Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
postacie z "Rejtana"
#1
Możecie uważać, że się czepiam, ale ostatnio zaczęłam się zastanawiać na "Rejtanem". Jest tam taki fragment:
Cytat:Kiedy ten mnisi lis Kołłątaj judził go.

Jedyny przychodzący do głowy Kołłątaj to Hugo, tylko że on w tym czasie studiował w Wiedniu... I jeszcze jeden fragment:
Cytat:Branickij twarz przy wszystkich dłońmi zakrył całą,
Szczęsnyj-Potockij był zupełnie comme il faut.
I tylko jeden szlachcic stary wyszedł z sali,
Przewrócił krzesło i rozsypał monet stos,
A co dziwniejsze, jak mi potem powiadali,
To też Potockij! (Ale całkiem autre chose).
Tak sobie myślę, że ten stary szlachcic przypomina trochę, dwudziestoletniego wtedy, Ignacego Potockiego.
I jeszcze Ksawery Branicki i Szczęsny Potocki. Niby mogli tam być, ale "na scenę wkroczyli" dopiero w 1788r.
Z postaci to już wszystko. Zastanowił mnie jednak jeszcze jeden cytat:
Cytat:Trójbarwną wstążkę w czapce wzniósł i szablę w pięści -
Zachodnich myśli wpływu niewątpliwy ślad!
O jakich myślach mowa, jeśli Sejm zatwierdzający pierwszy rozbiór miał miejsce 7 lat przed rewolucją francuską?
A tak przy okazji Tongue to może mi ktoś wytłumaczy, dlaczego Poniński to łajdak, to znaczy dla zaborców, skoro był zdrajcą Rzeczpospolitej?
Odpowiedz
#2
entiana napisał(a):A tak przy okazji to może mi ktoś wytłumaczy, dlaczego Poniński to łajdak, to znaczy dla zaborców, skoro był zdrajcą Rzeczpospolitej?
Zdrajca jest zawsze zdrajcą. Nawet Ci w których interesie zdradza mają go w pogardzie.

Zwróć uwagę na całąwypowiedź dotyczącą tej osoby :
Cytat:Ponińskij wezwał straż — to łajdak jakich mało,
Do dalszych spraw polecam z czystym sercem go,
To chyba jasne dlaczego łajdak i dlaczego mimo to, albo dzieki czemu jest wygodny dla władz carskich i jest polecany ich uwadze.
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
#3
Przede wszystkim - jest to bardziej opis obrazu niż wydarzenia Smile
Odpowiedz
#4
wiem, że to opis obrazu, ale obraz z tego, co kojarzę, to przedstawia posłów i Rejtana. Twarzy nie rozpoznaję Tongue, ale myślałam, że to postacie z Sejmu z 1773r., a w piosence mamy Rejtana i Ponińskiego - z 1773r., Kołłątaja (którego nie mogło tam być) i "starego Potockiego". Obraz Matejki powstał na podstawie wydarzenia historycznego. Jednego, a w piosence to jakby dwa były...
Odpowiedz
#5
Piosenka nie zawsze musi byćwiernym odzwierciedleniem obrazu. Zawiera własne przemyślenia autora, skojarzenia, interpretacje. Z "Zaparciem się apostoła Piotra" też było tak że nie odpowiadało to temu co znamy z lekcji religii, ale było pewną swobodną własną interpretacją tego co wiemy z oficjalnych ewangelii...
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
#6
Tekst Mistrza w niczym nie odbiega od rzeczywistości, jaka znajduje się na obrazie Matejki. Faktem jest, że wiele postaci nie powinno być na obrazie (patrząc na to z perspektywy historii), a w konsekwencji tego w pieśni. Z tego co pamiętam, to Matejko nie obrał sobie za cel przedstawienia jedynie momentu zatwierdzenia rozbioru, ale również tych którzy się ku temu przyczynili, czy też próbowali zapobiec temu. O ile pamiętam, to nawet króla nie była podczas całego wydarzenia. Jakby co, to mam gdzieś spisane postacie występujące na obrazie (szkoła się do czegoś przydała Wink.
Tryumf, to tryumf - to tylko jest istotne -
Ty i tylko ty - bo jesteś łotrem!
Odpowiedz
#7
Ha, czyli jednak sam Matejko obraz namalował bardziej alegorycznie (chyba to dobre określenie) niż historycznie.
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
#8
Oczywiście. Mnie się wydaje, że to był nawet główny zarzut jemu stawiany, który wg mnie jest komplementem.
Tryumf, to tryumf - to tylko jest istotne -
Ty i tylko ty - bo jesteś łotrem!
Odpowiedz
#9
Przemek napisał(a):Ha, czyli jednak sam Matejko obraz namalował bardziej alegorycznie (chyba to dobre określenie) niż historycznie.
Trzeba także pamiętać, że malował on ku pokrzepieniu serc, czyli można mu wiele wybaczyć.

