Forum o Jacku Kaczmarskim

Pełna wersja: Którą najbardziej lubicie?
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Którą z ksiązek lubicie najbardziej? Można podać dwie dla tych co mają dylemat Smile
Jeśli mam być szczery, to JK nie zajmuje wysokiej pozycji w moim rankingu prozaików... Jeśli mam być zupełnie szczery - to zajmuje raczej niską, i to taki trochę dla mnie wybór spośród pozycji miernych i w najlepszym razie średnich - tej najmniej miernej... :/
Ja czytałem trzy Jego książki - dwie mi się podobały (z czego jedna niesłychanie), jednej nie mogłem strawić. To chyba dobra statystyka... Zresztą ja się nie znam Smile)
Nie ulega kwestii, że JK jako poeta i JK jako prozaik to dwa zupełnie różne światy, co nie zmienia faktu, że prozę Mistrza uważam za bardzo dobrą.
Plażę dla psów i O aniołach innym razem stawiam zdecydowanie wyżej niż Autoportret z kanalią i Napój Ananków.

KN.
jak narazie czytałem tylko "Autoportret..." i uważam go za bradzo dobrą książkę
No, ja po paru latach usiłowałem przeczytać ponownie "Anioły...", ale ugrzązłem beznadziejnie gdzieś na szóstej stronie... Sad( A tą i tak uważam za stosunkowo nienajgorszą... Sad
misiek-st napisał(a):No, ja po paru latach usiłowałem przeczytać ponownie "Anioły...", ale ugrzązłem beznadziejnie gdzieś na szóstej stronie... Sad( A tą i tak uważam za stosunkowo nienajgorszą...
Mnie "O aniołach innym razem" wciągnęła dopiero gdzieś od 1/3, uważam ją za jedną z najlepszych książek jaką czytałem
KN. napisał(a):Plażę dla psów i O aniołach innym razem stawiam zdecydowanie wyżej niż Autoportret z kanalią i Napój Ananków.
I tu się z Tobą zgodzę Krzysiu Smile
Rzecz jasna odbiór danej prozy to kwestia osobnicza. O walorach literackich powinien wypowiadać sie krytyk literacki. Niewątpliwie proza Jacka jest cięzka i trudna do zrozumienia dla osób postronnych, które zupełnie nie znają zyciorysu autora. Mnie najbardziej podobała się Plaża dla psów. Autoportret... uwazam za ciekawy, ale dość pokrętny. W pewnym momencie fabuła sie tak gmatwa, że można się pogubić. Napój Ananków jako całość jest po prostu nudny. Życie do góry nogami trudno oceniać z innymi prozami, bo to i nie do końca książka Jacka. Niewątpliwie jest bardzo urocza i przeczytałem ją z wielką przyjemnościa.
piotru napisał(a):Napój Ananków jako całość jest po prostu nudny.
A jakby wydzielić wątek fantastyczny? Mam na myśli ów Ananie. Jakbyś do tego podszedł?
Zagłosowalem na Plażę, ale nie uważam, żeby Napój Ananków nie był wart głosu i przeczytania, a widzę, że popadł w niełaskę No cóż? Kwestia gustu. Utopijna kraina Ananków ma bardzo wiele cech paraboli, ot dzieje zaklęte w małe plemię. Warto na to spojrzeć w ten sposób. Wątek radia Wolna Europa też ukazuje trochę z mało znanej historii. Pozdrawiam
W przeciwieństwie do wielu forumowiczów mi najbardziej podobała się właśnie "Plaża dla Psów" i "Autoportret z Kanalią"
pierwszą książką Jacka, którą przeczytałam było 'O aniołach innym razem...'. Dostałam ją od taty na pocieszenie, ze nie mogłam iść na koncert. to było jeszcze w liceum i wtedy jej nie zrozumiałam. na studiach dorwałam 'Autoportret z kanalią'. moim zdaniem treść bardzo dobra (szczególnie podoba mi się opowieść byłego grabarza Wink ) i w ogóle pomysł książki jest super! jednak literacko słabiutko.. właściwie to leży totalnie... przeczytałam drugi raz 'O aniołach...' i już lepiej. dobra książka. jako ostatnią przeczytałam 'Plaże dla psów' i tu trzeba przyznać, że literacko jest już całkiem nieźle, a właściwie dobrze. i pomysł na książkę też bardzo mi się podoba. tylko musze się przyznać, że nie do końca ją rozumiem...
zagłosowałabym na 'Plaże dla psów'!
Tomek_Ciesla napisał(a):W przeciwieństwie do wielu forumowiczów mi najbardziej podobała się właśnie "Plaża dla Psów" i "Autoportret z Kanalią"
W przeciwieństwie? ależ te dwie pozycje prowadzą w sondzie.

marek
I co ? Ciekawie sie czyta ? Naprawde najlepsza z powiesci JK ?

[ Komentarz dodany przez: ann: 9 Wrzesień 2006, 18:13 ]
Post dotyczy powieści "Plaża dla psów"

