Forum o Jacku Kaczmarskim

Pełna wersja: Pochwała łotrostwa
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Wbrew temu co się powszechnie sądzi, twórczość J.K. nie zawsze jest tak niszowa jak się zdaje i czasem pojawia się w najmniej oczekiwanych miejscach Smile . Oto w dzisiejszym wydaniu Przeglądu Sportowego ukazała się notatka, której skan załączam. Co prawda Jacek został doceniony, ale z kontekstu jakoś nie mogę się cieszyć...
Kaczmarski "łotrzykiem" no cóż... Nie bede komentowal mojej, bo wym was zanudzil
Szczerze powiedziawszy, nie za bardzo rozumiem o co chodzi autorowi artykułu :/

Kuba
Kuba Mędrzycki napisał(a):Szczerze powiedziawszy, nie za bardzo rozumiem o co chodzi autorowi artykułu :/
Nieważne, o co! Ważne, ze napisał. Smile
No chyba jednak ważne i ja też nie do końca załapałam, ale to może dlatego, że nie przeczytaliśmy do końca...
Oczywiście. Paweł ma świętą rację!

Kuba
Autorowi tektu chodziło o pokazanie, że jakiś Niemczyk wygrał z rakiem. Nie wiem kto to jest, ale chyba nie jest chodzącym ideałem. Pisząc o Jacku "łotrzyk" chciał autor napisac, że Jacek też nie był chodzącym ideałem, ale nie wstydził się swych słabostek i nie udawał świętego, był normalny jak każdy. Tak mi się wydaje...
Przemek napisał(a):akiś Niemczyk wygrał z rakiem
Andrzej Niemczyk - trener reprezentacji Polski w siatkówce kobiet
Przemek napisał(a):chyba nie jest chodzącym ideałem
nawet na pewno Wink
Trener "naszych złotek"... <rotfl>

Kuba
Paweł Konopacki napisał(a):Nieważne, o co! Ważne, ze napisał.
Pewnie ! Nieco chaotycznie napisał... ale koniec końców nadzwyczaj pozytywnie o Twórczości JK Smile
Szymon napisał(a):koniec końców nadzwyczaj pozytywnie o Twórczości JK
Bo o samym Jacku to juz ciut mniej
ni w ząb nie mogę zrozumieć w jakim znaczeniu było użyte słowo "łotrzyk", szczególnie w porównaniu z trenerem Niemczykiem... ale cóż, może dlatego nie czytam "przeglądu sportowego"?
Tomek napisał(a):ni w ząb nie mogę zrozumieć w jakim znaczeniu było użyte słowo "łotrzyk", szczególnie w porównaniu z trenerem Niemczykiem... ale cóż, może dlatego nie czytam "przeglądu sportowego"?
Po prostu obu panów do grona świętych trudno zaliczyć. Alkohol, papierosy, kobiety (Niemczyk też miał dwie żony, z każdą z nich ma córkę) i życiowa indywidualna prawdziwa pasja (życiopisanie pasją - twórczość i sport) to jest to co można uznać za ich wspólny mianownik. Obaj w swoim fachu po wsze czasy będą uznani za nieprzeciętnych. Ich losy łączy również podobna choroba z tym, że różnica w tym przypadku jest również oczywista...
Podsumowując, autor znając widocznie postać J.K., znając jego twórczość, dopatrzył się pewnej paraleli z osobą Andrzeja Niemczyka co do którego właśnie się okazało, że pokonał chorobę nowotworową. Moim zdaniem zrobił to zręcznie, tylko żeby to zrozumieć trzeba kojarzyć trochę postać Niemczyka czyli np. czytać Przegląd Sportowy Wink .