdzenia, jakich użyłem, były najłagodniejszymi, jakie przyszły mi do głowy przy pisaniu tamtegoż postu. A Pańska podwójna gra działa mi na nerwy. Rozumiem, że moje wypowiedzi mogą się nie podobać, ale czy po to Pan zaczyna "rajd" po moim poście, aby przypodobać się kolegom? Zwróciłem uwagę na to, że jestem obrażany i wyzywany. Jeśli chce Pan grać rolę "ostatniego sprawiedliwego", to prosłbym o bardziej obiektywne podejście do tematu. Te określenia w moim poście nie pojawiłyby się, gdybym nie został sprowokowany. A nawet najłagodniejszym z ludzi czasem puszczają nerwy. Jeśli będę widział konstruktywną krytykę z Państwa strony, nie będę reagował na nia inaczej jak tylko szacunkiem i kontemplacją wytykanych mi potknięć czy niedociągnięć w rozumowaniu. Myślę, że wyraziłem się dość jasno.
Hakenkreuz napisał(a):Panie/Pani Ann:

Od nikogo nie wymga się, aby wiedział takie rzeczy. Zwłaszcza, że ani w gazetach, ani w telewizji o tym nie mówili. Ale informacja ta pojawiała się w internecie. Wiadomość tą zamieścił m.in portal <!-- w --><a class="postlink" href="http://www.polska.pl">www.polska.pl</a><!-- w --> (nie, nie żaden prawicowo-nacjonalistyczny "syf", na który większość użytkowników tego forum jest uczulona).

<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.polska.pl/aktualnosci/specdlapolski/article.htm?id=99513">http://www.polska.pl/aktualnosci/specdl ... m?id=99513</a><!-- m -->
Ann to zdecydowanie pani - spawdzałem Wink

A co do artykułu - sporo błędów:
Cytat:Na początku nowego stulecia w 2002 roku - media podają smutną nowinę: lekarze odkryli u Jacka Kaczmarskiego raka krtani.
Cytat:Jacek Kaczmarski zmarł w Gdańsku 10 marca, tuż przed Wielkanocą, świętem zmartwychwstania. Na dzień przed śmiercią, w wielki Piątek, przyjął chrzest.
Chrzest odbył się w sobotę a nie w piątek. Dlatego Ann się pytała skąd te informacje.
Jeżeli Hakenkrojcowi wszystko kojarzy się z ulubionym rodzajem pieszczot, to już jego problem, nie mój. Albo jego psychoanalityka, bo tłumienie wrodzonych skłonności i ukrywanie ich przez zwalczanie współplemieńców to już choroba.


Najsłodszy Krzyżu (nie ugnę się, będę Cię zwalczał miłością!), to, w jaki sposób mówisz o seksie, nosi wszelkie cechy tzw. w psychologii – wyparcia. Nie mylić z zaparciem, chociaż i to skutkuje na niewczesny pociąg. Ale kiedy za dyskusję wezmą się prawdziwi mężczyźni i nieugięci moraliści, zawsze kończy się na seksie jednopłciowym.


a narodził się jakis “Zlamany K…” (mam nadzieje ze polonisci odgadna do jakiego cytatu byla to aluzja...)


Oczywiście cytat pochodzi z powyższego wątku na Łmanii, o jakże miłym dla Hakenkrojca tytule: Lobby pedalskie terroryzuje Polskę




Może dla Panów te teksty są śmieszne, ale dla mnie bynajmniej. Prosiłem, a zostałem obśmiany."Omnes qui acceperint gladium, gladio peribunt" - Jezus Chrystus.

[ Dodano: 2005-12-05, 22:33 ]
Nie tylko na tym portalu znajduje się informacja, że w marcu 2002 roku zdiagnozowano u Kaczmarskiego raka krtani. Gdzież więc błąd?

