Forum o Jacku Kaczmarskim

Pełna wersja: Media (jeszcze) pamiętają...
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
<!-- m --><a class="postlink" href="http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,4046729.html?skad=rss">http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,4 ... l?skad=rss</a><!-- m -->
GW napisał(a):EMI Music Poland pod koniec kwietnia ma wydać ośmiopłytowy album Kaczmarskiego.
Szkoda, że nie wspomnieli o Arce. Ale z drugiej strony, trudno im się dziwić, bo laik, albo prawie-laik mmoże odniśc wrażenie pewnego medialnego zamieszania związanego z ostatnimi wydawnictwami JK.
GW napisał(a):określali go mianem "polskiego Boba Dylana".
Może i tak, ale czy najczęściej właśnie tak?
GW napisał(a):EMI Music Poland pod koniec kwietnia ma wydać ośmiopłytowy album Kaczmarskiego.
Niby prawda. Ale taka "góralska druga"... Wink
Szkoły też pamiętają, ale kiepsko:

<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.21lo.waw.pl/">http://www.21lo.waw.pl/</a><!-- m -->
czyli onet powtórzył za Wyborczą, w dziale News Alternatywa
<!-- m --><a class="postlink" href="http://muzyka.onet.pl/0,1516327,newsy.html">http://muzyka.onet.pl/0,1516327,newsy.html</a><!-- m -->
dobrze, że pamiętają......
Rano, notka o rocznicy była w pasku z informacjami, na dole ekranu na TVP1.
pkosela napisał(a):Rano, notka o rocznicy była w pasku z informacjami, na dole ekranu na TVP1.
Łoo, no to wymietli Tongue
Dopiero początek dnia Smile Miło, że już rano pamiętają, a nie tylko w głównym wydaniu Wiadomości Smile
Kazia:) napisał(a):Łoo, no to wymietli
Biorąc pod uwagę, że pokazują się tam najważniejsze informacje, miło ze strony TVP, że za taką uznali rocznicę śmierci JK.
pkosela napisał(a):Biorąc pod uwagę, że pokazują się tam najważniejsze informacje, miło ze strony TVP, że za taką uznali rocznicę śmierci JK.
No może i racja Smile Mnie się ten pasek zawsze wydaje jedynie denerwujący, ale faktycznie, tam są wiadomości najważniejsze Smile Odwołuję ironiczne "wymietli" Wink
No to jeszcze TVP: <!-- m --><a class="postlink" href="http://tvp.pl/1772,20070410483394.strona">http://tvp.pl/1772,20070410483394.strona</a><!-- m --> i Dziennik: <!-- m --><a class="postlink" href="http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=99&ShowArticleId=39361">http://www.dziennik.pl/Default.aspx?Tab ... leId=39361</a><!-- m -->
Odnośnie nie tyle notatki w Gazecie Wyborczej, co postów pod nią widniejących, nasuwa mi się bardzo przykra refleksja, którą zrozumieją zapewne starsi użytkownicy tego forum.
Otóż kiedy przeczytałem te wpisy, dochodzę do wniosku, że dobrze że Jacek Kaczmarski nie dożył naszych czasów, ponieważ z pewnością odbyłaby się wielka nagonka i próby zrobienia z tej postaci przynajmniej agenta, przez ludzi którzy określają się mianem "wielkich patriotów", a przed którymi Kaczmarski w swych wielu utworach ostrzegał.

