Forum o Jacku Kaczmarskim

Pełna wersja: Dzieci bezdomne i aborcja (bo dawno nie było ;) )
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Paweł Konopacki napisał(a):Co do choroby kraju, o dziwo zgadzam się z Lutrem.
Na temat polityki sie nie wypowiadam. Ale zdrowym nie jest zaden kraj, w ktorym dzieci sa bezdomne -czyjakolwiek wina by to nie bylo (poprzedniego rzadu, komuny -wszystko jedno)
Przeczytalam wlasnie, ze w Kopenhadze, potem Berlinie i Warszawie odbedzie sie marsz (6 i 10 km) z ktorego dochody beda przeznaczone na polskie bezdomne dzieci. I w pracy pytania, na ktore odpowiedziec nie potrafie i wstyd, jakbym to ja byla za to niewyobrazalne odpowiedzialna. Ktokolwiek jest u wladzy - ten problem powinien byc rozwiazany natychmiast, przed antykoncepcja, aborcja, mundurkami szkolnymi.
Elzbieta napisał(a):polskie bezdomne dzieci
Hmmm... czy ktoś wie coś na temat skali tego zjawiska w Polsce i w innych państwach?
To my mamy w Polsce bezdomne dzieci? Pierwsze słyszę.
Jaśko napisał(a):czy ktoś wie coś na temat skali tego zjawiska w Polsce i w innych państwach?
Nie wiedzialam, dopoki nie przeczytalam o tym marszu. Znam kraje gdzie taki problem nie istnieje. Bedzie marsz w Warszawie to dowiecie sie pewnie wiecej.
O tym rozmawiacie: <!-- m --><a class="postlink" href="http://www.eccowalkathon.pl/">http://www.eccowalkathon.pl/</a><!-- m --> ?
pkosela napisał(a):O tym rozmawiacie:
O tym. O 'dzieciach ulicy'Przeczytalam w dusnskiej gazecie annons o marszu w Kopengadze i skojarzyl mi sie ze 'zdrowiem' miedzy inymi Polski.
Cytat:W tegorocznym ECCO Walkathonie możesz wesprzeć projekt pomocy „dzieciom ulicy" w Polsce, program walki z kłusownictwem i nielegalnym wycinaniem lasów tropikalnych dorzecza Kongo oraz zakup sprzętu dla chorych na mukowiscydozę.
Cytat:Dzieci Ulicy


Ponad 100 milionów dzieci na świecie żyje w skrajnie trudnych warunkach, na ulicach, pozbawione szacunku, wykształcenia i środków do życia.

W trosce o ich przyszłość, kanadyjska organizacja Street Kids International (streetkids.org) wspierana przez partnerów lokalnych w poszczególnych krajach, a w Polsce przy współpracy z Fundacją dla Polski oraz program ECCO WALK FOR LIFE opracowała projekt, którego celem jest poprawa sytuacji życiowej dzieci ulicy na całym świecie.

Możesz to zmienić

Począwszy od jesieni tego roku, około 800 dzieci i młodzieży z Mazowsza weźmie udział w warsztatach edukacyjnych, które umożliwią im stworzenie dla siebie lepszej przyszłości i godnych warunków życia.
Od momentu wejścia w struktury Unii Europejskiej, Polska doświadcza szybkiego wzrostu gospodarczego. Znaczna część społeczeństwa nie nadąża jednak za tymi zmianami i obok ludzi bogacących się istnieje duża grupa Polaków żyjących w biedzie, która szczególnie mocno dotyka dzieci. Pochodzące z biednych, głównie wielodzietnych rodzin, nierzadko pozostawione same sobie, szukają dla siebie miejsca poza domem, na ulicy, skąd niedaleko jest do kontaktów z narkotykami, alkoholem i prostytucją.