A co do chrztu - nie będę się upierał. Może to było w nocy z piątku na sobotę?
Hakenkreuz napisał(a):Nie tylko na tym portalu znajduje się informacja, że w marcu 2002 roku zdiagnozowano u Kaczmarskiego raka krtani. Gdzież więc błąd?
Chodzi właśnie o tą krtań:
Cytat:Kiedy okazało się, że to jest rak przełyku, lekarze powiedzieli Ci, że jest tylko jeden ratunek - operacja. Ty jednak nie zdecydowałeś się na nią.

Nie tyle rak przełyku, ile rak mięśnia, na którym z jednej strony wspiera się przełyk, a z drugiej krtań. Nie zdecydowałem się, bo lekarze powiedzieli, że krtań jest zdrowa
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.kaczmarski.art.pl/media/wywiady/wszystko.php">http://www.kaczmarski.art.pl/media/wywiady/wszystko.php</a><!-- m -->
Hakenkreuz napisał(a):A co do chrztu - nie będę się upierał. Może to było w nocy z piątku na sobotę?
też nie
Hakenkreuz napisał(a):Szanowny Panie Szymonie: Do Pana zwracam się z apelem o odczepienie się ode mnie. Stwierdzenia, jakich użyłem, były najłagodniejszymi, jakie przyszły mi do głowy przy pisaniu tamtegoż postu. A Pańska podwójna gra działa mi na nerwy. Rozumiem, że moje wypowiedzi mogą się nie podobać, ale czy po to Pan zaczyna "rajd" po moim poście, aby przypodobać się kolegom? Zwróciłem uwagę na to, że jestem obrażany i wyzywany. Jeśli chce Pan grać rolę "ostatniego sprawiedliwego", to prosłbym o bardziej obiektywne podejście do tematu. Te określenia w moim poście nie pojawiłyby się, gdybym nie został sprowokowany. A nawet najłagodniejszym z ludzi czasem puszczają nerwy. Jeśli będę widział konstruktywną krytykę z Państwa strony, nie będę reagował na nia inaczej jak tylko szacunkiem i kontemplacją wytykanych mi potknięć czy niedociągnięć w rozumowaniu. Myślę, że wyraziłem się dość jasno.
Szanowny Panie (ponawiam apel o podanie swojego imienia) Hakenkrauz, czy mógłby Pan zdefiniować dokładniej co oznacza wyrażenie:"odczepienie się ode mnie"? I skąd sugestia, że chcę "przypodobać się kolegom" (z których zresztą żadnego nie znam osobiście)? To, że mam w dużej mierze zbieżne z Panem poglądy polityczne nie odbiera mi chyba prawa do krytykowania tej części Pana wypowiedzi, która jest jawnie obraźliwa dla Innych Użytkowników tego Forum. Oczywiście, że każdemu mogą "puścić nerwy" - warto by jednak przeprosić, nie uważa Pan? Tak samo Pan oczywiście może wymagać przeprosin od tych Użytkowników, którzy Pana, Jego zdaniem, obrazili. Ja osobiście poczułem się dotknięty porównywaniem mnie do "bulteriera" (czyżby podobała się Panu tego typu retoryka posła Komorowskiego?), a mojej (a także Innych) wypowiedzi do "szczekania". W wypowiedziach Innych Użytkowników Forum zauważyłem także obraźliwe wypowiedzi pod Pana adresem - ponieważ nie były skierowane do mnie nie protestowałem. Mnie na tym forum także niegdyś nazwano mało pochlebnym mianem - proponuję jednakże zdystansować się od tego i starać się prowadzić tę dyskusję nieco spokojniej.

Właściwie wciąż nie rozumiem co zarzuca Pan Jackowi Kaczmarskiego, który był naprawdę Wybitnym Artystą (nieprawdaż, [you]?) i miał prawo głosić swoje poglądy, które zresztą nie mają żadnego związku z tym co Pan Jackowi Kaczmarskiemu imputuje jako rzekomo jego opinie. Między innymi Zbych, Simon et cetera przedstawili merytoryczną krytyką Pańskich wypowiedzi (choćby w kwestii tożsamości podmiotu lirycznego z autorem), której Pan jednak nie przyjął. Co do "nieprawdziwości obrazu" wyjaśniłem powyżej, że ten wiersz jest moim zdaniem opisaniem sposobu myślenia pewnej (mam nadzieję, że nielicznej) grupy przedstawicieli naszego Narodu. Nie zgadza się Pan z tym?

