05-24-2005, 08:30 PM
Pisze, bo w sumie powinienem do wszytskich wroclawskich i okolicznych Kaczmarofilow. Zaistniala sytuacja daje do watpliwosci ludzka szczerosc i chec robienia czegokolwiek nie za pieniadze. Mianowicie, dotychczas warsztaty piosenki Kaczmarskiego odbywaly sie w klubie Firlej (ul. Grabiszynska) z takim lub innym skutkiem (czasami wlascicielowi cos wypadalo i nie mozna bylo skorzystac, ale czesto wiedzielismy o tym zawczasu). Teraz natomiast jestesmy olewani przez wlasciciela sali w ktorej dotychczas proby te sie odbywaly (btw zmienil sie wlasciciel). Z tego co wiem wszytsko rozbija sie na temacie kasy za wynajem sali itd. A wczesniej wsyztsko byl oza darmo i bylo dobrze. A i tak Firlej kase dostaje od miasta, wiec wynajecie sali na 2-3 godziny, w czasie gdy klub jest zamkniety wielka przeszkoda ani strata nei jest, zwlaszcza ze jesli cokolwiek tam sie dzialo (koncerty itd) to po cichu znikalismy lub wogole rezygnowalismy. Niestety mimo naszej nieszkodliwosci a nawet czasami pozytecznosci (no kto kupowal piwa
) klub zostawil nas na lodzie... Aktualnie proby odbywaja sie w moim liceum (XII LO) w sali 124...we wtorki o godz 17...
ludzka zachlannosc nie zna granic, strasznei mi smutno z tego powodu...
pozdrawiam I SERDECZNIE ZNIECHECAM DO UCZESZCZANIA DO KLUBU FIRLEJ...
) klub zostawil nas na lodzie... Aktualnie proby odbywaja sie w moim liceum (XII LO) w sali 124...we wtorki o godz 17...ludzka zachlannosc nie zna granic, strasznei mi smutno z tego powodu...

pozdrawiam I SERDECZNIE ZNIECHECAM DO UCZESZCZANIA DO KLUBU FIRLEJ...

