Forum o Jacku Kaczmarskim

Pełna wersja: Audycja w jedynce - znów off-top
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12
Tylko trzeba uczciwie powiedziec, że wspólna tożsamośc AB i Kapitana Nemo jest cały czas tylko przypuszczeniem. Jednoznacznych dowodów na to nie ma. IP z tej samej puli przyznanej TPNET-owi jest tylko pewną poszlaką, ale nie przesądza niczego. Jest możliwe, że ktoś inny korzystający z usług tej firmy może byc użytkownikiem forum. Jednoznaczne sądy są nadal niemożliwe, można mówic o dużym prawdopodobieństwie, nawet 99,9% prawdopodobieństwie, ale nie o 100% pewności. Nawet admin podając IP nie może tego udowodnic.
A swoją drogą mi jakoś nigdy nie przychodziło do głowy zastanawiac się, czy ktoś znany się podszywa pod Kapitana Nemo, dla mnie Kapitan Nemo, to był Kapitan Nemo. Choc oczywiście nie dziwię się temu, że osoby osobiście dotknięte postami Kapitana Nemo chciałyby wiedziec kim jest.
Edyta napisał(a):Dlaczego tak śledzisz Kapitana? Czy zrobił coś złego? Dlaczego najwyższy szczebel zajmuje się sprawą Kapitana Nemo?
Bo jest kolejnym trollem z jakim musimy się tu męczyć
Edyta napisał(a):Jeśli ktoś poczuł się obrażony, to powinien prowadzić śledztwo na własną rękę, a administracja powinna być albo bezstronna albo śledzić każdego, kto jest podejrzany o dwa konta.
A to czemu? To nie jest państwowy urząd ani sąd by być bezstronnym. Zarówno strona jak i forum to prywatna incjatywa. Celewo zrezygnowałaliśmy z "oficjalności" gdy pojawiły się takie sugestie, by móc tu w pełni decydować o wszystkim. To tak jakby Ciebie i Twoich gości ktoś obrażał w Twoim domu. Tolerowałabyś kogoś takiego? Ja nie zamierzam.
Ludwik napisał(a):Właśnie, czemu ten Szczebel udostępnił pełne numery IP?
Sam zainteresowany poprosił o to nazywajac mnie kłamcą.
Ludwik napisał(a):Pewnie niedługo zostaniemy z Edytą zbanowani, bo się okaże, że korzystamy z tego samego IP!
populizm się w Tobie odzywa.
MJ napisał(a):jednak to Nemo zarzucił Arturowi kłamstwo, jak wiec Artur miał się z tego wybronić?
Najlepiej siedzieć cicho i pozwolić dalej po sobie jeździć...
Ludwik napisał(a):Pewnie niedługo zostaniemy z Edytą zbanowani, bo się okaże, że korzystamy z tego samego IP!
Nie pie***. Nikogo nie zbanowaliśmy za korzystanie z jednego IP.
Swoją drogą - co Was tak nagle na forum przygnało, he? Szczególnie Ciebie Ludwiku... Wszak do tej pory byłeś bardzo rzadkim gościem tutaj.

I skończe wreszcie te zabawy i zacznijcie zachowywać się jak dorośli ludzie. Bo czytając posty niektórych człowiekowi odechciewa się wszystkiego.
Momentami odnoszę wrażenie, że forum dla niektórych jest tylko po to, by co jakiś czas wywołać kolejną awanturę - mniej lub bardziej wyszukanymi metodami.
Macie coś do siebie? Załatwcie to na priv, dajcie sobie po buźkach - tylko nie róbcie awantur tutaj. Nie wszyscy mają ochotę czytać Wasze żale.
Chcecie robić prywatę w sieci? Załóżcie sobie własne forum, a tu zajmujcie się tym, co jest związane z tematyką tego miejsca.
Ludwik napisał(a):Pewnie niedługo zostaniemy z Edytą zbanowani, bo się okaże, że korzystamy z tego samego IP!
