Forum o Jacku Kaczmarskim

Pełna wersja: Słowa - Teatr Muzyczny w Gdyni
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Odbyły się już pierwsze pokazy spektaklu "Słowa". Pod spodem notka o przedstawieniu i dwie pierwsze opinie na jego temat jakie udało mi się znaleźć w sieci. A może ktoś z forumowiczów juz był?


SŁOWA Jacek Kaczmarski

Każde słowo i każda wyśpiewana fraza utworów Kaczmarskiego ma ogromną siłę - takie też w założeniu ma być premierowe przedstawienie Słowa - Jacek Kaczmarski. Wśród wybranych do spektaklu piosenek znajdą się między innymi takie tytuły jak : "Nasza Klasa" ,"Czerwony Autobus", "Rozmowa", " Mury" "Przedszkole". Ujęty w piosenkach obraz rzeczywistości lat 80 to swoista lekcja współczesnej historii, opowiadająca o prawdzie, zbrodni, wolności i marzeniach.

Reżyseria – Maciej Korwin przy współpracy Bernarda Szyca, który również przygotowuje ruch sceniczny
Aranżacje – Maciej Szymański
Przygotowanie wokalne – Agnieszka Szydłowska
Obsada: Karolina Trębacz, Tomasz Bacajewski, Jakub Kornacki, Rafał Ostrowski, Aleksy Perski, Bernard Szyc


Ciekawe

Dlaczego nikt nie dodaje opinii? Ja byłam i uważam, że dla tych co znają te piosenki będzie to rewelacja, a dla tych co nie znają może okazac się interesujące. Ja nie znałam w ogóle Jego piosenek ale bardzo mnie to zaciekawiło.

Autor: monika 2005-04-20 11:33:38

--------------------------------------------------------------------------------
Zadowolony ale...

Po obejżeniu tego spektaklu pojawiło się jedno pytanie- jak nazwać to wydarzenie? Łatwiej-koncert, bo wtedy nie mam większych zastrzeżeń.Wykonanie aktorów było bardzo przekonujące i niejednokrotnie pojawiła się tzw. "ciara na plecach".Ciekawe choć z czasem lekko nużące aranżacje i parę ciekawych "pomysłów" na piosenkę. To trochę za mało żeby nazwać to wydarzenie spektaklem teatralnym.A szkoda.Dla aktorów gorące brawa!

Autor: kalif 2005-04-20 12:47:33
Byłam na premierze. Poszłam do teatru nastawiona na obejrzenie “ujętego w piosenkach obrazu rzeczywistości lat 80, swoistej lekcji współczesnej historii, opowiadającej o prawdzie, zbrodni, wolności i marzeniach”. Taka była treść zapowiedzi. Tymczasem przedstawione tekstami Kaczmarskiego obrazy ukazują sceny z wojny, koleje losu ludzi urodzonych już po wojnie, na tle wydarzeń politycznych i przemian społecznych w kraju a przede wszystkim znajdziemy tu mnóstwo bardzo osobistych wątków z życia Mistrza.
Spektakl rozpoczyna się od odtworzonego nagrania „Ze sceny” w wykonaniu Jacka Kaczmarskiego. W słowach „Tylko przeszkadza mi ta za kurtyną twarz i ciągły szept, że to już koniec przedstawienia” nie ma już podtekstu politycznego, a nowy kontekst jest przejmujący, jak nigdy dotąd.
A potem aktorzy i orkiestra wykonują kolejne utwory, w pięknie skomponowanym chronologicznym porządku. Jest więc na początek „Drzewo genealogiczne”, następnie „Przedszkole”, „Rzeź niewiniątek”, „Starzy ludzie w autobusie” „Czerwony autobus” i „Korespondencja klasowa” - część studencka. W tych tekstach ukazana jest nasza polska rzeczywistość do połowy lat siedemdziesiątych. Dalej widzimy (słyszymy w tekstach Smile) fale buntu i protestów z lat 76-81, do stanu wojennego. To znajdujemy w utworach: „Przejście Polaków przez Morze Czerwone”, Korespondencja klasowa” - część „opozycyjna”.
W lata stanu wojennego wprowadza widzów przejmujące odtworzone z taśmy magnetofonowej, z szumami jak z RWE, nagranie „Przysięgi” w wykonaniu JK. Potem kolejno: „Nasza klasa”, „Świadectwo”, „Korespondencja klasowa” - ostatnia część, „Zatruta studnia”.
Następnie aktorzy przybliżają nam postać Kaczmarskiego, jego uczucia, zainteresowanie światem, człowiekiem, historią, kulturą. „Rozmowa” wprowadza nas w sferę osobistych wyborów i poglądów poety. Piosenka „Księżniczka i pirat” o tęsknocie, spotkaniu i rozstaniu, tworzy subtelny klimat, podtrzymany „Romantycznością”.
„Somosierra”, „Encore, jeszcze raz” i „Kuglarze” to kolejne utwory dające świadectwo zainteresowania poety ludzkimi dramatami. Już prawie na sam koniec spektaklu za sprawą „Hymnu” zostajemy wprowadzeni w tematykę egzystencjalną. Treść i siła wykonania tego i następnego utworu „Powrót” wprowadza napięcie, które potęguje się do tego stopnia, że słuchając ostatnich słów:
„jestem w raju
jestem w raju
gdzie spokojny słyszę krwi i myśli rytm”
można mieć wrażenie, że duch Kaczmarskiego obecny jest na sali.

