Forum o Jacku Kaczmarskim

Pełna wersja: Jacek Kaczmarski bohaterem drużyny harcerskiej
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8
Cześc. Jestem harcerzem od niecałych 10 lat. Jakoś w październiku postanowiliśmy z moją ekipą założyc drużynę, której jestem drużynowym. W ZHP są tzw. piony wiekowe. Nasz pion to pion wędrowniczy, czyli młodzież od 16 do 25 lat. To ważne. Bo dla podstawówki, właśnie takiego bohatera byśmy raczej nie zabrali. Lecz dla (teorytycznej) młodzieży dojrzałej, TAK.
Jesteśmy podczas kampanii bohaer drużyny, gdzie zbieramy informacje, całą drużyną, zbieramy opinie innych, robimy wiele ciekawych projektów (przegląd pionek Jacka, itp).

Dlaczego to wszystko mówię. To był taki malutki wstęp, po którym chciałbym się was spytac, bo jestem świadomy, że jest tu wiele osób, które wiedzą ciut więcej o Jacku niż ja, a nawet nie ciut, a mase.

Jak wiążecie sobie Jacka Kaczmarskiego jako bohatera drużyny harcerskiej? Czy to nie jest przesada? Czy to dobry wybór? Przydatny dla naszej młodzieży dzisiejszej? Czy też wprost odwrotnie, totalny błąd, itp?
Już był kiedyś taki temat. Ja się jako instruktor ZHP w stopniu phm opowiadam całkowicie przeciw. Jeśli chcesz znac powody zapraszam na PW.

Pozdrawiam!
Wydaje mi się, że sam Jacek jest raczej średnim wzorem do naśladowania.
Poza tworzeniem takiej sztuki oczywista.
Bartek.K napisał(a):Wydaje mi się, że sam Jacek jest raczej średnim wzorem do naśladowania.
Następny...
Może byłbyś łaskaw rozwinąć tę jakże błyskotliwą myśl zamiast wzorem innego użytkownika stawiać się w roli osoby, która świetnie znała patrona tegoż forum? Albo przynajmniej powstrzymać się od tego typu żałosnych sądów.
Chłopie - czy Jacek Kaczmarski jest wzorem do naśladowania pomijając elementy jego twórczości? Jeśli tak to dlaczego?
Kuba Mędrzycki napisał(a):Może byłbyś łaskaw rozwinąć tę jakże błyskotliwą myśl zamiast wzorem innego użytkownika stawiać się w roli osoby, która świetnie znała patrona tegoż forum? Albo przynajmniej powstrzymać się od tego typu żałosnych sądów.
Kuba, ale tu nie chodzi o to, czy ktoś świetnie znał patrona tego forum, czy nie.
Tu chodzi raczej o to, że patron drużyny harcerskiej nie powinien budzić najmniejszych wątpliwości, czy powinien nim zostać, czy nie. Powinno być oczywiste, że taka osoba jest wzorem do naśladowania we właściwie każdym względzie.
A, jak widać, sama osoba Jacka Kaczmarskiego takie wątpliwości budzi.

A swoją drogą ciekawa jestem, jakby się sam JK do tego ustosunkował.
Dokładnie, tu nawet nie chodzi o osądy nad JK, tylko o dobro wychowanków takiej drużyny. Może i człowiek, który jest bohaterem nie musi być bez żadnej skazy, ale musi miec coś co warto postawić na wzór. I to dyskwalifikuje JK, w końcu drużyna harcerska to nie kółko literackie.
jodynka napisał(a):Kuba, ale tu nie chodzi o to, czy ktoś świetnie znał patrona tego forum, czy nie.
Zgadza się. Bo ktoś kto Jacka świetnie znał, tym bardziej nie podjąłby się wygłoszenia słów, o jakie pokusił się Bartek.
jodynka napisał(a):Tu chodzi raczej o to, że patron drużyny harcerskiej nie powinien budzić najmniejszych wątpliwości
A znasz kogoś takiego?
Markowa <!-- s:) --><img src=\{SMILIES_PATH}/smile.gif\" alt=\":)\" title=\"\" /><!-- s:) --> napisał(a):Dokładnie, tu nawet nie chodzi o osądy nad JK, tylko o dobro wychowanków takiej drużyny.
Chcesz przez to powiedzieć, że wychowankowie drużyny im.JK staną się potworami?

