Forum o Jacku Kaczmarskim

Pełna wersja: Rzeczpospolita kłamców. Salon
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31

emotikon

A ja żałuje tylko jednego : jak na pożegnanie, to cholernie długo to trwa ! :twisted:
To je keine "Smakosz", to je jakis "Pieszczoch"...
Może nareszcie skończy sie całe to warcholstwo, insynuacje, perfidyjki, wytrawne zagadywanie na smierć, gustowne wodolejstwo, elokwentne gadanie nie na temat i tak dalej. Cała ta dymna zasłona by nie było czasu na ogłoszenie ze Łysiak znowu sie zbłaznił !
A dowodów na te wywiady i wiedenskie łoże jak nie ma tak nie ma...
Dziś jest 22 stycznia, ostatni post Gepparda pochodzi z 13-01-2005, napisane było "c.d.n.". Ja mam prośbę do Gepparda żeby już przyznał się do tego ze się wygłupił. Zamiast milczeć. Co z wytykanym nam "efektem Clintona"? Niech pan będzie poważny. Podczas gdy forumowicze dyskutowali o czymś innym pan uznał że już zapomnieli, o opluwaniu kościoła, papieżą, Polskości. Cytując byłego premiera Leszka Millera: "Prawdziwego mężczyznę poznaje się po tym jak kończy".
Pozdrawiam
Oj sizer, sizer... Dziewięć dni to za mało na podróż do Australii i wytropienie tego kangura, który przechowuje w swej torbie te legendarne wywiady Jacka. A przecie to nie o jeden wywiad chodzi, nie? Ten Kaczmarski to przewrotna bestia. Jeździł po świecie, spiewał te swoje songi, szkalował komunę, krytykował obłudę i zaprzaństwo ( również nasze, narodowe) a tu akurat na antypodach robi woltę i - mając pewnie nadzieję, że się nie wyda - szkaluje Polskę, kościół i papieża. To lawirant jeden, no. :lol:
Myślę, że już czas przestać się zajmować majaczeniami Łysiaka i jego klakierów a zająć się poezją. Niedowiarków i tak nie przekonamy. Ale nawet jeśli gdzieś znajdzie się jakiś wywiadzik, który podpadałby kategorią pod te poszukiwane przez Gepparda, to czy to będzie miało jakieś znaczenie? To trochę tak, oceniać mistrza kuchni po tym, że raz przypalił zupę. geppard i różni smakosze :wink: na pewno nigdy zupy nie przypalili. Tyle, że ich produkty niekoniecznie są zjadliwe.

zbych

Czyżby faktycznie koniec meczu, zwycięstwo gospodarzy?

To na finał konkurs:

„Nie lubię sprawiedliwych, którzy nie padają, nie potykają się. Ich cnota jest martwa i mało warta. Nie poznali piękna życia.”

Kto zgadnie, kto to powiedział, ten wygrał. Z góry gratuluję zwycięzcy, choć konkurs jest trudny, bo to z grubej książki. Z 514 strony, dodam dla ułatwienia.
ja spróbuje: Waldemar Łysiak, ale nie mam pojęcia, biorąc pod uwagę kontekst Smile
Pozdrawiam
Wygraliśmy!! Big Grin

zbych

Pomysł miałeś sprytny, Sizer, ale nie Waldemar Łysiak. Nie postąpiłem aż tak szatańsko przewrotnie. (Zresztą WŁ chyba też nie dałby rady.) Źródło cytatu jest zgoła niewinne. W każdym razie już dziś jest niewinne.
Dziękuję za wzięcie udziału w konkursie.
Pozdrawiam
zbych napisał(a):„Nie lubię sprawiedliwych, którzy nie padają, nie potykają się. Ich cnota jest martwa i mało warta. Nie poznali piękna życia.”

autorem jest Boris L. Pasternak
Tak myślałem że było by to zbyt proste. Czekam na szczęśliwca, a może znawce, który odpowie poprawnie. Nie będę dalej zgadywał Smile aczkolwiek przejrze ksiażki które mają powyżej tylu stron Big Grin

Dodane własnoręcznie poprzez edycje:
ach ktoś ubiegł moje starania, jeśli odpowiedź jest poprawna to gratuluje zwycieżczyni!

ps. No i Geppard o nas zapomniał Sad

piotruu

No i Smakosz z nim... :wink: Niech im polityka lekką bedzie a łysiak coraz pikantniejszy :lol:
Trochę zmieniłem swój nick, bo z goscinnego kompa.
Zbychu! ja Cię sprawdzę :wink: ! 514 strona to kiepska wskazówka. Mozemy mieć rózne wydania, ważne że najsmaczniejsze kasztany są na pewnym placu. Dla ułatwienia podam, że nie w Australii. :lol: :lol:
Pozdrawiam.

zbych

Piotruuuuuuuuu (na wszelki wypadek, gdybyś korzystał jeszcze z kolejnych gościnnych kompów), 514 strona to żadna wskazówka, a jednak Ann wygrała bez wysiłku!