Z ukłonami i prośbą o kulturalne prowadzenie dyskusji przez Wszystkich.
Faktycznie Geppard tym razem nie czekał rok, tylko zrobił, co do niego należało, nie zwracając uwagi na mętne tłumaczenie, że napisano to w celu li jedynie pokazowym. Nadal uważam, że polecieć powinien cały wątek, i jeszcze kilka innych z tamtego forum. Ale to już nie moja sprawa.

Hakenkrojc - jakbyś nie zaczął ubliżać, to by cię nikt nie tknął. Wybierając taki nick określasz swoje sympatie dość wyraziście, wszelkie tłumaczenie jego pierwocin jest ściemą. Ty wiesz, ja wiem. Nikt cię wszak nie zaczął sekować za nick. Sam się podłożyłeś, protestując przeciwko nazywaniu siebie "słodkim" bodajże. A raczej formą tego protestu, ponieważ raczyłeś stwierdzić iż nazywający cię tak musi być homoseksualistą.

Zachowujesz się jak pięciolatek z przedszkola - szukasz zaczepki, znajdujesz, więc krzyczysz w niebogłosy "plose pani, a Zbych i Miki to się przezywają!!!"

Ocenzurowałem cytowany syf usuwając niecenzuralne kwiatki. O ile moderatorzy uznają, że to mało i wywalą całość w kosmos, też się nie pogniewam.
Nie wiem, czemu akurat Pan poczuł sięurażony moimi słowami? Przecież odniosłem się do konkretnych przypadków, które nie miały miejsca z Pana strony. Stąd moja irytacja wywołana rzeczonym postem. To gwoli sprostowania. Przykro mi, że odebrał Pan to jako atak na swoją osobę.


Krytykę przyjąłem i odniosłem się do niej. Przedstawiłem mój punkt widzenia, który moim zdaniem nie jest ani lepszy, ani gorszy od poglądów innych urzytkowników. Jest po prostu mój. Tyle, że ja nikomu "debilizmu" nie udowadniałem i jasno wypowiedziałem się, co sądzę o relacjach twórca-dzieło, na co odburknięto mi coś o rzekomej ignorancji. Ja się tak, Szanowni Panowie, nie bawię. Nigdzie nie zganiłem żadnego z dyskutantów za to, że słucha "złego żyda, masona, michnikofila" Kaczmarskiego. Chciałem tylko podzielić się swoim zdaniem, gdyz myślałem, że po to właśnie zakłada się fora.

Kłaniam się nisko.

Łukasz Pluta-Brzyski
Miki - proszę Cię uprzejmie, powstrzymaj się od insynuacji w rodzaju:
Miki napisał(a):Wybierając taki nick określasz swoje sympatie dość wyraziście, wszelkie tłumaczenie jego pierwocin jest ściemą.
i kłamstw takich jak:
Miki napisał(a):raczyłeś stwierdzić iż nazywający cię tak musi być homoseksualistą.
(Hakenkrauz nigdzie tego nie napisał)

A jeśli już skłamałeś to z łaski swojej sprostuj albo przeproś.

Poza tym mógłbyś już wreszcie skończyć z wylewaniem tutaj swoich żalów i pretensji do rozmaitych użytkowników i moderatorów innych forów. Nie zauważyłem żebyś cokolwiek napisał o Jacku Kaczmarskim (mogę się mylić - jeśli coś o J.K. tutaj pisałeś to wyprowadź mnie z błędu). Napisałem już niżej, że cytowanie wulgarnych wypowiedzi jakichś na dodatek nikomu bliżej nieznanych użytkowników innych forów w celu argumentowania swoich tez (a raczej "tez") jest co najmniej niestosowne. Czyżbyś się ze mną nie zgadzał?

