Forum o Jacku Kaczmarskim

Pełna wersja: Offtopic z wiersza Konopa
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4
Luter napisał(a):A ja mam już teraz pewność, że to co kiedyś napisałem o mściwej satysfakcji było do bólu prawdziwe.
Jesteś jebnięty.
lc napisał(a):Jesteś jebnięty.
Leszku, popatrzmy na to w ten oto sposób. Znam Was z Dominiką chyba niespełna 10 miesięcy (chyba źle liczę ale nie w tym rzecz) i w tym czasie daliście mi więcej wsparcia i pomocy niż KN obietnic że jest mi życzliwy. Trzymajmy się faktów! Jesteś dobrym człowiekiem któremu KN próbuję wmówić cech dla niego...he, he, demonicznych! :wredny:

Że zacytuję naszego moderatora Smile

NIE KARMIĆ TROLA!

Pozdrawiam Was
-PK
berseis13 napisał(a):Znam Was z Dominiką chyba niespełna 10 miesięcy (chyba źle liczę ale nie w tym rzecz) i w tym czasie daliście mi więcej wsparcia i pomocy niż KN obietnic że jest mi życzliwy.
Rozumiem, że zapomniałaś już Patrycjo o tym jak jeszcze niedawno Krzysztof był gotów nieść i niósł Ci pomoc (także tę finansową) i mogłaś w każdej chwili liczyć na jego wsparcie.

Tym bardziej, Twoje poparcie dla słów:
lc doLutra napisał(a):Jesteś jebnięty.
uważam za, delikatnie mówiąc, żenujące.
Kuba Mędrzycki napisał(a):Tym bardziej, Twoje poparcie dla słów:
Nie popieram, dlatego też się odezwałam.
Kuba Mędrzycki napisał(a):Rozumiem, że zapomniałaś już Patrycjo o tym jak jeszcze niedawno Krzysztof był gotów nieść i niósł Ci pomoc (także tę finansową)
Oczywiście że nie zapomniałam o chyba jednym przypadku pomocy finansowej. Co do reszty, uważam że obgadywanie i przekazywanie fałszywych informacji na mój temat, jak także insynuacje jakobym była psychicznie chora neguje jakąkolwiek pomoc udzieloną mi przez KN.

