Forum o Jacku Kaczmarskim

Pełna wersja: Nadzieja w pomroku
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
"Nadzieja w pomroku"

Przebyłem długą drogę aby dojrzeć
Napisać ten testament
Przemierzyłem mokradła dusz
I wraki ludzkich ciał

Do czary pełnej lepkiej cieczy
Wpuszczam swoją krew
Płynącą ze zranionego sumienia
Taką przebodłeś mnie nadzieją

Do kotła pełnego smoły
Wrzucam kłaki swoich włosów
Wyrwanych podczas wojen
Taką przebodłeś mnie miłością

Do worka pełnego modlitw
Wrzucam ochłap mistycyzmu
Odjętego Krwawym Testamentem
Taką przebodłeś mnie wiarą

Strzępy ubrania pozostawiam sobie
Na wieczną duszy tułaczkę
Nigdy nie zaznam spokoju
Póki bódł mnie będzie Stwórca
Tematyka z lekka mroczna i to mi średnio pasuje. Tylko rymów mi troche brakuje, lepiej mi się rymowane utwory czyta. Ale ogólnie w porządku.

Ale zeby 17 lat i myśleć o testamencie? Jakoś ne bardzo Tongue Tongue
W Twoich wierszach jest myśl, coś co autentycznie przeżywasz, coś co Cię boli, dręczy, czasem pewnie zachwyca a czasem przytłacza. I ten autentyzm mi się podoba.
"Taką przebodłeś mnie nadzieją "... coś tak mi dzwoni Herbertem Kamilu. Nie jestem znnawcą i skleroza daje znać o sobie, ale jakoś to znajomo brzmi choć metafora jest bardzo trafiona.... No i te "kłaki swoich włosów" to jak dla mnie, taki klasyczny pleonazm. Ale jak napisałem, jest coś w Twoich wierszach co skupia na nich uwagę czytelnika. I dlatego warto pisać dalej Smile . Pozdrawiam