Forum o Jacku Kaczmarskim

Pełna wersja: Okradziony grób Jacka
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Warszawskie "hieny" cmentarne dały znać o sobie. Skradzione zostały "struny" z grobu Jacka, które łączyły dwie skały. Sad
To była kwestia czasu, jeżeli małe krzyże kradną to co dopiero dość znacznej wagi pręty żelazne :/.Teraz warto się zastanowić, czy wstawiać nowe i czekać aż znów poniosą, czy zastąpić czymś imitującym metal :/. Inna rzecz, że wydawało by się, że taki cmentarz powinien być bardziej pilnowany...
Smutne... Rzeczywiście chyba wykonanie strun z czegoś czego nie można sprzedać w skupie złomu byłoby najlepszym rozwiązaniem.
8o .... no cóż.. pewnei dla nich to był grób jak grób. Nie wiedzą kto to jest Aleksander Kwaśniewski, to co tu mówić o tym, że wiedzieli kto to jest Jacek Kaczmarski.. Chyba tylko człowiek może robić coś takiego jak okradać groby..
Rzeczywiście smutne i do tego nagminne...Też myślę, że najlepiej mniej wartościowy materiał wybrać, no ale nie nam decydować.
mejdejo napisał(a):Chyba tylko człowiek może robić coś takiego jak okradać groby..
człowiek?
Ech , szkoda nawet komentować ... :/
Byłem przedwczoraj na Powązkach (pierwszy raz na grobie JK.) - jest tak zasypany śniegiem, że nawet nie widać Kto Tam Leży. Płonął tylko jeden (!) znicz i grób wyglądał na bardzo, bardzo zapuszczony... A przecież wydawałoby się, że w Stolicy jest tylu wielbicieli JK. To też jest smutne.

Pozdrawiam
Coma napisał(a):człowiek?
w sensie homo sapiens sapiens, bo z ludźmi mają oni niewiele wspólnego
Smutna sprawa, tak jak z reztą każdy okradziny grób.Totalny brak szacunku niezależnie od tego kto tam spoczywa.
Trudno się z Wami nie zgodzić - ale raz jeszcze stanowczo zapytuję - dlaczego na Miejscu Spoczynku JK. zalega chyba kilkutygodniowa warstwa śniegu i lodu?

Pozdrawiam serdecznie
Żeby upozorować obecność skradzionych strun Smile
Michal napisał(a):Żeby upozorować obecność skradzionych strun Smile
Ale zawalona śniegiem tudzież lodem jest sama płyta...a struny jak rozumiem znajdowały się "na górze"...
Takim burakom trzeba wyrywać ręce przy samym tyłku....
Skoro te pręty były stalowe, to chyba nic tańszego z metalu sie nie da wstawic, może z tworzywa sztucznego lepiej...
Tylko żeby jeszcze wyglądało w miarę elegancko... Heh, do czego to dochodzi, że trzeba specjalnie pilnować grobów, które z samej swojej natury powinny być nietykalne... 8o
To niestety jest plaga "ogólnokrajowa"...
Kradnie się wszystko - nawet sztuczne kwiaty...
Szymon napisał(a):Trudno się z Wami nie zgodzić - ale raz jeszcze stanowczo zapytuję - dlaczego na Miejscu Spoczynku JK. zalega chyba kilkutygodniowa warstwa śniegu i lodu?

Pozdrawiam serdecznie
Posprzątałeś ten śnieg?
Dyl napisał(a):Posprzątałeś ten śnieg?
Na tyle na ile było to możliwe po ciemku przy dziesięciostopniowym mrozie bez żadnych narzędzi - to nie był puszek tylko bardzo mocno zmrożona warstwa śniegu z lodem.

Jeśli ktoś mieszka blisko i ma taką możliwość to może doprowadzić grób do porządku - ja byłem w Warszawie pierwszy raz od dwunastu lat, nie licząc przesiadek na lotnisku i nie miałem przy sobie skrobaczki, miotełki czy czegoś w tym rodzaju...

Pozdrawiam
No tak - co by nie mówić,to pytanie Szymona jest dość celne moim zdaniem...
byłam na grobie Jacka na wszystkich świętych w 2004 w 2005 niestety nie mogłam, więc nawet nie wiedziałm tego nagrobka.


