Forum o Jacku Kaczmarskim

Pełna wersja: Ballada kwietniowa
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4

Krasny

......................
Bardzo sprawnie napisana parafraza Wiadomego Utworu. Dziwię się jedynie, że tylko tyle z tych kwietniowych dni zdołałeś wynieść, Kraśny (chętnie bym Ci napisał po imieniu - ale niestety nie dane mi było Twojego imienia poznać). Ja (chociaż sam jestem niewierzący) miałem zupełnie inne odczucia co do "absurdalnych form kultu". Dla mnie to właśnie (działanie naprawdę zbiorowe) było w tej całej historii najważniejsze i wywarło na mnie niezwykłe wrażenie. Starałem się (zapewne bez powodzenia) to opisać i nawet zamieściłem na Forum - Pożegnanie , ale (zgodnie zresztą z moimi oczekiwaniami) nie wywołało zainteresowania Wink

Pozdrawiam serdecznie
Zgadzam sie z Szymonem. Niesmaczne, choc sprawne warsztatowo.
Zgadzam się z Tulą ;-)
A co Ty Piotrze tak wylewnie nas potraktowałeś?
Luna napisał(a):Zgadzam się z Tulą ;-)
A ja się zgadzam z Kraśnym ;-)

Krasny

..................
Krasny napisał(a):A po drugie primo, w innym wątku droga Tulo lansujesz tezę że nie należy stawiać znaku równości między podmiotem lirycznym a autorem. Przyjmijmy więc po prostu że w tym wypadku podmiot liryczny nie jest tożsamy z użytkownikiem Kraśnym, i w związku z tym uprasza się o nie kierowanie do niego zarzutów o niesmaczność Big Grin
Wyczuwam ironie... ;(
Czy gdzies uzylam Twego nicka? Ocenilam wiersz li i jedynie Smile.

Krasny

...............
A mi się "Ballada" podoba Big Grin

Pozdrawiam
Zeratul
Tula napisał(a):Niesmaczne, choc sprawne warsztatowo.
A mnie tam baaaardzo smakuje. Smile
Balladę Wrześniową bardzo lubię, więc mi także wydaje się utwór Krasnego bardzo dobry. Smile
Paulus napisał(a):Balladę Wrześniową bardzo lubię, więc mi także wydaje się utwór Kraśnego bardzo dobry
On jest dobry, ale bynajmniej nie z powodu swego związku z "Balladą wrześniową".
Smakuje mi, bo jest po prostu bliski mojemu poglądowi na przedstawioną kwestię.
no cóz co do treści to mnie akurat razi- bardzo jednoznacznie bowiem ocenia Polaków- i mimo szczeglnego nasilenia hipokryzji w tym okresie u niekórych osob, aż taka generalizacja ogólnie jest krzywdząca-to co opisałes mogło dotyczyć jendostek (tak przynajmniej wynika z moich obserwacji)

Pozdrawiam
Agata

Krasny

............
Krasny napisał(a):Moim zdaniem (...)
O! Jaka zgodność z podmiotem lirycznym! Wink
krytykujesz hipokryzje-ok, ale nie cały naród, szczeóglnie w takiej kwestii
No nie cały. Były chlubne wyjątki.

KN.
albo własnie te niechlubne wyjatki sa na ogół tak bardzo krzykliwe że zaciemniają (spaczają ) obraz całości W moim środowisku napawrde niemiałam styczności z hipokryzją- i wydaje mi się ze media zaczeły nakrecać pewien stereotyp Polaka w żałobie, który coraz bardziej zaburza spojrzenie ogołowi Wink
A dlaczego właściwie uważacie, że ten wiersz przedstawia hipokryzję Polaków?
Z wiersza wyłania się raczej obraz Polaków jako stada histerycznych baranów. I tyle.
Krasny napisał(a):Moim zdaniem nie jest to krzywdzące tylko celne. Naród nie zadowolił się wzruszeniem powierzchni swojego bajorka żenady tylko po raz kolejny dotarł aż do samego dna.
Jeszcze raz się dziwię, jak ludzie inteligentni, oczytani mogą tyle jedynie wynieść z wydarzeń kwietniowych. Widocznie niektórych zaślepia ideologia (co zresztą nie jest niczym nowym, ani szczególnie zaskakującym).

