Forum o Jacku Kaczmarskim

Pełna wersja: List do Świętego Mikołaja
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
List do Świętego Mikołaja

Kochany Święty Mikołaju
chciałbym dostać
od Ciebie

arkę co odmierza
czas
ból
żeby wiedzieć ile go pozostało do
chciałbym usłyszeć
życzenia
szczęścia zdrowia zazdrości
i szczęśliwego starego roku
co idzie tak wolno
że chciałbym wiedzieć ile zostało do
życzenia jasnymi słowami
nie tak ulotne jak na papierze
i lampkę oliwną która może się tylko spalić
chciałbym dostać rozdział fragment wers
księgi proroczej
żeby wiedzieć ile zostało do
albo chociaż ołowianą kulę
w której widać nieudolnie odłamek szkła co nadleciał z drugiej strony lustra
po wielkim wściekłym rozbiciu
chciałbym go ujrzeć przez chwilę nie większą niż on sam
żeby mi szepnął ile jeszcze zostało do

i żadnych sztucznych rozejmów paktów Mikołaju
ani lekkiej śmierci
ani ciężkiej
może tylko ślubną suknię z piór
dla małej dziewczynki chorej na
kiedy policzy
nieskończone
tysiące piór
dowie się ile pozostało
czasu snów ludzi chleba
do

ale jeśli uznasz
że wszystkie dziewczynki
i tak nieuleczalnie smutne
prędzej czy później

a zabijanie niewinnych ptaków dla
ironicznych sukien ślubnych
to nikczemne marnotrawstwo

jeśli uznasz zaprowadzenie pokoju na wschodzie zachodzie
środkowym odległym złotym popielatym
za swój obowiązek

jeśli nie wierzysz w to że lustro ma dwie strony
i że ołów jest przezroczysty
jeśli pozostałe księgi Sybilli spłonęły
w czasie świętej inkwizycji
razem z garbatą czarownicą
która potrafiła wyczarować tak pięknie
własne plecy wysuniętą szczękę
i niewyraźne słowa

jeśli lampki oliwne na tyle nieodwołalnie wyszły z mody
że wstydziłbyś się przynieść jedną z nich
jeśli życzenia przekazujesz tylko w formie elektronicznej
i jesteś przekonany że żaden potop ani przymierze
ani wielki świt co przybywa na palcach
nam nie grozi

to po prostu przyjdź do mnie boso jak pielgrzym
z pastorałem przekrzywioną przekręconą czapką biskupią
zmęczonym wzrokiem
i cichym błogosławieństwem
albo przyjedź poduszkowcem z atrapami reniferów ubrany na czerwono ze świeżo umytą brodą i szerokim białym uśmiechem poczęstuj mnie coca-colą
i powiedz mi po prostu szczerze i bez ogródek
ile jeszcze pozostało do


18.12.2003