Forum o Jacku Kaczmarskim

Pełna wersja: O kompetencji Wodeckiego
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2

Krasny

Ręce opadają.
PMC napisał(a):Wodecki, objął Patrycję i rozpłynął się w pochwałach
Dyskusja w zasadzie "popłynęła" nieco, ja jednak w sprawie tematu nominalnego.

Użytkowniku PMC, czy to ma być jakiś żart to co napisałeś? Widzisz, ja Patrycję darzę dużą sympatią i życzę jej jak najlepiej, ale przecież to co napisałeś to jest jakaś porażka. "Kolejny udany występ PV, Wodecki rozpłynął się w pochwałach". Jeśli już nawet pominiemy pretensjonalność tego zdania, to pozostaje pytanie czy pan Wodecki jest aby właściwą instancją do oceniania występów córki Mistrza?
Krasny napisał(a):właściwą instancją do oceniania występów córki Mistrza?
A kto nią jest twoim zdaiem Kraśny? Bo to ciekawe spostrzeżenie.

Krasny

Wypowiedziałem się na sposób negatywny - kto nią nie jest, a nie kto jest.
Krasny napisał(a):to pozostaje pytanie czy pan Wodecki jest aby właściwą instancją do oceniania występów córki Mistrza?
Krasny napisał(a):Wypowiedziałem się na sposób negatywny - kto nią nie jest, a nie kto jest.
Nie, Kraśny! Ty nie napisałeś, kto nie jest właściwą instancją. Ty zadałeś pytanie. Pytasz, czy Pan Wodecki niest aby właściwą instancją. Rozumiem z tego pytania, ze masz wątpliwości. Masz wątpliwości, ale nie twierdzisz na pewno, ze Wodecki właściwą instancją nie jest. Ok, załóżmy, ze nie jest. A jeśli by nie był Wodecki właściwą instancją, to kto taką instancją na pewno jest, Kraśny?
Paweł Konopacki napisał(a):(...)kto taką instancją na pewno jest, Kraśny?
Zgadza się - Kraśny!
no ja szczerze mówiąc nie bardzo rozumiem, Wodecki jest tak samo dobrą instancją do oceniania czyichkolwiek występów jak każdy kto trochę na muzyce sie zna-tzn każdy kto nie miał bliskich spotkań ze słoniem w dzieciństwie; oczywiście pod warunkiem że słuchał tego co śpiewała Patrycja, jeżeli słuchał i ma coś do powiedzenia na ten temat to jego opinia ma wartość, ośmielę się twierdzić, większą niż Twoja czy moja (podstawą tej tezy jest proste założenie że wodecki o śpiewaniu wie więcej od nas i więcej również słyszy). nie bardzo rozumiem czemu akurat on nie ma prawa oceniać, no i faktycznie kto w takim razie ma?
pozdrawiam
ps. ja rozumiem że chciałbyś Piotrze żeby sprawa otarła się o Watykan, ale chyba są jakieś granice Wink

Krasny

Ja doskonale rozumiem wasze zarzuty. Odpowiadam dubeltowo: po pierwsze, chodziło mi o śmieszną pretensjonalność wyrażenia że "Wodecki rozpływa się w zachwytach", po drugie - znowu będzie pytanie. Tym razem brzmi: czy chcemy myśleć kategoriami kaczmarskimi, czy kategoriami "Chałupy welcome to"?
Krasny napisał(a):kategoriami "Chałupy welcome to"
A nie prościej napisać, że dla Ciebie Wodecki to nie jest autorytet? Dla innych jest i dlatego mogą uważać, że jego pozytywna ocena występu Patrycji jest ważna.

PS. Swoją drogą sprowadzając Wodeckiego do pułapu "Chałup..." dajesz tylko świadectwo, że nie jest Ci znany z innych dokonań.

