Forum o Jacku Kaczmarskim

Pełna wersja: Błazen i Księżniczka
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Błazen i Księżniczka

Błazen co kocha się w księżniczce
Jest niczym dziecko co w przedszkolu
Chwyciwszy pierwszy raz za skrzypce
Zamierza grać w karnegiholu

Lub niczym wódz co z tysiącami
Na milionową ciągnie armię
I fantazjuje z detalami
Jakie to łupy zaraz zgarnie

Albo jak chuchrak z ambicjami
Co się zamierza na olbrzyma
Z nadzieją, że nie chybi kamień
I proca co ją w ręku trzyma

Albo jak szczeniak na trzykółce
Co chciałby królem być kolarzy
I już planuje jak to wkrótce
TedeeF wygra siedem razy

Albo... a zresztą wszyscy wiedzą
Że błazen to żałosna postać
I trzeba szukać by ze świecą
Kto takim błaznem chciałby zostać

Lecz może przecież się przydarzyć
Któż za przypadki te los wini
Że jednak wygra bój swój Dawid
W karnegi zagra Paganini

Że Aleksander wygra w Azji
Że Armstrong wygra siódmy wyścig
Błazen z księżniczką się nie zbłaźni
Co nieziszczalne, że się ziści

W puenty wpadamy tu objęcia
Więc pesymisto rozchmórz lico:
Wszak błazen się nie zmieni w księcia...
To ona stanie się błaźnicą
Ten mi sie bardziej podoba niż ten z psem Smile
Osobiście nie przepadam za wierszem rymowanym więc trudno mi oceniać jakość (za bardzo subiektywnie...)
Madeleine napisał(a):Osobiście nie przepadam za wierszem rymowanym
To szkoda, bo jest taki poeta Jacek Kaczmarski i w jego utworach dużo doskonałych rymów można odnaleźć. Ale pewnie nie przypadnie Ci On do gustu przez owe nieszczęsne rymy właśnie...
A mi się niedobrze robi jak czytam czasem wypociny współczesnych "poetów", którzy są zbyt głupi by urzec nas sztuką doskonałego dobierania rymów, umiejętnością pisania bardziej klasycznych wierszy i swe banalne przemyślenia i błache sprawy oprawiają w beznadziejna formę pozbawioną rymów. Dzięki temu nikt o nich nie napisze że tworzą rymy częstochowskie, choć pewnie i na takie zbyt mało talentu mają...
Amin napisał(a):Co nieziszczalne, że się ziści
Bardzo! Big Grin Bardzo, Aminie!
Bardzo mi się podoba... Przypomina mi,choć nie powinien może, "Pigmalion" Shawa - jeden z bohaterów wszystkie kwiaciarki traktuje jak księżniczki, a drugi wszystkie księżniczki jak kwiaciarki... I choć to może nie było tematem wiersza, to dzięki temu mnie urzekł - w pewnym sensie pokazał księżniczkę jako kwiaciarkę... Szeroko pojętą... Mętne to co napisałem, ale tak czy siak wiersz mi się podoba! Smile
Pozdrawiam!
utwór wstrzelił się zawodowo w ogólną atmosferę naszego dnia- dobra puenta Smile zabieramy ze sobą, chowamy pod płat przedczołowo-oczodołowy...i idziemy spać:wink:

dobranoc

rosa i jej kot
Mi się podoba. Taki dla mnie metafizyczny.
uśmiechnełam się szeroko przy puencie Wink
Wiesz po czym poznaję naprawdę dobry wiersz rymowany? Po tym, że nie zauważę rymów nim ktoś mi ich nie wskaże. Teraz przez chwilę miałem wrażenie, że to kolejny "białas"Wink
Poprawia humor i daje nieznośną nadzieję, niestety jestem wzorowym pesymistą :oops:
Pisz!
Przecież tu rymy są bardzo, ale to bardzo wyraźnie widoczne.
radiosu ma racje dobry wiersz nie skupia się na rymach: rymuy są naturalne i wrecz niezauważalne
No dobrze, ale tu rymy są zauważalne.
Ale chyba chodzi im o to (i ja się z tym zgadzam), że te rymy nie wysuwają się na plan pierwszy. Że choć je zauważamy, to są tak niewymuszone, że aż - chciałoby się rzec - naturalne.
MacB napisał(a):choć je zauważamy, to są tak niewymuszone, że aż - chciałoby się rzec - naturalne.
Dokładnie! Najbardziej podoba mi się zgrabność i lekkość wiersza, a przy tym jest on o czymś.
gredler napisał(a):Najbardziej podoba mi się zgrabność i lekkość wiersza, a przy tym jest on o czymś.
Pod tymi słowami mógłbym się podpisać, bo jest i polot i ciekawa puenta, do której wszystko ma w założeniu żwawo biec, ale...

Ale w środku wywodu autor się mota i można wyraźnie spostrzec, że pisze bez sensu.
Bo z jakiej niby racji uznaje za błaznów: Dawida, Aleksandra Wielkiego, Paganiniego czy Armstronga?

Trwa w najlepsze ożywiona dyskusja na temat rymów w wierszu, a nikt nie pofatygował się, by stwierdzić, czy jest w wierszu sens.

PS. Paganini nie mógł grać w Carnegie Hall (bo już pół wieku nie żył), ale się nie przyczepię i uznam to za metaforę. :wink: