Forum o Jacku Kaczmarskim

Pełna wersja: Napoleon
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Napoleon

Zapachy serów, wina woń
Zabraliśmy ze sobą w drogę
A pod nim stąpał biały koń
Równo pod krótki cień ostrogi
Sprzyjał nam Bóg i szczytny cel
I krzyk narodów mordowanych
Błękity nieba, sadów biel
I gęsta czerwień krwi przelanej


Kark Europy giął się w dół
I szliśmy ziemią odtąd naszą
Wolnością darzyć świata pół
A marszem drugie pół przestraszyć
Kochaliśmy go w huku strzelb
Czekając aż kapelusz zerwie
Pod błękit nieba i flag biel
I krwi przelanej gęstą czerwień


Aż nastał dzień, gdy sczerniał śnieg
I niebo utraciło błękit
A krwi brązowosiny skrzep
Wytrącił gwer i szablę z ręki
Przemarzłych, głodnych, niewyspanych
Pełznących w ogniu z kry na krę
Konno opuścił wódz kochany
Lodową z rzęs strząsnąwszy łzę.

Jacek Kaczmarski
1979


Bardzo ładny wiersz. Chodzi tu zapewne o odwrót z Rosji, dnia 6 grudnia 1812 roku, cesarz opuścił Wielką Armię, która jeszcze przez tydzień była w granicach tego kraju.
Pogratulować można tylko Jackowi Kaczmarskiemu olbrzymiej wiedzy, oczytania i tym podobnych.

Może ma ktoś inne pomysły?

Pozdrawiam
A może chodzi o sytuację tuż po Berezynie?
Cytat:A krwi brązowosiny skrzep
Wytrącił gwer i szablę z ręki
Przemarzłych, głodnych, niewyspanych
Pełznących w ogniu z kry na krę
Pasuje mi to akurat do przekraczania rzeki.
tak, ale pamiętaj, że podczas przeprawy przez Berezynę byłą już odwilż, a poza tym Francuzi mieli dwa mosty, wiec o pełzaniu z kry na krę wtedy nie było mowy... myślę że ten zwrot miał na celu udramatyzowanie wydarzenia, jakim był odwrót Wielkiej Armii... (a nie wiem czy wiecie że pod Berezyną też marszałek Piłsudski rozbił Bolszewików:> coś Rosjanie mają pecha do tej rzeki Wink )
Filip P. napisał(a):Pogratulować można tylko Jackowi Kaczmarskiemu olbrzymiej wiedzy, oczytania
Z pewnością, ale akurat zdarzenia opisane w tym wierszu są znane nie tylko erudytom.

marek
MJ napisał(a):Z pewnością, ale akurat zdarzenia opisane w tym wierszu są znane nie tylko erudytom.
Zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że (przynajmniej teoretycznie) powinien je znać każdy absolwent liceum (a może i nawet gimnazjum ?). Ogólnie rzecz biorąc zauważyłem, że często "gratulujemy Kaczmarskiemu" ogromnej wiedzy nieco na wyrost. Przykładowo: Order Słonia. Ja to wiedziałem. Spytałem ojca - też wiedział. Matki - też wiedziała. Wujka - też wiedział. Cioci - też wiedziała. A przecież tylko ojciec był w Danii - i to jakiś czas temu, a orderami się moja rodzina szczególnie nie interesuje. Co oczywiście nie przeczy temu, że Kaczmarski był nadzwyczajnym erudytą.

Pozdrawiam serdecznie
Szymon napisał(a):Zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że (przynajmniej teoretycznie) powinien je znać każdy absolwent liceum (a może i nawet gimnazjum ?).
Teoretycznie masz oczywiście rację...
Pewnie masz na myśli to, że większość absolwentów ledwie kojarzy epokę w której żył Napoleon i wie, że miał coś nie-coś wspólnego z Francją.

Ale to nie oznacza, że ci, którzy wiedzą nieco więcej na ten temat posiedli "olbrzymią wiedzę". Innymi słowy - Kaczmarski takąż posiadał, ale nie można tego wywnioskować akurat na podstawie tego tekstu.
Jeśli mowa o opuszczeniu przez Napoleona Wielkiej Armii, to:
Klasyk napisał(a):pośród długich mów wodzów
bitew oblężeń zarazy
gęstej sieci intryg
dyplomatycznych zabiegów
epizod ten jest jak szpilka
w lesie
I nie wydaje mi się, ze Jacek poznał go w szkole, mógł raczej na własną rękę doczytać...

