Forum o Jacku Kaczmarskim

Pełna wersja: Baraaaaa........aaaaanek
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
O ludzie! Tego nie słyszałem. Kto ma dostęp do boxa, niech wrzuci Bankiet i pusci kawalek 12 (Baranek). Ja wiedziałem, że Kaczmarski ma nieprzeciętny głos, ale to co usłyszałem ...dla mnie szok :roll: Myślałem, że pojemność ludzkich płuc jest ograniczona ...jak bardzo się myliłem. Próbowałem to zaśpiewać ale zabrakło mi powietrza (próby kończyły się po 10 sekundach ;/)

PS. Dla osób, które nie mają okazji posłuchać wyjaśniam: w tej piosence Mistrz przez ponad 20 sekund pełnym głosem umiał wyśpiewać jedno słowo:
"Baraaaa(20sekund)aaaanek" :-o
Na każdym wydaniu Bankietu jest Baranek

zbych

A słyszeliście – to jest zdaje się na dokumencie „Tata Kazika”? – jak śpiewają to razem z Kazikiem? Kazik (który wygląda na zaskoczonego tą sztuczką, ale przecież musiał ją znać wcześniej) odpada tak szybko i sromotnie przy aaaaaaaaaaaaa, że jednak wygląda to na lekką złośliwość ze strony JK.
Na koncercie kiedyś słyszałem jak zaśpiewał w Finale ancoooooooooooooooooooooore lepiej jak jakie 20 sekund.
a mi się takie popisy wokalne zupełnie nie podobają - nie rozumiem po co to. co to gala piosenki biesiadnej, że trzeba takie sztuczki pod publiczkę stosować? do mnie zawsze najbardziej przemawiały utwory bez wielkich ozdobników i wodotrysków, bez popisywania się.
grzEGOrz napisał(a):a mi się takie popisy wokalne zupełnie nie podobają - nie rozumiem po co to. co to gala piosenki biesiadnej, że trzeba takie sztuczki pod publiczkę stosować?

Nie wiem czy zauwazyles ale ten utwor nagrany jest na plycie "Bankiet", a bankiet to cos jak biesiada tylko w kameralnym gronie. Wiec wszystko jest wg Twoich wymagan.

grzEGOrz napisał(a):do mnie zawsze najbardziej przemawiały utwory bez wielkich ozdobników i wodotrysków, bez popisywania się.

Co do wymowy utworow to sa piesni, ktore maja przynosic zadume nad losem i sa piosenki, ktore maja dostarczac wylacznie rozrywki. "Baranek" nalezy niewatpliwie do tej drugiej grupy.

zbych

W „Baranku” to żart i śmieszy, a w „Encore” to nie żart i brzmi przejmująco. Zgadzam się, że są to sztuczki, a nawet popis dla publiczności, ale osiągają zamierzony cel – to raz, a po drugie – skoro artysta wychodzi przed publiczność, zawsze chce się przed nią popisać. Oprócz przekazania wszystkich ważkich treści. Najbardziej wyrafinowani popisują się tym, że nie chcą się popisać i mają publiczność gdzieś. Ale wychodza jednak na scene. Taki fach. Wiem, że tu odezwał się we mnie demagog, ale chcę przez to powiedzieć, że jestem za sztuką ciekawą, a nie tylko wysoką i nudną. Oczywiście jeżeli grzEGOrz będzie się twardo trzymał tezy, że to sztuczka i popis, nie znajdę kontrargumentów. Jest to sztuczka i popis. Ale absolutnie w granicach przyzwoitości i nie nadużywany według mnie.
A ja dorzucę swoje pięć groszy... Krótko... Mi się bardzo ta piosenka podoba i jestesm pełna podziwu... Bo mnie i moim znajomym (ok. 20 osób), którzy naprawdę potrafią śpiewać, nie udało się to... No i tyle...
Pozdrawiam... Smile
Tak długo dam radę, ale ciszej. Co Ciekawe przecież Jacek palił...
Mariusz Kozlowski napisał(a):Nie wiem czy zauwazyles ale ten utwor nagrany jest na plycie "Bankiet", a bankiet to cos jak biesiada tylko w kameralnym gronie. Wiec wszystko jest wg Twoich wymagan.

no dobra, niech będzie Big Grin na Bankiecie zgoda.

zbych napisał(a):Jest to sztuczka i popis. Ale absolutnie w granicach przyzwoitości i nie nadużywany według mnie.

okej, mi się to nie podoba w utworach poważnych. ale nie chcę nikogo przekonywać do swoich racji (szczególnie, że ciężko mi zwerbalizować, dlaczego tak naprawdę, kiedy słyszę takie popisy, to mi się włosy jeżą). po prostu jakoś mi to zgrzyta i tyle. a na innych działa i ich przejmuje dreszczem - pewnie im fajniej, bo potrafią bardziej odczuć piosenkę.
zbych napisał(a):Jest to sztuczka i popis. Ale absolutnie w granicach przyzwoitości i nie nadużywany według mnie.

Trzeba jednak zauważyć, że Jacek często stosował takie przedłużanie samogłosek. O ile na "Bankiecie" pada chyba rekord długości "jęku" spośród tych zarejestrowanych na płytach, to przecież podobną sztuczkę stosuje się przede wszystkim w "Epitafium dla Włodzimierza Wysockiego" - "tutaj żaden nas nie zdziesiątkuje groooooooooooooooooom"; "albo jeszcze cooooooooooooooooooś". I jest to zabieg w pełni usprawiedliwiony - poprzedza zmianę linii melodycznej, jest rodzajem wprowadzenia do fragmentów odróżnających się konstrukcją od reszty utworu, a zwłaszcza - skupia, przyciąga uwagę - czyli oddziaływuje na nas emocjonalnie.
Za to w "Pijanym poecie" często odezywa się "kaszelek". Co także ma swój urok Big Grin
hmm, co do "baranka", jak pierwszy go uslyszalem to szczena mi do podlogi opadla, wiedzialem ze mozna dluuugo ciagnac, ale ze az tak...
W "Balladzie Pozytywnej" też jest podobny chwyt.
yeremyash napisał(a):hmm, co do "baranka", jak pierwszy go uslyszalem to szczena mi do podlogi opadla, wiedzialem ze mozna dluuugo ciagnac, ale ze az tak...

Moja reakcja przy pierwszym odsłuchaniu "Baranka" był prawie identyczna :-)
Myślę, że jeśli ktoś ma głos, którym MOŻE się popisać, to wszystko w porządku - gorzej, gdy ludzie, którzy go nie mają uważają się za DWIAZDY ::yucky:: próbują to robić. Niektórzy nawet wydają płyty (mam wrażenie, że ostatnio jest ich coraz więcej :winkSmile ::yawn::
Szaszłyk napisał(a):
yeremyash napisał(a):hmm, co do "baranka", jak pierwszy go uslyszalem to szczena mi do podlogi opadla, wiedzialem ze mozna dluuugo ciagnac, ale ze az tak...

Moja reakcja przy pierwszym odsłuchaniu "Baranka" był prawie identyczna :-)

A to ciekawe, bo moje też... :]
Właśnie 1-szy raz słuchałem Baranka i wrażenie nieziemskie - jakby Boeing 707 z pokładem pełnym ludu spaaaaaaaaaaaaaaaadał na ziemię... Smile I to długo spadał Smile Smile
adme napisał(a):
Szaszłyk napisał(a):
yeremyash napisał(a):hmm, co do "baranka", jak pierwszy go uslyszalem to szczena mi do podlogi opadla, wiedzialem ze mozna dluuugo ciagnac, ale ze az tak...

Moja reakcja przy pierwszym odsłuchaniu "Baranka" był prawie identyczna :-)

A to ciekawe, bo moje też... :]

A TO JESZCZE LEPSZE... bo ja również... tyle że ja jeszcze tej piosenki chyba 20 razy póżniej słuchałem (repeat)... to był cudowny dzień.... jestem naprawdę pełen podziwu przez duuuuuuuuuuuuże P.