Pozdrawiam

Krasny

...............
Krasny napisał(a):Może podmiot był po prostu przybity mizerną kondycją polskiego dziennikarstwa?
Ciekawa interpretacja. Tyle, że właściwie nie widzę poruszania tych kwestii w omawianym wierszu. Według mnie - widać w nim przede wszystkim szyderstwo w odniesieniu do wszystkich ludzi (ludzi po prostu, a nie ludzi mediów), którzy w tamtych dniach... „zastygli w pół-geście”, „tłoczyli się pod kościołem” lub też „wznosili łzawe oczy”. Cóż...ja robiłam wtedy wszystkie z wymienionych czynności... w związku z tym wiersz ten obraża także mnie. Hm...a może raczej obraziłby, gdyby mógł Wink - w sumie najwyżej irytuje.

A jeśli chodzi o dziennikarstwo...Czy masz pretensję również do mediów typu Gazeta Wyborcza, która w tych dniach wydawała całą masę artykułów, dodatków itp. itd. dotyczących papieża? Pamiętam też, że zacytowano też wtedy (bodajże Michnik to zrobił w swym wstępniaku) Czesława Miłosza, który o Janie Pawle II napisał: "Na dnie swej nędzy Polska dostała króla, o jakim śniła, z piastowskiego szczepu, sędziego pod jabłoniami..."

oraz:

"I nagle jakby czysty dźwięk dzwonu na jutrznię,
Twój znak sprzeciwu podobny do cudu,
żeby zapytywano: jakże to możliwe,
Że wielbią Ciebie młodzi z niewierzących krajów,
Gromadzą się na placach głowa przy głowie,
Czekając na nowinę sprzed lat dwóch tysięcy,
I przypadają do stóp Namiestnika,
Który miłością objął ludzkie plemię."


Może to jakiś pomysł na następny wiersz szyderczy o mizernej kondycji noblisty wpadającego w bałwochwalcze tony?
Krasny napisał(a):Podmiot puentuje wiersz ironicznym przyrównaniem Jana Pawła II do Jezusa, co jest właściwe chyba tylko o tyle że nauk ani jednego ani drugiego się nad Wisłą ani nie stosuje ani nie rozumie.
Wow. Podmiot to jakiś wszechwiedzący gość chyba jest, skoro tak dokładnie wie, co i gdzie się rozumie, a czego i gdzie - nie.

A chrześcijaństwo to nie tylko uczynki, swoją drogą. Więc próby sprowadzenia go wyłącznie do wymiaru teoryjki społecznej oraz altruizmu świadczą o niezrozumieniu całej jego istoty.
Oczywiście, że chrześcijanie są grzeszni. Ale te dni rok temu...to było poczucie wspólnoty. A przede wszystkim - zatrzymanie się nad Śmiercią. Pokonanie lęku przed nią i wiara w coś, co później... Pokonanie lęku - a nie histeria! Byłam wtedy w miejscach, gdzie spotykały się warszawskie tłumy i nie widziałam objawów histerii. Raczej poczucie Sensu. Nieskończoności życia. I to są odczucia, do których można wracać, za którymi się tęskni - choć tego nasz podmiot chyba nie jest w stanie zobaczyć.

Krasny

..................
Krasny napisał(a):Wiesz, podmiot uważa że do stworzenia ogólnego wrażenia histerii bardzo przyczyniły się mass media. To je znacznie przerosło, media nie wiedziały jak to zrelacjonować.
Cóż - może masz jakieś lepsze kontakty z podmiotem Wink - bo ja wciąż mam wrażenie, że ze słów wiersza nic takiego nie wynika.
Krasny napisał(a):Co chyba jest potrzebne trochę częściej, nie tylko kiedy umiera papież?
A czy ja twierdzę, że nie?
A to, że łatwiej o to, gdy dotyczy to kogoś wielkiego (i/lub bliskiego)...? Cóż - psychologia.
Krasny napisał(a):Widzisz, i ja i podmiot zgodnie kiwamy głowami że bardziej cenimy sobie prawdę niż nadzieję.
No tak. Prawdę zapewne inaczej rozumiemy - a spisanie protokołu rozbieżności to już coś Smile.
Michal napisał(a):A to nietrudno uważać za bliskiego, jeśli wychowało się w społeczeństwie, w którym, jak sam stwierdziłeś, "coś w okolicach 97% Polaków uważało Go za autorytet."
"Uważało" to znaczy deklaruje, że JPII autorytetem dla nich jest. Ale cóż z tego wynika, skoro z nauk swojego autorytetu znają głównie jego (fakt, że urocze) anegdoty w rodzaju tej o kremówkach.

