Forum o Jacku Kaczmarskim

Pełna wersja: Stabat Mater
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Praca bardzo ciekawa, dosć wyczerpująca, ale jednak mam parę zastrzeżeń Wink
Filip napisał(a):Oprócz samotnych chwil zadumy, obrzędy chrześcijańskie to przede wszystkim zbiorowe oddawanie czci Bogu, przypominanie najważniejszych chwil z życia Jezusa, celebrowanie uroczystych mszy.
Wiem, ze sie czepiam, ale w czytaniu Ewangelii nie chodzi tylko o przypominanie życia Jezusa, ale o poznanie nauki Chrystusa.
Filip napisał(a):Do najpiękniejszych obrzędów należy bez wątpienia Wielki Tydzień z ostatnią wieczerzą, ukrzyżowaniem i zmartwychwstaniem.
Zdaje sie, że ukrzyżowanie Jezusa i Jego zmartwychwstanie nie były obrzędami chrześcijańskimi Wink Raczej "Wielki Tydzień z tradycją ostatniej wieczerzy..."
Filip napisał(a):Ból jakiego doświadcza Maryja jest bólem wewnętrznym, duchowym bowiem dusza jest ważniejsza niż śmiertelne ciało
Chyba sie zaplątałeś, albo ja czegoś nie rozumiem tutaj Wink
filip napisał(a):Porównując cierpienie fizyczne Jezusa z mękami Maryi, chciałoby się powiedzieć, że to jej dramat jest bardziej wartościowy.
Nie do końca - chociaż cierpienie Maryji było na pewno bardzo wielkie, to jednak nie była tak upokarzana jak Jej Syn. Pamiętajmy, że Jezus nie cierpiał tylko fizycznie, ale i psychicznie. Przez cały czas był upokarzany, bity, poniżany. Jednocześnie miał świadomość, ze jednym czynem może to wszystko zakończyć. Wiedział również, że cierpi nie za swoje czyny, ale za czyny ludzi, też tych któzy go poniżali.
Filip napisał(a):Nie wspiera się ona na nikim, jest samotna w najtrudniejszej dla siebie chwili, a w dodatku jest człowiekiem, który do końca nie pojmuję konieczności męki swego syna.
Chodzi Ci raczej o duchową samotność, czy o samotność taką bardziej przyziemną? Ja uważam, ze MAryja nie była samotna - miała poczucie więzi z Bogiem i Jej synem. Wiedział, że cokolwiek by się nie stało - i Bóg i Jezus zawsze będą z nią. Oczywiście nie umniejszam tym Bólu Maryji, ponieważ mam wrazenie, ze miała Bóg za złe, ze to akurat ja wybrał na Matkę Jezusa, i że to akurat Ona musiała tak okropnie cierpieć.
Filip napisał(a):. Próba upiększania tego przekazu środkami stylistycznymi byłaby wręcz jego spłyceniem.
Czytałem tłumaczenie Staffa, trochę ubarwione środkami stylistycznymi, co według mnie nie upłyciło samego przekazu. Chociaż rzeczywiście nie było żadnych eufymizmów, ani ogólnie za duzo ubarwień.
Filip napisał(a):Dopiero spojrzenie z dołu, spod krzyża, oczami kochającej matki, pozwoli nam zrozumieć to niecodzienne piękno Wielkiego Piątku, piękno cierpienia, współczucia, miłości i wiary. Są to przecież główne prawdy Chrześcijaństwa, a ostatnio tak zapominane. Czasem warto przystanąć w codziennym biegu i choć na chwile pochylić się nad płaczącą Maryją, spojrzeć razem z nią w górę i może również zapłakać?
Z tym sie zgodzę Smile

Pozdrawiam,
Tomek
Tomek_Ciesla napisał(a):Chyba sie zaplątałeś, albo ja czegoś nie rozumiem tutaj
Tak zamotałem się, zamiast "bowiem" powinno być "a przecież".
Filip P. napisał(a):Porównując cierpienie fizyczne Jezusa z mękami Maryi, chciałoby się powiedzieć, że to jej dramat jest bardziej wartościowy
Myślę, że wiem co miałeś na myśli Filipie, ale samo słowo "wartościowy" kompletnie mi tu nie pasuje...
Skoro się tu czepiamy, to ja dodam, że zazgrzytało mi sformułowanie "modlitwy o Maryi". Sądzę, że chodziło ci o "teksty o Maryi funkcjonujące jako modlitwy", co w zasadzie powinno dać się skrócić do "modlitwy o Maryi", ale jednak się nie daje.
Modlitwy mają swoje intencje (cztery podstawowe typy - wielbiąca, dziękczynna, przebłagalna i prosząca) i swoich adresatów (Bóg bezpośrednio lub święci Mu je przekazujący), jednak nie zwykło się mówić o tym, że mają "fabułę". Zatem nawet jeśli opowieść (np. w formie pieśni) pełni rolę modlitwy (np. pieśni liturgicznej), raczej nie mówi się, że jest to modlitwa o czymś. Tak jak "Ojcze nasz" nie jest "modlitwą o rzeczach, o które prosi się Stwórcę", tak "Stabat Mater Dolorosa" nie jest "modlitwą o cierpieniu Maryi".

A tekst mnie - laikowi - się podoba.
Stron: 1 2