Forum o Jacku Kaczmarskim

Pełna wersja: "Moda na drakę" odc. 2357
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Mat napisał(a):
ann napisał(a):warsztaty muzyczne i literackie
można coś więcej o tym się dowiedzieć ??
Możże bedą je prowadzić artysci majacy wystąpic na tym spotkaniu?to mogloby byc ciekawe. jesli tak, to ja akurat nie bede zalowac tych 40 zlotych za tak rozlegla wiedze literacko-muzyczna wiedze jaka bedzie mozna od nich otrzymac
A ci co sie czepiaja to napewno zazdroszcza. o i tyle.
Prosimy nie karmić trolla :/

Zeratul
Święta Krowa napisał(a):Możże bedą je prowadzić artysci majacy wystąpic na tym spotkaniu?to mogloby byc ciekawe. jesli tak, to ja akurat nie bede zalowac tych 40 zlotych za tak rozlegla wiedze literacko-muzyczna wiedze jaka bedzie mozna od nich otrzymac
A ci co sie czepiaja to napewno zazdroszcza. o i tyle.
Zaiste, retoryka aż nadto parciana.
Wróbel Ćwirek obraca się w grobie
Paweł Konopacki napisał(a):Wróbel Ćwirek obraca się w grobie
raczej zmartwychwstał Big Grin albo reinkarnacja Tongue
Mat napisał(a):albo reinkarnacja
Zwątpiłeś już w zmartwychwstanie? :rotfl:
Simon napisał(a):Zwątpiłeś już w zmartwychwstanie? :rotfl:
nie Big Grin ta reinkarnacja to wersja specjalnie dla Ciebie Big Grin
Mat napisał(a):ta reinkarnacja to wersja specjalnie dla Ciebie Big Grin
W nią też nie wierzę.
Tak więc:
Kulą w płot!
Sorry za OT...
Gniewomir napisał(a):Cóż, rozmawiając z jednym z gości usłyszałem opinię że TŁCh to najlepsza kapela grająca muzykę Jacka - i jestem gotów się pod tym podpisać obiema rękami, a nawet i stopami.
Chyba po raz pierwszy ktoś Trio nazwał kapelą Wink
Artur napisał(a):Chyba po raz pierwszy ktoś Trio nazwał kapelą
Oby Konopa nie nazwali...kapelanem! Wink
Simon napisał(a):Oby Konopa nie nazwali...kapelanem!
No chyba protestanckim, bo ma żonę.
Luter napisał(a):No chyba protestanckim, bo ma żonę.
Na razie, to żona przyznała się że ma męża Wink

[ Dodano: 12 Wrzesień 2007, 09:23 ]
Simon napisał(a):Oby Konopa nie nazwali...kapelanem! Wink
hmmm... (znajomy) organista, (rzekomy) kapelan i (św.) Vit???
Pils napisał(a):
Luter napisał(a):No chyba protestanckim, bo ma żonę.
Na razie, to żona przyznała się że ma męża Wink
Pilsie,
ani żona nigdzie nie przyznała się wprost, ze ma męża, ani mąż, że ma żonę. Na razie tylko klecha twierdzi, że ślubu udzielił. Najwyraźniej pilnie potrzebuje 700 zł i próbuje bogu ducha winnych ludzi na rzekomy ślub naciągnąć"
Ale jeśli bardzo chcesz wiedzieć, to ślub rzeczywiście był - cywilny Wink

PK
Pils napisał(a):(św.) Vit???
Byleby chłopy nie wprowadzali do repertuaru scenicznego tańca św.Wita Big Grin
No, ewentualnie - PO koncercie. Wink
Kuba Mędrzycki napisał(a):A nie wydaje Ci się, że kandydaci zanim podejmą decyzję o udziale w konkursie, chcieliby wiedzieć, czego mogą się spodziewać?

