Forum o Jacku Kaczmarskim

Pełna wersja: Starość Piotra Wysockiego a generał Sowiński
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
DziekiSmile a nie wiecie przypadkiem czemu w "starości Piotra Wysockiego" tekst w pewnych momentach skierowany jest do gen. Sowińskiego:>? po co ? Smile?

[ Komentarz dodany przez: Grabi: 15 Maj 2006, 11:59 ]
Przeniesione z wątku o akcie abdykacji.
Przecież to są majaki-wspomnienia starego Wysockiego...
frawro napisał(a):Dzieki Smile a nie wiecie przypadkiem czemu w "starości Piotra Wysockiego" tekst w pewnych momentach skierowany jest do gen. Sowińskiego:>? po co ? ?
Obaj bronili Reduty Wolskiej. Tylko, że Piotr Wysocki przeżył wzięcie do niewoli, a na gen. Sowińskim (był już jeńcem) "odegrali" się Rosjanie.
Pils napisał(a):a na gen. Sowińskim (był już jeńcem) "odegrali" się Rosjanie.
A nie było przypadkiem tak, że Sowiński zginął podczas walk o Wolę?
Nowhere Woman napisał(a):A nie było przypadkiem tak, że Sowiński zginął podczas walk o Wolę?
Nie. Tak przedstawiano sytuację w wierszach i na obrazach. Prawda była ponoć taka (nie odeślę do książkowego źródła - opowiadał mi o tym prof. Suleja), że Sowiński został wzięty do niewoli. Kiedy prowadzono jeńców, generał - w podeszłym wieku, poraniony w walce i okulawiony - po prostu nie mógł nadążyć za pochodem. Po kilku dźgnięciach bagnetem przez Moskali został w końcu nimi przebity i zepchnięty do przydrożnego rowu, gdzie wydał ostatnie tchnienie.
Może ktoś z naszych forumowych historyków uzupełniłby lub poprawił zasłyszaną przeze mnie opowieść. Z chęcią bym ją potwierdził lub ewentualnie skorygował.

Pozdrowienia.
Wersja Simona jest na pewno bliższa prawdy. Nasi literaci zrobili z Sowińkim to samo co Mickiwicz z Ordonem
Artur napisał(a):Wersja Simona jest na pewno bliższa prawdy
Zadziwiająca precyzja historyka in statu nascendi Big Grin

Przy okazji podzielę się z Wami zabawnym spostrzeżeniem:
Mi też się majaczyła historia o tym, że nie tak do końca "w starym kościółku na Woli został jenerał Sowiński, starzec o drewnianej nodze" – ale majaczyło mi się to z podręczników do literatury, więc źródeł umiarkowanie wiarygodnych historycznie.

Wiedzona ciekawością ale i lenistwe sięgnełam najpierw do nieocenionej Wikipedii, która stwierdza z pokorą, że "dokładne okoliczności śmierci generała Sowińskiego nie są znane" dodając jednak, że "władze rosyjskie publicznie jednak podały wersję o zabiciu generała na posterunku bojowym", ale "w latach powojennych socjalistyczni historycy lansowali (w ramach 'niszczenia mitów narodowych') wersję, mówiącą o tym, że generał został zakłuty bagnetami przez żołnierzy carskich w czasie pertraktacji".
(Simonie, jesteśmy zatruci powojennym socjalistycznym jadem)

Stwierdziłam z niesmakiem, że nie mam w pokoju ani jednego podręcznika do historii tego okresu, ale ostatecznie mogę powściągnąć lenistwo i sięgnąć do encyklopedii.
Otóż, drodzy państwo, niszczenie niszczeniem, odbrązawianie odbrązawianiem, ale z jednomyślności naszych encyklopedystów możemy być dumni:
Encyklopedia Orgelbranda, Warszawa 1884, tom XI (Śledziona—Vulpius)
"W kampanii 1831 mając sobie powierzoną obronę Woli pod Warszawą, poległ d. 5 Września przy armacie na wałach."
Wielka Encyklopedia Powszechna PWN, Warszawa 1967, tom X (Robi–Step)
"W czasie powstania 1830/31 [...] zginął na szańcach Woli podczas obrony Warszawy''
Encyklopedia szkolna: Historia, Warszawa 1995
"W czasie powstania listopadowego [...] zginął na szańcach Woli podczas obrony Warszawy"

Nowszych źródeł wiedzy w domu nie posiadam. Z czystej ciekawości poznawczej.... ktoś da więcej?

Pozdrawiam!
Grabi
To ja dorzucę cytat z pamiętników majora Tomasza Świtkowskiego: „Jeneral Sowiński, ciągle walcząc w baterii naczelnej, robił posługę wodza i żołnierza; nigdy nie odstąpił armaty, chociaż wszystkich kanonierów wystrzelano; do noszenia ładunków używał żołnierzy z linii; chociaż ta posługa szła tępo i niezręcznie, strzelał jednak do nieprzyjaciela, gdy wreszcie wdzierać się zaczęli Rosjanie do jego naczelnej baterii, Sowiński z karabinem w ręku, wspólnie z żołnierzami, odpierał wrogów; lecz przyciśnięty większością sil nieprzyjaciela, stojąc przy armacie, nie przyjął ofiarowanego pardonu, skłuty bagnetami , żyć przestał.”

Taką scenę można zobaczyć na obrazie W. Kossaka. I na tym opisie być może oparli się encyklopedyści w XIX w.
Kluczowym jest (moim zdaniem) dalszy ciąg wypowiedzi majora „Mam za obowiązek podnieść jego sławę: bajka wymyślona o śmierci Sowińskiego przy ołtarzu w kościele może być piękną w pismach poetycznych, ale śmierć przy parapetach ma daleko więcej godności dla Polaka walczącego za Ojczyznę i Wolność, aniżeli w kryjówkach kościoła”.

Gdzieś wyczytałem (seria Bitwy Historyczne Warszawa 1831 ?? ) wersję mówiącą, że gen. Sowiński został najpierw wzięty do niewoli, a następnie zakłuty bagnetami po omyłkowym ostrzelaniu grupki jeńców przez Polaków, co Rosjanie wzięli za wznowienie walki. Wcześniej słyszałem wersję że żołdacy zmasakrowali generała w odwecie za straty poniesione podczas szturmu.
O ile pamięć mnie nie myli ciała generała nie znaleziono przy armatach (co ew. wykluczałoby wersję śmierci „przy armacie”). Bardziej prawdopodobna wydaje się wersja na tyle haniebna dla Rosjan, że zechcieli włożyć sporo wysiłku w zatuszowanie całego incydentu.
W każdym bądź razie wersje te da się zmieścić w zdaniu: „zginął na szańcach Woli podczas obrony Warszawy”, lub „zginął podczas walk o Wolę”
A wracając do początku: tego pod-wątku. Czy w Starości Piotra Wysockiego pióra JK można wątek Sowińskiego wytłumaczyć że są to „majaki-wspomnienia starego Wysockiego” ?
Pils napisał(a):A wracając do początku: tego pod-wątku. Czy w Starości Piotra Wysockiego pióra JK można wątek Sowińskiego wytłumaczyć że są to „majaki-wspomnienia starego Wysockiego” ?
No, moim zdaniem właśnie tak.
No, proszę! Jaki odzew!
Grabi, Pilsie - serdeczne dzięki za ciekawe informacje! Smile
Ale jednak jeśli dobrze widzę na razie zwycięża wersja śmierci na polu bitwy... Smile)
Jeszcze jeden tekst (J. Fedorowicz, Zgon jenerała Sowińskiego, 1909)
Między kościołem a wałem śródszańca rozpoczęła się walka na bagnety. Polacy ginęli, poddawali się, lub uciekali do kościoła, co było już utrudnione, gdyż na wał wdzierał się pułk Rumiancewa wsparty przez baon 5 pułku karabinierów.
Grupa żołnierzy 8 i 10 ppl, w której znajdował się gen. Sowiński otrzymała propozycję kapitulacji. Generał przyjął ją. Gdy Polacy złożyli broń, niespodziewanie z kościoła św. Wawrzyńca padła salwa wymierzona w plecy przyjmujących kapitulację Rosjan. Żołnierze rosyjscy uznali kapitulację za podstęp i wybili bagnetami bezbronnych Polaków.
Tak czy inaczej gen. Sowiński zginął
Nowhere Woman napisał(a):na polu bitwy...
a major Wysocki został wzięty do niewoli w kościele (do którego znoszono rannych w trakcie bitwy).
Czy Wysocki widział co się stało z generałem?
JK napisał(a):Generale Sowiński,
Dlaczego cię nie widzę
czy to scena wzięcia w niewolę?
JK napisał(a):Ich głosy generale są o krok
Śmieje się Moskal nade mną pochylony
Już po walce generale już po walce
Ten okop jest stracony
a może ostani wers odnosi się do odmowy przyłączenia się Wysockiego do Powstania Styczniowego...
Simon napisał(a):Po kilku dźgnięciach bagnetem przez Moskali został w końcu nimi przebity i zepchnięty do przydrożnego rowu, gdzie wydał ostatnie tchnienie.
Tak, mniej więcej tak to wyglądało. Zastąp tylko Moskali Czeczeńcami, a będziesz miał pełnię tego obrazu.