co do kradzieży to ludzie już nic nie szanują... niestety
Ludzie, nie przesadzajcie. Miałem ostatnio nieprzyjemność uczestniczenia w dwóch pogrzebach i nie przypominam sobie żebym widział j a k i k o l w i e k odśnieżony grób. Tego się po prostu chyba nie praktykuje. Poza tym, skuwanie lodu z kamiennej płyty w kilkunastopniowy mróz może grozić po prostu jej uszkodzeniem. Inna sprawa to ilość kwiatów czy palących się lampek. Pora roku jest jednak taka, że nie zachęca specjalnie do wizyt na cmentarzu. Nie demonizujmy. Pozdrawiam
I pewnie panom złomiarzon starczyło na wino.
To jest żałosne co w tym kraju się dzieje.
lodbrok napisał(a):nie przypominam sobie żebym widział j a k i k o l w i e k odśnieżony grób. Tego się po prostu chyba nie praktykuje. Poza tym, skuwanie lodu z kamiennej płyty w kilkunastopniowy mróz może grozić po prostu jej uszkodzeniem
No niby tak, ale dobrze by było, gdyby chociaż napis był widoczny... Zajęło nam sporo czasu, zanim udało się go choćby w minimalnym stopniu odśnieżyć (z braku czegokolwiek innego przy pomocy rękawiczek...).
Pozdrawiam
Eliszeba napisał(a):No niby tak, ale dobrze by było, gdyby chociaż napis był widoczny... Zajęło nam sporo czasu, zanim udało się go choćby w minimalnym stopniu odśnieżyć (z braku czegokolwiek innego przy pomocy rękawiczek...).
No więc właśnie... Kiedy przyszliśmy nie widać było nawet jednej (!) litery z napisu.
De facto zatem nie wiadomo było Kto Tam Leży. A było tam sporo odśnieżonych, dobrze utrzymanych płyt nagrobnych - tych o których możnaby napisać (jedynie na podstawie "cmentarnych obserwacji" oczywiście), że więcej ludzi o nich pamięta - niż o JK. :/ Zapewne napiszecie, że najważniejsza jest pamięć, która wyraża się przeżywaniem wciąż na nowo Jego Twórczości, Wsłuchiwaniem się w Słowo i tym podobne. Co więcej - ja się z Wami zgodzę! Ale czy to oznacza, że Miejsce Spoczynku JK. powinno być tak dalece zaniedbane? Śmiem wątpić!

Pozdrawiam
Nie no Szymonie przesadzasz stanowczo ( a od tego jak wiedomo są fachowcy). Zaśnieżony grób to nie jest "dalece zaniedbany" grób. Ja na grobie Jacka byłam 2 razy mimo, ze mieszkam w Warszawie. Ktoś może powiedzieć, ze to zamało...dla mnie nie. Komuś może nie podobać się śnieg leżący na płycie nagrobnej....mnie się podoba (choć wiem, ze utrudnia odnalezienie grobu).
Duzo tego śniegu by musiało być, by go nie było widać.
Kochani, czy wy nie robicie z grobu Jacka jakiegoś uswięconego miejsca pielgrzymek? Szacunek i zaduma jak najbardziej, zapalenie świeczki, kwiaty też. Ale nie oczekujcie, że wszyscy miłośnicy twórczości Jacka bedą zasuwać co kilka dni na cmentarz i sprzątać snieg. Jak często jesteście na grobach swoich najbliższych? Dwa, trzy razy w roku? Jeśli odeszli niedawno, może trochę częściej. Nie oczekujcie jakiegoś inferno zniczy co niedziela, bo jest to śmieszne. Zgadzam się z lodbrokiem. Lepiej, żeby grób zasypał na kilka miesięcy śnieg, niż miały na nim gnić przez miesiąc kwiaty. Czy kiedy obstawicie grób zniczami i obsypiecie kwiatami, przychodzicie w kilka dni potem to uprzątnąć? Nie sądzę. Więc nie oczekujcie, że inni za was to zrobią.
piotru napisał(a):Lepiej, żeby grób zasypał na kilka miesięcy śnieg, niż miały na nim gnić przez miesiąc kwiaty.
Akurat kwiaty, jak tylko się pojawią, zaraz znikają i są sprzedawane ponownie. W sumie jedna wiązanka obsługuje kilka grobów
piotru napisał(a):Czy kiedy obstawicie grób zniczami i obsypiecie kwiatami, przychodzicie w kilka dni potem to uprzątnąć?
Chyba dawno na cmentarzu nie byłeś. Już tam są tacy,którzy się tym zajmują - z niezłym zyskiem.
Paweł Konopacki napisał(a):Akurat kwiaty, jak tylko się pojawią, zaraz znikają i są sprzedawane ponownie. W sumie jedna wiązanka obsługuje kilka grobów
Paweł Konopacki napisał(a):Chyba dawno na cmentarzu nie byłeś. Już tam są tacy,którzy się tym zajmują - z niezłym zyskiem.
Pawle, nie mogę Tobie zaprzeczyć, bo nie chcę nawet, ale pijesz do innego problemu. "Recykling" wiązanek dotyczy jedynie wiązanek sztucznych i tych większych. Żaden "przedsiebiorczy" sprzedawca nie zabiera z grobów pojedyńczych, żywych kwiatów, które przez kilka godzin zdążyły podwiędnąć czy półwypalonych zniczy. Wystarczy zajrzeć na cmentarze w kilka dni po Święcie Zmarłych, by zobaczyć stosy zwiedłego kwiecia i "śmietniki" na grobach. Wielu ludzi tak robi. Pamięta w swięto, nie pamieta w tydzień po. Przecież tak było po pogrzebie Jacka. Przypomnij sobie dyskusje na forum, jak ktoś zwracał uwagę na śmietnik na grobie nieuprzątniety w kilka tygodni po pogrzebie.
Nie zmieniaj tematu. Ja piję do biadolenia, że zasypany sniegiem grób przy 20 stopniowym mrozie i pojedyńcza swieczka jest nazywana nieuprzątniętym i zaniedbanym grobem, Ty zaczynasz o "recyklingu" cmentarnym. Daj spokój.
Stron: 1 2