Za to jeśli będzie to drużyna im.JP2, zapewne każdy z nich zostanie aniołem. Smile
Kubo, udowodnij zatem, że JK jest dobrym kandydatem na patrona drużyny! Smile
Kuba Mędrzycki napisał(a):Zgadza się. Bo ktoś kto Jacka świetnie znał, tym bardziej nie podjąłby się wygłoszenia słów, o jakie pokusił się Bartek.
On nic takiego znowu obraźliwego o Jacku nie powiedział przeca, wyraził swoje zdanie.

Ja tutaj stanowiska nie zajmuję, bo w harcerstwie nigdy nie byłam, więc nie wiem jakie zadanie ma spełniać patron takiej drużyny i czym ma być dla wychowanków.
Dobrze. Usłyszałem właśnie takie kwestie, które mnie samego jeszcze nachodzą i nie dają mi spokoju. Jednak coś jest takiego, że nadal upieram się w tym, że JK jest dobrym przykładem.
Możecie się ze mną nie zgodzic, ale w JK oddzielam dwa życia. Osobiste, które stanowczo, ewidentnie i definytywnie wyklucza JK jako jakikolwiek wzór, biorąc pod uwagę nałogi, więzi rodzinne, itp. A drugie życie to jego twórczośc i nie byle jakie wartości w tej twórczości zapisane w dośc ciekawy, przemawiający sposób. Za pomocą historii, biblii, obrazów, własnych przeżyc, własnych pomysłów, wizji, itp.
Dlaczego w wstępnym poście zaznaczyłem, że ta drużyna harcerska, to drużyna wędrownicza, skupiająca młodzież w wieku 16-25 lat. Ci ludzie mają już wpojonu JAKIŚ system wartości, jednak każdy z nas wie, że nie zawsze bywa on dobry, trwały. A czasem trzeba nad nim pracowac aż do wieku bardzo nadgryźniętego zębem czasu.

Wiele drużyn harcerskich posiada bohaterów zwłaszcza z czasów rycerskich, z czasów II Wojny Św. Spoko, piękne cele, jednak zabijanie fizyczne dziś mi - drużynowemu, który chce się starac pokazac jakąś dobrą drogę dla swoich harcerzy nie potrzebuje jakiegoś tam Zawisze Czarnego, który zabijał, czy też innych rycerzy. Potrzebuję kogoś, kto miał siłę przebicia. Kto był patriotą, bo dziś to ważne. Ktoś kto przede wszystkim walczył, ale słowem. Tak właśnie osobiście porównuję to wszystko do Jacka Kaczmarskeigo.

Wędrownictwo (pion wiekowy w harcerstwie) posiada tzw. instrument metodyczny. Watrę wędrowniczą. Ma ona trzy płomienie. Dwa z nich doskonale JK może pomuc szukac, odnaleźc, pokazac drogę, drogowskaz do nich. Jest to tzw. Siła Ducha i Siła Rozumu. Siłę ciała, niestety taką formą nie da się wpoic. Do tego są inne metody, formy, itp.

Wędrownictwo posiada swoją tzw. Dewizę Wędrowniczą. " WYJDŹ W ŚWIAT- ZOBACZ- POMYŚL- POMÓŻ- CZYLI DZIAŁAJ" Również w twórczości JK widzę pomoc, formę w pracy nad sobą, nad samorealizacją, nad samodoskonaleniem się, odnośnie tej dewizy.

Jednym słowem mówiąc, widzę kilka powiązań między JK a wędrownictwem, systemem wędrowniczym, którym kierujemy się w naszej drużynie.

Co wy na to teraz?
Kuba Mędrzycki napisał(a):
jodynka napisał(a):Kuba, ale tu nie chodzi o to, czy ktoś świetnie znał patrona tego forum, czy nie.
Zgadza się. Bo ktoś kto Jacka świetnie znał, tym bardziej nie podjąłby się wygłoszenia słów, o jakie pokusił się Bartek.
Pewnie masz rację.
Kuba Mędrzycki napisał(a):A znasz kogoś takiego?
Tak na pierwszą myśl przychodzi mi do głowy Tadeusz Kościuszko Big Grin
A tak na poważnie, to podna sytuacja była, kiedy byłam jeszcze w liceum i mieliśmy wybrać patrona szkoły.
Zdecydowana większość uczniów chciała, żeby był nim Edward Stachura.
Ale władze miasta się nie zgodziły, bo co to za patron - samobójca.
I jest CK Norwid. Też ok. Ale my chcieliśmy Stachurę!
Ale ze względu wątpliwości, które pojawiły się wśród urzędników, nie mógł nim zostać.
Kuba Mędrzycki napisał(a):Za to jeśli będzie to drużyna im.JP2, staną sie aniołami. Smile
Hehehehe, dobre Big Grin
słonko napisał(a):Co wy na to teraz?
Bardzo sensowne rozumowanie.
Ja też uważam, że tak wybitną postacią jak JK, drużyna harcerska może się tylko poszczycić.
Gratuluję pomysłu i mam nadzieje, że od Twojego druha drużynowego(czy inny przełożony-niespecjalniie orientuję się w harcerskiej hierarchii), nie oberwie mi się za postawione Ci piwo. Wink
Bardzo dobrze wiem ja działa wędrownictwo, kieruję Kręgiem Instruktorskim i z mojej perspektywy się mylisz. JK w aspektach swojej niezwyklej twórczości może i ma nawiązania do idei wędrowników, ale nie na więcej niż jedną zbiórkę. Ponieważ twórczość oddzielona od osoby nie jest dobrym przykładem. Wiemy jakim geniuszem był Mozart czy Chopin a jacy byli prywatnie, nie można dawać takich moralnych dwudzięków, nie można dawać przyzwolenie na błędy moralne, bo ktoś w jakiejś dziedzinie życia osiągnął mistrzostwo. harcerstwo uczy zrównoważonego rozwoju i w tym twój bohater się nie sprawdza. Był wybitny tylko w jednej płaszczyźnie, a my mamy wychowywać ludzi całościowo porządnych, wrażliwych i odpowiedzialnych.

[ Dodano: 15 Kwiecień 2007, 13:49 ]
Kuba Mędrzycki napisał(a):Chcesz przez to powiedzieć, że wychowankowie drużyny im.JK staną się potworami?

Za to jeśli będzie to drużyna im.JP2, zapewne każdy z nich zostanie aniołem. Smile
W żadnym wypadku tak nie twierdzę, ale wzór to wzór, powinien spełniać kryteria, nie możemy ich obniżać. Wychowanie to poważna sprawa.
Kuba Mędrzycki napisał(a):
słonko napisał(a):Co wy na to teraz?
Bardzo sensowne rozumowanie.
Ja też uważam, że tak wybitną postacią jak JK, drużyna harcerska może się tylko poszczycić.
Gratuluję pomysłu i mam nadzieje, że od Twojego druha drużynowego(czy inny przełożony-niespecjalniie orientuję się w harcerskiej hierarchii), nie oberwie mi się za postawione Ci piwo. Wink
Jako drużynowy tej drużyny, która ma w zamyśle nazywac się - 9 Drużyna Wędrownicza im. Jacka Kaczmarskiego, wybaczam Ci. Smile
Najgorsze jednak będzie mnie czekac wyżej. W komendzie hufca (największy organ w powiecie ostrowskim, skupiającym wszystkie jednostki organizacyjne: drużyny, szczepu, kluby, itp), gdzie na forum hufca również zaczełem temat i uparcie są przekonani, że jak był alkoholikiem, bił dziecko, to od razu w 100% dyskwalifikuje JK jako bohatera drużyny harcerskiej.

[ Dodano: 15 Kwiecień 2007, 13:52 ]
Markowa <!-- s:) --><img src=\{SMILIES_PATH}/smile.gif\" alt=\":)\" title=\"\" /><!-- s:) --> napisał(a):Bardzo dobrze wiem ja działa wędrownictwo, kieruję Kręgiem Instruktorskim i z mojej perspektywy się mylisz. JK w aspektach swojej niezwyklej twórczości może i ma nawiązania do idei wędrowników, ale nie na więcej niż jedną zbiórkę. Ponieważ twórczość oddzielona od osoby nie jest dobrym przykładem. Wiemy jakim geniuszem był Mozart czy Chopin a jacy byli prywatnie, nie można dawać takich moralnych dwudzięków, nie można dawać przyzwolenie na błędy moralne, bo ktoś w jakiejś dziedzinie życia osiągnął mistrzostwo. harcerstwo uczy zrównoważonego rozwoju i w tym twój bohater się nie sprawdza. Był wybitny tylko w jednej płaszczyźnie, a my mamy wychowywać ludzi całościowo porządnych, wrażliwych i odpowiedzialnych.

[ Dodano: 15 Kwiecień 2007, 13:49 ]
Kuba Mędrzycki napisał(a):Chcesz przez to powiedzieć, że wychowankowie drużyny im.JK staną się potworami?

Za to jeśli będzie to drużyna im.JP2, zapewne każdy z nich zostanie aniołem. Smile
W żadnym wypadku tak nie twierdzę, ale wzór to wzór, powinien spełniać kryteria, nie możemy ich obniżać. Wychowanie to poważna sprawa.
Moim zdaniem, jak to dziś się mówi - nie ogarniasz mojej wizji. Wątpię, czy JK to materiał na jedną zbiórkę, gdzie wiele więcej wartości jestem w stanie wyodbrębnic nawet z jednego tekstu, a co dopiero z jednego programu, a co dopiero z jego całej twórczości.

A co Szopen, czy Mozart, takiego zrobili, żeby by chociaż w jakimś stopniu autorytetem jakieś wartości dla harcerza? Wink
słonko napisał(a):gdzie na forum hufca również zaczełem temat i uparcie są przekonani, że jak był alkoholikiem, bił dziecko, to od razu w 100% dyskwalifikuje JK jako bohatera drużyny harcerskiej.
I wcale im się nie dziwie...U mnie w hufcu byś nie otworzył takiej drużyny.
słonko napisał(a):Moim zdaniem, jak to dziś się mówi - nie ogarniasz mojej wizji. Wątpię, czy JK to materiał na jedną zbiórkę, gdzie wiele więcej wartości jestem w stanie wyodbrębnic nawet z jednego tekstu, a co dopiero z jednego programu, a co dopiero z jego całej twórczości.
Z tekstu, a nie z osoby...A to duża różnica
słonko napisał(a):A co Szopen, czy Mozart, takiego zrobili, żeby by chociaż w jakimś stopniu autorytetem jakieś wartości dla harcerza? Wink
.
Dobrze wiesz,że nie chodzi o jakis stopien autorytetu, albo sie nim jest albo nie...
Otwarcie drużyny, a otwarcie kampanie bohater to dwie różne kwestie druhno.
Z tekstu, tak tak, ma druhna rację. Ale to nie są teksty nikogo innego jak JK. Nie wiem dlaczego, ale mój zastęp zastępowych pracuje z JK od października i mamy to gdzieś że pił, i takie tam. A przecież nie zrobię bohatera - im. twórczości Jacka Kaczmarskiego. Nikt nie przemawia do mnie tak jak Jacek mimo, że nie jestem jego takim maniakiem jak mój jeden zastępy, czy mój przyboczny. Dla nich JK, to nie tylko artysta.

Zresztą niech druhna mi da niekontrowersyjną osobę, która bezapelacyjnie nadaje się na bohatera drużyny?
słonko napisał(a):Co wy na to teraz?
Ja dorzuce tylko male swoje zdanie - w okresie stanu wojennego tutaj gdzie mieszkam Jacek Kaczmarski dodawal swoja dzialanoscia sil tym, ktorzy podobnie jak On niepokoili sie o losy bliskich, losy Polski. Przeciez to nie chodzi o nasladowanie go w zyciu prywatnym - w miare rozsadny czlowiek o tym wie.
Elzbieta napisał(a):Przeciez to nie chodzi o nasladowanie go w zyciu prywatnym - w miare rozsadny czlowiek o tym wie.
Kuba Mędrzycki ma najwyraźniej inne zdanie. I nadal jestem ciekaw dlaczego...
Panie Mędrzycki... idź pan, idź.

Dalej uważam, że Jacek nie jest postacią godną naśladownictwa w życiu prywatnym. DO tego nie trzeba znać doskonale życia patrona tego forum i to już jest argument który potwierdza moje zdanie. Bo wystarczy odrobinę poczytać o JK i już wiadomo, że życia kolorowego nie prowadził. Ot co.
Wyraziłam się nie ściśle, u mnie w hufcu nie pozwolono by na otworzenie takiej kampanii bohater. Nadal uważam, że sie nie rozumiemy w kwestii autorytetów i wzorców osobowych na których bazuje system harcerski. To, że ta sama osoba pisze świetne teksty o historii i miłości, a jednocześnie w życiu osobistym kieruje się innymi wartościami, ma kłopoty z siłą charakteru i kontaktami międzyludzkimi świadczy o tym, że na bohatera się nie nadaje. Nie mówię, że nie możecie z nim i jego twórczością pracować. SKI organizuje co roku koncerty pamięci JK, ale nikomu nie przyszło do głowy, żeby uczyć go naszym bohaterem; będzie nim znamienity Torunianin Tony Halik. A niekontrowersyjnych osób jest więcej; nie muszą to być rycerze czy SzSZ, mogą być święci, ludzie nauki i sztuki, ale tacy jak Kapuściński a nie Mozart. Jeśli nie widzisz różnicy to juz nic nie poradzę...
Kuba Mędrzycki napisał(a):Może byłbyś łaskaw rozwinąć tę jakże błyskotliwą myśl
Między innymi dlatego, że Jacek miał skłonności do nadużywania alkoholu (w fachowej literaturze taki stan nazywany jest chorobą alkoholową, czyli alkoholizmem). Poza tym palił, według ogólnie dostępnnych informacji wynika, że miał kochanki (niewierność i cudzołóstwo)... Wystarczy?

Pozdrawiam
Tomek
Alek napisał(a):
Elzbieta napisał(a):Przeciez to nie chodzi o nasladowanie go w zyciu prywatnym - w miare rozsadny czlowiek o tym wie.
Kuba Mędrzycki ma najwyraźniej inne zdanie. I nadal jestem ciekaw dlaczego...
Dlaczego niby mam mieć inne zdanie? Właśnie chodziło mi o oddzielenie tych dwóch kwestii, o których wspomniała(zresztą nie po raz pierwszy) choćby Elżbieta.

[ Dodano: 15 Kwiecień 2007, 22:14 ]
Tomek_Ciesla napisał(a):Między innymi dlatego, że Jacek miał skłonności do nadużywania alkoholu (w fachowej literaturze taki stan nazywany jest chorobą alkoholową, czyli alkoholizmem). Poza tym palił, według ogólnie dostępnnych informacji wynika, że miał kochanki (niewierność i cudzołóstwo)... Wystarczy?
W takim razie, ciekaw jestem bardziej kryształowych propozycji. Osób, które zdecydowanie bardziej zasłużyły na miano patrona choćby drużyny harcerskiej, niż Jacek Kaczmarski.
Tomek_Ciesla napisał(a):Poza tym palił
Tony Halik też. Big Grin
Kuba Mędrzycki napisał(a):Osób, które zdecydowanie bardziej zasłużyły na miano patrona choćby drużyny harcerskiej
To już nie mój interes, ja tylko napisałem dlaczego Kaczmarski nie pasuje na patrona drużyny harcerskiej...
Kuba Mędrzycki napisał(a):Tony Halik też. Big Grin
Szczerze mówiąc nie wiedziałam. Ale faktem jest, że nie chorował na alkoholizm, nie był znanym kobieciarzem, a podróżnikiem i dziennikarzem, ciekawym świata i go opisującym. A przy tym ciepłym człowiekiem.
Markowa <!-- s:) --><img src=\{SMILIES_PATH}/smile.gif\" alt=\":)\" title=\"\" /><!-- s:) --> napisał(a):że nie chorował na alkoholizm
Skoro alkoholizm jest chorobą, to nie rozumiem, dlaczego ma dyskwalifikować człowieka jako bohatera harcerzy. Czy nowotwór albo schizofrenia (że przyjmę szeroki zakres chrób) też jest dyskwalifikujaca?