Edyto, Ludwiku, znam Was w realu, parokrotnie rozmawialiśmy i uważam Was za ludzi na poziomie, bez reszty oddanych twórczości J.K., mających zawsze wiele ciekawych spostrzeżeń. I czegoś tu nie rozumiem. Oboje od bardzo dawna kompletnie nie udzielacie się w sieci, a na forum nie bywaliście czynnie praktycznie nigdy. I nagle przy okazji tego durnowatego, karczemnego tematu postanowiliście zabrać głos w obronie niejakiego Kapitana Nemo (którego Ludwiku jak napisałeś nie znasz), atakując przy tym Administrację forum :o . Skąd w Was tyle żółci i goryczy?
A może raczej wypadałoby zacząć od od jakiegoś dzień dobry, od przedstawienia się innym userom, może lepiej Edytko byłoby kontynuować dyskusję w temacie Jacek Kaczmarski w wersji reggae, w którym interesująco włączyłaś się do rozmowy? Może warto byłoby Ludwiku napisać cokolwiek na temat Jacka Kaczmarskiego bo z tego co wiem wiedzę na jego temat masz naprawdę olbrzymią i bardzo wiele ciekawych postów napisałeś na liście?
Nie będę snuł żadnych spiskowych teorii bo to i tak prowadzi donikąd. Jestem tylko bardzo rozczarowany, że również Wy dołączacie do tej grupy, dla której ważniejsze są jakieś bzdurne, prywatne animozje a nie sprawa forum, strony i tego co się tutaj tworzy ku pamięci i popularyzacji twórczości Waszego ulubionego artysty.
Przy okazji mam pytanie do tych, którzy nazwali Artura kłamcą, żeby publicznie w tym miejscu wyjaśnili wszystkim dlaczego tak twierdzą. Oskarżenie jest rzucić bardzo łatwo, jeszcze łatwiej zrobić komuś przykrość... Kogo Artur okłamał i w jaki sposób bo ja tego nie rozumiem?
Jeśli zaś mówimy o banowaniu to parę osób solidnie na zbanowanie pracuje. I wcale się nie zdziwię jeśli cierpliwość Administracji ktoregoś dnia się skończy. Nawet gdyby miało to być wbrew panującemu regulaminowi to uważam, że Kuba Mędrzycki, Mateusz Nagórski i Paweł Konopacki wyrządzają ostatnio temu forum znacznie więcej szkody niż pożytku, pomimo swoich niewątpliwych zasług na polu artystycznym. Ktoś powie, że na ich nieobecności forum znowu dużo straci, znowu będzie uboższe. Być może. Ale może należy inaczej postawić pytanie? A mianowicie, ile forum na ich nieobecności może zyskać...
Może zastanówmy się wszyscy czego od tego miejsca naprawdę oczekujemy? Co jest dla nas wszystkich ważniejsze, sprawa J.K. czy ten zwykły magiel, który jakże często tutaj uprawiamy?
Osobiście chciałbym, żeby każdy post wyciągający na światło dzienne jakieś prywatne, przykre sprawy, zawierający personalne ataki, był natychmiast przez Administrację kasowany. Autorytatywnie i bez dyskusji. Żadnej karczmy. Wiadomo, po alkoholu człowiek jeszcze bardziej się zacietrzewia...
Często mówicie: "jak się komuś nie podoba to może nie czytać". Ja bym w tej sytuacji powiedział: jak się komuś taka zasada nie spodoba to może tutaj nie pisać...
lodbrok napisał(a):Oboje od bardzo dawna kompletnie nie udzielacie się w sieci
i pewnie nie udzielalibyśmy się nadal. Dla Ciebie to tylko karczemna awantura, a ja widziałam oszczerstwa po adresem KN i bardzo mi się to nie podoba. Ponieważ wiem, jaka jest prawda, trudno było tolerować kłamstwa PK i Paci.

Uważam, że skandaliczne jest tolerowanie wypowiedzi Pawła, który miota oskarżenia na prawo i lewo, a jednocześnie prowadzenie śledztwa w sprawie Kapitana, który gdzieś tam ponoć oskarżył Artura.

