Forum o Jacku Kaczmarskim

Pełna wersja: Język literacki w powieściach
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Ponieważ jest to mój pierwszy post, witam serdecznie wszystkich, zaglądających na to forum. *-`-

Chciałem się dowiedzieć, jakie są Wasze spostrzerzenia dotyczące stylu pisania Jacka w jego powieściach?

Udało mi się zdobyć jedyną dostępną w leszczyńskich księgarniach książkę "Plaża dla psów". Muszę przyznać, że podszedłem do niej z lekkim dystansem, mając świadomość, iż rzadko udaje się pisarzom tworzyć na wysokim poziomie lirykę i prozę jednocześnie. Okazało się jednak, że tę powieść czyta się bardzo przyjemnie, bo choć fabuła jest niezwykle zagmatwana, to język, jakim posługuje się autor, jest w mojej opinii fenomenalny. Środki stylistyczne zastosowane przez Kaczmarskiego wręcz wzorowo obrazują przywoływane sceny. Liczne metafory, porównania i wulgaryzmy dodatkowo sprawiają, że wybucham śmiechem. :agent:
Co Wy sądzicie o języku?
To leć kup resztę, zbijesz majątek na allegro Wink
Mi te powieści poza Napojem i Autoportretem czytało się ciężko. Wulgaryzmy raziły a nie sprawiały radość. Chociaż czytałem to bardzo dawno temu, więc może po prostu młodszych to razi.
Jeżeli chodzi o młodszych, to mogę się pewnie do nich zaliczyć, świeżo upieczony maturzysta.

Co do tematu- całkowicie odrzucam fabułę w tym wątku, mam na myśli sam język, więc drogi Arturze, proszę o mały komentarzyk w tej kwestii. Smile
Ja to jestem chyba najmłodsza i mnie się Plaża dla psów zdecydowanie podobała [zakup zycia-całe 6 złotych, tak poza tym].
No i napisałem o wulgaryzmach, które mi się wówczas nie podobały. Sam język zaś bardzo plastyczny, skoro niektóre sceny pamiętam do dziś, musiały więc silnie pobudzać wyobraźnię. Choćby to wyrywanie zębów z "O Aniołach innym razem"
Myślę, że w "Plaży dla psów" czuć wrażliwość poetycką autora i jest to (jak dla mnie) główny atut tej powieści.
Polecam ją każdemu i jak na razie wszyscy, którzy dali się namówić do lektury nie żałują Smile, w końcu miło przeczytać utwór tak sprawnie napisany.

Opowieść o dziadkach jest fenomenalna Big Grin
Odświeżam temat, odnosząc się do Plaży dla psów.

Osobiście czasem ta ilość wulgaryzmów mnie przerażała, tak jak np. w czasie rozmowy Rogera z matką i ogólnie rozmowy w Flying Pizza. Choć do tych sytuacji pasuje taki język, nadal troszkę mnie razi.

Baetbatos22

Taki język jest bardzo ważny we wszystkich poezjach.
-----------------------------------------------------------
flower boxy