Forum o Jacku Kaczmarskim

Pełna wersja: "Kaczmarski na plaży do białego rana"
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Gazeta Wyborcza - wydanie ogólnopolskie (str. 11) i wydanie szczecińskie... - 31 lipca 2006r.

<!-- m --><a class="postlink" href="http://serwisy.gazeta.pl/kultura/1,34169,3517188.html?nltxx=1721533&nltdt=2006-07-31-03-05">http://serwisy.gazeta.pl/kultura/1,3416 ... 7-31-03-05</a><!-- m -->

Pozdrawiam,
"Widownia zgotowała owację." - no popatrz...
Dzięki za linka Smile.
Elize Banasik to bardzo skrzywdził dźwiękowiec. Pod sceną nie szło wytrzymać...
Artur napisał(a):Elize Banasik to bardzo skrzywdził dźwiękowiec. Pod sceną nie szło wytrzymać...
Dokładnie Sad
Na szczęście na koncercie laureatów było już OK Smile
GW napisał(a):- Najważniejsze zaczyna się po koncercie - młodzi ludzie gromadzą się na plaży z gitarami i do rana śpiewają Kaczmara. I o to chodzi, żeby pamięć o nim żyła - cieszy się Jacek Pechman, dyrektor artystyczny festiwalu.
Dobrze, że Coma wie, co najważniejsze Big Grin
Szkoda, że w GW nie można przyznawać "piw" za wypowiedzi Wink

Pozdrawiam
Zeratul
Tylko znów piszą tylko o konkursie i o słowie a nie ma nic o innych elementach. Zabrakło Bankietu np.
Artur napisał(a):Tylko znów piszą tylko o konkursie i o słowie a nie ma nic o innych elementach. Zabrakło Bankietu np.
O tym chciałam napisać...

Czasem trochę mi przykro, że część dyskusji na Forum przebiega ZBYT emocjonalnie, z czasem zmieniając się w rodzaj "pyskówki".

Przykro mi dlatego, że tylko TU, tylko WY Forumowicze, opiszecie tę i kolejne "Nadzieje", a także inne imprezy związane z JK, od poczatku do końca.
Bo Was to obchodzi. Bo jakoś (lepiej lub gorzej, mniej lub bardziej emocjonalnie, mniej lub bardziej "ortodoksyjnie") próbujecie wszystko zauważyć, opisać, ocenić...

Za to Wam chwała.

Czasem tylko nieco dystansu brak.
Może pytania zadanego samemu sobie...
I przez to - opis, zanotowanie imprezy TU, na Forum, nieco traci na wartości.
Na wartości "dla przyszłych pokoleń" - że wyrażę się górnolotnie, ale (mam nadzieję) obrazowo.
Piszę to z punktu widzenia "tropiciela" imprez sprzed lat.

Pozdrawiam,
Strefa Piosenki napisał(a):Przykro mi dlatego, że tylko TU, tylko WY Forumowicze, opiszecie tę i kolejne "Nadzieje", a także inne imprezy związane z JK, od poczatku do końca.
No ale powinno opisywać się całość. To jest źródło dla historyków kolejnych pokoleń Smile. Zobaczmy opisy koncertów z lat 90. Tak naprawdę wiemy, że były i tyle, czasami ,ze zagrano Mury.
Strefa Piosenki napisał(a):Czasem tylko nieco dystansu brak.
Może pytania zadanego samemu sobie...
I przez to - opis, zanotowanie imprezy TU, na Forum, nieco traci na wartości.
Na wartości "dla przyszłych pokoleń" - że wyrażę się górnolotnie, ale (mam nadzieję) obrazowo.
Piszę to z punktu widzenia "tropiciela" imprez sprzed lat.
Czyli zamiast uczciwie pisac mamy sie tylko zachwycac ??
Piszemy o naszych odczuciach i nie da sie inaczej.

I dlaczego w czasie koncertu nie było informacji o imprezie towarzyszącej, czyli meczu. Nikt nie podał wyników...

A tak a propos "Tunelu", mam nadzieje że Fundacja nie zaplacila za ten żenujący spektakl?? Chyba Tabęcki powinien jakieś odszkodowanie zaplacic za to :/
Artur napisał(a):bardzo skrzywdził dźwiękowiec.
Że się wtrącę w dyskusję... Czytam tak sobie te Wasze refleksje. I już któryś raz powtarza się argument, że akustyk dał ciała tu czy tam...
I nie mogę się nadziwić: do licha ciężkiego, impreza pragnie mieć jakąś rangę, a organizatorzy nie potrafią dobrać kompetentnej ekipy? Akustyk to może nawet najważniejsza osoba z ekipy obsługującej taką imprezę... Od niego zależy to, co najistotniejsze - wykonawcy i wykonania. Konferansjerkę to może poprowadzić "każdy", lepiej lub gorzej...
Może poprzez forum, w trakcie tego roku, znajdziemy dobrego akustyka na następny festiwal?
hm....impreza ma jakąś rangę, a organizatorzy zaufali ekipie z Krakowa, która rok temu tak sprawnie i bez wpadek obsługiwała "Nadzieję", a którą tak niektórzy z Was tutaj chwalili, o ile dobrze pamiętam.
Widać, nawet najlepszym zdarza się mieć gorszy dzień Sad ale to faktycznie temat do przemyślenia, aby na IV Nadzieję wziąć naj,naj,najlepszych nagłośnieniowców w Polsce...do czego i tak zmusi nas fakt wystawienia "Kuglarzy i wisielców"
Coma napisał(a):ale to faktycznie temat do przemyślenia, aby na IV Nadzieję wziąć naj,naj,najlepszych nagłośnieniowców w Polsce...do czego i tak zmusi nas fakt wystawienia "Kuglarzy i wisielców"
otóż, ten spektakl to będzie wydarzenie przez duże W. Tu naprawdę wszystko musi byc absolutnie bez zarzutu.
Przemek napisał(a):A tak a propos "Tunelu", mam nadzieje że Fundacja nie zaplacila za ten żenujący spektakl?? Chyba Tabęcki powinien jakieś odszkodowanie zaplacic za to
Oczywiście, Przemku !! Na pewno organizatorzy nie zapłacili złamanego grosza, co więcej - Jacek P. niebawem będzie wypłacał słuchaczom odszkodowania. Z własnej kieszeni !! :rotfl: