Forum o Jacku Kaczmarskim

Pełna wersja: DJ $imon proponuje
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38
Jedna z moich ulubionych niegdyś kapel. Pod wpływem ich bębniarza zacząłem kiedyś grać na perkusji.
<!-- m --><a class="postlink" href="http://pl.youtube.com/watch?v=-mIxv56fSuY">http://pl.youtube.com/watch?v=-mIxv56fSuY</a><!-- m -->
I moje ulubione wykonanie. Zreszta gra tam i Clapton, a dla mnie solowka Knopflera cudna.

<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.youtube.com/watch?v=5ywsxs5fZkA">http://www.youtube.com/watch?v=5ywsxs5fZkA</a><!-- m -->

EDITliterowka
Nie wystarczy mi piw w tym temacie Big Grin
Rzuciliście dwie cudowne piosenki! Te gusta Wink
I jeszcze Carmina burana - nie moge znalezc lepszego. Simonie, jesli to lubisz, to moze slyszales w wykonaniu choru Politechniki Wroclawskiej - jakies 6-7 lat temu.

Gdyby ktos znalazl calosc w dobrym stanie- piwo

<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.youtube.com/watch?v=7xCB6-h3wbs">http://www.youtube.com/watch?v=7xCB6-h3wbs</a><!-- m -->

<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.youtube.com/watch?v=mo8OhTnfqKM">http://www.youtube.com/watch?v=mo8OhTnfqKM</a><!-- m -->
Link do therionowej "O Fortuna" podawałem już wcześniej...
A poza tym fragmentem Carmina Burana mnie nie rusza.
Wiem o Twoim linku, ja wole 'Tempus est iocundum' niz 'O fortuna' - no i wlasnie nie moge znalezc theorionowej wersji 'Tempus...' - moze i i nie bylo ?
Elzbieta napisał(a):moze i i nie bylo ?
Jasne, że nie było. Smile

Ale ten Mozartowski klasyk też z mojej półki:
<!-- m --><a class="postlink" href="http://pl.youtube.com/watch?v=aSCyyQwyc0M">http://pl.youtube.com/watch?v=aSCyyQwyc0M</a><!-- m -->
I w wersji live:
<!-- m --><a class="postlink" href="http://pl.youtube.com/watch?v=Eamabh7ZYEA">http://pl.youtube.com/watch?v=Eamabh7ZYEA</a><!-- m -->
Simon napisał(a):też z mojej półki:
Genialne!!!! Z mojej tez.
Elzbieta napisał(a):Genialne!!!!
Prawda? Amy Lee jest kapitalna.

Ok, Moi Drodzy.
Chyba nadszedł odpowiedni moment...
Szczególny to moment dla mnie, bo podam linka do szczególnej dla mnie muzyki.
Nie będzie to clip, i może dobrze, bo obraz nie rozprasza i nie odwraca uwagi od tego, co najważniejsze.
Nagranie to długie, dla wytrwałych, ale warte uwagi, z potężnym ładunkiem emocji, z gradacją tychże, wraz z połączeniem tradycyjnego instrumentarium i metalowego brzmienia.
Nadszedł czas na prezentację muzyki mojego życia. Oto pierwsza propozycja LACRIMOSY:
<!-- m --><a class="postlink" href="http://pl.youtube.com/watch?v=-6E-yC0Pknc&mode=related&search=">http://pl.youtube.com/watch?v=-6E-yC0Pk ... ed&search=</a><!-- m -->

Wersja singlowa jednego z bardziej znanych utworów Lacrimosy: "Alleine zu zweit":
<!-- m --><a class="postlink" href="http://pl.youtube.com/watch?v=qbXsp0BSI7E&mode=related&search=">http://pl.youtube.com/watch?v=qbXsp0BSI ... ed&search=</a><!-- m -->