I powiedz Lodbroku, dlaczego mam milczeć? Możecie mieć dziesiątki tematów i setki postów z awanturami, a ja nie mogę odezwać się raz, żeby powiedzieć prawdę?
lodbrok napisał(a):może lepiej Edytko byłoby kontynuować dyskusję w temacie Jacek Kaczmarski w wersji reggae
No tak, tylko sama ze sobą dyskutować nie będę. A Ty napisałeś coś dopiero dwie godziny temu.

Pozdrawiam Cię serdecznie,

Edyta
lodbrok napisał(a):Oboje od bardzo dawna kompletnie nie udzielacie się w sieci, a na forum nie bywaliście czynnie praktycznie nigdy. I nagle przy okazji tego durnowatego, karczemnego tematu postanowiliście zabrać głos w obronie niejakiego Kapitana Nemo (którego Ludwiku jak napisałeś nie znasz), atakując przy tym Administrację forum :o . Skąd w Was tyle żółci i goryczy?
Lodbroku,

Nie zależy mi na podsycaniu kłótni między Forumowiczami, których znam, i którzy niestety okładają się na Forum jak PK, Mateusz, Pacia, Kuba i inni. Mało uczestniczę w życiu Forum, poza innymi przyczynami, właśnie z powodu tego skłócenia Listy. Po prostu smutno mi, gdy sobie zdaję z tego stanu sprawę.

Natomiast do Administracji w osobach Ojca Dyrektora i Pani Przedszkolanki czuję od dawna niechęć ze względu na ich sposób rządzenia jak to Artur określił "forum w jego domu". Sprawiają oni, że nie czuję się tu zbyt dobrze niestety. Dlatego zdenerwowało mnie zachowanie Artura w tym wątku, który akurat śledzę ze względu na nawiązanie do imprezy u nas. A więc stąd we mnie gorycz.
lodbrok napisał(a):A może raczej wypadałoby zacząć od od jakiegoś dzień dobry?
Może masz rację. Może powinienem się postarać nie zwracać uwagi na to co robi Administracja i spróbować mimo skłócenia się większości znanych mi osób włączyć się do rozmów o JK? Nie jestem tylko pewien czy to będzie łatwe. Ja mam ciągle, pewnie ze względu na długą przerwę w aktywności, obraz listy takiej, jaką była kilka lat temu. Trudno mi przyjąć do wiadomości to, że nie ma tu KN, że aktualnie KM i MN naparzają się z PK i PV... Spróbuję, i za to piwo dla Ciebie.
lodbrok napisał(a):Nie będę snuł żadnych spiskowych teorii bo to i tak prowadzi donikąd. Jestem tylko bardzo rozczarowany, że również Wy dołączacie do tej grupy, dla której ważniejsze są jakieś bzdurne, prywatne animozje a nie sprawa forum, strony i tego co się tutaj tworzy ku pamięci i popularyzacji twórczości Waszego ulubionego artysty.
Widzisz, może to niesłuszne działanie, ale właśnie przez to, jak to środowisko jest dla mnie ważne w ten sposób reaguję zamiast spokojnie dyskutować.
lodbrok napisał(a):jak się komuś taka zasada nie spodoba to może tutaj nie pisać...
Jaka zasada? Nie krytykujemy pewnych osób tudziezich pomysłów czy działań ??Tolerujemy święte krowy? Właczamy się do tzw.merytorycznych dyskusji o bzdetnych reggaeowych wersjach piosenek Jacka czy amatorskich i infantylnych próbach tłumaczenia Jego piosenek ? Oczywiście, właczamy się tylo wtedy kiedy możemy napisać - ach, jaki genialny pomysł, a ten środek stylistyczny po prostu genialny!!!Jacek na pewno byłby z tego czy tamtego dumny... Piszmy tak, nawet jeśli nie do końca w to wierzymy.
Ja nie mam zamiaru. Zazwyczaj mówię i piszę to co myślę.