Wspierany przez ECCO WALK FOR LIFE program szkoleniowy uczy i pokazuje alternatywne rozwiązania oraz legalne możliwości zdobywania środków finansowych. Uczy walczyć o siebie i swoją przyszłość, promuje wykształcenie i co najważniejsze, pomaga dzieciom ponownie odnaleźć ciepło w swoich rodzinach.
Młodych ludzi w Polsce, którzy będą uczestniczyć w naszym programie, nauczymy jak rozwijać swoje umiejętności zawodowe oraz jak rozpoznawać i określać swoje osobiste cele. W ten sposób stworzymy im możliwość świadomego i aktywnego uczestnictwa w życiu społecznym.
Niestety, nie wynika z tego odpowiedź na moje pytanie o to zjawisko w Polsce.
Poza tym, czy "dzieci ulicy" to znaczy "bezdomne dzieci"?
Jaśko napisał(a):Poza tym, czy "dzieci ulicy" to znaczy "bezdomne dzieci"?
Moim zdaniem niekoniecznie. Myślę, że ten termin oznacza raczej dzieci, które z różnych powodów "wychowuje" ulica. Ten problem na pewno istnieje w Polsce. Patrząc czasami przez okno (tym bardziej, że są wakacje) widzę, że sporo dzieciaków (raczej nastoletnich) nigdzie nie wyjechało, przesiaduje na ławkach... Problemem wydaje się przekonanie tej młodzieży, żeby chciała robić coś innego. Możliwości, przynajmniej w Warszawie są całkiem spore. Ale wychowanie należałoby chyba zacząć od rodziców, po kórych pociechy przejmują zwyczaje...

[ Dodano: 18 Sierpień 2007, 23:15 ]
A sama akcja sprawia na mnie wrażenie sprytnej reklamy firmy... Chciałbym się mylić.
Jaśko napisał(a):Poza tym, czy "dzieci ulicy" to znaczy "bezdomne dzieci"?
Jaśko napisał(a):
Cytat:Dzieci Ulicy
Ponad 100 milionów dzieci na świecie żyje w skrajnie trudnych warunkach, na ulicach, pozbawione szacunku, wykształcenia i środków do życia.
Tak to skojarzylam po przeczytaniu dunskiego tekstu. I tak skojarzyli koledzy w pracy, zadajac mi pytania.
Nawet jesli nie bezdomne, a 'tylko' zyjace na ulicy, to panstwo nie jest zdrowe z takim problemem.Zadne - nie mowie tylko o Polsce. Ale niestety annons mowil o polskich dzieciach.
Jasko - tekst, ktory przytoczyles z G W jest skrajnie glupi, ... a co do dzieci ulicy, to na pewno pare dzieci w Warszawie domow nie ma, al epo co organizowac z tego powodu marsz? nie lepiej pieniadze ktore pojda na organizacje imprezy przeznaczyc na budowanie domow dziecka?
Elzbieta napisał(a):I tak skojarzyli koledzy w pracy, zadajac mi pytania.
A o co Cię pytali?
Alek napisał(a):A o co Cię pytali?
O to jak to mozliwe, ze w kraju znajdujacym sie w srodkowej Europie, kraju nalezacym do Unii ( wiec spelniajacym pewne wymagania) dzieci zyja na ulicy? Dlaczego opieka socjalna nie potrafi sie zajac tym problemem? Dlaczego w katolickim kraju kosciol nie wyrazajac zgody na zapobieganiw ciazy, nie wlaczy sie w pomoc ? Nie potrafilam na to odpowiedziec. Tlumaczylam, ze polska demokracja jest jeszcze mloda, ze musi okrzepnac, ze niestety, ale wraz z przyjeciem pewnych zachowan wlasnie z Zachodu, przejeto i te najgorsze. Sama nie bylam calkiem przekonana do tego co mowie. Za malo znam faktow.
Elzbieta napisał(a):Dlaczego w katolickim kraju kosciol nie wyrazajac zgody na zapobieganiw ciazy, nie wlaczy sie w pomoc ?
Coś wyborcza ^H^H^H^H^H^H^H wybiórcza ta wiedza Twoich znajomych Smile)
Jaśko napisał(a):Twoich znajomych
Wez pod uwage, ze to Dunczycy i Polska nie jest dla nich centrum swiata....Ich zainteresowanie tematem wyniklo z zaanonsowanego w prasie marszu, a moze tylko z grzecznosci wobec mnie..bo przeciez wiedza skad pochodze. I widzisz oni na ten marsz pojda - bo uwazaja, ze zrobia cos dla kogos - zwykla zbiorka pieniedzy bylalby w ich odczuciu ponizajaca jalmuzna.
Elżbieto,