Dla mnie to przedstawienie było wspaniałe w swej formie i w doborze tekstów.
Niektóre aranżacje, na przykład „Księżniczki i pirata” zupełnie mnie zaskoczyło. Dotąd nie dostrzegałam w tym utworze nic zachwycającego. Śliczna blondynka Karolina Trębacz, śpiewająca przyjemnym czystym głosem, ubrana w długą czerwoną suknię i atłasowe czerwone pantofelki, zrobiła z tej piosenki piękny erotyk. Bardzo mi się to podobało.
Prawdę mówiąc, podobało mi się wszystko: nie oświetlona scena, uboga, surowa scenografia - jedynie dwie jaśniejsze plamy wypełnione stronicami codziennych gazet z lat 70-80. Kostiumy aktorów - żadnych udziwnień - to zwykłe codzienne ubrania młodych ludzi. Oprawa muzyczna - dziesięcioosobowa orkiestra - po mistrzowsku dawała tło do piosenek, nie zagłuszając słów.
Wykonanie wszystkich utworów może być prawdziwą ucztą dla ducha i ucha miłośników twórczości Kaczmarskiego, którzy jak ja, najchętniej słuchają oryginalnych lub najbardziej zbliżonych do oryginału wersji utworów. Występujący aktorzy cały swój kunszt włożyli w prezentację treści piosenek, w pokazanie tego „co autor miał na myśli” Wink. I osiągnęli naprawdę doskonały efekt. Udało im się skupić całą uwagę widzów na odbiorze tekstu. Idealnie dopasowana do nastroju piosenek ekspresja śpiewu i gestów świadczy o wielkiej klasie aktorów.

Mam nadzieję, że po wakacyjnej przerwie spektakl wejdzie na stałe do programu teatu.
Brzmi to zachęcająco i tylko jedna mała uwaga. Karolina Trębacz nie zrobiła z "Kiężniczki i Pirata" erotyku, zrobił to Jacek Kaczmarski.
Dziękujemy za recenzję. Żeby to jeszcze tylko gdzieś bliżej wystawiali...
Witam. Bylem na tym przedstawieniu w Gdyni. Generalnie jestem zadowolony ale podobalo mi sie ono mniej niz ogladany rok temu w telewizji (nie pamietam tytulu, nazwijmy je "Obrazy" ???) spektakl z odniesieniem do roznych obrazow, gdzie grano m.in (Oblawe, Krzyk, Sen Katarzyny, Autoportret Witkacego, Pompeje).

Nie chce oceniac artystyczno/muzycznego poziomu 'Slow' gdyz nie znam sie na tym ale na taki spektakl patrze pod katem - czego moga sie dowiedziec o tworczosci JK osoby, ktore pierwszy raz maja podczas przedstawienia do czynienia z Kaczmarskim.