Tymczasem, sam się banuję na jakiś czas i jadę poszwendac się trochę po... paryskim bruku. Big Grin
Kuba Mędrzycki napisał(a):jadę poszwendac się trochę po... paryskim bruku
Radziłabym raczej poszwendać się trochę po szpitalu psychiatrycznym, może się Pan czegoś nauczy.
Kuba Mędrzycki napisał(a):amatorskich i infantylnych próbach tłumaczenia Jego piosenek ?
Jesteś takim ekspertem ?? Skoro tak, to może zrobiłbyś jakąś dokładniejszą analizę tych tłumaczeń, zamiast rzucac niewiele wnoszące hasła??
Edkao napisał(a):Radziłabym raczej poszwendać się trochę po szpitalu psychiatrycznym, może się Pan czegoś nauczy.
Nie ma to jak wysoki poziom dyskusji :/ (ty jesteś gupi itp.)
Ten post jest już nawet poniżej poziomu prezentowanego ostatnio przez KM :znudzony:
Zaczynam się coraz bardziej przekonywać do pomysłu lodbroka (m.in.) :zly:

Zeratul
Edyta napisał(a):Dla Ciebie to tylko karczemna awantura, a ja widziałam oszczerstwa po adresem KN i bardzo mi się to nie podoba.
A gdzie one były? O ile dobrze czytałem Paweł się z nich wycofał i przeprosił
Edyta napisał(a):Ponieważ wiem, jaka jest prawda, trudno było tolerować kłamstwa PK i Paci.
Znasz taką wersję jaką Ci podano. Prawda zawsze jest gdzieś po środku.
Edyta napisał(a):Uważam, że skandaliczne jest tolerowanie wypowiedzi Pawła, który miota oskarżenia na prawo i lewo, a jednocześnie prowadzenie śledztwa w sprawie Kapitana, który gdzieś tam ponoć oskarżył Artura.
A gdzie te fałszywe oskarżenia? Krótką masz też pamięć jeżeli już nie pamiętasz gdzie oskarżono ponoć mnie. Jakieś takie wybiórcze czytanie Ci się włącza jak widzisz post kumpli czy co?
Ludwik napisał(a):Mało uczestniczę w życiu Forum, poza innymi przyczynami, właśnie z powodu tego skłócenia Listy. Po prostu smutno mi, gdy sobie zdaję z tego stanu sprawę.
Ale jak już łaskawie się pofatyguje to nie po to by coś merytorycznego napisać, ale by kogoś kopnąć...
Ludwik napisał(a):Natomiast do Administracji w osobach Ojca Dyrektora i Pani Przedszkolanki
Celowo Anię teraz obraziłeś czy Ci weszło to w nawyk po prostu?
Ludwik napisał(a):czuję od dawna niechęć ze względu na ich sposób rządzenia jak to Artur określił "forum w jego domu".
No to masz duży problem bo to się nie zmieni. Możesz co najwyżej zmienić sobie forum, co polecam Ci z całego serca.
Ludwik napisał(a):Trudno mi przyjąć do wiadomości to, że nie ma tu KN
Ależ jest. Unosi się tu niczym Duch Święty. Jak jest jakaś chryja to z nim w tle zwykle.
Artur napisał(a):A gdzie one były? O ile dobrze czytałem Paweł się z nich wycofał i przeprosił
nie mówiłam o sprawie Kapitana.
Artur napisał(a):Znasz taką wersję jaką Ci podano.
Artur, byłam tam i słyszałam, nikt mi nic nie podawał.
Artur napisał(a):Prawda zawsze jest gdzieś po środku.
Nie mogę się z Tobą zgodzić.
Artur napisał(a):A gdzie te fałszywe oskarżenia?
No to co, mamy skończyć temat czy jątrzyć dalej? Może po prostu przejrzyj uważniej te awantury, jesteś bystry i chyba dojrzysz kilka wątków w jednym temacie.

Edyta

PS Jeśli chcesz mnie wyprosić ze swojego domu, to powiedz to wyraźnie, bo że mam taką możliwość, to akurat wiem.
Artur napisał(a):Ale jak już łaskawie się pofatyguje to nie po to by coś merytorycznego napisać, ale by kogoś kopnąć...