Przepraszam bardzo za tą smutną (a nawet kontrowersyjną zapewne dla niektórych) refleksję w rocznice jego śmierci, ale tamte posty naprawdę zmroziły mi krew w żyłach, a do końca dnia jeszcze daleko i obawiam się że wiele jeszcze tam się może podobnych tekstów pojawić.
To nie czytaj onetu...
Konread napisał(a):Otóż kiedy przeczytałem te wpisy, dochodzę do wniosku, że dobrze że Jacek Kaczmarski nie dożył naszych czasów, ponieważ z pewnością odbyłaby się wielka nagonka i próby zrobienia z tej postaci przynajmniej agenta
Wpisów na forum nie czytałem, bo takie fora (czy to onet czy GW) są opanowane przez idiotów. Alw agentów. o których mowa, "robiło się" wtedy. Teraz te sprawy są tylko ujawniane.
Konread napisał(a):co postów pod nią widniejących
po przeczytaniu kilku artykułów i komentarzy do nich wystawionych przez internautów dochodzę do wniosku że piszą je albo ludzie specjalnie do tego wynajęci Smile albo kompletnie sfrustrowani którzy chcą się dowartościować i zaistnieć w wirtualnym świecie - taka forma terapii, albo też ludzie którzy czerpią czystą przyjemność z doprowadzania (przynajmniej mnie) do stanu w którym już tylko lał bym po mordzie.... dlatego unikam postów "pod" na równi z wyskakującymi reklamami Big Grin
Chyba większośc mediów będzie dziś powielać informację z PAP: <!-- m --><a class="postlink" href="http://dziennik.pap.com.pl/index.html?id_depeszy=21428036">http://dziennik.pap.com.pl/index.html?i ... y=21428036</a><!-- m -->
Gdzie te notki są w papierowej GW i Dzienniku? Przeglądam, nie widzę.
Nie czytam zbyt często Onetu, gdyż artykuły są zredagowane fatalnie. Tym bardziej nie czytam komentarzy "onetowców" bo poziom, który reprezentują jest poniżej wszelkiej krytyki. Jednak dziś, powodowana ciekawością, przeczytałam kilka postów zamieszczonych pod tekstem o rocznicy śmierci Jacka.
Jedyne co mi pozostaje to ubolewać nad poziomem ludzi, którzy piszą takie rzeczy i nie potrafią docenić niczego co nie wpisuje się w konwencje konsumpcjonizmu i wszechobecnej głupoty. Jest to przykre, ale odnoszę wrażenie, że zwłaszcza młodzi ludzie chyba kompletnie się pogubili...
Ciekawy błąd jest na tej stronie szkoły Smile

"10 maja mija 3 rocznica śmierci Jacka Kaczmarskiego. Z tej okazji zapraszamy na wieczór poświęcony jego pamięci."

no ale to tylko szczególiki Smile

Btw. Wie ktoś może czy tvp lub inna stacja ma zaplanowany jakiś koncert Kaczmarskiego? Spojrzałem pobieżnie na program ale niczego nie znalazłem... [/u]
Ja też szukałam, również bez rezultatu Sad
sewila napisał(a):Nie czytam zbyt często Onetu, gdyż artykuły są zredagowane fatalnie. Tym bardziej nie czytam komentarzy "onetowców" bo poziom, który reprezentują jest poniżej wszelkiej krytyki. Jednak dziś, powodowana ciekawością, przeczytałam kilka postów zamieszczonych pod tekstem o rocznicy śmierci Jacka.
Jedyne co mi pozostaje to ubolewać nad poziomem ludzi, którzy piszą takie rzeczy i nie potrafią docenić niczego co nie wpisuje się w konwencje konsumpcjonizmu i wszechobecnej głupoty. Jest to przykre, ale odnoszę wrażenie, że zwłaszcza młodzi ludzie chyba kompletnie się pogubili...
Kiedyś ktoś bardzo trafnie (według mnie) skomentował onetowców (tych, którzy komentują artykuły), a napisał mniej więcej tak: "Dopóki nie wymyślono Internetu, nie byłem świadom, że jest na tym świecie tylu idiotów."
W.P. napisał(a):Kiedyś ktoś bardzo trafnie (według mnie) skomentował onetowców (tych, którzy komentują artykuły), a napisał mniej więcej tak: "Dopóki nie wymyślono Internetu, nie byłem świadom, że jest na tym świecie tylu idiotów."
Stanisław Lem, też mam takie zdanie
też mam takie zdanie

No to jest nas już trzech
No to jeszcze "Życie Warszawy": <!-- m --><a class="postlink" href="http://www.zw.com.pl/zw2/index.jsp?place=Lead07&news_id=155002&layout=2&page=text">http://www.zw.com.pl/zw2/index.jsp?plac ... &page=text</a><!-- m -->
Pod tym samym tytułem był artykuł we wtorkowym "Metrze", chociaż w ich wyszukiwarce nie mogę go znaleźć.
pkosela napisał(a):No to jeszcze "Życie Warszawy": <!-- m --><a class="postlink" href="http://www.zw.com.pl/zw2/...out=2&page=text">http://www.zw.com.pl/zw2/...out=2&page=text</a><!-- m -->
No to jestem ubiegnięty Big Grin . Chciałem wręcz założyć nowy temat. Pozwolę sobie więc wkleić tu po części to, co mi się nasunęło w trakcie lektury w pracy :Smile

Nadmienię, że ów artukół ukazał się właśnie dzisiaj w wydaniu papierowym - wniosek - nie kupować, ino w necie czytać Smile