Zdaje sobie sprawe, ze tworczosc Jacka Kaczmarskiego jest bardzo roznorodna i strasznie trudno zestawic w spojna calosc 10 piosenek tak, zeby mialy jakas mysl przewodnia i rownoczesnie ukazywaly bogactwo przekazu JK jako calosci. Ale ogladajac "Obrazy" mialem wrazenie ze rezyserowi przedstawienia to sie raczej udalo. Mialem wrazenie, ze widz, ktory nie przesluchal jeszcze box'u i po raz pierwszy sie przed telewizorem styka z JK otrzymuje probki roznorodnych rodzajow utworow Kaczmarskiego zestawione rownoczesnie w spojna i ciekawa calosc.

"Slowa", natomiast, opieraja sie glownie na tej czesci tworczosci Kaczmarskiego, ktora odnosi sie bezposrednio do opisu PRLu. Moim zdaniem wiekszosc z zawartych w przedstawieniu utworow stracila juz wiele ze swej swiezosci, gdy tymczasem brakuje w nim tekstow ponadczasowych Jacka. Dwa utwory erotyczne - Ksiezniczka i Pirat oraz Romantycznosc - robia z kolei wrazenie wstawionych do przedstawienia troche 'na sile', bez zwiazku z reszta spektaklu.

Znajomi, ktorych zabralem na ten spektakl i ktorzy po raz pierwszy zetkneli sie na nim z Kaczmarskim powiedzieli po zakonczeniu - to bardzo ciekawa lekcja historii PRLu. I mysle, ze (niestety) tylko to z tak przeciez bogatej tworczosci JK pozostaje po "Slowach".

Istnieje pewien stereotyp Jacka jako tworcy w rodzaju Jana Pietrzaka czy innych wykonawcow z kabaretow podziemnych - relacjonujacych ironicznie/metaforycznie rzeczywistosc PRLu. Jest to na pewno wazny aspekt tworczosci JK ale nie jedyny. "Slowa" tymczasem, poprzez wybor utworow i sposob ich polaczenia, przyczyniaja sie, moim zdaniem do utrwalenia tego stereotypu.

Mysle, ze dobor utworow do spektaklu przedstawiajacego tworczosc Jacka poprzez wybranie utworow opisujacych realia PRLu z naciskiem na lata 80-88 czy tez n.p. realia sarmackiej Polski na podstawie utworow z Sarmatii czy tez n.p. przedstawiajacych tworczosc erotyczna JK poprzez wybranie tylko pikantnych kawalkow to pojscie 'na latwizne'. Efektem tego jest szufladkowanie Kaczmarskiego.

Uwazam, ze po "Slowach" osoby, ktorych nie interesuje historia PRLu, moga zaszufladkowac JK i nie siegnac po Jego inne płyty. Znacznie wieksza perspektywe daje przedstawienie "Obrazy" gdyz rezyserowi udaje sie podczas 1,5 godzinnego spektaklu ukazac bogactwo i roznorodnosc tworczosci JK polaczone jednoczesnie w spojna calosc.