Chyba zdążyłeś przeczytać moją odpowiedź Lodbrokowi, nie?
Artur napisał(a):
Ludwik napisał(a):Natomiast do Administracji w osobach Ojca Dyrektora i Pani Przedszkolanki
Celowo Anię teraz obraziłeś czy Ci weszło to w nawyk po prostu?
Wydawało mi się, że to było określenie które jej samej się podobało, pomyliło mi się z "Wielką oddziałową". Jeśli jedno z określeń jest komplementem, to drugie też. Jeśli obrazą, to drugie też... W każdym razie ja nie chciałem jej obrazić, tylko przywołać to określenie.
Artur napisał(a):
Ludwik napisał(a):czuję od dawna niechęć ze względu na ich sposób rządzenia jak to Artur określił "forum w jego domu".
No to masz duży problem bo to się nie zmieni. Możesz co najwyżej zmienić sobie forum, co polecam Ci z całego serca.
Ja mimo wszystko postaram się to zignorować i posłuchać rady Lodbroka. A niech inni, np. Lodbrok, sami ocenią wpływ Artura na rozwój Sprawy.
żałosne
Edyta napisał(a):PS Jeśli chcesz mnie wyprosić ze swojego domu, to powiedz to wyraźnie, bo że mam taką możliwość, to akurat wiem.
Dowidzenia.
Ludwik napisał(a):Ja mimo wszystko postaram się to zignorować i posłuchać rady Lodbroka.
Twoja wola.
Artur napisał(a):Dowidzenia.
Nie przesadzasz trochę? 8o
Co Cię w tym wypadku różni od forumowych warchołów, z którymi walczysz?
Tylko lepszy styl wypowiedzi?
Ludwik napisał(a):Ja mimo wszystko postaram się to zignorować i posłuchać rady Lodbroka.
Każdy, kto chce brać udział w dyskusjach z merytorycznej części forum, jest mile widziany Big Grin

Pozdrawiam
Zeratul
Artur napisał(a):Dowidzenia.
No wiesz, mogłeś to chociaż zrobić z klasą.

Zrobię raczej tak jak Ludwik i Tobie powiem: do widzenia!
Zeratul napisał(a):Nie przesadzasz trochę?
Zeratul głaskamy się z nimi od roku czy dwoch i co? Jakiś efekt? Taki, że ciągle jest gorzej. Nie sklecimy z ludzi tak pożartych ze sobą jakiejś większej grupy, choć byśmy się bawili w szeryfów do końca życia. Więc może po prostu się trzeba rozdzielić raz na zawsze. Ci którym się nie podoba niech sobie idą w swoją stronę i koniec. Mi naprawdę nie zależy na dużym forum tylko forum spokojnym i merytorycznym. Po co ma być tu setki postów o tym jak sieroty po KN, ktore przypłyneły tu na Nautilusie są pokrzywdzone. Lepiej dziesięć o jakimś wierszu. Zobacz na akcję przepisywania, czy któraś z tych osób co tu jęki podnosza, że są pokrzywdzone i coś im się nie podoba zrobiły? Nic! Przychodza tu sobie popłakac jaki admin jest zły bo nie stoi po ich stronie. Skończmy z tym! Jak sięnie podoba to papa, krzyż na drogę, ku chwale ojczyzny. Jest forum Gintrowskiego, jest grono. Tam mnie nie ma więc bedą mogli robić co im się podoba. Jak mi się nie podobało na forum mozzili to po prostu przestałem w nim uczestniczyć, dlaczego oni tak nie potrafią? Jakas pempowina czy co?
Przemek napisał(a):Jesteś takim ekspertem ??
Ekspertem nie jestem, ale język trochę znam. Zarówno jeden jak i drugi. Smile
Przemek napisał(a):Skoro tak, to może zrobiłbyś jakąś dokładniejszą analizę tych tłumaczeń,
Tu nie ma co analizować.
W pismach młodzieżowych pamiętam że były takie zabawy w tłumaczenie Madonny czy Backstreet Boys. Tam, rzeczywiście wystarczy usiąść ze słownikiem i potłumaczyć słóka, tudzież najprostsze podstawowe zwroty językowe.