;(
Przepiekne
Jakoś nigdy nie miałam przekonania do piosenek śpiewanych po niemiecku. Nie trafiały do mnie. Oprócz " Cichej nocy", bo bardzo lubię , nawet po niemiecku. A tu nawet niemiecki mi nie przeszkadza. Smile
A mnie do niemieckiego przekonało to: Das Veilchen
tmach napisał(a):akoś nigdy nie miałam pzrekonania do piosenek śpiewanych po niemiecku.
Lacrimosa to taki "szwajcarski" niemiecki. Smile
tmach napisał(a):A tu nawet niemiecki mi nie przeszkadza. Smile
Bo to jest właśnie taki klimat, że tylko niemiecki ("szwajcarski" niemiecki Wink ) najlepiej tu pasuje Smile. Co prawda Lacrimosa ma kilka utworów śpiewanych po angielsku, ale to już inaczej się odbiera.
Smile
Może powinnam częściej słuchać piosenek po niemiecku ( szwajcarsko niemiecku ) , to bym się przekonała. Smile Chociaż muszę się przyznać, ze swego czasu " chodziła" za mną piosenka Rammsteina i ją nuciłam.
Słucham tych linków i się lekko wzruszam. Nie tylko przez samą muzykę (co tu dużo gadać - praktycznie wszystko tutaj podawane jest co najmniej znakomite), ale i dlatego, że mam świadomość tego, że Wy podający tutaj linki - mówię tutaj do tych ze starszego od mojego pokolenia - potraficie wzruszać się tym samym, co ja. Albo raczej to ja potrafię się wzruszać tym samym, co Wy. To takie... sympatyczne i napawające optymizmem. Smile
Nie chciałbym aby to źle zabrzmiało, piszę to z uprzejmym uśmiechem na twarzy. Smile
Pozdrawiam!
I jeszcze specjalne podziękowania dla Simona za "Helloween" - nie słuchałem wcześniej, ale dzięki Tobie zacznę Wink
Łukasz G. napisał(a):"Helloween" - nie słuchałem wcześniej, ale dzięki Tobie zacznę
Ha, z chęcią wprowadzę Cie w ten świat. Bo Helloween miał też różne oblicza i trzeba wskazać te najlepsze.
I znow nocne sluchanie...
O tak.
Playlista jest zasobna.
Smile
Ja slucham teraz JK - tez dluga lista..
tmach napisał(a):Może powinnam częściej słuchać piosenek po niemiecku
Polecam piosenki Brechta/Weila:
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.youtube.com/watch?v=P0HZsiFNxN0">http://www.youtube.com/watch?v=P0HZsiFNxN0</a><!-- m -->
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.youtube.com/watch?v=_M7QQfQLdfk">http://www.youtube.com/watch?v=_M7QQfQLdfk</a><!-- m -->
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.youtube.com/watch?v=ZfMxVZNHa10">http://www.youtube.com/watch?v=ZfMxVZNHa10</a><!-- m -->

a także "Mein kleiner grüner Kaktus"
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.youtube.com/watch?v=IGfM58gw3fY">http://www.youtube.com/watch?v=IGfM58gw3fY</a><!-- m -->
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.youtube.com/watch?v=MXA3PBANO40">http://www.youtube.com/watch?v=MXA3PBANO40</a><!-- m -->

i oczywiście wszelkie pieśni i niemieckie opery Mozarta, jedną z moich ulubionych jest aria z mało znanej opery "Zaide": <!-- m --><a class="postlink" href="http://www.youtube.com/watch?v=1NEn8f-kzKk">http://www.youtube.com/watch?v=1NEn8f-kzKk</a><!-- m -->
o także aria Królowej Nocy z pierwszego aktu "Czarodziejskiego Fletu", tutaj z rewelacyjną Natalie Dessay: <!-- m --><a class="postlink" href="http://www.youtube.com/watch?v=-mvRPekFqJg">http://www.youtube.com/watch?v=-mvRPekFqJg</a><!-- m -->
Simon napisał(a):Ha, z chęcią wprowadzę Cie w ten świat. Bo Helloween miał też różne oblicza i trzeba wskazać te najlepsze.
No to czekam na kolejne linki Wink
<!-- m --><a class="postlink" href="http://pl.youtube.com/watch?v=0TS5daFrumQ">http://pl.youtube.com/watch?v=0TS5daFrumQ</a><!-- m -->

<!-- m --><a class="postlink" href="http://pl.youtube.com/watch?v=sfo-duncELI">http://pl.youtube.com/watch?v=sfo-duncELI</a><!-- m -->
dauri napisał(a):Polecam piosenki Brechta
Aż wstyd się przyznać, ale nie słyszałam piosenek Brechta w oryginale :wstyd: Tzn w języku niemieckim. Dzięki Dauri.
Łukaszu:
Historię Helloween da się podzielić na trzy główne okresy:
1. Okres początkowy - na wokalu Kai Hansen
2. Zloty okres - z wokalistą Michaelem Kiske, absolutnym fenomenem artykulacyjnym,który dołączył do zespołu w wieku...17 lat i od razu nagrał najlepiej sprzedająca się w historii grupy płytę.
3. Okres trzeci - wokalista Andi Deris.

Ostatni, obecny wokalista, niestety nie dorównuje pod żadnym względem poprzednikowi.
trzeba tu zaznaczyć, że obaj - Kiske i Deris - stanowią integralną, kreatywną część grupy: są autorami sporej części materiału zawartego na albumach.
Niestety, kompozycje Derisa sa momentami śmiesznie nieudolne, w porównaniu z niektórymi monumentalnymi dziełami Michaela czy wspaniałymi jego balladami.

Poniżej link do nagrania pochodzącego z ostatniej płyty Helloween nagranej z Michaelem na wokalu i Ingo Swichtenbergiem za bębnami (niedługo potem Ingo tragicznie zginął), wg mnie jednej z najlepszych, o ile nie najlepszej, w dyskografii zespołu.
Piosenka ta to swoisty żart muzyczny: zabawa wytrawnych metalowych wymiataczy z konwencją popową. Moim zdaniem - porywająca.
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.youtube.com/watch?v=YY5Rd07ZG64">http://www.youtube.com/watch?v=YY5Rd07ZG64</a><!-- m -->

Jeśli Twa ciekawość Helloween się utrzymuje - z chęcią odpowiem na pytania, jeśli się pojawią.
Pozdrowienia.
Podany link rzeczywiście świetny. Nieźli są Wink
Najpierw trochę bardziej się osłucham z zespołem, potem zadam ewentualne pytania.
Co mnie zaciekawiło - głos Michaela. Gdybym go usłyszał w innym zespole pomyślałbym, że w ogóle nie nadaje się do śpiewania metalu Smile dość nietypowy jak na ten typ muzyki, a sprawdza się świetnie.
Dzięki za ten długi post, oczywiste i zasłużone piwo!
Pozdrawiam!
Łukasz G. napisał(a):Nieźli są
Są fenomenalni, choć dziś już zostało tylko dwóch członków oryginalnego składu i to już jest nieco inny Helloween...
Łukasz G. napisał(a):pomyślałbym, że w ogóle nie nadaje się do śpiewania metalu
To jest absolutny fenomen. Poza wszelką dyskują. Facet ma taką skalę, że szczęka opada...Zaśpiewa niskim basem i pociągnie falsetem...
Polecam wszelakie jego nagrania: w Helloween, solowe, w ramach projektu Supared czy kapeli Place Vendome.
Łukasz G. napisał(a):Najpierw trochę bardziej się osłucham z zespołem
Polecam przede wszystkim płyty z okresu Michaela Kiske.
Czas na ostatniego członka mojej...triady Wink
Była juz Lacrimosa, był już Therion. A teraz: RHAPSODY.
Zamiast pisać na ich temat, wkleję recenzję ich albumu, którą napisałem niegdyś do pewnego serwisu:

RHAPSODY - "Symphony Of Enchanted Lands II"

1. The Dark Secret
2. Unholy Warcry
3. Never Forgotten Heroes
4. Elgard`s Green Valleys
5. The Magic Of The Wizards Dream
6. Erian`s Mystical Rhymes
7. The Last Angels Call
8. Dragonland`s River
9. Sacred Power Of Raging Winds
10. Guardiani Del Destino
11. Shadows Of Death
12. Nightfall On The Grey Mountain

Fabio Lione - vocal, Luca Turilli - gitara, Dominique Leurquin - gitara, Patrice Guers - bas, Alex Staropoli - klawisze, Alex Holzwarth - perkusja


Na metalowym Olimpie robi się już ciasno. Bogów przybywa. Niektórzy się jeszcze nań wspinają, inni spadają w przepaść, jeszcze inni są - jak to Bogowie - nieśmiertelni i na trwałe zagościli już na szczycie, każdą kolejną produkcją udowadniając, że miejsce to niewątpliwie im się należy. Bogowie z Rhapsody mogą zatem spoglądać z góry na niezliczone zastępy metalowców kotłujące się ledwie u podnóża Olimpu.

Najnowszy album Rhapsody - "Symphony Of Enchanted Lands II" - to kolejna wyprawa do baśniowej, tajemniczej krainy, z której zespół powraca z tarczą. Włosi konsekwentnie kroczą wytyczonym wcześniej muzycznym szlakiem i - niczym przewodnicy - oprowadzają nas po fantastycznym świecie latających smoków i bohaterskich rycerzy, gdzie słychać szczęk oręża w epokowych bitwach... Tak, tak... - skojarzenia z "Władcą Pierścieni" są jak najbardziej uzasadnione! Zwłaszcza, że w nagraniu "Symphony Of Enchanted Lands II" uczestniczył sam... Christopher Lee - czyli filmowy Saruman - który pełni tu rolę narratora i głębokim głosem dopełnia muzyczną opowieść.