rozumiem, że Twoi znajomi nie potrafią czytać ze zrozumieniem, bo skoro nie znają Polski to też i o refleksję trudniej. Ale Ty? Przecież napisałaś o "bezdomnych dzieciach". Nie zastanowiło Cię, że kiedy przyjeżdżasz do Polski to nie widzisz bezdomnych dzieci? Potem mówisz, że nawet jak nie bezdomne, to wychowujące się na ulicy. No i coż z tego? Ten problem jest w każdym kraju, i biednym i bogatym (dzieci imigrantów). Uwierz, że w Polsce jest bardzo dużo organizacji pozarządowych, które ciężko z tymi dziećmi pracują. Tak samo, jak w Holandii czy w Niemczech. Polska nie różni się pod tym względem. Musisz poszukać jakiego innego argumanetu na to, że ten kraj jest chory, albo jakoś krytycznie obrabiać informacje, które podają Ci media.

Jak widać, ta organizacja wspiera nie tylko dzieci ulicy, ale i inne marginalne zjawiska. Nie pomyślałaś, że takie projekty powstają głównie dlatego, żeby buty Ecco* lepiej się sprzedawały?

Tomku Cieślo, domów dziecka się nie buduje, je się burzy.

*Pozdrawiam Mateusza Nagórskiego Wink

[ Dodano: 20 Sierpień 2007, 15:52 ]
Elzbieta napisał(a):opieka socjalna
pomoc socjalna
Elzbieta napisał(a):Dlaczego w katolickim kraju kosciol nie wyrazajac zgody na zapobieganiw ciazy, nie wlaczy sie w pomoc ?
Elżbieto, litości...
Elzbieta napisał(a):Nie potrafilam na to odpowiedziec. Tlumaczylam, ze polska demokracja jest jeszcze mloda, ze musi okrzepnac,
Elżbieto, wybacz, ale skoro nie potrafiłaś odpowiedzieć to trzeba było nie mówić...
Elzbieta napisał(a):Sama nie bylam calkiem przekonana do tego co mowie. Za malo znam faktow.
Właśnie. Z całym szacunkiem, ale może to właśnie mów znajomym.
Elzbieta napisał(a):Wez pod uwage, ze to Dunczycy i Polska nie jest dla nich centrum swiata...
Oczywiście, ja na przykład też niewiele wiem o Danii. Nawet nigdy tam nie byłem. Raz wybierałem się do Vojens, ale auto zepsuło mi się jeszcze w Toruniu. :zly:
Nie chodziło mi o to, że Twoi znajomi mało wiedzą o Polsce, tylko ze ich wiedza jest dość wybiórcza. Wiedzą, że aborcja, i wiedzą, że Kościół jakoby nie pomaga. Zresztą to nie ich "wina", oni przyswajają to, co znajdą w mediach, a że temat ich nie interesuje szczególnie, to i nie sprawdzają, co i jak. Moja krytyka, jeżeli można to tak nazwać, dotyczyła więc mediów, nie twoich znajomych.