Z resztą, zdaje się, że ostatnio w Wyborczej, Wojciech Mann bawi się z czytelnikami w coś podobnego. Tam właśnie ma to raczej formę pastiszu.
Kuba Mędrzycki napisał(a):Tu nie ma co analizować.
Oczywiście, że jest. Skoro krytykujesz, to oczekuje że będzie jakieś sensowne uzasadnienie. Bo na razie żadnych argumentów nie przytoczyłeś poza tym, że znasz troche angielski, no stary przy Paci, to Ty możesz śmiało pisac, że nie znasz angielskiego... Ale nawet jeżeli trochę znasz, to żaden argument w dyskusji. Oczekiwałbym rzetelnych argumentów na poparcie twej tezy.
Niestety nie odhaczyłam tego tematu jako ignorowany i przeczytałam część odpowiedzi.
Zacznijmy od początku. Dość późno zarejestrowałam się na forum,czego żałuję, bo wydawało mi sie, ze pani w starszym wieku to nie przystoi. Na początku miałam to "szczęście" trafić na sprawę SEZ-a . Pomyślałam - żle się chłopcy bawicie, ale pierwsze koty za płoty. Żal. że Pan Stanisław zrezygnował. Potem była sprawa KN. Na podstawie relacji na forum, podkreślam na podstawie relacji, uważam, że KN popełnił błąd. Odszedł. Jego decyzja. Żal, że odszedł.
Poznawałam coraz więcej osób. Część miałam szczęście poznać osobiście, część tylko , niestety przez internet. Są to w większości wspaniali ludzie. Ludzie , których lubię. Jeśli nawet z nimi się nie zgadzam w jakis sprawach, np poglądów politycznych czy wiary, szanuję. I to wydaje mi sie jest klucz do tego, jak osiagnąć kompromis. Brak nam szacunku do interlokutora. Jeśli wiem, ze nie przekonam "przeciwnika" w dyskusji, to po co męczyc siebie i jego? Żeby moje było " na wierzchu" ? Jestem juz dużą dziewczynką i wiem, ze nie wszyscy muszą mnie lubić, a ja też nie wszystkich lubię. Ale czy nielubienie kogoś to powód, by publicznie obrzucać sie błotem.
Jeśli , jak rozumiem z kontekstu wypowiedzi, Patrycja popełniła błąd, zwróćmy jej uwagę, ale nie w temacie, który dotyczy czego innego. Każdy popełnia błędy. Nie chcę tu bronić Patrycji, ale może forum nie jest dobrym miejscem na zwracanie uwagi . Lepszy skutek , być moze , odniosłaby prywatna rozmowa.
Lodbrok, dostałeś ode mnie piwo, bo uważam , że Twoja wypowiedź jest bardzo wyważona i zamiast skłócać , próbujesz łagodzić sytuacje. Życzyłabym forum i tym samym sobie, abys zawsze umiał łagodzić wszelkie spory, które pójdą za daleko.
Ludwiku, należy Ci sie piwo za odpowiedź na post Lodbroka, ale odebrałam nazwanie Ani " Panią Przedszkolanką" jako inwektywę. Napisałeś, ze nie miałeś takiego zamiaru. OK . Przyjmuję to tłumaczenie.
Teraz co do naszej Admiralicji. Wielka cześć i chwała im za tą stronę, forum, za pracę, którą włożyli w to i wkładają do tej pory. I mimo, że można ich nie lubić , trzeba ich za to szanować. Ale oni też są ludźmi. Mylą sie w swoich ocenach, zakłądam, ze mogą puścić im nerwy. Mam nadzieję, że posty Artura, które są powyzej to "wypadek przy pracy". Bo , wg mnie, przeholował.