"Symphony Of Enchanted Lands II" to płyta wyjątkowa, jak każda zresztą, w dorobku Rhapsody. Reprezentuje tzw. Film Score Metal. Zespół tworzą wybitni muzycy z Triestu i okolic, a o repertuarze grupy decyduje głównie dwóch panów - Luca Turilli i Alex Staropoli. Na płycie znajdziemy - połączonych w pewną historię - dwanaście utworów, z których każdy stanowi prawdziwą muzyczną perłę. Każdego, kto ma choćby amatorskie pojęcie o grze na jakimkolwiek instrumencie - wirtuozerskie popisy muzyków z Rhapsody powalą na kolana. Wszyscy fani szeroko pojętego metalu powinni znaleźć tu coś dla siebie: ciekawe riffy, błyskotliwe solówki, fenomenalna perkusja, szybki metalowy galop i subtelne, nastrojowe klimaty balladowe. O muzycznym wizerunku grupy - do którego zdążyła już swych fanów przyzwyczaić - decyduje obecność klasycznego instrumentarium. Jak zwykle - pełno tu obojów, fletów, smyczków. Do współpracy zespół zaprosił tym razem uznanych w świecie praskich filharmoników (Czesi nagrali dwa ostatnie albumy z Therionem). Ta współpraca z orkiestrą i chórem zaowocowała monumentalnymi, rozbudowanymi aranżacjami. To połączenie ostrej gitary i drapieżnej perkusji z wysublimowanymi dźwiękami muzyki klasycznej tworzy zjawisko absolutnie wyjątkowe, lokujące zespół w Wielkiej Trójcy symfonicznego metalu - obok szwedzkiego Theriona i szwajcarsko - fińskiej Lacrimosy.
"Symphony Of Enchanted Lands II" - jak mówi sam Luca Turilli - to najdłuższa i najbogatsza pod względem muzycznym płyta Rhapsody. Muzycy zespołu to artyści w każdym calu - oprócz wirtuozerii cechują się talentem kompozytorskim i umiejętnością aranżowania swych kompozycji w sposób wyjątkowy. A są to zalety wyróżniające ich z całej rzeszy black - death - heavy - gothic - i co tam jeszcze - metalowej gawiedzi, która - posiadłszy pewną umiejetność gry na instrumentach - nie ma za grosz talentu do komponowania utworów muzycznych, spładzając w końcu pokraczne skarlałe kaleki w postaci prymitywnych gitarowych rzęchów opartych na czterech chwytach i okraszonych pomrukami wytatuowanych debili, którzy swym charczeniem i gardłowym bulgotem chcą za wszelką cenę ukryć brak talentu wokalnego.

Wszystkim ceniącym sobie niebanalne rozwiązania muzyczne, mariaż konwencji w postaci połączenia muzyki klasycznej i metalu, uwielbiającym piękne melodie, potrafiącym zachwycić się profesjonalizmem wykonawców - z czystym sumieniem polecam ten album. Jak napisał jeden z recenzentów tej płyty: "Radzę wam zapodać [sic!] płytę do odtwarzacza, wyłączyć światło i odpłynąć do krainy, gdzie smoki wciąż latają wolne...". Od siebie dodać mogę, że przy dziesiątym utworze albumu odlatuję i ja...

Teraz próbka nagrań.
To w części wspomniany przeze mnie ów "dziesiąty kawałek". Clip samoróbka jest beznadziejny, ale muzyka... :Smile
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.youtube.com/watch?v=YfXlI1lCozA">http://www.youtube.com/watch?v=YfXlI1lCozA</a><!-- m -->

Druga, monumentalna propozycja, z narracją Christophera Lee:
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.youtube.com/watch?v=ZYpxQEPzpJk&mode=related&search=">http://www.youtube.com/watch?v=ZYpxQEPz ... ed&search=</a><!-- m -->

I jeszcze jedna przecudnaj urody ballada, tym razem ze śpiewającym Sarumanem:
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.youtube.com/watch?v=Z4k8YQP2IUg&mode=related&search=">http://www.youtube.com/watch?v=Z4k8YQP2 ... ed&search=</a><!-- m -->
Simon napisał(a):przecudnaj urody ballada, tym razem ze śpiewającym Sarumanem
Przecudne, wokal, orkiestra... A Ty Simonie romantykiem jestes. Czego zreszta miałam sie spodziewac, po wszystkim co proponawałes nam tu do słuchania..No, odlatuje sie do krainy wolnych dinozał (u) row, racja.
Elzbieta napisał(a):Ty Simonie romantykiem jestes
Oczywiście.
Ale JAK TRZEBA - to w mordę dam. Smile
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38