Pozdrawiam
Panie "Miki" ( czy Pański nick ma znaczyć, że jest Pan wielbicielem wielkouchej myszki?), ponownie apeluję o czytanie ze zrozumieniem. Nigdzie nie napisałem, iż obrażajacy mnie musi być homoseksualistą. Oświadczyłem tylko, że epitet "słodki" w tym przypadku odebrałem tak, jakby mnie wpisywano w tę opcję seksualną. I miałem do tego pełne prawo, bowiem nie przypominam sobie, aby ktoś pytał mnie o zgodę na użycie wyżej wymienionego określenia. Nic więcej nie powiem, bo Pan admin zgani mnie za przyrównanie Pana wypowiedzi do toku myślenia pewnej "grupy społecznej", która po 89 poddana została weryfikacji, aczkolwiek niezbyt dokładnej. Z wyrazami szacunku,

Łukasz Pluta-Brzyski
Hakenkreuz napisał(a):Ech, i znowu źle. Tak, ten obraz jest nieprawdziwy.
Domyślam się, że to do mnie.
Nie przekonam Pana, że się myli, a i Pan tym stwierdzeniem nie zmieni rzeczywistości.
Wiersz, który Pan przytoczył na poparcie tezy o Kaczmarskim jeżdżącym po "polaczkach", wstrząsnął mną w tamtych dniach w dwójnasób - po pierwsze miałem świadomość, że napisał go Człowiek śmiertelnie chory ( co samo wystarcza, by poruszyć), a po drugie - w zgrabne strofy zamknął ów Człowiek lata moich własnych obserwacji.
Tajemnicą poliszynela jest na tym forum zawód, którym się param i niech mi Pan przynajmniej na słowo uwierzy - mam identyczne obserwacje z sal chorych.
A że to alegoria społeczeństwa... z faktami się nie dyskutuje, drogi Panie.
Po szpitalach leżą zwykli ludzie; nie respondenci cebosu czy innego obopu, nie środowisko, nie klasy - normalni, zwykli ludzie stanowiący przekrój społeczeństwa. Wystarczy z nimi porozmawiać, ale może...lepiej poczytać kryminał?
Hakenkrojc napisał(a):PS. Do Panów, którzy zwracają się do mnie per "słodki". Nie należę do tej opcji seksualnej i ,jeśli można, nie życzę sobie takiego jakobinizmu.
Jedynie zasugerowałeś, że panowie, o których mówisz, należą do tej opcji seksualnej. W odpowiedzi my zasugerowaliśmy leczenie, bo w nazwaniu cię słodkim nie ma nic, co uzasadniało by takie twierdzenie. Powalczyliśmy sobie na sugestie, tyś poleciał ze skargą. Słyszałeś powiedzenie "kto sieje wiatr, zbiera burzę?"

Szymon - cały ten wątek powstał przez użytkowników tamtego forum, dyskusja jest bardzo zażarta, niektórzy w niej uczestniczą juz rok, i tacy jak ja, którzy dołączyli niedawno. Geppard wycofał się rakiem na z góry upatrzone pozycje, jednak co i rusz jakiś harcownik rodem z Łmanii wpada tutaj, i stara się dalej udowadniać wyższość "świąt bozego narodzenia nad świętami wielkiej nocy". Nie uważam, by zacytowanie chuligańsko faszystowskiego tekstu z Łmanii wychodziło poza ramy tematyki wątku.
A ja przypomne jeszcze raz :

Bo dopoki bedziecie sie spierac o to czy Mazowiecki byl czy nie byl patriota (lub w innym zadanym wam temacie)(TERAZ DODAM : np kto kogo obrazil pierwszy), nie bedzie czasu i miejsca na brednie Lysiaka. I na te mityczne wywiady-niewidki o ktorych chrzanil WL, i o ktorych lepiej by zapomniec…