Błagam, zastanówcie sie, zanim znowu zrobicie jakąś zadymę. Szkoda życia i zdrowia. Szanujmy innych, tak jak byśmy chcieli, aby nas szanowano. Jest na tym forum mnóstwo młodych ludzi. Skąd mają sie uczyć jak ma wyglądać dyskusja, kiedy nawet ludzie wrażliwi ( zakładam, ze słuchający i lubiacy JK muszą takową posiadać ) nie umieją jej prowadzić.
Przepraszam za chaotyczną wypowiedź, ale pisałam ja pod wpływem emocji.
Pozdrawiam wszystkich.
Mam nadzieję, ze do zobaczenia na forum , a moze i osobiście.
A czemu przecholowałem? Czy to was nie dziwi, że nagle ni stad ni z owąd zjawia się pełno osób, które nigdy się nie pojawiały by razem rzucić się na przeciwnika bo coś tam?
Wczoraj chciałem zamknąć forum w cholerę, bo mam serdecznie dosyć ciągłych awantur i próśb ludzi na priv bym coś zrobił a jak się coś zrobi to kolejnych awantur bo coś się zrobiło. Mam dość narzekania. Sieć jest duża, nie muszą wszyscy siedzieć na tym samym serwerze. Niech sobie pójdą Ci, którym nie odpowiada i będzie spokój i w jednym i w drugim miejscu.
Nie ma czegoś takiego jak środowisko ludzi słuchających JK. Nie ma i nigdy nie było. To mrzonka, w którą sam do niedawna wierzyłem i planowałem to jakoś pomóc je organizować. Zawsze były grupki, najpierw się obwąchwały potem pożarły. Najpierw żarły się na e-maile na liście a teraz sobie znalazły arenę tutaj a od nas się wymaga byśmy ich godzili. A my nie zamierzamy na to marnować życia. Nie wycofuje się ze swojego twierdzenia. Jak komuś tak strasznie nie pasuje to niech sobie idzie, ja nie zamierzam zmieniać charakteru tego miejsca.
znowu sie robisz zarozumiały i arogancki... Sad
tmach napisał(a):A nie szkoda Wam czasu na kłótnie, intrygi, podpuszczanie, jątrzenie.
Bo mnie szkoda życia na takie rzeczy. Wchodząc na forum chciałabym porozmawiać, pożartować , podyskutować ( definicje dyskusji przytoczę zainteresowanym ), ale nie czytać kto , kiedy , komu powiedział i dlaczego. Czytać złośliwości , ironie. Czy naprawdę nie można inaczej? Nie zgadzam się np z Przemkiem.( Przemek, sorki, ale byłeś pierwszą osobą z forum jaka mi przyszła na myśl) I czy to jest powód, że mam go wyzywac, snuć na jego temat insynuacje. Jeśli macie jakieś p r y w a t n e żale i pretensje, to od tego jest PW, gadu- gadu, telefon komórkowy , mail, czy co tam jeszcze sobie chcecie. Po co wchodzić tu po to ,żeby tylko dopieprzać komuś? Artur mogę dostać ostrzeżenie za przekleństwo, ale chyba mnie trochę poniosło.
To jest mój wczorajszy post. Cytuję sama siebie, po to , by zwrócić uwagę, ze nie bawia mnie kłótnie. Kilka razy zdarzyło mi sie prosic o przeniesienie części wątku do HP. Tylko , jeśli wymagamy, żeby ktoś sie zachowywał, jakoś, ale sie zachowywał, to sami też musimy dawac przykład. I uwierz mi Artur, naprawde jestem bezstronna.
Pozdrawiam cieplutko.
Przemek napisał(a):znowu sie robisz zarozumiały i arogancki...
Widać wielkich pokładów mojej cierpliwości mi już zbrakło Wink.
Pozatym ile razy dostałeś list, że fajna strona, też bym coś dał, coś napisał od siebie, ale to forum... Mi się od czasu do czasu to zdarza.
Przemek napisał(a):Ale nawet jeżeli trochę znasz, to żaden argument w dyskusji.
Znam oryginał i poznałem przekład. I jak dla mnie, jest to po prostu przetłumaczenie zwrotów i wyrazów słowow w słowo, nie oddając ducha utworu. To na razie tyle, po powrocie postaram się o konkrety, Przemku. Smile
Artur napisał(a):Pozatym ile razy dostałeś list, że fajna strona, też bym coś dał, coś napisał od siebie, ale to forum...