Dlatego jezeli mialbym isc z grupa znajomych, ktorzy JK jeszcze nie znaja do wyboru na "Slowa" albo na "Obrazy" to zdecydowanie wybralbym to drugie. A idac na "Slowa" polecam podkreslenie, ze to jest tylko jeden z rodzajów tworczości Jacka - ważny ale zdecydowanie nie jedyny! Mysle, ze tytul "Slowa", po ktorym duzo sobie obiecywalem jest bardzo na wyrost. Ten spektakl to przede wszystkim "Lekcja historii PRLu wg JK" i tak powinien sie nazywac.
Pawle dziękujemy za recenzję, ale muszę przyznać, że pierwszy raz w życiu słyszę o programie Obrazy i jeszcze o tym, że był on emitowany w TV. Czy nie chodzi Ci przypadkiem o spektakl Galeria robiony przez Wrocławski Teatr Muzyczny? Pozdrawiam
Jak napisalem w poscie - nie pamietam tytulu - sam go nazwalem "Obrazy". Moze to byla "Galeria". Oblawe spiewal artysta skulony w pozie wilka. Krzyk, o ile dobrze pamietam, trzy kobiety stojace na podwyzszeniu. Pamietam "Kanapke z czlowiekiem" z obrazem Linkego w tle i autoportret Witkacego z autoportretem Witkacego w tle.
Na pewno chodzi o Galerię Smile . Czy masz może jakąś pamiątkę ze spektaklu na którym byłeś? Bilet, program, czy coś takiego? Jeśli tak to czy dałoby się to zeskanować i przesłać do Arta? Pozdrawiam Smile
Przeczytałam, że w programie festiwalu "Nadzieja" są "Słowa" Teatru Muzycznego z Gdyni. Bardzo jestem ciekawa jak to przedstawienie zostało odebrane przez znawców i miłośników twórczości JK.
fala napisał(a):Bardzo jestem ciekawa jak to przedstawienie zostało odebrane przez znawców i miłośników twórczości JK.
Znakomicie Smile
Calkowicie zgadzam się z ann Smile
Kapitalny spektakl. Wielkie uznanie dla aktorów i muzyków.
Rzeczywiscie, "Slowa" znacznie lepiej wyszly na plazy niz w teatrze.
Chcialem zauwazyc ze w Trojmiescie tez mamy kilka plaz a sam Teatr Muzyczny jest kilka krokow od jednej z nich. Moze dałoby się przed zimą powtorzyc wystep 'na swiezym powietrzu' z Kolobrzegu?
Jesli chodzi o zestaw utworow natomiast to zdania nie zmieniam. To 'Lekcja historii PRLu' a nie 'Słowa'.
pstolars, 15-go sierpnia Teatr Muzyczny znowu wyjdzie ze "Słowami" w plener, lub dokładniej w miasto Smile. Z okazji obchodów 25lecia Solidarności spektakl będzie prezentowany w Gdyni, prawdopodobnie na OSiRze. Przyjdź koniecznie i przestaw się na szczególny odbiór drugiej połowy przedstawienia. Do trzech razy sztuka, może odnajdziesz SŁOWA, a zgubisz nieco z "lekcji historii PRLu. Smile Wink do zobaczenia 15stego.
fala napisał(a):Przeczytałam, że w programie festiwalu "Nadzieja" są "Słowa" Teatru Muzycznego z Gdyni. Bardzo jestem ciekawa jak to przedstawienie zostało odebrane przez znawców i miłośników twórczości JK.
Jak już pisałem na liście - udało im się nie zepsuć ani jednej piosenki, a to spore osiągnięcie Big Grin
Ogólnie było całkiem nieźle, a kilka wykonań ("Hymn", "Czerwony autobus") oraz stylizacja ojca w "Korespondencji..." były bardzo dobre :brawo:

Pozdrawiam
Zeratul

P.S. Nareszcie Wielkopolska też ma swojego Kalifa Big Grin (skromny jestem, nie ma co :wink: )
fala napisał(a):15-go sierpnia Teatr Muzyczny znowu wyjdzie ze "Słowami" w plener, lub dokładniej w miasto Smile. Z okazji obchodów 25lecia Solidarności spektakl będzie prezentowany w Gdyni, prawdopodobnie na OSiRze.
Sprawdziłem. 15 sierpnia Urząd Miejski w Gdyni organizuje X Maraton Solidarności, imprezę historyczno-sportowo-rekreacyjną. W ramach tej imprezy, ale nie wiadomo dokładnie o której godzinie (wstępnie około 15:00 ale zależy to od innych punktów programu) będą przed UM w Gdyni pokazane tylko niektóre utwory ze "Słów" a nie cały spektakl. Lepszy wszakże rydz niż nic.
Kate napisał(a):Calkowicie zgadzam się z ann Smile
Ja również. Gdyby nie katastrofa finansowa chętnie pojechałabym do Gdyni posłuchać ich jeszcze raz.
Zeratul - gratuluję rangi :wink:
Wedlug strony www Gdyni "Słowa" będą w poniedziałek o 16:00 przy Urzędzie Miasta.
pstolars napisał(a):Wedlug strony www Gdyni "Słowa" będą jutro o 16:00 przy Urzędzie Miasta.
Nie jutro, ale w poniedziałek 15.08. Reszta informacji poprawna :wink:
Źródło: www.gdynia.pl (patrz: 15 sierpnia, na dole strony)