Moim zdaniem znowu dajecie sie sciagac z tematu... Zauwazcie ze Wasz dyskutant bardzo starannie ominal przypomniane przez mnie tezy Lysiaka. Wyrazil tylko zdziwienie ze niby wszystkim wiadomo ze JK ochrzcil sie tuz przed smiercia w GDANSKU. Potem zaczelo sie ustalanie czy w piatek czy w swiatek... A przeciez chodzilo o to ze Lysiak pisal o naswieceniu sie tego "wojujacego Zyda" w WIEDNIU (ot taki maly przyklad : WL nie dosc ze zongluje faktami, to jeszcze robi to niechlujnie...). I, oczywizda, Wasz gosc domaga sie by mu przygotowac/odgrzac to co juz w tym temacie zostalo zapisane. Bo on nie ma na to czasu. Szukajcie wiec wlasciwe cytaty i przypominajcie je, z nadzieja ze przyjmie je do wiadomoci... Znowu dyskusja zostaje stoczona na mielizne. A na dyskusje o balamuctwach Lysiaka nadal nie bedzie czasu, bo przeciez zadano Wam lekcje do odrobienia.
Acha, zapomnialem : zdaje sie ze napisal ze WIERZY w australijskie wywiady (rozumiem ze chodzi o ich istnienie. Argument nie do zbicia - z WIARA sie nie dyskutuje. Zycze wiec wszystkim dobrej nocy.

DO SZYMONA :
Napisales : "Jackowi Kaczmarskiego, który był naprawdę Wybitnym Artystą (nieprawdaż, thomas.neverny?) "...
Mowiac szczerze :
Nie mam rownie zdecydowanej opinii ani o JK ani o tworczosci JK. Sa watki/okresy tworczosci JK ktore mnie nie przekonuja (okreslam je mianem "poezji ziewanej"), sa fakty z zycia JK ktorych nie moge zrozumiec (dlaczego obsmarowal Ptice w swojej ksiazce ? jak mogl rzucic rownie fajna, piekna i wyrozumiala kobiete jak Inka ? etc). Na codzien byl cholernie sympatyczny, rowny i... straszna gadula. Ale fajnie gadal.
Staram sie wojowac na tym forum, zeby Admiralicja nie zapominala pisac o drugiej stronie medalu, zeby nie zrobila sie jakas lepiaca od lukru laurka. Tworczosc JK znam od konca lat 1970ych ale byly tez okresy gdy nie sluchalem, gdy odlozylem JK na bok. Wiedzialem ze chorowal, ale wiesc o smierci troche mna wstrzasnela. Byc moze bylo to egoistyczne, bo byl tylko o kilka latek starszy ode mnie. Nie wiem.
Uwazam JK za osobistosc interesujaca, ze wzgledu na wszystkie swoje watpliwosci, wahania i niekonsekwencje. I ze wzgledu na to ze mial odwage sie do tego przyznac. Wydaje mi bardziej ludzki niz wszyscy ci (wszelkiej masci) wyznawcy jednej i jedynej prawdy ktorych zdarza mi sie ogladac np w telewizorze...
Przykro mi Miki, ale wygląda na to, że cierpisz na jakąś obsesję. Ani ja ani Pan Łukasz nie mamy nic wspólnego z forum Łmanii.

Pozdrawiam serdecznie
Mam świadomość, że ja również Pana nie przekonam. Zresztą, jest to temat na odrębne forum, czy Kaczmarski miał rację, czy nie. Przytoczylem ten utwór na prośbę któregoś z użytkowników, który w swoim poście domagał się przedstawienia choć jednego utworu, w którym Kaczmarski mówi o Polakach jako o antysemitach. Coś podobnego jest również w utworze o Żydzie jadącym autobusem, który jest wytykany palcami przez Polaków (wybaczcie, tytułu nie pamiętam niestety). Tyle. Mówił? Mówił. O tym, czy słusznie, możnaby się rozwodzić. Kłaniam się,

Pluta-Brzyski
Szymon napisał(a):Jackowi Kaczmarskiego, który był naprawdę Wybitnym Artystą (nieprawdaż, MacB?)
Prawdaż.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31