Takie listy piszą ludzie mało poważni, albo udający poważnych, ale niedojrzali...
tmach napisał(a):Tylko , jeśli wymagamy, żeby ktoś sie zachowywał, jakoś, ale sie zachowywał, to sami też musimy dawac przykład.
a ile można nie reagować jak Cię obrażaja. Jakoś nikt się nie odezwał gdy nazwano mnie kłamcą. Wtedy jest wszystko ok, bo władza ma być odporna? Pokrętne tłumaczenie o przedszkolance też przyjmujesz za prawdę. Wiesz co to była Siostra oddziałowa? To było wyzwisko wymyślone przez konopa by dogryść Ani (razem z insynułacją, że ma sobie kupićpodręczniki, bo nic nie umie z historii) i Ludwik to doskonale wie. Wie pewnie też, że po tym Ania z miesiąc zrezygnowała z forum. Więc takie tłumaczenie, że to miało być miłe jest co najmniej śmieszne. Nie zamierzam cierpliwie czytać obrażanie mnie, mojej dziewczyny czy moich znajomych. Po prostu dość tego.
Podkreślam, że poniższy post nie ma być atakowaniem kogokolwiek czy powrotem do niedawnej kłótni z Arturem. Tym razem liczę na spokojną odpowiedź Artura - nie musi być natychmiast, może być na spokojnie później.
Artur napisał(a):Jak komuś tak strasznie nie pasuje to niech sobie idzie, ja nie zamierzam zmieniać charakteru tego miejsca.
Co masz na myśli mówiąc, że nie zamierzasz zmieniać charakteru miejsca? Że pozwolisz na to, żeby forum się rozwijało tak, jak chcą forumowicze, żeby kłócili się wg uznania? Wydaje mi się, że starasz się dążyć w odwrotną stronę, dopasować Forum do swojej wizji?
Artur napisał(a):Sieć jest duża, nie muszą wszyscy siedzieć na tym samym serwerze. Niech sobie pójdą Ci, którym nie odpowiada i będzie spokój i w jednym i w drugim miejscu.
Artur napisał(a):Pozatym ile razy dostałeś list, że fajna strona, też bym coś dał, coś napisał od siebie, ale to forum... Mi się od czasu do czasu to zdarza.
Czy mógłbyś powiedzieć, dla kogo kierujesz swoje forum - dla gości strony, czy dla istniejącego bądź co bądź środowiska Kaczmarowego? Nie odpowiadaj, że zależy Ci po prostu na tym, żebym zniknął ja, PK czy Nemo - powiedz czy chcesz gościć środowisko jako całość. Bo jeśli dobrze rozumiem, to Lodbrok czy Przemek są jak najbardziej z tym środowiskiem związani.
Ludwik napisał(a):Czy mógłbyś powiedzieć, dla kogo kierujesz swoje forum - dla gości strony, czy dla istniejącego bądź co bądź środowiska Kaczmarowego?
Do gości strony. Dla mnie środowisko jak już pisałem nie istnieje. To są małe grupki kilku osobowe, które najczesciej siebie nie cierpią i nawzajem się obgadują. Przecież od tego się to zaczeło. Grupka warszawska postanowiła się odgryśc na Patrycji, która coś przekazała grupce łódzkiej, czemu się jej zresztą nie dziwię skoro nadawali na kogoś na kim jej widać zależy. Grupka poznańska wycofała się zupełnie, wrocławska dopiero się organizuje, toruńska jest mało prężna, więc nie wchodzi w konflikty. Mozna tak wymieniac dalej, bezie tego coraz wiecej z racji relacji towarzyskich. Zobacz na fora komputerowe. Tam tego nie ma - użytkownicy sięnie znają prywatnie, nie ma grupek i nie ma awantur. Tu trzeba wymyśleć cos co by tłumiło te awantury zanim wejdzie się na forum, bo zawsze bedą starcia.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12