Np. czy organizatorzy zapewniają:
- nagłośnienie oraz akustyka?
- fortepian lub inny instrument klawiszowy?
- nagrody
- zwrot kosztów podróży (dla osób spoza Warszawy, myślę że to dość istotna kwestia)
- czy macie sponsorów?
Kuba Mędrzycki napisał(a):A non-profit to już nie łaska pograć Kaczmara?
:rotfl: Swoją drogą, Jakubie, mógłbyś się trochę opanować. Przecież Zielonka to jest w zasadzie część Warszawy. Zeby wypytywać o zwrot kosztów za przejazd ok. 15 km - byś się wstydził Wink
Kuba Mędrzycki napisał(a):Przez kilka lat się jeździło na zloty do Przemyśla i nikomu z wykonawców, nawet nie przyszło do głowy dopytywać się organizatora o wynagrodzenie, czy nawet zwrot kosztów dojazdu.
Piszesz nieprawdę, Jakubie. Nie będę wchodził w szczegóły, bo - w przeciwieństwie do ciebie - nie zamierzam rozliczać któregokolwiek z epigonów. Nie jest jednak, jak mi wiadomo, prawdą, że podczas zlotów przemyskich nikomu z wykonawców nie zwracano kosztów przejazdu. Powtarzam, nie zamierzam nikogo rozliczac. Nie uważam też, by tego rodzaju zwort kosztów nawet za Przemyśl był czymś nagannym. Staram się jedynie sprostować informacje podawane przez Kubę.
Paweł Konopacki napisał(a):Przecież Zielonka to jest w zasadzie część Warszawy. Zeby wypytywać o zwrot kosztów za przejazd ok. 15 km - byś się wstydził
Przyznam, że nie rozumiem tej metafory.
Paweł Konopacki napisał(a):Nie jest jednak, jak mi wiadomo, prawdą, że podczas zlotów przemyskich nikomu z wykonawców nie zwracano kosztów przejazdu.
No, mi tam nikt nic nie zwracał. I nawet do głowy by mi nie przyszło o to pytać.
Kuba Mędrzycki napisał(a):rzyznam, że nie rozumiem tej metafory.
bo to nie jest metafora. Ale mniejsza z tym.
Kuba Mędrzycki napisał(a):I nawet do głowy by mi nie przyszło o to pytać.
Rzecz w tym, ze napisałeś, iż "nikomu z wykonawców, nawet nie przyszło do głowy". Niestety, Jakubie, nie byłeś jedynym wykonawcą w Przmyślu.
Paweł Konopacki napisał(a):bo to nie jest metafora.
Serio ?! Eee, chyba mnie wkręcasz.
Paweł Konopacki napisał(a):Rzecz w tym, ze napisałeś, iż "nikomu z wykonawców, nawet nie przyszło do głowy". Niestety, Jakubie, nie byłeś jedynym wykonawcą w Przmyślu.
To wtedy już tez musieli Ci zwracać za bilet kolejowy?
Doprawdy Pawle, rujnujesz moje idealistyczne wizje.
Kuba Mędrzycki napisał(a):To wtedy już tez musieli Ci zwracać za bilet kolejowy?
Jakubie, jeśli z mojego posta wyczytałeś, że to mnie zwracano za bilety to ...hmm...jakby to powiedzieć, boję się, że możesz mieć probemy z prawidłowym odczytaniem dużo bardziej skomplikowanych przekazów pisanych (np. tekstów JK).
Druga sprawa, że nie wiem skąd bierze się w Twoim poście słowo "też". Jak to "też"? Gdzie wyczytałeś/skąd możesz wiedzieć, że wtedy ( w Przemyślu) i teraz (w Marszowicach) zwracano mi za bilety?
Jakubie, wtedy nie zwracano mi za bilety - bo wtedy (w Przemyslu) nie prosiłem o zwrot za bilety. Teraz (w Marszowicach) nie zwracano mi za bilety, bo teraz nie jechałem pociągiem.
Detale, Jakubie! Detale Cię gubią, Jakubie!
A w detalach diabel śpi.
Mówi się, ze tam, gdzie dzieje się coś dobrego, diabeł szaleje. Twoje posty tym wątku są prawidziwości tego powiedzenia najlepszym potwierdzeniem.
O, w mordę! Chciałem w końcu coś napisać o swoich wrażeniach z Marszowic, ale widzę że się spóźniłem.