pozdrawiam
-PK
Patrycjo,
uważam zarzut Lutra (że odczuwam mściwą satysfakcję z powodu śmierci Twojego ojca) za skurwysyństwo - stąd moja, i tak delikatna, reakcja słowna.
Taki zarzut może postawić tylko kanalia albo paranoik. Stawiam na to drugie.
lc napisał(a):Taki zarzut może postawić tylko kanalia albo paranoik.
Albo osoba doskonale znająca adresata wspominanych "zarzutów".
lc napisał(a):
Luter napisał(a):A ja mam już teraz pewność, że to co kiedyś napisałem o mściwej satysfakcji było do bólu prawdziwe.
Jesteś jebnięty.
Leszku, ja rozumiem, że prawda demaskowanie Twojej prawdziwej postawy wobec Jacka Kaczmarskiego, doprowadza Cię do wściekłości, czego dowodem są choćby pomyje, które wylewasz od jakiegoś czasu na Lutra, ale mógłbyś się trochę pohamować.
Choć z drugiej strony, przypuszczam, że każdy sposób artykułowania swojej niemocy wobec własnych frustracji, kompleksów i życiowych niepowodzeń, jest dobry.
Kuba Mędrzycki napisał(a):Choć z drugiej strony, przypuszczam, że każdy sposób artykułowania swojej niemocy wobec własnych frustracji, kompleksów i życiowych niepowodzeń, jest dobry.
Kubusiu. Tu jesteś żartowniś.
Ale nie obracaj w żart poważnych rzeczy, których nie rozumiesz. I nie wtrącaj się w moje relacje z Lutrem. Do niczego Ci to niepotrzebne. Zapewniam.
lc napisał(a):Ale nie obracaj w żart poważnych rzeczy, których nie rozumiesz.
Wiesz doskonale, że wiem o czym piszę.
lc napisał(a):I nie wtrącaj się w moje relacje z Lutrem.
Te relacje są wyciągane na forum publiczne, a ja akurat dość dobrze się w nich orientuję. Zapewne doskonale o tym wiesz. Smile
Kuba Mędrzycki napisał(a):Wiesz doskonale, że wiem o czym piszę.
Bezmyślnie powtarzasz brednie pajaca który nie potrafi dorosnąć, postrzegając wszystko przez pryzmat JK.
A życie, przynajmniej dla mnie, składa się z wielu, wielu ważniejszych - od piosenek - spraw.
Uwagi odnośnie mizerii mojego talentu artystycznego i marności dorobku nie robią na mnie żadnego wrażenia - tym bardziej że mam w tej kwestii zdanie podobne. Możecie więc o tym pisać ile chcecie.
Natomiast stwierdzenie, że czerpię mściwą satysfakcję ze śmierci JK, jest czymś czego nie puszczę mimo uszu i nie daruję.
lc napisał(a):Bezmyślnie powtarzasz brednie pajaca który nie potrafi dorosnąć, postrzegając wszystko przez pryzmat JK.
A życie, przynajmniej dla mnie, składa się z wielu, wielu ważniejszych - od piosenek - spraw.
Uwagi odnośnie mizerii mojego talentu artystycznego i marności dorobku nie robią na mnie żadnego wrażenia - tym bardziej że mam w tej kwestii zdanie podobne. Możecie więc o tym pisać ile chcecie.
Natomiast stwierdzenie, że czerpię mściwą satysfakcję ze śmierci JK, jest czymś czego nie puszczę mimo uszu i nie daruję.
Leszku, czy to na prawdę ważne co oni sobie myślą? Przekonałam się dosyć boleśnie (przepona boli od nadmiaru śmiechu) że historyjki wymyślane przez niektórych forumowiczów mają cel ranienia, ci ludzie czerpią satysfakcje z czyjegoś nieszczęścia, lub nawet uwagi zwróconej na ich fabrykacje. Czemu im to zapewniać?

-PK
Patrycjo,
zupełnie nie jest ważne co oni myślą, bo niektórzy z nich prawdopodobnie w ogóle nie myślą.
Ale są rzeczy, za które leje się w pysk - do takich należy tekst o "mściwej satysfakcji".
lc napisał(a):leje się w pysk
Można jeszcze spróbować innego sposobu, ale powiedzą, że deszcz pada :/
lc napisał(a):Ale są rzeczy, za które leje się w pysk
Racja! Do takich należy tekst:
lc napisał(a):Panie Luter, Pan zapewne woli grać w patyczki? Ale ta gra już niestety skończona.
Luter,
w Ostatniej Mruczance to JK z Ciebie zakpił.
Tak, że ja nawet w kpinie byłem wtórny.
lc napisał(a):w Ostatniej Mruczance to JK z Ciebie zakpił.
Widać trzeba by poprosić o pomoc w interpretacji żonę polonistkę.
Edyta napisał(a):Widać trzeba by poprosić o pomoc w interpretacji żonę polonistkę.
Po co kiedy ma Ciebie?
Edyta napisał(a):Widać trzeba by poprosić o pomoc w interpretacji żonę polonistkę.
Nie trzeba Smile .

[ Dodano: 19 Lipiec 2007, 14:40 ]
Mojej żony kompletnie nie interesują spory na Forum i moje kłótnie z Lutrem i przystawkami.
lc napisał(a):Mojej żony kompletnie nie interesują spory na Forum i moje kłótnie z Lutrem i przystawkami.
To z pewnością, ale chyba nie uzależnia Pan interpretacji wiersza od jakości kontaktów z Lutrem.
A właściwie "Moją żonę" - tak jest chyba poprawnie, Pani Edyto?
lc napisał(a):A właściwie "Moją żonę" - tak jest chyba poprawnie, Pani Edyto?
No niestety, Panie Leszku.
berseis13 napisał(a):
Edyta napisał(a):Widać trzeba by poprosić o pomoc w interpretacji żonę polonistkę.
Po co kiedy ma Ciebie?
Racja, Pani Edyta jest skarbem nieocenionym