Pozdrawiam
W mojej klasie, mam nadzieję ktoś to wydarzenie będzie kojarzył. W końcu to ja prowadziem dwie lekcje o Napoleonie Wink Z piosenki nie wynika zresztą, że JK. pamiętał dokładnie, że stało się to akurat 6 grudnia. Masz rację, że akurat ten fakt nie jest powszechnie znany, niemniej jednak nie świadczy jeszcze o jakiejś niebywałej erudycji.
Można o tym przeczytać w bardzo (lub w miarę) ogólnych opracowaniach historycznych, że pozwolę sobie kilka zacytować dla przykładu:
Atlas historii świata napisał(a):Przeprawa przez Berezynę pod Studzianką (listopad)(...)NAPOLEON pozostawia armię i pospiesznie wraca do Paryża (...)
Mieczysław Żywczyński (Historia Powszechna - 1789 - 1970 napisał(a):Wprawdzie dywizja broniąca przeprawy pod Borysowem została zniszczona całkowicie i mosty pod Studzianką spalone wreszcie ogniem artylerii rosyjskiej, ale uratowany Napoleon uciekł szybo przez Wilno i Warszawę, zostawiając dowódzwo nad szczątkami swojej armii Muratowi
Stanisław Grodziski (Polska w czasach przełomu (1764-1815) napisał(a):Napooleon porzucił cofające się resztki swojej armii, po czym pospiesznie - poprzez Wilno i Warszawę - udał się do Francji, aby organizować nowe siły zbrojne.
Historia Europy (Ossolineum) napisał(a):Napoleon odjechał pospiesznie do Paryża, by zbierać nową armię.
(Inna sprawa, że pamiętam jakąś bardziej, szczegółową relację - myślałem, że z Cesarskiego pokera Łysiaka, ale jakoś nie mogę tam tego znaleźć - widocznie jeszcze skądinąd)

Reasumując ta akurat informacja nie świadczy o jakiejś szczególnej erudycji - chyba, że Sobie i mnie (którzy też to wiedzieliśmy) przypisujesz "olbrzymią wiedzę i oczytanie" ? :Smile

Pozdrawiam serdecznie

[ Dodano: 23 Kwiecień 2006, 13:57 ]
Znalazłem ! Chociaż ciągle mam wrażenie, że gdzieś czytałem bardziej "fabularny" opis.
Barbara Grochulska (Małe państwo wielkich nadziei,z zeszytowej" serii "Dzieje Narodu i Państwa polskiego napisał(a):(...) przekazawszy dowództwo Martowi, Napoleon opuścił armię 5 grudnia w Smorgoniach i ruszył stamtąd do Paryża. Towarzyszyli mu tylko były ambasador francuski w Moskwie Armand Caulaincourt, jego oficer ordynansowy, Stanisław Dunin-Wąsowicz, i nieodłączny mameluk Rustan. Ta osobliwa podróż z litrwskiego miasteczka do płace w Tuileriach trwałą zaledwie 14 dni. Został po niej jedyny w swoim rodzaju dokument, obszerne notaty Caulaincouurta, który zapisał rozmowy, a raczej wielki monolog Napoleona próbującego w czasie podróży dokonać pierwszego obrachunku z historią.
Pozdrawiam serdecznie

[ Dodano: 23 Kwiecień 2006, 14:06 ]
Filip P. napisał(a):I nie wydaje mi się, ze Jacek poznał go w szkole
Filipie. Myliłem się pisząc, że to wiedza, którą posiadać winien absolwent liceum. JK. mógł doskonale poznać ten epizod z kampanii roku 1812 w szkole...podstawowej.
Maciej Milczarczyk, Andrzej Szolc w: Historia 7 ["[b napisał(a):podręcznik do klasy siódmej szkoły podstawowej[/b]"]Cesarz po tym udanym nanewrze przekazał dowództwo marszałkowi Joachimowi Muratowi (czyt. Mira), a sam przez Wilno i Warszawę jak najszybciej wyjechał do Francji, by organizować nową armię.
I co Ty na to ? :Smile

[ Dodano: 23 Kwiecień 2006, 14:13 ]
Halina Tomalska w: Polska i świat w XIX wieku - podręcznik dla gimnazjum napisał(a):Napoleon zarządził odwrót, a sam pospieszył do Paryża, by sformować nowe korpusy. Oddziały pruskie i austriackie opuściły dotychczasowych sojuszników francuskich.
Jak widać powyżej to jest wiedza... raczej elementarna.
Cóż, zaskoczyłeś mnie z tą podstawówką ;-))

Tak sie składa, że też przygotowuje lekcje o Napoleonie, ale ja czytałem jedynie Tarle'go.

Pozdrawiam.
Filip P. napisał(a):Cóż, zaskoczyłeś mnie z tą podstawówką ;-))
Ha ! Po prostu to nie jest wiedza bardzo szczegółowa. A przynajmniej nie była za taką uważana jeszcze niedawno. Ja się tego dowiedziałem bodajże już w szóstej klasie podstawówki, a przecież nie jestem jakoś szczególnie oczytany, jeśli chodzi o historię. Zauważ, że wszystkie podane powyżej przeze mnie pozycje - to książki popularno-naukowe, takie lub ekwiwalentne czytał chyba każdy, kto się choćby w ograniczonej mierze historią interesuje - a przecież nie każdy zainteresowany historią to ktoś o "olbrzymiej wiedzy i oczytaniu". Pomijając już fakt, że JK. mógł to po prostu sprawdzić (choćby w podręczniku z podstawówki Wink

Pozdrawiam serdecznie
Dokładniejszy opis jest chyba w "Napoleoniadzie" Łysiaka - niestety nie pamiętam gdzie dokładniej :/ Wiem, że podczas powrotu do Francji, w Warszawie Napoleon spotkał się z Polskimi przywódcami i rozkazał im zorganizować nową 20 tys. armię, w tym 2 tys krakusów... Wink