Krasny

Nie tyle chodziło mi o to czy Wodecki jest czy nie jest dla mnie autorytetem, ale o pewne drażniące złamanie decorum.
k. napisał(a):pod warunkiem że słuchał tego co śpiewała Patrycja
Słuchał. Smile
k. napisał(a):ośmielę się twierdzić, większą niż Twoja czy moja (podstawą tej tezy jest proste założenie że wodecki o śpiewaniu wie więcej od nas i więcej również słyszy)
Jak najbardziej. Ma słuch absolutny.
pkosela napisał(a):PS. Swoją drogą sprowadzając Wodeckiego do pułapu "Chałup..." dajesz tylko świadectwo, że nie jest Ci znany z innych dokonań.
To prawda. Aż dziwne, że Kraśny nie podał przykładu "Pszczółki Mai" Wink
A na poważnie, to Wodecki ma bardzo bogate doświadczenia sceniczne - jako muzyk (grał przecież m. in. z Demarczyk, Grechutą, Piwnicą pod Baranami), kompozytor, wokalista etc.
Kraśny, czyli Twoja wypowiedź mogłaby mieć postać: "Razi mnie posługiwanie się autorytetem Wodeckiego w stosunku do twórczości Kaczmarskiego i jej wykonań". Prawda?

Krasny

Mówiąc krótko - jest zajebisty. Pozostaje pochylić głowę i szepnąć "Mistrzu...".
Za wszelkę cenę chcesz udowodnić potrzebę istnienia "Karczmy"?
Z mojej strony EOD...
A ja myślę, że wątek znów się otarł o kaczmarofilski snobizm według którego osoby, któr enie odznaczają się bezgranicznym uwielbieniem dla JK nie maja prawa oceniać poczynań scenicznych Paci.

Krasny

pkosela napisał(a):Za wszelkę cenę chcesz udowodnić potrzebę istnienia "Karczmy"?
Z mojej strony EOD...

Nie rozumiem ani pierwszego zdania, ani tego skrótu dSmile

[ Dodano: 1 Styczeń 2007, 20:20 ]
Markowa <!-- s:) --><img src=\{SMILIES_PATH}/smile.gif\" alt=\":)\" title=\"\" /><!-- s:) -->' napisał(a):A ja myślę, że wątek znów się otarł o kaczmarofilski snobizm według którego osoby, któr enie odznaczają się bezgranicznym uwielbieniem dla JK nie maja prawa oceniać poczynań scenicznych Paci.

A ja myślę że nie masz racji.
Krasny napisał(a):
pkosela napisał(a):Za wszelkę cenę chcesz udowodnić potrzebę istnienia "Karczmy"?
Z mojej strony EOD...
Nie rozumiem ani pierwszego zdania, ani tego skrótu
1. Sprowadzasz dyskusję do "karczemnego" poziomu.
2. End Of Discussion - koniec dyskusji
PMC napisał(a):[Wodecki] Ma słuch absolutny.
Ktos Ci to powiedział, prawda?
Chyba nawet wiem, kto. :Smile (inna emotka tym razem, żeby się konopciowi nie nudziło)
M.
Krasny napisał(a):Tym razem brzmi: czy chcemy myśleć kategoriami kaczmarskimi, czy kategoriami "Chałupy welcome to"?
Kraśny, to jest tak - przepraszam - głupie pytanie, że ręce opadają. Co to za podział, na kategorie kaczmarskie i kategorie "welcome to". Pewnie, Wodecki jest zawodowym muzykiem, zawodowym estradowcem, starym wyjadaczem sceny. Pewnie nie jest tak ambitny, jak JK, pewnie jest zmanierowany. Tak, Wodecki nie jest śpiewającym poetą zacięciem filozoficznym. Ale jest mimo wszystko fachowcem! Życzyłbym sobie i Tobie, Kraśny, takiej wiedzy, doświadczenia, słuchu i talentu, jakimi Bóg (czy też inna istota wyższa) obdarzył Wodeckiego. Jeśli Ty, Kraśny, możesz pisać i mówić o piosenkach JK, o technicznej stronie interpretacji tych piosenek, to 100 razy bardziej może o tym mówić Wodecki.
Krasny napisał(a):ale o pewne drażniące złamanie decorum.
Kraśny, drażniące jest pierdzielenie o jakimś decorum. Co Ty w ogóle gadasz? Jakie decorum? Co ma Wodecki do wiatraka, a piernik do decorum?
Krasny napisał(a):chodziło mi o śmieszną pretensjonalność wyrażenia że "Wodecki rozpływa się w zachwytach"
Kiedy Ty co piąte zdanie wstawiasz w swoich postach łacińskie wyrażenia, kiedy nadużywasz ich tak bardzo, ze człowiek ma wrażenie, jakbyś przed chwilą wyrypał się na pamięć "Leksykonu dobrych manier", kiedy piszesz tą łaciną na dodatek z błędami, to jednak, mimo wszystko nikt Ci nie zarzuca i nie wyśmiewa Twojej radosnej pretensjonalności. A, niestety, w tych wstawkach jesteś pretensjonalny jak cholera. Bądź uprzejmy miarę, którą oceniasz pretensjonalność, przyłożyć też czasem do siebie.

