Forum o Jacku Kaczmarskim

Pełna wersja: Wszystko o Jacku
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7
Elzbieta napisał(a):Jacek Kaczmarski i jego poezje 'odpowiedzialności osobnej'
O to chodzi ?
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.kaczmarski.art.pl/forum/viewtopic.php?t=6096">http://www.kaczmarski.art.pl/forum/viewtopic.php?t=6096</a><!-- m -->
Zbrozło napisał(a):O to chodzi ?
O to. Ale jest to cały 'tył' okładki LP (tekst w języku polskim i angielskim jest na okładce, nie jako osobny artykuł ) plus podpis Natana Tenenbauma i więcej niż na stronie informacji o samej płycie. A tekst oczywiście ten sam.

Smile e
Pewnie kogoś powtórzę, bo wątek dopiero przeglądam - ale tak cz siak: Elu, kawał dobrej roboty i włożonego serca. Tylko brać przykład Smile
Coz, dziekuje. Pracy to wiele nie wymaga -podniesc sluchawke telefonu.. Serca tak...Tyle, ze wielu ososbom moje telefony i maile na pewno obrzydly, ale oprocz wiedzy, zdobylam tez wspanialych !!!!!! przyjaciol. Smile
ela Smile

Przepraszam, ale w pracy nie mam mozliwosci poprawiania na polskie znaki (pisac tez nie powinnam) Wink
Elzbieta napisał(a):Coz, dziekuje. Pracy to wiele nie wymaga -podniesc sluchawke telefonu..
Widzisz - ja sobie też mogę podnosić słuchawkę i odkładać, a jednak sądzę, że nie przyniosłoby to takich efektów jak u Ciebie Wink Ponadto - wielu ma pewnie możliwości, ale nie każdy wychodzi z inicjatywą - stąd też dziękuję w imieniu, pewnie nie tylko, swoim.
Elzbieta napisał(a):Serca tak...Tyle, ze wielu ososbom moje telefony i maile na pewno obrzydly, ale oprocz wiedzy, zdobylam tez wspanialych !!!!!! przyjaciol. Smile
I to najważniejsze. Ja mam skłonności do idealizacji, jednak sądzę, że warto -choćby wrzeszczeli, byli znudzeni, obrzydło by im - bo zawsze można znaleźć choć jedną osobę, która rekompensuje wysiłki Smile
Elzbieta napisał(a):Przepraszam, ale w pracy nie mam mozliwosci poprawiania na polskie znaki (pisac tez nie powinnam)
Widzisz - niektórzy mają możliwość poprawienia, klawiaturę z opcją polskich znaków i tak tego nie robią :wredny: (co gorsza, pewnie nie są nawet świadomi robionych błędów, o tłumaczeniu się już nie wspomnę. I tak - mam na myśli jeden konkretny przypadek Wink )
kłapo napisał(a):Widzisz - ja sobie też mogę podnosić słuchawkę i odkładać, a jednak sądzę, że nie przyniosłoby to takich efektów jak u Ciebie
A bo widzisz - trzeba jeszcze wybrać numer... Smile
Simon napisał(a):A bo widzisz - trzeba jeszcze wybrać numer... Smile
Cholera, wiedziałam, że coś robie nie tak!
Bedzie na stronie całość , na razie tutaj (lepszej jakości niż w poście o Natanie Tenenbaumie):

[img=http://img149.imageshack.us/img149/6622/jacekdedykacjaml4.th.jpg]
Czy dobrze przeczytałem: "refrenista Jacek Kaczmarski" ?? Smile
Przemek napisał(a):Czy dobrze przeczytałem: "refrenista Jacek Kaczmarski"
Też tak przeczytałem. Zapewne JK chciał zasugerować, że On "tylko" pisze piosenki, a adresat dedykacji jest Poetą...
Zaczne od tego, ze nie chcialo mi sie dzis isc do pracy (szef na sczescie tego nie przeczyta). Wyslalam mail, ze jestem chora... dzieki czemu przed chwila odkrylam koperte w skrzynce. List z Seattle od pani Marty. Powiadamia mnie,ze profor Pietrzak- wlasciciel zdjec zmarl, a ja dostalam wszystkie zdjecia Jacka - nie skany, a piekne fotografie,w tym na pewno kilka , ktorych nie ma na stronie -Jacek wystepuje wraz z mimem na wolnym powietrzu pod amerykanska i polska flaga.Jacek na scenie -inne ujcia nizpoprzednie.
No i teraz powinam znalezc sie w pracy, by to zeskanowac...ironia losu.
Mysle tez, ze te ze zdjec na ktorych JK jest z Inka powinnam Jej wyslac, o ile ich nie ma i o ile je chce. Jakos skany to bylo OK, a do tych zdjec nie mam prawa (nie chodzi mi o to co prawo mowi, a co ja czuje).
Podrzuce najwczesniej jutro.

na razie ogladam -JK juz nie w tych kozaczkach, ale w rownie ciekawym obuwiu.

pozdrawiam
el
Elu, czekamy z wielką niecierpliwością! Wink
Na razie na zachete -reszta z domu..

[ATTACHMENT NOT FOUND]
Oczywiscie wysle komplet zdjec do zamieszczenia na stronie.

ela
Dzięki, Elu! *-`-
Dzięku uprzejmości lodbroka czytam sobie właśnie "Pożegnanie barda" i trafiłem tam na fragment opisujący ten koncert - mogę przeklepać, jeśli jeszcze nigdzie nie ma.