Tak samo z tego co czytałem wiele nieścisłości było w Grunwaldzie.
Odpowiedz
#10
Nieścisłości jest wiele w obrazach Matejki - trzeba tylko dojść do świadomości (nie chcę nikomu ubliżać i jest to tylko moja myśl), że były one celowo używane. Wg mnie wybaczać nie ma czego - jedynie gratulować.
Tryumf, to tryumf - to tylko jest istotne -
Ty i tylko ty - bo jesteś łotrem!
Odpowiedz
#11
Don Pedro - podtrzymujesz ognik mojej wiary w intelekt człowieka.

KN.

PS

Dosłowność, z jaką podchodzą do sztuki niektórzy ludzie, jest rozbrajająca. Sztuka myli im się z pracą naukową.

Na tej zasadzie Słowacki bredził, kiedy pisał o duszy Polski więzionej w czerepie rubasznym, bo przecież kraj nie ma duszy, a w dodatku nie da się duszy więzić w czerepie.

Bruegel bredził, kiedy malował "Niderlandzkie przysłowia", bo przecież trudno o zgromadzenie w jednym miejscu tylu scen ilustrujących przysłowia.

Bosch, ze swoimi diabłami, piekłem, czarownicami totalnie abstrahował od rzeczywistości.
Odpowiedz
#12
Moim zdaniem w tym przypadku większe znaczenie ma przesłanie niż historyczna poprawność. Artysta w imię swoich racji ma prawo coś zmienić. Mówić w dokładnej zgodności z tym co było ma obowiązek historyk.
Tylko poczucie humoru nas może ocalić.

"Kaczmar nie wygrałby "Nadziei". Kaczmar nawet by się nie zakwalifikował ze względu na brak elementu autorskiego." - Zeratul
Odpowiedz
#13
Pokuszę się o sentencję, że to co jest odwzorowaniem jedynie rzeczywistości, jest jedynie lustrem. Sztuka nie ma być klarowna, czytelna - ma zmuszać do myślenia i odczuwania. Ot, taki modernizm - Sztuka dla sztuki, a tą drugą jest człowiek. Wszak twórca (artysta) tworzy głowę sztuki, a odbiorcy są jej sercem. Odbiegam od tematu - przepraszam...
Tryumf, to tryumf - to tylko jest istotne -
Ty i tylko ty - bo jesteś łotrem!
Odpowiedz
#14
Anachronizmy i zamierzone nieścisłości są we wszystkich obrazach Matejki, ponieważ on próbował malować raczej procesy historyczne niż momenty historyczne, a konkretne wydarzenia brał dlatego, że uważał je za najbardziej reprezentatywne. Ale uzupełniał je o wszystko, czego mu brakowało, żeby wyrazić zamierzoną ideę.

Faktycznie można to nazwać swego rodzaju alegoriami. W każdym razie historii na tych obrazach lepiej się nie uczyć.

Zresztą nie tylko z tego punktu widzenia są niedoskonałe. Sławne jest stwierdzenie Rzeckiego z „Lalki” (który po raz pierwszy ogląda wystawianą „Bitwę po Grunwaldem”, co istotnie miało w tym czasie miejsce w Warszawie): „Imponujący obraz, ale lepiej go nie pokazywać żołnierzom, którzy przyjmowali udział w bitwach.” (Rzecki jak wiadomo jest byłym wojakiem.)
A Wyspiański narysował znaną karykaturę tego obrazu Matejki, gdzie przez kartkę wije się jedna niemożebnie skłębiona i pogmatwana kreska, a na środku sterczy z niej do góry chorągiew z krzyżem.