Artykuł o tyle ciekawy, że zupełnie inny od krótkich notek biograficznych, jakich zawsze pełno, kiedy wypada rocznica czyjejś śmierci lub urodzin. I mimo biograficznego charakteru tekstu, jest on odmienny od reszty artykułów o Jacku. Bo kiedy coś o nim ostatnio czytam to są to albo sentymentalne wspominki z łezką w oku czy wręcz apologie, albo pełne insynuacji wypociny a lá Łysiak. Tu nie brakuje też odniesień do skomplikowanego życiorysu osobistego, choć zdanie "Człowiek legenda, a w domu despota i alkoholik" może trochę razić kaczmarofili. Pewnie powstało to zainspirowane niedawnymi wypowiedziami córki Patrycji.

Dziwi jednak, że artykuł ten nie został opublikowany dokładnie w rocznicę śmierci. W takiej sytuacji przyczynkarsko-biograficzny tekst byłby na miejscu. Trzy dni później spodziewałbym się jakiegoś ciekawszego spojrzenia i rozwiniecia niektórych watków.

Niestety autorka nie ustrzegła się kilku rażących wpadek merytorycznych. Rażących tym bardziej, ze pewne fakty są do sprawdzenia w 5 minut w internecie, nie tylko na tym forum. Można darować "nowotwór przełyku", bo dla przeciętnego czytelnika gardło, przełyki i krtań to niemal to samo. Ale z tekstu wynika, jakoby "Autoportret z kanalią" Jacek opublikował w 1994. A to był jednak 1993. Dowiadujemy się też, że album "Krzyk" wydaje przed stanem wojennym. Być może dla autorki wyprodukowanie płyty jest równoznaczne z rozpowszechnieniem na rynku (czyli wydaniem własnie), ale jeśli nakład nie trafia do sprzedaży, nie można absolutnie pisać o wydaniu tegoż. "Krzyk" krążył jedynie w drugoobiegowych kasetach, nakład winyla został zniszczony i tylko dzięki uratowaniu jednego czy też kilku egzemplarzy, udało się potem dokonać czegoś na kształt reedycji w Pomatonie w postaci kasety i płyty CD.

W artukule pojawia się też pewna informacja, którą chciałbym zweryfikować. Może Luter coś niecoś wie? Autorka pisze jakoby po 1980 okrzyknięto Jacka nie tylko bardem Solidarnosci, ale i ..."wice-Herbertem lat 80" (pisownia oryginalna). Czy "starsze pokolenie" ;-) coś na ten temat wie? Kto się "poważył" na takie porównanie? Gdzie takie określenie padło? Obawiam się, że w obecnych czasach maniakalnych lustratorów wszystkiego i strażników moralności takie określenie sprowadziłoby na autora anatemę.
piotru napisał(a):"Krzyk" krążył jedynie w drugoobiegowych kasetach, nakład winyla został zniszczony i tylko dzięki uratowaniu jednego czy też kilku egzemplarzy, udało się potem dokonać czegoś na kształt reedycji w Pomatonie w postaci kasety i płyty CD.
"Krzyk" był wydany na winylu. Co prawda nie od razu po nagraniu, tylko później (na przełomie lat 80/90?), ale był...
pkosela napisał(a):
piotru napisał(a):"Krzyk" krążył jedynie w drugoobiegowych kasetach, nakład winyla został zniszczony i tylko dzięki uratowaniu jednego czy też kilku egzemplarzy, udało się potem dokonać czegoś na kształt reedycji w Pomatonie w postaci kasety i płyty CD.
"Krzyk" był wydany na winylu. Co prawda nie od razu po nagraniu, tylko później (na przełomie lat 80/90?), ale był...
Mea culpa co do faktu wznowienia po 8-9 latach na winylu. Niemniej jednak z artykułu wynika jednoznacznie, ze Krzyk był wydany przed wyjazdem tria do Francji, a wiec przed stanem wojennym.
Tylko uzupełniłem Wink
W dyskografii jest podany rok 1989.
piotru napisał(a):nakład winyla został zniszczony i tylko dzięki uratowaniu jednego czy też kilku egzemplarzy, udało się potem dokonać czegoś na kształt reedycji w Pomatonie w postaci kasety i płyty CD
Oj nie, Krzyk na CD nie został odtworzony z winyla tylko z taśm matek istniejących w archiwum Polskich Nagrań. Zresztą pierwsze wydanie CD firmowały Polskie Nagrania, zdaje się.

O porównaniach JK z Herbertem już w roku 1980 nic nie wiem.