Pozdrawiam
Z.
Zeratul napisał(a):trafiłem tam na fragment opisujący ten koncert
mysle, ze przeklep -nie wszyscy chyba maja ksiazke, a bedzie opis do zdjec..albo zanim je wrzuce, albo po..


ela
Ze skanow na stronie bede wygladac lepiej. Ja nie bardzo mam teraz czas sie tym zajac, by i tu bylo lepiej. Inne zdjecia pozniej.(Z tego koncertu sa 3)
Elzbieta napisał(a):
Zeratul napisał(a):trafiłem tam na fragment opisujący ten koncert
mysle, ze przeklep -nie wszyscy chyba maja ksiazke, a bedzie opis do zdjec..albo zanim je wrzuce, albo po..
Ok.
JK w Pożegnaniu Barda napisał(a):Grałem też w Kalifornii, w miejscowości Bell Air pod Los Angeles, gdzie mieszkają państwo Tyszkiewiczowie, ludzie bardzo zamożni i zaangażowani w polskie sprawy. Tam był koncert na rzecz "Solidarności" z udziałem niezwykle bogatych Amerykanów, również ze środowisk filmowych. I też był to koncert na świeżym powietrzu. Towarzyszył mi Krzysztof Guga - mim.
Najpierw ja śpiewałem swoje piosenki, a później grałem różne motywy muzyczne, które stanowiły podkład do popisów pantomimicznych "Gugusia", jak na niego mówiliśmy.
Jednym z takich popisowych numerów była "Międzynarodówka", którą ja śpeiwałem, a Guguś ilustrował ruchem, pokazywał, jak powstaje ten wyklęty lud, jak go dręczy głód, jak dźwiga z posad bryłę świata.
Było to prześmieszne, ludzie szaleli z uciechy. Ale nie wzięliśmy pod uwagę tego, że w Stanach Zjednoczonych "Międzynarodówka" jest zakazaną pieśnią, a jeśli nie zakazaną, to przynajmniej podejrzaną.
W pewnym momencie przyjechała policja, żeby dowiedzieć się, czy to nie jest przypadkiem jakiś wiec komunistyczny, bo ktoś doniósł, co tutaj gramy, zresztą przy pełnym nagłośnieniu.
Nawiasem mówiąc posiadłość Tyszkiewiczów opisałem w "Autoportrecie z kanalią".
Pozdrawiam
Z.
Nie moge juz poprawic komentarza do pliku -jest to koncert jak powyzej, a nie w Seattle. Bezmyslnie podalam, poniewaz dostalam zdjecia z Seattle. Przepraszam za blad.

ela
Zeratul -dzieki za poprawienie!

el
Elżbieto podziwiam Cie za upór i za to wszystko :-) SUPER Smile
riwen napisał(a):podziwiam Cie za upór
No, niestety, ostatnio nie bardzo mi czas pozwalał. W tym roku wrócę do chodzenia śladami JK. Ale ukaże się przecież biografia - ja już nie 'wykryje' żadnych ciekawostek do podzielenia sie. Chyba, ze ktoś coś sobie raptem przypomni. Zrobić chce jeszcze zdjęcie domu Jacka- nie tego w Lund, a tam gdzie się ukrywał, ale to już większa wyprawa.
Moze trochę zdjęć na stronę się jeszcze trafi i już koniec.

Pozdrawiam
e
Witam wszystkich

Elżbieto, chyle czoła!

Mam pytanie, kompletnie nie na temat wątku. Ale ponieważ to "Wszystko o Jacku" więc pozwalam sobie zadać:

Fragment życiorysu:

W 1980r. bierze ślub z córką dygnitarza i zakłada własną rodzinę.

Co to za dygnitarz??

Pozdrawiam
amrik napisał(a):Co to za dygnitarz??
W latach siedemdziesiątych, wiceminister rolnictwa i leśnictwa.

pozdrawiam
e
Elzbieta napisał(a):W latach siedemdziesiątych, wiceminister rolnictwa i leśnictwa.
Dziękuję.
Chociaż odnoszę wrażenie, że osoba, która pisała ten życiorys, stosowała jakąś niezrozumiałą konspirację. Ten "dygnitarz" to brzmi niemal jak Gierek czy Jaruzelski (chociaż Gierek zdaje się córki nie miał). A to jakaś szara eminencja, możnaby po prostu podać nazwisko i nie tytułować go "dygnitarzem" tylko po prostu wiceministrem rolnictwa.

Pozdrawiam
amrik napisał(a):chociaż Gierek zdaje się córki nie miał
Żle Ci się zdaje. Ostatnio, jesli mnie pamięć nie myli, było nawet dość głośno o niej ze względu na stan w jakim przyjmowała pacjentów.
tmach napisał(a):Żle Ci się zdaje. Ostatnio, jesli mnie pamięć nie myli, było nawet dość głośno o niej ze względu na stan w jakim przyjmowała pacjentów.
Dzięki Ci Tytanie Smile

A więc ten ustęp z życiorysu JK brzmi zupełnie tak, jakby się wżenił do rodziny I Sekretarza. Wtedy konspiracja byłaby absolutnie uzasadniona, no bo cóż, miłość jest ślepa Smile

A tu wicepremier leśnictwa Smile

Pozdrawiam
i rolnictwa Wink
amrik napisał(a):A tu wicepremier leśnictwa Smile
czyli wicepierwszy leśnik Najjaśniejszej.
MacB napisał(a):i rolnictwa Wink
Któremu jednak zwłaszcza leśnictwo...
Stron: 1 2 3 4 5 6 7