Forum o Jacku Kaczmarskim

Pełna wersja: Idą Mistrzostwa Świata - damy im pokaz gry!
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3
Krasny napisał(a):Obiektywnie trzeba przyznać że po prostu przegrali niefartem
Obiektywnie trzeba przyznać, ze mieli szczęście, ze przegrali tylko 0:1 (zweimal poprzeczka).
A tak naprawdę to wynik jest taki, jak powinien być - bez żadnych fartów czy niefartów.
Karol napisał(a):
Tomek_Ciesla napisał(a):Chociaz przegralismy, to przegraliśmy z honorem Tongue
Na jednym forum przeczytałam czyjś komentarz: "a ja bym chciał, żebyśmy, zamiast ciągle pięknie przegrywać, raz paskudnie, obrzydliwie wygrali". Smile
To zdaje się jest tekst Piechniczka albo Kasperczaka,że woli brzydkie,nudne remisy i wygrane od najpiękniejszych porażek... Czy jakoś tak Smile
Tak Zbigniewie, ale tylko w przypadku jeśli ostawiasz wynik drugiej połowy. Jesli obstawiasz wygraną którejś drużyny, to liczy sie do końcowego gwizdka.
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.chomiks.com/episode.php?id=265">http://www.chomiks.com/episode.php?id=265</a><!-- m -->
No cóż - trudno ich witać z kwiatami. No chyba że Boruc, Smolerek i Jeleń przylecą osobnym samolotem. Reszta powinna wrócić jakimiś tanimi liniami, lądując gdzieś na lokalnych lotniskach. A Janas? Hm... Może niech lepiej nie wraca. Wink
Simon napisał(a):Reszta powinna wrócić jakimiś tanimi liniami, lądując gdzieś na lokalnych lotniskach
Na piechotę niech wracają
ann napisał(a):Na piechotę niech wracają
No daleko nie mają Sad szkoda,że to nie w RPA te mistrzostwa Smile
Po klęsce - nie pierwszej, podnosząc przyłbice
Przechodzą, jak we śnie, ostatnie granice.


Przez cło przemycają swój okrzyk bojowy
I kulę ostatnią, co w ustach się schowa.


Przy stołach współczucia nurzają się w winie
I obcym śpiewają o Tej, co nie zginie.


Swą krew ocaloną oddają za darmo
Każdemu, kto zechce połączyć ich z armią.


Farbują mundury, wędrują przez kraje
I czasem strzelają do siebie nawzajem.


Pod każdym sztandarem byle nie białym
Szukają zwycięstwa - rozbite oddziały.


Przychodzą po zmierzchu do kobiet im obcych,
A tam, kędy przejdą - urodzą się chłopcy.


Gdy wrócą, przygnani kolejną zawieją
Zobaczą, że synów swych nie rozumieją.


Spisują więc dla nich noc w noc pamiętniki
Nieprzetłumaczalne na obce języki.


I cierpią, gdy śmieje się z nich świat zwycięski,
Niepomni, że mądry
Nie śmieje się z klęski.


Prorok czy co? Wink
mejdejo napisał(a):Niepomni, że mądry
Nie śmieje się z klęski.
No właśnie, a tu ciągle śmiechy i szyderstwa. Dziękuję za takich kibiców.

Krasny

GHANA MISTRZEM ŚWIATA!!!!!!!!!!!!!!!!


[ Dodano: 17 Czerwiec 2006, 20:05 ]
Kurde, zagrali fenomenalnie. Czesi nie byli w stanie się bronić ze zmęczenia. 2:0 plus nieuznana bramka plus karny w słupek plus mnóstwo akcji w końcówce kiedy głowy się im zagrzały i łapali się na spalone. To była gra! Właśnie o to chodzi, tego Polakom brakuje. Żeby się CHCIAŁO iść do przodu. To jesst sens gry - jak się prowadzi dwa zero to trzeba dobić rywala. A nie stracić bramkę i murować wynik jak Polacy...
Ty jesteś tato, niedawno tak o Trynidadzie gadałeś Smile

Dobrze, ze się 2 minuty do punktu spóźniłem, bo bym 60 zł przegrał Smile Smile Smile
A tak to jestem 80 do przodu.

Krasny

Synu marnotrawny, nie graj tyle na totomixie, pieniądze trwonisz...
Alek napisał(a):woli brzydkie,nudne remisy i wygrane od najpiękniejszych porażek
Jako kibic wolę emocjonujace porażki nic nudne zwycięstwa. A na meczach bywam często.