[ Dodano: 20 Sierpień 2007, 16:02 ]
Elzbieta napisał(a):zwykla zbiorka pieniedzy bylalby w ich odczuciu ponizajaca jalmuzna.
A tego to nie rozumiem. Poniżająca dla kogo? I czym sie rózni taka zbiórka od "zwykłej"?
Jaśko napisał(a):Poniżająca dla kogo
Ponizajaca dla tych, ktorzy te pieniadze maja dostac.Pomoc przez marsz rozni sie tym, ze jest aktywna dzialalnoscia, a nie wrzucenirm paru groszy do puszki.Tak Dunczycy to rozumieja.
Edyta napisał(a):pomoc socjalna
No coz, ja przywyklam do slowa opieka socjalna.Ale to tylko slowo...
Edyta napisał(a):Polska nie różni się pod tym względem.
Totez napisalam, ze Polska nie jest jedynym chorym krajem.
Edyta napisał(a):buty Ecco* lepiej się sprzedawały?
Buty Ecco sprzedaja sie wystarczajaco dobrze.
Jaśko napisał(a):Twoi znajomi mało wiedzą o Polsce,
Prawdopodobnie wiedza wiecej o Polsce niz Polacy o Danii.
Edyta napisał(a):Z całym szacunkiem, ale może to właśnie mów znajomym.
Mowie to co mysle i pozytywnie o Polsce - napisalam wszak, ze Polska przejela z Zachodu rowniez te najgorsze zwyczaje.Poza tym to raczej taka luzna rozmowa- jak to w pracy.
Troche jak na tym forum. Nie kazdy wypowiada sie majac znajomosc faktow.A jednak sie wypowiada... Czy widzialam bezdomne dzieci -nie wiem czy byly bezdomne, ale- owszem, widzialam dzieci zebrzace o pieniadze. Tu nie widzialam.

W ubieglym roku bylo w Danii ponizej 10 dzieci do adopcji. Ile w Polsce? Powinno byc 80 biorac pod uwage ilosc mieszkancow obu krajow.

Co do reklamy firmy Ecco- my w naszej firmie robimy podbna rzecz- marsz, bieg, co kto woli - pieniadze, ktore wplacamy za udzial przeznaczone sa na kliniki diabetologiczne w krajach trzeciego swiata. To jest cos co nazywamy 'take action' i wierzcie mi, firma nie musi sie reklamowac- jest w swiatowej czolowce produkcji insuliny- to tak BTW odnosnie reklamy...

Jesli te dzieci ulicy sa zlym przykladem na chore panstwo to nich bedzie- Polska jest zdrowa.

[ Dodano: 20 Sierpień 2007, 18:46 ]
Edyta napisał(a):
Elzbieta napisał(a):Dlaczego w katolickim kraju kosciol nie wyrazajac zgody na zapobieganiw ciazy, nie wlaczy sie w pomoc ?
Elżbieto, litości...
To bylo pytanie Dunczykow, nie moje stwierdzenie. Nie wiem co kosciol robi dla dzieci polskich - i tak tez odpowiedzialam.
Elzbieta napisał(a):W ubieglym roku bylo w Danii ponizej 10 dzieci do adopcji. Ile w Polsce? Powinno byc 80 biorac pod uwage ilosc mieszkancow obu krajow.
LOL. O co chodzi?
Edyta napisał(a):O co chodzi?
O, przepraszzam. 'Umknal' mi cytat o burzeniu domow dziecka.Bo chyba nadal w Polsce istnieja? To bylo zreszta BTW.
Jaśko napisał(a):Moja krytyka, jeżeli można to tak nazwać, dotyczyła więc mediów, nie twoich znajomych.
To tak gwoli wyjasnienia. Mediom nic nie mozna zarzucic. Ukazal sie tylko anons (nie tej tresci, ktora byla po polsku): Dnia XX odbedzie sie marsz na rzecz YY -w tym roku sponsorowany przez Z. -serdecznie zapraszamy.
Elzbieta napisał(a):Mediom nic nie mozna zarzucic.
Przecież nie o te informacje mi chodziło, jak wynika z mojego wpisu na początku strony.
Jaśko napisał(a):nie o te informacje mi chodziło
W porzadku. Smile
Elzbieta napisał(a):
Edyta napisał(a):O co chodzi?
O, przepraszzam. 'Umknal' mi cytat o burzeniu domow dziecka.Bo chyba nadal w Polsce istnieja? To bylo zreszta BTW.
Odpowiedz proszę, Elżbieto, o co chodzi?
Edyta napisał(a):domów dziecka się nie buduje, je się burzy
i bardzo dobrze, ponieważ domy dziecka są bardzo złym rozwiązaniem problemu.
Sławek napisał(a):i bardzo dobrze, ponieważ domy dziecka są bardzo złym rozwiązaniem problemu.
Sławku, dziękuję za poparcie moich słów. Rozumiem, że nie brzmiały zbyt mocno i dosłownie, jakie to dziwne. Spróbuję jeszcze raz:
Tomku Cieślo, domów dziecka nie należy budować, należy je burzyć.
Edyta napisał(a):Odpowiedz proszę, Elżbieto, o co chodzi
Juz nie bardzo chcialam zabierac glos, ale poprosilas o wyjasnienie. Chodzi mi wlasciwie o to samo co i Tobie - dom dziecka nie jest dobrym rozwiazaniem problemu. Nie potrafie niestety napisac, ze zadnym, gdyz sa dzieci, ktore z rozmaitych powodow adoptowane nie beda, nie trafia tez do rodziny zastepczej, do 'domowego' domu dziecka- czy jak to mam nazwac. Nie chcialam juz dalej pisac, bo nasza dyskusja problemu nie rozwiaze.