Ann, pozostaję w szczerym podziwie! Ja bym nie zgadł, gdyby nie to, że niedawno znów przeczytałem „Doktora Żywago”. Więc jeśli nie czytałaś go niedawno, mój podziw po prostu zapiera mi dech w piersiach. Gratuluję!
W nagrodę możesz zamieścić inny cytat. Byle nie z Kaczmarskiego, bo to by było za proste. Możesz też zrzec się nagrody na rzecz ubogich w piśmie.

PS. A zamieściłem ten cytat, bo pokazuje ewolucję człowieka uczciwego w stosunku do idei, którą też w pewnym sensie miał za uczciwą. Niestety, każdą ideę realizują w końcu zażarci i krwiożerczy praktycy od rozróby, którzy wszystko wiedzą i nie błądzą w życiu. Więc to już nie jest ta idea, a nawet jest całkiem inna, choć na oko nie zawsze widać.
zbychu - przyznam się szczerze - korzystałam z googli Wink pamięci do cytatów nie mam wcale Sad

ja w nagrodę zadam inną zagadkę Big Grin

Kto 11 XI 1926 w rozgłośni Polskiego Radia opowiedział słuchaczom bajkę o zielonej żabce?
To ja też dam zagadkę.
Ile lat ma babka stróża w domu, gdzie mieszkała Anielka z noweli Prusa. Dla ułatwienia podpowiem, że wójek Hieronim nosił wąsy, a ciotka Zuzanna nie lubi kasztanów :>>>>
Wink))

zbych

Ann – szczerze mówiąc – zachwyt Twoją błyskotliwą odpowiedzią nie tylko nie przytłumił we mnie wrednego krytycznego spojrzenia, ale wręcz je wzmógł. Krótko mówiąc, zaraz po przeczytaniu odpowiedzi wszedłem podejrzliwie do googli i sprawdziłem, czy cytat tam jest do znalezienia. Był.

Ale to nic nie szkodzi, bo zmieniam tylko obiekt podziwu. Teraz podziwiam Cię za szczerość i prawdomówność.

Co do zielonej żabki nie mam zielonego pojęcia, chociaż też wszedłem w google.

Wobec tego będę strzelał: Józef Piłsudski.

Pozdrawiam
Opanujcie sie :lol: :lol: ! Jak nie przestaniecie, to przepisze Wam połowe pierwszego tomu Skrzydlatych słów i ogłoszę przetarg na zgadywanki.
Zbychuuuuu ( gdybyś się kiedyś zarejestrował na forum :wink: ). W moim wydaniu cytatu ni ma Sad . PIW 1990. Troche mała czcionka, wiec sie strony pewnie przesunęłu :wink: .
Cytat faktycznie i piekny i pasujący do końcówki tego tasiemcowego tematu. Ann mnie zaskoczyła własnie. Oto idzie młodzież! Spkój, realizm i rzeczowość. W googla i siup, jest Big Grin . Mi nie przyszłoby to do głowy Sad .
zbych - brawo - oczywiście, że Józef P. Wink

piotru - skoro są google i skoro są jednak całkiem niezłą wyszukiwarką, to czemu z niej nie korzystać Wink rzecz jasna - nie we wszystkim i nie zawsze się nimi wyręczać, ale w takich sytuacjach - czemu nie? Smile
btw - jeśli chodzi o szukanie to własnie robię kwerendę 8)

zbych

Piotru, księga druga, część trzynasta „Naprzeciw domu z figurami”, rozdział 12.

Przemku, odpowiadam na pytanie – 87 lat. Na prawidłową odpowiedź naprowadziły mnie wąsy wujka Hieronima, liczące 88 włosków, co minus ciotka Zuzanna, daje właściwy wynik, nieco inny niż ten dotychczas używany w literaturoznawstwie.

Ann, co znaczy brawo? A gdzie nagroda?!
zbychu - a uznanie adminki nie wystarczy? Wink
Tak na marginesie, co to jest kwerenda i do czego służy ??
kwerenda to szukanie materiałów w bibliotece, archiwum itp. Smile

zbych

Ann, wrodzone poczucie taktu każde mi odpowiedzieć głośno i z honorem – oczywiście, że wystarczy. Cała przyjemność po mojej stronie. To zaszczyt dla mnie.

Niezależnie wrodzona pazerność szepcze mi do ucha – no i nacięła mnie na jakąś fajną na pewno nagrodę, Adminka jedna!

„Jestem więc człowiekiem w rozterce!”

Pytanie: Kto to napisał?

Odpowiedź: Ja to napisałem.