KN.
Szymon napisał(a):Bardzo sprawnie napisana parafraza Wiadomego Utworu
Czyżby? eeej Szymonie? Uważasz, ze to jest sprawnie napisane?
"Po Wielkim Piątku, Drugi Kwiecień"
"Drugi Kwiecień" to jest nie po polsku przecież! Drugi kwietnia - to co innego, ale nie drugi kwiecień. Bo chodzi przecież o drugi dzień kwietnia a nie o drugi kwiecień po pierwszym kwietniu, no nie?
Ten drugi kwiecień niestety nie do końca też jest to logiczny, bo czasem niestety tak bywa, ze drugi kwietnia wypada przed Wielkim Piątkiem. Big Grin
U Kaczmara jest po pierwszym września - siedemnasty i temu nic nie można zarzucić.

Po trzecie, niezbyt zręczne jest to sformułowanie, że "wieść się po dogmatach niesie". Zgodzisz się, że to trochę bez sensu. Wieść po dogmatach się niesie? Takie sobie. Ja osobiście nie wiem, o co w tym chodzi.

Trzy zwrotki zaczynają się od słowa "Lecz" - można by to "Lecz" czymś zastąpić.

"Ojciec każdego on Polaka" oraz "Jest teraz naród więc - sierota" - fraza, przyznaj Szymonie - dość toporna.

Natomiast wiersz ma jeden atut - spójność!
Spójność ta polega na tym, ze mizeria formy koresponduje z mizerią treści.
Paweł Konopacki napisał(a):Czyżby? eeej Szymonie? Uważasz, ze to jest sprawnie napisane?
Jest taki zwyczaj w tym dziale, że jeśli już się komentuje to się usiłuje dostrzec jakieś pozytywy danego tekstu Wink Pomimo pewnych uchybień, które słusznie wymieniłeś, jest to dosyć sprawnie napisane (szczególnie w porównaniu do innego utworu Kraśnego w którym stwierdza tenże, że jest w wieku Kosmy :rotfl: ) - oczywiście co do mizerii treści oczywiście się z Tobą zgadzam.

Pozdrawiam !

Krasny

.................
Krasny napisał(a):Wierszyk jako całość nie jest mizerny
Sądzisz, że "mizerny" to za mało powiedziane? No, może masz rację!
Kraśny, to jesty bzdet i grafomania!
Rymy częstochowskie, skłądnia koślawa, a do tego fragmenty napisane nie po polsku. Treściowo - czysty interwencjoznim, z góry założona teza, upośledzona próba zrealizowania zamiaru dokopania katolom. Tongue
Krasny napisał(a):Właśnie że po polsku, w tym sensie że masa Polaków tak właśnie (niepoprawnie) mówi
Kraśny, nie chrzań Big Grin
Krasny napisał(a):Moim zdaniem podmiot chciał skrytykować fasadowość polskiego katolicyzmu.
Podmiot napisał kuplecik (nie mylić z kotlecikiem) dla Forum Dyskusyjnego
No cóż, jedyne co mogę powiedzieć, to zgadzam się z przedmówcą we wszystkim dokładnie co napisał - jak widzę zgadzam się więc z Warchołem i Trollem, co nie za dobrze mi wróży na tym forum...
A od siebie: górą katole, gatunek ginący!
Krasny i tak wie swoje, jedyna nadzieja - dla takich jak ja - w atejuszach otwartych na prawdziwy dialog.
Swoje poglądy jestem gotów rozwinąć po całym majowym zamieszaniu zwanym maturą...

Pozdrawiam, Pawle! Trzymaj się mocno i niech Moc będzie z Tobą!
Stron: 1 2 3 4