Pozdrawiam
Zeratul
Zeratul napisał(a):
pstolars napisał(a):Wedlug strony www Gdyni "Słowa" będą jutro o 16:00 przy Urzędzie Miasta.
Nie jutro, ale w poniedziałek 15.08. Reszta informacji poprawna :wink:
Źródło: www.gdynia.pl (patrz: 15 sierpnia, na dole strony)

Pozdrawiam
Zeratul
A kto mówi że jutro? :lol:
pstolars napisał(a):A kto mówi że jutro? :lol:
Uważaj, bo niektórzy już za takie praktyki dostali ostrzeżenia :twisted:

Pozdrawiam
Zeratul
pstolars, Ty uważaj...
Bardzo cieszyłam się, że Teatr Muzyczny przedstawi "Słowa" w ramach uroczystości związanych z obchodami święta Solidarności. Uważałam, że prezentacja programu na takiej masowej plenerowej imprezie może przybliżyć piękne i mądre piosenki Kaczmarskiego młodym ludziom, którzy nie mieli okazji usłyszeć dotychczas więcej niż Mury czy Obławę.
Niestety, "Słowa" "tu i teraz" okazały się totalnym nieporozumieniem. Impreza zorganizowana na terenie przy urzędzie miasta to klasyczny festyn ludowy: grile, piwo, punkty zabaw dla dzieciaków, baloniki i piszczałki. I między tym wszystkim przy samej scenie skupiła się garstka osób, wsłuchanych w bardzo przecież poważny program spektaklu. Aktorzy znowu pokazali swą wielką klasę, chociaż nagłośnienie było fatalne.

Teraz to już tylko pozostało doczekać szybkiej jesieni, Teatr wznowi spektakl w swojej siedzibie i będzie można pozbyć się dzisiejszego zniesmaczenia.
fala napisał(a):Bardzo cieszyłam się, że Teatr Muzyczny przedstawi "Słowa" w ramach uroczystości związanych z obchodami święta Solidarności. Uważałam, że prezentacja programu na takiej masowej plenerowej imprezie może przybliżyć piękne i mądre piosenki Kaczmarskiego młodym ludziom, którzy nie mieli okazji usłyszeć dotychczas więcej niż Mury czy Obławę.
Niestety, "Słowa" "tu i teraz" okazały się totalnym nieporozumieniem. Impreza zorganizowana na terenie przy urzędzie miasta to klasyczny festyn ludowy: grile, piwo, punkty zabaw dla dzieciaków, baloniki i piszczałki.

Ale tylko w ten sposób można dotrzeć do osób, które o wartości twórczości Kaczmarskiego nie dowiedzą się od znajomych. Oni wcześniej biletu na "Słowa" nie kupiliby. A tutaj przyszli na festyn z okazji 25 lat Solidarności i przy okazji mieli okazję za darmo posłuchać Kaczmarskiego. Jak inaczej dotrzeć do osób które nie interesują się daną twórczością? Tylko przez zaskoczenie, właśnie 'przy okazji' większych imprez. Myślę, że jeżeli choć kilka osób z tego tłumu poznało przy tej okazji twórczość JK i pójdzie we wrześniu na "Słowa" to było warto.
Jest to, poza tym, dobry sposób właśnie na promocję tego przedstawienia. Z tego co słyszałem, to niektóre ze spektaklów wiosennych były odwołane ze względu na brak zainteresowania. Na tym, na którym ja byłem, było dość pustawo chociaż salka nieduża. Myślę, że dobrze byłoby gdyby fragmenty "Słów" pokazano na jeszcze jakimś dużym plenerowym festynie w Trójmieście przed końcem lata.