Jeszcze do Don Pedra - Standahl (wybitny twórca) uwazal, ze np. powiesc ma byc zwierciadlem przechadzajacym sie po goscincu, co znaczy, ze bywa tak i tak.
Odpowiedz
#15
I powieść taka z założenia miała być, później ewoluowała. Bywa wszelako - zgadzam się w stu procentach. Jeszcze co do niedoskonałości obrazów Matejki, to miały one być nie tylko dla wyżyn intelektualnych. Jak już wcześniej wspomniano "Ku serc pokrzepieniu", więc dla Polaków wszelkich stanów. Nic bardziej nie podnosiło ducha, niż gigantyczny obraz, na którym pokonane są wojska zaborcy. Bywały i malunki ku przestrodze i jest to np. "Rejtan". Właśnie "Rejtan" przedstawia w dużej mierze przyczyny upadku Polski. Co do samego warsztatu Matejki, to zawsze znajdą się ci za i ci przeciw - jak wszędzie...
Tryumf, to tryumf - to tylko jest istotne -
Ty i tylko ty - bo jesteś łotrem!
Odpowiedz
#16
Ale jak się zna tekst piosenki "na pamięć", to warto jest wiedzieć, co jest "prawdą historyczną", a co dodatkiem, no nie? Dlatego dziękuję Entianie za ten temat :wink:
"Mieduwalszczycy skarmią na widok Czarnego Beata, Buwaja Piecyty"
Odpowiedz
#17
Wszystko jest jakąś prawdą historyczną, tylko nie wszystko można brać dosłownie. Matejko wkomponował w obraz te osoby, które były obecne nie tylko ciałem podczas obrad, ale i duchem, te których oddech na swych plecach czyli obradujący. Osoby które znajdowały się w głównym i w pobocznym nurcie wydarzeń, których kulminacja jest na obrazie (obrazach). Innymi słowami, ale pisał o tym wcześniej Zbych.
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
#18
Nie zapominajmy, po co (i kiedy) Matejko tak malował? Nie chodziło przecież o fotograficzne przedstawienie zdarzenia, ale o symbol (stąd tematyka historyczna - wielkie zwycięstwa, patriotyczne gesty itp.). Dlatego znaczenie ma to, że portret carycy ,,patrzy z góry" na zdarzenie, ogólny chaos (oddany również w rytmie piosenki), smutna i bezradna twarz króla, pieniążek balansujący na krawędzi.....
Jacek opisał obraz, a nie zdarzenie. Obraz taki, jakim namalował go Matejko - i to również (moim zdaniem) jest potwierdzeniem tezy, iż nie chodzi o ,,kronikę" lecz o symbol
,,...pierwszy bratu skoczę do gardła,
gdy zawyje: nie wilki już my..."
Odpowiedz
#19
I dlatego większa część "historycznych" dzieł Matejki przedstawiała zwycięstwa nad zaborcami. Symbolika mogła się przedostać przez cenzurę, symbolika mogła ogarniać treści szersze niż granice płótna, symbolika... Na symbolice opiera się romantyzm, mową ezopową ocieka pozytywizm... Mistrz opisał obraz, o czym dowiadujemy się po przeczytaniu/usłyszeniu tytułu. I zrobił to w sposób ciekawy, bo z perspektywy Repnina - carskiego ambasadora.
Tryumf, to tryumf - to tylko jest istotne -
Ty i tylko ty - bo jesteś łotrem!
Odpowiedz
#20
Mały off topic w kwestii "pokrzepienia serc" i prawdy historycznej w sztuce:
Sienkiewicz w Trylogii prezentował dość swobodne podejście do historii o czym świadczy choćby opis ucieczki pospolitego ruszenia ("Ogniem i mieczem"), gdy ktoś krzyknął: "Chmielnicki w obozie!" - naprawdę uciekły wtedy wojska koronne, ale z racji destrukcyjnego wpływu tej informacji na morale czytelników Sienkiewicz zwalił wszystko na szlachtę Big Grin Przy nim Matejko mógłby uchodzić za historyka :wink:

Pozdrawiam
Zeratul

P.S. Don_Pedro - jako że w naszym wspaniałym mieście ( :wink: ) znam tylko jednego "kaczmarofila" więc mam pewną teorię nt Twojej tożsamości Big Grin Jeżeli Ty to Ty - odezwij się do mnie na priv
[size=85][i]Znaczyło słowo - słowo, sprawa zaś gardłowa
Kończyła się na gardle - które ma się jedno;
Wtedy się wie jak życie w pełni posmakować,
A ci, w których krew krąży - przed śmiercią nie bledną.[/i][/size]
Odpowiedz
#21
Obrazy Matejki zawsze sa pewnego rodzaju swoista opowiescia o czasach i ludziach traktowanych z pewna dowolnoscia...zonglerka ta miala zapewne czegos uczyc. Symbolika przedmiotow uzywanych przezen na obrazach, swoiste drugie dno opowiesci - wiele szczegolow ma u niego wielkie znaczenie, symbole i alegoria...
A apropos obrazu Rejtan - ciekawy artykuł mogacy wiele opowiedziec: <!-- m --><a class="postlink" href="http://www3.uj.edu.pl/alma/alma/45/01/13.html">http://www3.uj.edu.pl/alma/alma/45/01/13.html</a><!-- m -->

Polecam takoz odwiedzenie muzeum Matejki - Koryznówki, które znajduje sie w Wisniczu
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości