Forum o Jacku Kaczmarskim

Pełna wersja: "Windykacja"
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Zabierz tą garstkę okruchów,
których szczycę się posiadaniem,
tych kilka wartościowych wspomnień,
twardą skóre i żałosny lament.

Przyjmij ,nadstaw swoje dłonie.
Co najlepsze oddam bez drżenia,
niecierpliwość, włócznię języka,
krwawe oczy i serce z kamienia.

Nie potrawię utrzymać przy sobie,
nawet tych okupionych złotem:
ani włosów ,ani "przyjaciół".
A co wiernie krzewię?-Głupotę!

Nie wiem jak skłamiesz tym razem,
dlaczego zostawiasz wciąż wszystko?!
Gardzisz ścierwem bez stażu?!
Czy procent odbierze przyszłość?!
Wiersz ma zakrój i pewien polot, chociaż im dalej w las, tym bardziej sens się rozmywa i można odnieść wrażenie, że w zakończeniu jedynym sensem jest potrzeba rymu.
mi przeszkadzają końcowe wykrzykiwane pytania: wktrada się patos i zbytnia naturalnośc, a ja osobiscie wolę lirycznosć subtelna , wrecz surowa

Pozdrawiam
Agata
Luthien Alcarin napisał(a):a ja osobiscie wolę lirycznosć subtelna , wrecz surowa
No widzisz duszko, a ja wolę nie tracić kontaktu z rzeczywistością, jestem głową w chmurach,lecz stopami mocno na ziemi.I nie zamierzem tego zmieniać, nie dam się skanonizować.Pozdrawiam ciepło B.
fakt nad gustami sie nie dyskutuje Wink