Forum o Jacku Kaczmarskim

Pełna wersja: Spóźnione sylwestrowe przemyślenia.
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
"***"

Milkniesz... Toniesz...
Niepochwycona dłoń, oczy przerażenia.
Choć chłodna jest głębia wody - czujesz ciepło.
To wełniany koc śmierci splata węzeł na szyi.

Potem nagłe targnięcie ciałem,
Ktoś wyjął kurek chroniący wejście do kanału.
Zniknąłeś, mój przyjacielu, wraz z błękitem wody.

Dziwne... Zostały srebrny łańcuszek...
Ten Bóg myślał tylko o sobie.
Ten Bóg był egocentrykiem.
Ja przypuszczam, że ten wiersz ma być poważny, ale kojarzy mi się ewidentnie z "Wpuszczony w kanał"... ale piwko za próby Smile
Faktycznie teraz to zauważyłem. Big Grin Przyrzekam, nie oglądałem! Tongue