Z pozdrowieniami jednakowoż szczerymi nadal i nieustannie
Zbych napisał(a):Przemku, odpowiadam na pytanie – 87 lat. Na prawidłową odpowiedź naprowadziły mnie wąsy wujka Hieronima, liczące 88 włosków, co minus ciotka Zuzanna, daje właściwy wynik, nieco inny niż ten dotychczas używany w literaturoznawstwie.

Brawo Zbychu!! A trzeba wiedzieć, że pytanie było podchwytliwe bo wójek Hieronim złośliwie wyrwał 3 włosy z prawej i dwa lewej strony. Jednak nie dałeś się zmylić Smile

ann napisał(a):kwerenda to szukanie materiałów w bibliotece, archiwum itp.

A czym, jest kwerenda w twojej pracy ?? To to samo co bibliografia?? Czy może masz napisać promotorowi czego i gdzie będziesz szukać do swej pracy ??
Kwerenda w mojej pracy? No - wychodzi na to, że siedzenie godzinami w czytelni... Wink A promotorowi mam oddać bibliografię (na razie na szczęście wstępną Wink ) - czyli spis, z czego korzystam Smile
Kwerenda interesuje go o tyle, że mam ją odbyć Wink Jedynym dowodem na jej odbycie jest bibliografia. No i ewentualnie zaświadczenie z czytelni Wink
Pierwszy raz słyszę o czymś takimSmile)) Muisz przejść obowiązkowe siedzenie w czytelni w poszukiwaniu literatury i ewentualnie mieć zaświadczenie dla promotora że siedziałaś. Szczerze mówiąc, to dla mnie jakiś absurd... Smile)))
Przemku! Z tym zaświadczeniem to był żart oczywiście Smile A siedzenie w czytelni - no cóż; nie wszystko można wziąć sobie do domku Wink
----------------
ann napisał(a):Przemku! Z tym zaświadczeniem to był żart oczywiście A siedzenie w czytelni - no cóż; nie wszystko można wziąć sobie do domku

Uff!! Już się przestraszyłem, że to wszystko to jakies obowiązkowe elementy do zaliczenia pracy z historii :] Czyli siedzisz w czytelni nie z obowiązku, tylko z konieczności i to rozumiemSmile))
Pawle! Dzięki - znam ten adres Wink

Geppard

Witam,
Jeszcze nie skończyłem:

<<-W eseju poświęconym pana twórczości Stanisław Stabro napisał. że powieści Jacka Kaczmarskiego to "Pamflety na Polskę naszych snów, nie ma już bowiem miejsca dla romantycznych bohaterów z jego dawnej "Samosierry". Jest to świat cynicznej polityki, antysemityzmu, nacjonalizmu sprzęgniętego z bezrefleksyjnym katolicyzmem. Bohaterami są polscy Dyzmowie." Czy rzeczywiście tak widzi pan dzisiejszą Polskę i Polaków?

-Tak niestety.
Jednak, moim zdaniem, literatura nie jest od tego, żeby obiektywnie oceniać rzeczywistość. Dlatego mogę najwyżej wskazywać na to co złe, a poprzez to drogę ku temu, co uważam za dobre. Esej Stabry dotyczy tylko moich powieści, ale przecież w piosenkach, zwłaszcza dawnych, kiedy motywacją była walka o wolność i godność, wskazywałem na czas herosów. Natomiast w prozie zajmuję się czasem miernot.>>

(Pogrubienie moje - Z.W.)

Zbigniew Wilczyński
Geppard cytując JK napisał(a): -Tak niestety. Jednak, moim zdaniem, literatura nie jest od tego, żeby obiektywnie oceniać rzeczywistość. Dlatego mogę najwyżej wskazywać na to co złe, a poprzez to drogę ku temu, co uważam za dobre
(pogrubienie moje P.L.)

Geppardzie twoje pogrubienie było próbą wyrwania z kontekstu części wypowiedzi Jacka. Jeżeli ten fragmencik ma być dowodem na twoje racje, to całość tej wypowiedzi już nim nie jest.

Pozdrawiam Przemek Lipski
No i czego niby ma dowodzić ten cytat a w szczególności "pogrubienie"?
A dlaczego nie pogrubiłeś tego zdania Jacka: "Dlatego mogę najwyżej wskazywać na to co złe, a poprzez to drogę ku temu, co uważam za dobre."
Naprawdę nie rozumiem. Chcesz na siłę udowodnić, że Jacek opluwał Polskę i Polaków? Przecież on właśnie pokazywał to co jest złe, piętnował niewrażliwe bądź fanatyczne postawy. Czy świat cynicznej polityki, Dyzmów, bezrefleksyjnego katolicyzmu wg ciebie nie istnieje? Tak jest u nas fajnie?
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31