[ Dodano: 18 Czerwiec 2006, 03:08 ]
gredler napisał(a):No właśnie, a tu ciągle śmiechy i szyderstwa. Dziękuję za takich kibiców.
Ja tam się nie śmieję z naszych, ale jednak chyba nie należy porównywać ludzi walczących za ojczyznę z facetami latajacymi za nadmuchanym balonem.
MJ napisał(a):Jako kibic wolę emocjonujace porażki nic nudne zwycięstwa.
To jeśli kibicowałeś Serbii/Czarnogórze to miałeś ostatnio możność spełnienia zadość swym namiętnościom Smile
Ja tam wolę zwycięstwa tych, których popieram. A do tego wczoraj straciłem forsę w zakładach Sad (Cholerne czarnuchy :/ ).
MJ napisał(a):ale jednak chyba nie należy porównywać ludzi walczących za ojczyznę
niewielka rożnica pomiędzy walczącymi za ojczyznę, a piłkarzami. Przecież ci drudzy walczą dla ojczyzny i w jej imieniu. Fakt, że inną bronią, ale zawsze to walka.
mejdejo napisał(a):Przecież ci drudzy walczą dla ojczyzny i w jej imieniu. Fakt, że inną bronią, ale zawsze to walka.
Skrzydła husarskie na nie wiele się zdały, odwołanie się do najpiękniejszych zwycięstw Rzeczpospolitej nie powiodło się. Miał być Kircholm a okazało się, że mieliśmy powtórkę z Żółtych Wód Smile

Piłka to nie wojna, i niestety przez to naszym piłkarzom nie udało się osiągnąć pełnej koncentracji.
mejdejo napisał(a):niewielka rożnica pomiędzy walczącymi za ojczyznę, a piłkarzami. Przecież ci drudzy walczą dla ojczyzny i w jej imieniu. Fakt, że inną bronią, ale zawsze to walka.
a między Monte Cassino a Eurowizją?

Krasny

Generalnie o to chodzi, mecze pilkarskie sa ekwiwalentami wojen Smile
Zwłaszcza to co dzieje się po meczach.
Eurowizja to czysta rozrywka. I oczywiście nie można tego porównywac do wojny czy walki. Natomiast piłkarze na prawdę walczą o wynik na meczu. Starają się wywalczyć jak najlepszy wynik dla państwa, klubu, siebie.. Kto uprawiał jakąś dyscypline sportu, ten wie o jakiej walce mowa. Wink
Przyznaję, ze nigdy nie oglądałem Eurowizji, ale cos mi sie wydaje, że tam też jest jakaś rywalizacja, może oparta na innych zasadach ale jednak. I również występują w imieniu swojego państwa.
Poza tym futbol to własnie rozrywka. Rywalizacja, która przy tym występuje, jest siłą napędową tej rozrywki - chodzi o to, kto wykaże się wyzszoscią. Ale nie popadajmy w przesadę: to, że przegraliśmy z Niemcami oznacza dla Polski... co? Dla mnie - nic. Ciesze sie tylko, ze gol padł w 90+1 minucie, przynajmniej większe emocje były do końca. Wynik meczu świadczy o tym, że kilkunastu gości wybranych przez Janasa slabiej gra w piłkę niż ci wybrani przez Klinsmanna. Prawdopodobnie oznacza to, że ogólnie piłka polska stoi na nizszym poziomie. I tu się kończy znaczenie meczu dla Polski. Słowem - jest to znaczenie marginalne, pomijalne. Przegraliśmy i nie straciliśmy honoru, godności... bo ja wiem o co Twoim zdaniem tam mogliśmy walczyć.

Podsumowując - dla mnie porównania piłkarzy do żołnierzy ginacych za Polskę jest nie na miejscu.
słusznie!





pat.
Dodam jeszcze, że bardzo cieszy mnie przyzwoita (podobno całkiem niezła) postawa naszych kibiców na stadionach i poza nimi. To w przeciwieństwie do (ewentualnego) sukcesu naszych piłkarzy mówi coś o Polakach.

I błyskawiczny (jak sądzę) konkurs o wirtualne piwo: w mistrzostwach wystartowała reprezentacja państwa, które przestało istnieć kilka dni przed mistrzostwami. O jaki zespół chodzi?
Serbia i Czarnogóra - jako jeden twór państwowy.
Tak jest. 5 czerwca Serbia i Czarnogóra dokonała żywota, natomiast mistrzostwa zaczęły się bodaj 9 czerwca (pierwszy mecz).
Stron: 1 2 3