Sad
Pisz, Majku!
Majek napisał(a):O, w mordę! Chciałem w końcu coś napisać o swoich wrażeniach z Marszowic, ale widzę że się spóźniłem.
Dopisuj, dopisuj.
Panowie już kończą, prawda? :evil:

Pozdrawiam
Zeratul
Zeratul napisał(a):Panowie już kończą, prawda?
Skoczyli by pewnie wcześniej - a może nawet nie zaczęli - gdyby moderatorzy zachowywali więcej czujności. Może warto reagować nieco wcześniej, Zeratulu?
Paweł Konopacki napisał(a):Jakubie, wtedy nie zwracano mi za bilety - bo wtedy (w Przemyslu) nie prosiłem o zwrot za bilety.
Przyznam, że po tej deklaracji, jestem spokojniejszy.
Paweł Konopacki napisał(a):Teraz (w Marszowicach) nie zwracano mi za bilety, bo teraz nie jechałem pociągiem.
Ech, Ty mój Mistrzu Ciętej Riposty!
Zeratul napisał(a):Panowie już kończą, prawda? :evil:
Naturalnie, Zerartulu! Przyznaję, że... trochę mnie poniosło Big Grin , ale już się zamykam!
Zeratul napisał(a):A ja myślę, że warto sobie darować kolejną bezensowną kłótnię w tej sprawie...
Ale spokojnie, Zeratulu - czyżbyś nie widział kłótni na forum? Smile
Ja się nię awanturuję, a jedynie pozwalam sobie artykułować myśli.
Czytam sobie...
Nie zabieram głosu, bo mnie nie było, więc mnie nie dotyczy.
Mam jednak prawo się zdziwić, a nawet wykonać grymas zniechęcenia...
Zanim impreza się odbyła - na iluśtam stronach toczyły się sceptyczne przepychanki, złośliwości itp.
Impreza się odbyła.
I znów na iluśtam stronach, tym razem - lustracja...

Powiem Wam, że jakiś czas temu wykiełkował mi we łbie pomysł urządzenia swoistego zjazdu, zlotu naszego forum - z klubem muzycznym, barem i sceną z nagłośnieniem do dyspozycji. Ale jak tak Was czytam to - jakby napisał poeta - "pierdolę to..." :papa:
Paweł Konopacki napisał(a):Po drugie, zamiast się Docencie awanturować o kiełbasę na Forum, zadzwoń do organizatorów Marszowic i wyjaśniaj wątpliwości. Masz prawo do tego, jako adresat zeznania finansowego. Dzwoń! Pytaj! Wyjaśniaj.
Ty Pawle całkiem niedawno awanturowałeś się o dwa zdjęcia. Wyzywałeś jednego z użytkowników od oszustów i złodziei i jakoś nie miałeś ochoty wyjaśniac tego przez telefon (choc z dyskusji wynikało, że jednak wszystko było wyjaśnione), wolałeś się wywnętrzac na forum publicznym. Wtedy to nie była batalia o bzdury, bo to Ty toczyłeś bój i wszystko było OK.
A ja nikogo nie wyzywam od oszustów i złodziei, ba nawet nie podejrzewam nikogo o to, pytam tylko o wyjaśnienie mi pewnych wątpliwości dotyczących idei non profit. I nic więcej... Zupełnie nie interesuje mnie ile i czy zarobiłeś Ty, czy Tomek. Interesuje mnie, czy deklarowane przez organizatorów zasady dotyczyły wszystkich bez wyjątku.
Nie wątpię, że cały zysk jaki Agnieszka miała z imprezy poszedł w koszty tej imprezy (zakwaterowanie i wyżywienie gości, energia elektryczna, woda itp.), ale chciałbym żeby to było klarownie wyjaśnione, bez fantazjowania jak w przypadku "sponsorowania".
Tomasz Susmęd napisał(a):Trzecia rzecz jaka mnie zastanawia, to czemu Docencie swoich watpliwosci nie przedstawiles w Marszowicach Michalowi, albo Marcinowi, moze latwiej byscie sobie wszystko powyjasniali. Snucie takich jak powyzsze dywagacji tu na forum, to nie zadna odwaga, tylko psucie wizerunku swietnej imprezy. No ale nie mnie oceniac, ja na tym zarobilem
najwyrażniej docentowi nie smakowała kiełbaska
Przemek napisał(a):Nie wątpię, że cały zysk jaki Agnieszka miała z imprezy poszedł w koszty tej imprezy (
Właśnie, nie wątpisz! Jak nie wątpisz to po ch... się przyp...asz? Odpuść sobie już albo zadzwóń do organizatorów zamiast pierniczyć od rzeczy.
Tomasz Susmęd napisał(a):Docencie dociekliwy, w rozliczeniu chodzi o to, ze ja za dojazd dostalem 300 zl (jest to ujete w gornej tabelce). Za te 300 zl zatankowalem, kupilem plyn do spryskiwacza, 2 kawy na stacjach, zapiekanke i pol litra czystej wodki na impreze. Czy mozna mowic o "zarobku"?? Dolna tabelka informuje Ciebie i innych "dociekliwych", ze gdybym w taka sama podroz z Chojnowa do Marszowic nie pojechal prywatnie, tylko zostal oddelegowany z firmy, to zwrot kosztow podrozy wyniosłby 615,36 zł. Czy czuję się sponsorem?? Sam sobie odpowiedz, mnie to rozliczanie smieszy.
ee tam, koszty miałeś rzędu 100 zł - przecież Cię Nowak wyliczył. 200 zł wziąłeś do kieszeni, zarobiłeś, zaprzeczyłeś idei non profit, dorobiłeś się. Przez Ciebie Krzysio i Kubuś nie przyjechali a Docentowi do dzisiaj odbija się marszowicki bigos.
I co z tego, że była fajna impreza, co z tego, że się ludzie spotkali, co z tego, ze takiego spotkania nie było od dawna? Nic z tego. To jest wszystko nieważne. Ważne, ze zdaniem mądrzejszych od Ciebie dorobiłeś się 200 zł. Ważne, ze ktoś wziął 5 zł za spanie w stodole. Idea się liczy, rozumiesz? Zasady obowiązują! Całe to rozliczanie organizatorów z żarcia, wyliczanie ile wypiłeś kawy i ile Twój samochód pali, wszystko to "w imię zasad, sku...synu"
lodbrok napisał(a):Jeszcze lepszy jest użytkownik Luter, który mówi wprost:
Luter napisał(a):Tomku, Ty pieniądze zarobiłeś, a nie wydałeś.
No i co z tego? Czy ja gdziekolwiek napisałem, że zarobienie pieniędzy to grzech?
lodbrok napisał(a):lbo pyta:
Luter napisał(a):Czyli wzięliście nie więcej niż po sto złotych na głowę?
Przecież to żenujące, żeby ludzie musieli się tłumaczyć z takich rzeczy :/ .
Wyrywasz wypowiedzi z kontekstu i pewnie uważasz, że jesteś w tej dyskusji w porządku.
Tomek napisał, ze TŁCh grało tylko za zwrot kosztów podróży. Dlatego zadałem pytanie, które cytujesz i jak się po chwili okazało - celnie je zadałem, bo TŁCh grało jednak za odrobinę więcej. To wszystko! Nie sugeruję przecież, że chłopaki zdarli z organizatorów ani nic podobnego.
Paweł Konopacki napisał(a):Lutrze, tego rodzaju uwagi są, po pierwsze, obraźliwe. Nie wiem czemu do tej pory moderatorzy nie reagują na kolejne zaczepki z Twojej strony wobec berseis.
Nie wiem czy to bezczelność czy zwykła pewność siebie. Pawle, bądź łaskaw zauważyć, że obraźliwy to jest tekst:
berseis13 napisał(a):Gdybyś Kubo mógł o świcie
z bólem łba się raz nie zbudzić
ileż zyskało by życie
zwykłych i uczciwych ludzi!
Proponuję zatem zauważyć, że "kolejne zaczepki" to Pacia uskutecznia wobec Kuby. Przecież tutaj Pacia sugeruje, że Kuba - w przeciwieństwie do zwykłych, uczciwych ludzi - uczciwy nie jest. Zgłosiłem ten post do moderatora i otrzymałem odpowiedź, że tekst jest złośliwy, ale nie przekraczający granicy. Ja - w przeciwieństwie do niej - nic nikomu nie zarzucam, a tylko spytałem, czy aby na pewno dobrze zrozumiałem jej wypowiedź.
Paweł Konopacki napisał(a):o drugie, skoro już tak sobie rozmawiamy miło, to chyba jesteś ostatnią osobą która ma prawo wypowiadać się na temat uczciwości (zwłaszcza w kontekście Paci).
Nie, nie jestem ostatnią osobą.
Luter napisał(a):Czy ja gdziekolwiek napisałem, że zarobienie pieniędzy to grzech?
Ależ skąd! Tak nieuważny nie jesteś, zeby pisać wprost, co myślisz.
Luter napisał(a):celnie je zadałem, bo TŁCh grało jednak za odrobinę więcej. To wszystko! Nie sugeruję przecież, że chłopaki zdarli z organizatorów ani nic podobnego.
Oczywiście, ty wcale nie piszesz, że zdarli, tylko sugerujesz, że koszty mieli mniejsze niż to określili organizatorom.
Inaczej mówiąc my, wykonawcy Twoim zdaniem oszukaliśmy organizatorów zawyżając koszty podróży i biorąc po 300 zamiast, jak wyliczyłeś, po 100. A ja to w ogóle nie miałam kosztów, bo jechałam jako pasażer przecież, prawda? I mnie też 200 zł czystego zysku wpadło.
A tak w ogóle, to co Cię to wszystko obchodzi? BYłeś tam? Nie! Dołożyłeś się? NIe! To moze z łaski swojej odp....ol się od nas i organizatorów.
Luter napisał(a):Ja - w przeciwieństwie do niej - nic nikomu nie zarzucam, a tylko spytałem, czy aby na pewno dobrze zrozumiałem jej wypowiedź.
No widzisz, doniosłeś na mnie - córkę swojego przyjaciela do AA. Twoja życzliwość nie zna granic.
A że nikomu nic nie zarzucasz to przecież wszyscy wiemy. Ty Tylko zadajesz pytania w stylu tych, które Lepper zadał kiedyś z mówinicy sejmowej do polityków PO.
Ty nic nie sugerujesz tylko uprzejmie pytasz, jakie były koszta i czemu tak zawyżone?
Niczego nie zarzucasz tylko przemycasz w swoich postach uwagę, że oszukaliśmy zawyżając koszta.

-PK
berseis13 napisał(a):
Luter napisał(a):Czy ja gdziekolwiek napisałem, że zarobienie pieniędzy to grzech?
Ależ skąd! Tak nieuważny nie jesteś, zeby pisać wprost, co myślisz.
Paciu, sugerujesz oczywistą nieprawdę! Nie robię i nigdy nie robiłem zarzutu z tego, że ktoś uczciwie zarobił pieniądze. Nawet gdyby chłopaki wzięli po parę tysięcy na głowę, to jestem ostatnią osobą, która robiłaby im z tego powodu wyrzuty. Myślę, że to może potwierdzić nawet Twój mąż, który zna mnie wystarczająco długo, żeby wiedzieć, że czyjeś pieniądze to nie jest rzecz, która wzbudza we mnie jakąkolwiek zazdrość czy niezdrowe emocje. Nie wmawiaj więc mi tego.
berseis13 napisał(a):Oczywiście, ty wcale nie piszesz, że zdarli, tylko sugerujesz, że koszty mieliśmy mniejsze niż to określiliśmy organizatorom. Inaczej mówiąc: oszukaliśmy organizatorów zawyżając koszty podróży i biorąc po 300 zamiast, jak wyliczyłeś, po 100.
Paciu, nikomu nie zarzucam oszustwa finansowego. Prawem TŁCh było wziąć tyle, ile Im się podobało, a prawem organizatorów - zapłacić tyle, ile zapłacić mieli gotowość.
berseis13 napisał(a):A tak w ogóle, to co Cię to wszystko obchodzi? BYłeś tam? Nie! Dołożyłeś się? NIe! To moze z łaski swojej odp....ol się od nas i organizatorów.
Bez komentarza.
berseis13 napisał(a):No widzisz, doniosłeś na córkę swojego przyjaciela do AA. Twoja życzliwość nie zna granic.
Paciu, sądzę, że do Twojej i tak mi jeszcze daleko.
Stron: 1 2