Chyba żeby jednak uznać, że alkoholizm chorobą nie jest.
Hmmm, różnica jest prosta. Na większość chorób nie wpływamy; ktoś ma raka lub nie, a alkoholizm jest wynikiem długotrwałego wyboru życia po pijanemu zamiast na trzeźwo. Nie można takich osób promować w ZHP...
Markowa <!-- s:) --><img src=\{SMILIES_PATH}/smile.gif\" alt=\":)\" title=\"\" /><!-- s:) --> napisał(a):Nie można takich osób promować w ZHP...
Druhno, nawet komendanci Chorągwi są nałogowymi palaczami. Wink

Zresztą podejdę teraz od strony wartości. Od strony wychowania harcerskiego. Wszystkie wartości, któtymi chcemy się kierowac, którymi chcemy naszych harcerzy w jakimś stopniu wychowac, itd. są zapisane w Prawie Harcerskim, razem z komentarzem druha Stefana Mirowskiego, który jest oficjalnym komentarzem Prawa Harcerskiego. (źródło: <!-- m --><a class="postlink" href="http://www.ostrow.zhp.wlkp.pl/ksztalcenie/harc.html#p">http://www.ostrow.zhp.wlkp.pl/ksztalcenie/harc.html#p</a><!-- m --> ) W nim jest wszystko. Nie potrzebuję bohatera, który by posiadał te wartości. Naprawdę. Bo ja potrafię zrobic, a wręcz mam wiele innych, lepszych form pracy nad sobą, nad moimi harcerzami, z którymi pracujemy nad tymi wartościami.

Ja chciałbym miec bohatera, który odbiega od tego i daje inny przykład. Cos, co mi w XXI wieku może byc potrzebne. Pozwoli mi wyjśc na ulice i wręcz przetrwac. Założyc "Zbroje". Byc silnym duchem religinym ('Modlitwa o wschodzie słońca"), a nawet 'przejśc przez "brudne" morze': przemocy, nałogów, głupoty, bezsensowoności i wiele wiele innych...
Markowa <!-- s:) --><img src=\{SMILIES_PATH}/smile.gif\" alt=\":)\" title=\"\" /><!-- s:) --> napisał(a):Na większość chorób nie wpływamy; ktoś ma raka lub nie, a alkoholizm jest wynikiem długotrwałego wyboru życia po pijanemu zamiast na trzeźwo.
Raki narządów oddechowych mogą być skutkiem długotrwałego przebywania pod wpływem nikotyny. 90% nowotworów jest skutkiem działania czynników zewnętrznych; 75% można by wyeliminować zmianą trybu życia.
słonko napisał(a):Modlitwa o wschodzie słońca
To akurat nie Kaczmarski...
Markowa <!-- s:) --><img src=\{SMILIES_PATH}/smile.gif\" alt=\":)\" title=\"\" /><!-- s:) --> napisał(a):ciekawym świata i go opisującym
W pewien sposób Kaczmarski też...
Markowa <!-- s:) --><img src=\{SMILIES_PATH}/smile.gif\" alt=\":)\" title=\"\" /><!-- s:) --> napisał(a):A przy tym ciepłym człowiekiem
To niepoprawne politycznie! Smile
Kuba Mędrzycki napisał(a):Właśnie chodziło mi o oddzielenie tych dwóch kwestii
Bartek pisał o Kaczmarskim prywatnie,a Ty go za to opieprzyłeś mówiąc,że nie ma pojęcia o czym mówi. A teraz gadasz,że o to chodzi,że Kaczmarski jako wzór niekoniecznie,ale jako poeta - to co innego! Więc?
Ja nie wiem czy ja jedyna rozumiem na czym polega wychowanie poprzez wzór osobowy? Nie wiem "slonko" jakie przechodziłeś kursy, ale chyba coś pominąłeś...Wciąż powtarzam Ci rzeczy oczywiste, a Ty zupełnie na nie odpowiadasz...Taki z Ciebie uparciuch?