Chodzilo mi o to, ze jeszcze nie ma takiej mozliwosci, by domy dziecka beda burzone.Ze to tylko nasze zyczenie..
Widzisz, dlatego, ze losy dzieci sa mi bliskie i dla mnie wazne, zareagowalam na ten komunikat prasowy. I tak na prawde jest mi wszystko jedno czy 100 firm sie przy tej okazji zareklamuje. Wazne, zeby dzieci dostaly pieniadze. A jesli i w Polsce sa organizacje cos robiace - to tylko mnie to cieszy.
Oczywiście, mi też jest wszystko jedno, czy te firmy się zareklamują, gdyby nie mogły się zareklamować nie robiłyby tak wiele dobrego. Tak samo uważam, że ogranizator spotkania kaczmarofili powinien mieć z tego jakąś korzyść - wtedy i spotkanie na pewno dojdze d skutku i będzie wiele ciekawych atrakcji.

Moje pytanie dotyczyło raczej Twojej wypowiedzi o ilości dzieci do adopcji. Co chciałaś powiedzieć?
Edyta napisał(a):mieć z tego jakąś korzyść
nie wątpię, że wystarczającą korzyścią jest satysfakcja i wdzięczność. poważnie. nie sądzę, żeby np MB chetniej zorganizował Przmyśl, gdyby mógł na tym zarobić 500 zł. czy 700.

inna sprawa, że organizator nie powinien dokładać.
Edyta napisał(a):Co chciałaś powiedzieć
Dobrze, raz jeszcze dam sie skusic.. skoro zaczelam.Skoro Dania jest 8 razy mniejsza jesli chodzi o ilosc mieszkancow, to statystycznie (i tylko statystycznie) w Polsce mogloby byc 8 razy wiecej dzieci do adopcji. Podejrzewam,ze jest ich duzo wiecej.Dlaczego tak nie jest - nie da sie chyba zwyczajnie wyjasnic -li tylko ekonomia, zwyczajami, iloscia narodzonych dzieci. Mylse, ze w tutejszej mentalnosci widze wiecej myslenia typu - 'nie widze rozwiazania, nie wiem co zrobic - pojde do kogos, kto mi pomoze' - istnieje rozwinieta siec pomocy ( np rodzina wspomagajaca - nie zastepcza), podczas gdy w Polsce, byc moze kobieta po prostu nie wie kogo moze o pomoc poprosic (nawet jesli ktos taki jest). Bo widzisz ja nadal jak glupia wierze, ze czlowiek jest w swej naturze dobry.
Elzbieta napisał(a):mogloby byc 8 razy wiecej dzieci do adopcji.
Aha, 8 razy więcej to rozumiem. Wcześniej napisałaś 80 procentSmile

