Forum o Jacku Kaczmarskim

Pełna wersja: Jim Morrison
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Poeta, rockmen , muzyk skandalista, a morze kto¶ jeszcze?
Na wakacjach przeczyta³em biografie Jima Morrisona. Od tego czasu interesuje mnie ten cz³owiek. Pisa³ wiersze, ¶piewa³ w zespole rockowym, skoñczy³ szko³ê filmow±, zaæpa³ siê na ¶mieræ. Chce poznaæ wasze opinie o nim.
garson napisał(a):Chce poznać wasze opinie o nim.
Bez wątpienie był jednym z najwybitniejszych narkomanów i na tym polu odniósł najwieksze sukcesy, łącznie z ostatecznym.
Simon napisał(a):Bez w±tpienie by³ jednym z najwybitniejszych narkomanów i na tym polu odniós³ najwieksze sukcesy, ³±cznie z ostatecznym.
Dla mnie jego na³ogi nie by³y tak istotne jak jego poezja, która naprawdê jest genialna, a jednocze¶nie nie doceniana.
garson napisał(a):poezja, która naprawdę jest genialna
Doceniasz ów "geniusz" czytając w oryginale czy zachwycając się przekładami, które bywają baaardzo odległe od siebie?
hmmm.... z najlepszymi przek³adami utworów morrisona znalaz³em we wspomnianej przeze mnie biografii. Coraz bardziej dostrzegam warto¶æ czytania wierszy w oryginale.
garson napisał(a):z najlepszymi przekładami utworów morrisona znalazłem we wspomnianej przeze mnie biografii
Rozumiem, że czytałeś też inne książki, skoro piszesz: najlepsze przekłady? Nie podałeś adresu tej pozycji. Czytałem z pięć, sześć książek o Morrisonie - nie wiem którą masz na myśli.
W Morrisonie byla smierc -wystarczylo na niego popatrzec -widac bylo w oczach, w nim calym.Nie jestem pewna czy zacpal sie na smierc -czy zmarl na atak serca -tak przynajmiej twierdza jego przyjaciele z Fleet Wood Mac. Mam zdjecie jego cenatofu z Pere Lachaise -jesli ktos chce zobaczyc - niestet z moja skromna osoba.
Elzbieta napisał(a):W Morrisonie byla smierc
masz racje, Morrison balansowa³ na granicy ¿ycia i ¶mierci. A z narkotykami i alkocholem eksperymentowa³ po to, ¿eby zobaczyæ co siê stanie. Ta chêæ poznawania zaprowadzi³a go a¿ do grobu...
garson napisał(a):A z narkotykami i alkocholem eksperymentował po to, żeby zobaczyć co się stanie.
Teza warta browara! :piwko: Stawiam i patrzę co się stanie. Wink
garson napisał(a):Ta chęć poznawania zaprowadziła go aż do grobu...
A ja sądzę, że po prostu się zachlał, zaćpał i najprawdopodobniej serducho mu stanęło.
Simon napisał(a):patrzê co siê stanie.
oto sta³o siê!!!
Simon napisał(a):A ja s±dzê, ¿e po prostu siê zachla³, zaæpa³ i najprawdopodobniej serducho mu stanê³o.
masz racje , morrison zmar³ na atak serca. Nie oto mi jednak chodzi³o. Nie wa¿ne czy umar³ na atak serca, czy siê powiesi³. wa¿ne co go do tej ¶mierci doprowadzi³o, a zabi³y go eksperymenty z u¿ywkami.
garson napisał(a):morrison zmarł na atak serca
Są spiskowe teorie na ten temat.
Widzę, że masz zabójczo wyidealizowany obraz swego idola.
Nie rozmawiajmy o ¶mierci morrisona, tylko o jego ¿yciu!
Żył jak Achilles - krótko i intensywnie. Po drodze spotkał kolegów muzyków, z którymi pokrzyczał trochę w studiu i na scenie, ludziom się to spodobało. Resztę czasu zajęło mu picie i ćpanie, ewentualnie zabawy erotyczne. Ot i wsio. Może jeszcze to, iż bardzie popularny stał się po śmierci niż za życia, czemu wydatnie przysłużyły sie owe teorie spiskowe dotyczące zgonu.
Simon napisał(a):Ot i wsio
jakos zabardzo upraszczsz...
garson napisał(a):jakos zabardzo upraszczsz...
Upraszczam. Ale wymieniłem wszystko co NAJWAŻNIEJSZE w jego życiu. Plus Pamela.
Simon napisał(a):Plus Pamela.
oj nie tylko pamela... ale ona tolerowa³a zdrady.
garson napisał(a):oj nie tylko pamela
Nie tylko - oczywizm.
Przeca napisałem:
$imon napisał(a):zabawy erotyczne

[ Dodano: 30 Grudzień 2006, 19:11 ]
Kilka z brzegu przekładów:
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.poezja.org/index.php?akcja=wierszeznanych&kto=Morrison&ak=pokaz">http://www.poezja.org/index.php?akcja=w ... n&ak=pokaz</a><!-- m -->

Jak dla mnie - zwykły bełkocik.
Nie jest to chyba az takie proste -ze uzywki do smierci go doprowdzily. Pytanie-dlaczego uzywki byly mu potrzebne -byl -mysle -samodestruktywny -jeszcze jeden z tych co na trzezwo nie moga przejsc przez zycie (a nie tylko kwestia eksperymentu). To oczywiscie tylko moje uczucie -po jedynym koncercie jaki widzialam.
Elzbieta napisał(a):Nie jest to chyba az takie proste -ze uzywki do smierci go doprowdzily.
Z medycznego punktu widzenia - chyba jednak tak.
Z medycznego tak -jak najbardzej. Tyle, ze wielu muzykow 'eksperymentuje'(lagodnie mowiac)- zazywa nie mniej niz on ( patrz Keith Richards, zeby wziac pierwszego z brzegu), ale jest w nich chec zycia, w JM nie bylo -znow tylko moje uczucie.

A propos wiersze JM traca wiele w przekladzie.
I takie male wspomnienie z Paryza -stoje przy cenotafie JM, obok stoi jakis facet, wyciagamy jednoczesnie papierosa i on mowi ze smutnum usmiechem ' Light my fire'....
Tu masz rację. Tyle, że - z drugiej strony - Jim był tak przeżarty narkotykami i alkoholem, że właściwie brodził/bredził w stanie permanentnego upojenia.

[ Dodano: 30 Grudzień 2006, 20:10 ]
A tu w ramach ciekawostki link do strony, z której można ściągnąć film o ostatnich chwilach Jima:
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.nnk.art.pl/jimmorrison/">http://www.nnk.art.pl/jimmorrison/</a><!-- m -->
Wink
Elzbieta napisał(a):wiersze JM traca wiele w przekladzie.
w kiepskim(zreszt± jak ka¿de inne) przek³adzie tak, ja czyta³em ,,when the music ower" w biografi JM (,,nikt nie wyjdzie st±d ¿ywy" jery hopkins, dany sugerman wyd in rock musick press, poznañ 1997) wiersze t³umaczy³ tam niejaki Grzegorz Gr±tkowski. T³umaczenia które poda³e¶ tao jakie¶ rymy czêstochowskie. w ksi±¿ce spotka³em o wiele lepsze t³umaczenia. To samo wydawnictwo wyda³o zdaje siê przek³ady morissona w oddzielnym wydaniu.

Co do na³ogów jima, mogê napisaæ ¿e w zryciu kierowa³ siê maksym± zaczerpniêt± z Nietzeschego ,,powiedz ¿yciu TAK nawet w najdziwniejszych i najtrudniejszych chwilach." Morison powiedzi± swojemu ¿yciu TAK ponad wszystko, i nie licz±c siê z nikim. To oznacz±³o dla niego wolno¶æ. ,,Nie jestem szalony, interesuje mnie wolno¶æ" powiedzia³ .
garson napisał(a):zryciu kierował się maksymą zaczerpniętą z Nietzeschego ,,powiedz życiu TAK nawet w najdziwniejszych i najtrudniejszych chwilach." Morison powiedzią swojemu życiu TAK ponad wszystko, i nie licząc się z nikim. To oznacząło dla niego wolność. ,,Nie jestem szalony, interesuje mnie wolność" powiedział .
Nadmiar patosu przeradza się w komizm. Smile
garson napisał(a):Co do nałogów jima, mogę napisać że w zryciu kierował się maksymą zaczerpniętą z Nietzeschego ,,powiedz życiu TAK nawet w najdziwniejszych i najtrudniejszych chwilach." Morison powiedzią swojemu życiu TAK ponad wszystko, i nie licząc się z nikim. To oznacząło dla niego wolność. ,,Nie jestem szalony, interesuje mnie wolność" powiedział .
Pytanie brzmi , czy można być wolnym będąc uzależnionym?
Mozna.Od bolu.

Garson- dzieki za wiadomosci o lepszych tlumaczeniach ( ja znam tylko oryginalne i nieco zdziwily mnie te podane)
Elzbieta napisał(a):Mozna.Od bolu.
Z tego, co wiem, to niekoniecznie. A niektóre używki dają pozory wolności...
Elzbieta napisał(a):Garson- dzieki za wiadomosci o lepszych tlumaczeniach
To w moim podpisie to kawa³ek w³a¶nie z tego t³umaczenia. W ogóle ca³a ksi±¿ka jest super. naprawdê warto przeczytaæ, jakby¶ nie dotar³a do niej to daj znaæ-cos poradzimy
Kilka książek, w których można coś wyczytać na temat Jima:
Jim Morrison. Życie, śmierć , legenda" Stephen Davis
"Nikt nie wyjdzie stąd żywy" Jerry Hopkins, Danny Sugerman
"Moonlight Drive - teksty bez tajemnic" Chuck Chrisfulli
"Taniec Miłości, Taniec Śmierci. Dzieje tragicznego romansu - Pamela i Jim morrison" Patricia Butler
"Rozpal we mnie ogień - moje życie z The doors" Ray Manzarek
"Jim Morrison - Król jaszczurów" Jerry Hopkins
"Moje życie z Jimem Morrisonem i The Doors" John Densmore
"Czas Apokalipsy" Piotr Kosiński
"The End - śmierć Jima Morrisona" Bob Seymore
"Morrison. Święto Przyjaciół" Frank Lisciandro
Pkosela,

Myslalam o bolu egzystencji.... 'pozory wolnosci'... -Podaj mi definicje 'wolnosci' i porozmawiamy
Według definicji słownikowej wolność, to m.in.
PWN - <!-- m --><a class=postlink" href="http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=wolno%B6%E6">http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=wolno%B6%E6</a><!-- m --> napisał(a):możliwość podejmowania decyzji zgodnie z własną wolą
Nałóg i ten fragment definicji wykluczają się.
A ból egzystencji? Wybacz, ale wydaje mi się pustym frazesem.
Stron: 1 2