Jestem w ZHP do lat 15, instruktorem ZHP 6 lat, nie czyni mnie to alfą i omegą, ale dużo już widziałam, teksty w typie "nawet komendanci palą" są dobre dla harcerza starszego w okresie burzy i naporu... Na tym rzecz polega, żeby pokazywać za wzór, tych którzy w swoim życiu wspinają się ponad przeciętną, a nie żeby równać w dół... "Nie czyńcie Skautingu zbyt łatwym"...

Co do wartości to oczywiście, że mieszczą się w Prawie Harcerskim (komentarzy do niego jest nota bene dużo więcej), ale nie mieszaj jednego z drugim. Pewnie, że możesz sobie wymyślić inne formy wychowywania, ale po co obniżać ich skuteczność poprzez sprzeczne sygnały. I Prawo nie wystarczy, przeciętny wędrownik zna je na pamięć i rzadko do niego sięga, jak po nowości, inspiracji. Jemu trzeba nowych bodźców, pewnie, że może sobie ideału szukać sam, ale czemu drużyna ma nie przyjść mu z pomocą? ZHP opiera się głównie na osobowym wzorze, dlatego, ze to najlepiej trafia do młodych ludzi.
słonko napisał(a):Ja chciałbym miec bohatera, który odbiega od tego i daje inny przykład. Cos, co mi w XXI wieku może byc potrzebne. Pozwoli mi wyjśc na ulice i wręcz przetrwac. Założyc "Zbroje".
Inny? To źle się składa, bo my chcemy mieć harcerzy z jednolitymi ideałami : Służba, Braterstwo, Samodoskonalenie... XXI przynosi też bardziej nieskazitelne wzorce. Przetrwać? A co t życie to "mortal combat"? Harcerz ma sobie w życiu radzić, ale nie kosztem innych...
słonko napisał(a):Pozwoli mi wyjśc na ulice i wręcz przetrwac. Założyc "Zbroje". Byc silnym duchem religinym ('Modlitwa o wschodzie słońca"), a nawet 'przejśc przez "brudne" morze': przemocy, nałogów, głupoty, bezsensowoności i wiele wiele innych...
A tu już się wykazujesz nieznajomością tematu. JK nie napisał tej piosenki, był ateistą... Z nałogami też słabo sobie radził, choć masz racje z głupotą walczył.

Ogólnie uważam, że JK daje w swoich wierszach ciekawy materiał na zbiórki, np. rocznice narodowe, na dyskusje itp. Nie nadaje sie po prostu na bohatera...

[ Dodano: 15 Kwiecień 2007, 23:34 ]
Alek napisał(a):W pewien sposób Kaczmarski też...
Tak, ale Tony wzbudza mniej kontrowersji na innych płaszczyznach...
Tomek napisał(a):Raki narządów oddechowych mogą być skutkiem długotrwałego przebywania pod wpływem nikotyny. 90% nowotworów jest skutkiem działania czynników zewnętrznych; 75% można by wyeliminować zmianą trybu życia.
Nie bardzo wiem co chcesz mi udowodnić... Wiem, że palenie powoduje raka...
Bez względu na to czy nazwiesz alkoholizm choroba czy nie jest to stan zawiniony i nie godny naśladowania, czyż nie?
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8