[ Dodano: 21 Sierpień 2007, 16:39 ]
Jaśko napisał(a):gdyby mógł na tym zarobić 500 zł. czy 700.
Nie no, nie miałam na myśli 500 czy 700... I nie mieszajmy do tego MB, mówię o ludziach, którzy generalnie JK mieliby gdzieś, ale chcęć zysku spowodowałaby, że zrobiliby super spotkanie. Dla mnie to jest OK i dlatego stałam po stronie tych ludzi z Krakowa, którzy robią spotkanie we wrześniu. Moim zdaniem tłumaczenie się, że nic na tym nie zarobią jest bez sensu, niech sobie zarobią, skoro dają szansę na super zabawę.

[ Dodano: 21 Sierpień 2007, 16:58 ]
Elzbieta napisał(a):w Polsce, byc moze kobieta po prostu nie wie kogo moze o pomoc poprosic (nawet jesli ktos taki jest).
Elżbieto, pomijając to, czy ludzie są dobrzy, to przede wszystkim ludzie są kuci na cztery nogi. Jeśli kobieta jest biedna i samotna, z gromadką dzieci albo w ciąży to pomyśl: czy ta kobieta stała się biedna i samotna z dnia na dzień? Nie, ta kobieta jest biedna od lat, wszyscy jej znajomi są biedni, jej rodzice i dziadkowie byli biedni, mieszka w nędzy, nie ma pracy. Ale widzisz, ona jakoś żyje i wszystkie te lata przeżyła, i jej znajomi i jej rodzice też. Ona doskonale wie, do jakiego urzędu trzeba iść, jakie formularze wypełnić, jakie dokumnty donieść i jakie zasiłki jej przysługują. Jeśli dziś stracisz Elżbieto pracę to nie będziesz miała pojęcia gdzie się udać, ona wie wszytko, bo ona żyje z tego, co da jej państwo. Do niej przychodzi pracownik socjalny, jakiś tam kurator do dzieci. Ona doskonale wie gdzie i jak szukać pomocy.

I jeśli nazbieracie parę groszy i przyślecie to do Polski*, to już ona wie gdzie i kiedy należy się ustawić.

Jeśli wydajecie więcej pieniędzy na pomoc socjalną w Danii to nie ma z czego być dumnym.

*Moglibyście przysłać też te fajne plecaczki, które dostajecie za udział w marszu?
Edyta napisał(a):Jeśli wydajecie więcej pieniędzy na pomoc socjalną w Danii to nie ma z czego być dumnym.
Ta rodzina wspomagajaca to nie jest wiecej pieniedzy z podatku -to sa rodziny, ktore same zglaszaja swoja chec pomocy innym..wiec chyba mozna byc dumnym.
Dobrze,ze sie zgadzamy, ze dziecko jest najwazniejsze. Tylko widzisz, jak dla mnie utrzymywanie kogos na stale na zasilku nie jest rozwiazaniem... rozwiazaniem jest znalezienie dla niej pracy,zrodla dochodu.Tutaj osoba bez pracy musi byc dyspozycyjna, musi przyjac kazda oferowana prace, dostaje na 6 miesiecy prace oplacana przez gmine -moze potem uda sie w tej pracy zostac.Troche inne warunki. No to konczymy temat dzieci, bo i w niewlasciwym watku jestesmy... nie pasuje do degrengolady Smile -to usmiech do Ciebie za serce dla dzieci.
Jesli dostaniemy jakies plecaczki odezwe sie.

[ Dodano: 21 Sierpień 2007, 18:19 ]
Edyta napisał(a):Wcześniej napisałaś 80 procentSmile
Napisalam 'jesli w Danii jest 10 to w Polsce powinno byc 80' - nie pisalam procent - ale to nic, nie czepiam sie slow, przeciez to nieistotne.