[ Dodano: 19 Lipiec 2007, 14:51 ]
Edyta napisał(a):
lc napisał(a):A właściwie "Moją żonę" - tak jest chyba poprawnie, Pani Edyto?
No niestety, Panie Leszku.
Dlaczego niestety?
Ja to widzę tak:
Żony - dopełniacz
żonę - biernik
to nie interesuje kogo czego?
Mogę się mylić. Niech Pan spyta żony.
NIESTETY w potocznym języku polskim obserwujemy zanik dopełnicza. Zwróciła na to kiedyś uwagę prof. Katarzyna Zachwatowicz
ale to tak na marginesie
lc napisał(a):NIESTETY w potocznym języku polskim obserwujemy zanik dopełnicza
Zdarza się, ale czy obie formy są poprawne?

[ Dodano: 19 Lipiec 2007, 15:50 ]
lc napisał(a):prof. Katarzyna Zachwatowicz
A to jakaś ważna Pani? Czy to tylko taki popis?
to zależy którym przypadkiem rządzi czasownik
a bywa też, iż nawet formy niepoprawne stają się uzusem.

[ Dodano: 19 Lipiec 2007, 15:53 ]
Edyta napisał(a):A to jakaś ważna Pani? Czy to tylko taki popis?
Ważna,
Pani nie zna Pani Katarzyny Zachwatowicz?
Nie uwierzę...
Czy to taka LiSia sztuczka?
lc napisał(a):to zależy którym przypadkiem rządzi czasownik
No jak to którym, dopełniaczem, prawda?
lc napisał(a):bywa też, iż nawet formy niepoprawne stają się uzusem
Oczywiście, ale to nie zmienia faktu, że porawnie jest "żony", czy tak?
lc napisał(a):Pani nie zna Pani Katarzyny Zachwatowicz
Nie. Internet wspomina tylko o prof. Zachwatowicz-Jasieńskiej. Ale chyba nie o nią Panu chodzi. Zatem o kogo?
Już nie Jasińskiej.
:rotfl:
Ale myślałem że Pani ją zna bez internetu. Sorry


A co do czasowników, to nie każdy przecież rządzi dopełniaczem.
lc napisał(a):A co do czasowników, to nie każdy przecież rządzi dopełniaczem.
Rozumiem, że chciałby Pan przyznać mi rację, ale jakoś nie wypada.
lc napisał(a):Już nie Jasińskiej.
Aha, czyli Pani od muzyki zaobserwowała, że zanika dopełniacz. I Pan wychodzi temu zanikaniu naprzeciw i już mówi nieporawnie, bo się kiedyś przyjmie. OK. Tak myślałam, że to tylko takie wymachiwanie tytułem pani Zachwatowicz.

[ Dodano: 19 Lipiec 2007, 16:10 ]
lc napisał(a):Ale myślałem że Pani ją zna bez internetu.
Ja nie uczęszczam do szkoły muzycznej, proszę Pana, i nie znam lokalnych profesorów.
Edyta napisał(a):Rozumiem, że chciałby Pan przyznać mi rację, ale jakoś nie wypada
Dlaeczego nie wypada?
Jeżeli Pani wie napewno z tym dopełniaczem (bo ja nie wiem) to przyznaję Pani rację. Z przyjemnością.
Edyta napisał(a):Pani od muzyki zaobserwowała, że zanika dopełniacz. I Pan wychodzi temu zanikaniu naprzeciw i już mówi nieporawnie, bo się kiedyś przyjmie. OK. Tak myślałam, że to tylko takie wymachiwanie tytułem pani Zachwatowicz.
A tu chyba Pani znów źle myślała.
I w dodatku chyba nie zrozumiała co napisałem ;(

[ Dodano: 19 Lipiec 2007, 16:15 ]
Edyta napisał(a):Ja nie uczęszczam do szkoły muzycznej, proszę Pana,
Ale za to ma Pani wyborny smak muzyczny
lc napisał(a):Luter,
w Ostatniej Mruczance to JK z Ciebie zakpił.
Ciebie Leszku, nawet taki zaszczyt ze strony Jacka nie spotkał.
Stron: 1 2 3 4