Krasny

OK, chujkurwa, nie ma co pierdolić. "Sprawa jest prosta jak dymanie". Nie wydaje mi się wszakże aby pretensjonalność polegająca na makaronizowaniu była choć po części zbliżona do tego że "Wodecki rozpłynął się w zachwytach".

Zrozum, ja się w żadnej mierze nie "czepiam" Patrycji, ani też jej występu (o którym zresztą nic nie wiem). Chodziło mi o sposób przedstawienia tego faktu przez użytkownika PMC. Który był, kurwa, po prostu śmieszny.

Poza tym, wydaje mi się Pawle że piszesz jak za starych dobrych czasów. Znowu chcesz się ewidentnie przypieprzyć. Mam na to radę - wyluzuj. Pozdrawiam!
PMC napisał(a):Wodecki rozpłynął się w zachwytach
Biorąc pod uwagę że 'koncert' odbył się w ramach, jak to Paweł nazwał 'imprezy bankietowej' i warunki do śpiewania były dosyć trudne, wydaję mi się że Pan Wodecki zrozumiał że czułam się trochę głupio (w tle w raz z fortepianem "Zuziu! Chcesz śledzia!!??"). Wydaję mi się że 'zachwyty' (A raczej konstruktywne, precyzyjne komentarze,) miały cel rozładowania trochę śmiesznej atmosfery. .Trochę tam chwalił, ja jednak wolę uwagi (od każdego, niedawno górnik z Dolnego Śląska mi poradził i podsunął pomysł na radzenie sobie z 'pauzami na strojenie gitary' (po Pacińsku 'ciszami na(strój)owymi'))... Muzykę czuje, widzi, i słyszy każdy, więc czy ma 'słuch absolutny' czy nie każdy ma prawo do swojego zdania.
Krasny napisał(a):Poza tym, wydaje mi się Pawle że piszesz jak za starych dobrych czasów. Znowu chcesz się ewidentnie przypieprzyć. Mam na to radę - wyluzuj. Pozdrawiam
2007 w ogóle się jakoś zaczął w nerwowej atmosferze...ja dotarłam na koniec tzw 'dobrych czasów' i wnioskuję że chyba trzeba zostawić to co było i ruszyć naprzód trószkę mądrzejszy. Nic się nie dzieje bez powodu, co ma być to będzie (i tak dalej i tak dalej...)
Krasny napisał(a):Zrozum, ja się w żadnej mierze nie "czepiam" Patrycji, ani też jej występu (o którym zresztą nic nie wiem).
Ale ja Ci tego nie zarzucam. Ja tylko twierdzę, że stawiasz głupie alternatywy na zasadzie, albo JK, albo Chałupy oraz, że, będąc samemu niezwykle pretensjonalnym, zarzucasz innym pretensjonalność. I tyle!
Krasny napisał(a):Poza tym, wydaje mi się Pawle że piszesz jak za starych dobrych czasów.
Kraśny, nie chrzań! Piszę tak, jak zawsze.

Krasny

A mi się wydaje że nie, bo bywało lepiej. Jakoś się spiąłeś ostatnio.
Kochani, dajcie spokój! Nie zaczynajcie nowego roku w ten sposób.
Krasny napisał(a):A mi się wydaje że nie, bo bywało lepiej. Jakoś się spiąłeś ostatnio.
A może zamiast oceniać moje spięcie, podaj JAKIKOLWIEK argument przeciwko temu, co napisałem. Bo jak na razie napisałem Ci, ze Wodecki jest fachowcem w swojej dziedzinie i ma kompetencje oraz wieloletnie doświadczenie sceniczne, które pozwalają mu oceniać występy innych artystów, zwłaszcza młodych. Nawet, jeśli ci młodzi artyści prezentują piosenki Jacka Kaczmarskiego, czyli repertuar na swój sposób specyficzny.
I na to, co powyżej, Ty Kraśny piszesz mi, ze jestem spięty i chcę przypieprzyć. Wybacz, ale zdaje mi się, że to nie jest argument. Nawet zaryzykowałbym stwierdzenie, że piszesz kompletnie nie na temat.

Krasny

Spiętość sugerowałem w związku z niejaką agresywnością którą wyczuwałem w Twoim pisaniu. A co do tematu - ok, masz rację, pan Wodecki jest kompetentnym rzemieślnikiem, który ma pewne podstawy do oceniania młodych artystów. Z tym że tak czy siak, fraza "Wodecki rozpływał się w zachwytach" brzmi kapitalnie dla mnie, jej autorowi stawiam piwko!

Pozdrawiam!
Krasny napisał(a):który ma pewne podstawy do oceniania młodych artystów
Pewne? Kraśny, zrozum, ze jeśli Ty masz kompetencje do oceniania wykonań piosenek JK - zarówno autorskie, jak i wykonania epigonów - to Wodecki ma co najmniej takie same kompetencje. A biorąc pod uwagę, że Wodecki ma spory talnet, znakomity słuch i, czy tego chcesz, czy nie, warsztat muzyczny, jakiego nikt z nas nie ma, to jego kompetencje do oceniania wykarczają daleko ponad Twoje, czy moje. Ja, ani nikt inny nie ważył się niegdy kwestionować Twoich predyspozycji do oceniania wykonań. Musisz zatem uznać, że i Ty nie masz prawa kwestionować predyspozycji człowieka dużo bardziej kompetentnego od Ciebie.
Opętał Cię grzech pychy, Kraśny! I to nie tylko w tym wątku.
Wybaczcie, że wchodzę pomiędzy Was!

Użytkowniku PMC! Dostanę odpowiedź na moje pytanie? Smile

Bawcie się dalej, sorry raz jeszcze.

Krasny

Paweł, stawiam Ci piwko za Twą niegasnącą umiejętność i czelność wykonywania niezwykłych wolt retorycznych. Chyba jesteś człowiekim bez kręgosłupa Smile

Zobacz, przyznałem Ci rację, napisałem że Wodecki ma te podstawy do oceniania, zgodziłem się z Tobą. Ty jednakże zaczynasz pisać o moich podstawach do oceniania wykonań piosenek Kaczmara, o których ja po pierwsze tu nic nie wspominałem, a po drugie wcale nie jestem przekonany czy takowe istnieją. I - teraz uwaga salto mortale! - następnie sugerujesz że opętała mnie pycha bo przyznaję sam sobie kompetencje do oceniania innych. A ja nic o tym nie pisałem, to ty powiedziałeś że je mam :rotfl:
Krasny napisał(a):salto mortale!
To brzmi dumnie Wink

tak wogóle to chyba wszyscy doszli już do wniosku, że Wodecki ma prawo do oceny Kaczmara i poszczególnych wykonań i na tym można zakończyć ten spór Wink
Tomek_Ciesla napisał(a):tak wogóle to chyba wszyscy doszli już do wniosku, że Wodecki ma prawo do oceny Kaczmara i poszczególnych wykonań i na tym można zakończyć ten spór
pewne podstawy
Stron: 1 2