Posty przeniesone z tematu: Plaża dla psówz działu ogłoszenia
thomas.neverny napisał(a):I co ? Ciekawie sie czyta ? Naprawde najlepsza z powiesci JK ?
Hm... Kilka postów wyżej pisałem, że DLA MNIE to najlepsza z powieści autorstwa JK. Ale to subiektywne odczucie - nie wartościuję analizując jej walorów literackich, lecz opieram się na odczuciach czytelnika. Jeśli mam wziąć pod uwagę "jak się czyta", to właśnie "Plażę..." czyta mi się wyśmienicie. A czytam ją już któryś raz - tym razem na głos, jako lektor (taka domowa tradycja). Ta, spośród Jackowych książek, jest dla mnie najbardziej filmowa, narracja płynie, płynie... Dość rzec, iż wcześniej dwukrotnie nabywałem egzemplarze "Plaży..." i dwukrotnie nie wracały do mnie z pożyczek. Znaczy: 1) cieszyła sie powieść uznaniem pożyczających; 2) trzeciej pożyczki NIE BĘDZIE Big Grin
Pozostałe powieści również lubię, może z wyjątkiem "Napoju Ananków", przez który przebrnąłem swojego czasu po raz drugi, by zweryfikować ewentualnie pierwsze wrażenie. Niestety - nie czytało mi sie tej powieści "dobrze".
Natomiast "Życie do góry nogami" świetnie sprawdza się jako materiał dydaktyczny w młodszych klasach szkolnych. A i dorośli przeca mają przy tym ubaw nie lada... Smile
Simon napisał(a):"Życie do góry nogami"
Muszę gdzieś nabyć Wink

Ale na przykład Autoportret z Kanalią jest chyba najbardziej rozchwytywany - ostatnio cena na allegro była prawie 100 zł (no chyba, że później jeszcze ktoś przebił)
Elessar napisał(a):Ale na przykład Autoportret z Kanalią jest chyba najbardziej rozchwytywany - ostatnio cena na allegro była prawie 100 zł (no chyba, że później jeszcze ktoś przebił)
"Autoportret..." ma silny kontekst polityczny, jest mocno osadzony w polskich realiach, w dodatku na jego kartach można "spotkać" dobrze znane nam postacie ("Jąkający się Libertyn", "Chrypiąca Paszcza"). Ta popularność chyba wynikała/wynika właśnie z owej trzeźwej oceny rodzimego podwórka, tymczasem "Plaża..." rozgrywa się gdzieś na Antypodach...
Elessar napisał(a):
Simon napisał(a):"Życie do góry nogami"
Muszę gdzieś nabyć Wink
W nowym wydaniu jest do kupienia w "Świecie Książki". Ale może Egmont ma jeszcze jakieś zbłąkane egzemplarze Smile?
Dla mnie najlepszą powieścią JK jest "Autoportret...". Pewnie w dużym stopniu wpływa na to mój ulubiony wątek literacki: w dużym uproszczeniu - bohater-cwaniaczek, zaiste - kanalia, który zmienia wszystko, z tożsamością włącznie, by się wyślizgnąć z najgorszych świństw i tarapatów, dając tym samym do zrozumienia, że zło zawsze sobie poradzi Wink. "Plaża..." interesuje mnie ze względu na jej egzotykę, ale, moim zdaniem, nie ma już tej lekkości i "wartkości" Smile. "Życie..." to zupełnie inna bajka, a pozostałe książki - każda następna podobała mi się mniej.

[ Dodano: 9 Wrzesień 2006, 11:48 ]
Simon, zobaczyłam Twoje piwa - to już podpada pod esperal :rotfl: !
Elessar napisał(a):Autoportret z Kanalią jest chyba najbardziej rozchwytywany
dokladnie, "u nas" lezakuje zazwyczaj jakies 15-20 minut jak tylko sie pojawi
Karol napisał(a):"Plaża..." interesuje mnie ze względu na jej egzotykę, ale, moim zdaniem, nie ma już tej lekkości i "wartkości"
No popatrz, a ja mam dokładnie przeciwne zdanie. :rotfl:
Zaczęłam czytac "Plażę.." i czyta się ją bardzo dobrze. Gorzej czytało sie "Napój Ananków", którego nie doczytałam, ale chcę zmierzyć sie z nim jeszcze raz.
Ja zacząłem wczoraj i czyta mi się bardzo dobrze. Z "Napojem" nie porównam, ale dla mnie lżej się toczy niż "Autoportret".
Przeczytałam "Plażę dla psów". Na razie jeszcze nie mogę powiedzieć , czy to ta ulubiona. Muszę "przetrawić".
Autoportret z kanalią to świetna książka!
O aniołach!
Moim zdaniem 'Autoportret', bardzo dobrze sie czyta, poza tym mozna sie oddac przyjemnosci wyszukiwania watkow autobiograficznychWink. poza tym cudowny (moim skromnym zdaniem) dystans do tamtych czasow i w domniemaniu do siebie samego; poza tym jeszcze swietnie oddana atmosfera tamtych czasow - tu juz opieram sie na opiniach tych, ktorzy z racji wieku moga to stwierdzicWink
No tak. Brakuje mi tylko 'Plazy..' i Zycia do gory nogami'. Te ktore przeczytalam podobaja mi sie - oczywiscie JK poeta i JK prozaik to rozne sprawy. Ale proze tez czyta sie dobrze. 'O Aniolach ..zdobylam nie dawno, dopiero zaczelam czytac. Juz widze, ze spodoba mi sie.

e Smile
Elzbieta napisał(a):No tak. Brakuje mi tylko 'Plazy..' i Zycia do gory nogami'.
"Życie do góry nogami" zostało ponownie wydane przez Świat Książki niedługo po śmierci JK - wg ich strony jest jeszcze dostępne: klik
Ja jestem po 'Aniołach...', a w trakcie 'Napoju Ananków'. Ciężko mi je porównać, bo tej pierwszej nie pamiętam dokładnie, a drugiej jeszcze nie skończyłam. Ale podobają mi się obie, choć Ananki idą mi lepiej, łatwiej i szybciej. Intryguje mnie ten wątek fantastyczny, jest to coś innego, wciągnęło mnie. No i język wydaje się być bardziej przystępny dla 'szarego człowieka'. Czytając 'Anioły' miałam wrażenie że zewsząd atakują wyrażenia jakby wyrwane z wiersza, a w Anankach tego nie ma.
Pozdrawiam.
Stron: 1 2