Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Pana Korwinowe gadanie
#31
Czyżby się udało? :)
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
#32
Ja nie głosowałem, ale cieszę się najbardziej z sukcesu Korwina.
Natomiast, ten na razie sondażowy wynik wieszczy raczej zwycięstwo PiSu z PO w przyszłym roku. Prawdopodobnie już teraz różnica (i to na korzyść Kaczyńskiego) byłaby większa, ale Donkowi myślę, dupę "uratowała" sytuacja na Ukrainie.
Tam - Apokalipsa,
Nieuchronny kres.
Tu - nie grozi nic nam,
Tu - niezmiennie jest...
Odpowiedz
#33
O! A gdzie post Karol? Chciałem się odnieść, a tu pustka...
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
#34
Może usunęła?
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
#35
MacB napisał(a):O! A gdzie post Karol? Chciałem się odnieść, a tu pustka...

A, stwierdziłam, że przegadany...
Odpowiedz
#36
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.wprost.pl/ar/449970/Gras-o-Korwin-Mikke-Ostrzegalismy-przed-nim/">http://www.wprost.pl/ar/449970/Gras-o-K ... przed-nim/</a><!-- m -->
Cytat:Korwin-Mikke w rozmowie z rosyjską agencją prasową RIA Novosti przyznał, że aneksja Krymu przez Rosję była "zupełnie naturalnym" posunięciem, a polska gospodarka powinna być mocniej kierunkowana w stronę Wschodu, gdyż Unia "sama w końcu zbankrutuje".

- Mnie to nie dziwi, ja te poglądy znam, wielokrotnie je słyszałem - mówił Graś, który w latach 90. miał krótki - dwutygodniowy - epizod w Unii Polityki Realnej.

- Przestrzegaliśmy przed tym, że głosowanie na niego będzie wzmocnieniem prorosyjskiej frakcji w PE. Te słowa (Korwin-Mikkego o Rosji - red.) to potwierdzają - powiedział Graś. - Będzie z tym jeszcze niejednokrotnie kłopot - dodał.

-(Korwin-Mikke - red.) Podważa Unię Europejską jako całość, kwestionuje prymat naszej polityki, w tym również polityki wschodniej, podważa to, co było przez lata fundamentem spokoju i bezpieczeństwa w Europie, czyli nienaruszalność granic - stwierdził Graś.

Widzisz, Maćku? Graś Cię ostrzegał, a Ty go nie posłuchałeś! Jak mogłeś nie posłuchać Grasia?!
Odpowiedz
#37
Sam się sobie dziwię, że tylu ałtorytetów nie posłuchałem - od Senyszyn po Cymańskiego, od prezesa po premiera, poprzez Olejnik i Kuźniara - wszyscy mnie ostrzegali, a teraz obsobaczają za mój wybór. Muszę z tym jakoś żyć.
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
#38
Czy to tylko moja wyobraźnia, czy ktoś jeszcze ma wrażenie, że strach przed JKM każe ochoczo wyciągać dłoń tam, gdzie jeszcze niedawno splunąć się panu prezesowi nie chciało? Mam na myśli PSPR.
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
#39
A co sądzicie o dzisiejszym Pana Korwinowym działaniu? Ja osobiście ciągle trzymam Jego stronę.
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
#40
Jateż!

To było nawet zabawne. Zwłaszcza obserwowanie Boniego, który poszedł się poskarżyć przed kamerami, o mało się nie rozpłakawszy.
Uważam też, że Boni powinien być dumny, bo został potraktowany przez Korwina po męsku. Bardziej poniżające byłoby dla niego, gdyby JKM kopnął go w tyłek.
Nie bardzo też rozumiem dlaczego wszyscy się tak dziwią temu co się stało. Przecież pan Janusz już jakiś czas temu uprzedzał, że jak spotka Boniego to da mu w mordę. Konsekwencja to jedna z tych mocnych stron, które cenię u tego polityka najbardziej.
Tam - Apokalipsa,
Nieuchronny kres.
Tu - nie grozi nic nam,
Tu - niezmiennie jest...
Odpowiedz
#41
Ja mam mieszane uczucia.

Z jednej strony - konsekwencja, ok, zgadzam się.

Z drugiej - nie bardzo chciałabym, żeby doszło do sytuacji, w której JKM da mi "plaskacza", bo tak sobie postanowi. Wiem, z jakiego powodu JKM spoliczkował Boniego. Ale zachowuje się jak kibole Śląska, którzy nie płacą za bilet w tramwaju, zamalowują całe miasto graffiti z barwami swojego klubu (bo tak sobie postanowili), a Dudi ich jeszcze po główce głaszcze.

Chazan też był konsekwentny. Ale to nie on cierpiał i płaci za traumę.

Nie pamiętam, kto to powiedział: "granice mojej wolności wyznaczają granice wolności drugiego człowieka".

A JKM te granice przekroczył. Dlatego mam mieszane uczucia.
Odpowiedz
#42
Nie zgadzam się. "Granice mojej wolności wyznaczają granice wolności drugiego człowieka", ale jeśli tak (z czym się zgadzam) to zacznijmy w miarę od początku. Przekręty rządzących, oszustwa, ustawki, działanie sprzeczne z tym, co obiecali w kampanii wyborczej, ciągłe podwyższanie wydatków budżetowych, dowalanie kolejnych podatków, wzrost długu publicznego i tuszowanie go pospolitym złodziejstwem, pełna zmowa w sprawach typu uchylenie immunitetu, żeby gość mógł odpowiedzieć za pospolite przestępstwo typu jazda po pijaku... Te i wiele innych rzeczy naruszają moją wolność, bo kradnie się moje podatki. Za coś takiego winni powinni iść do więzienia, tymczasem problemy sprowadza się do zagadnienia typu kto komu nabluzgał na wizji tudzież kto kogo spoliczkował.
Owszem, JKM pewne granice przekroczył, ale są one niczym w porównaniu z granicami notorycznie przekraczanymi przez arogantów i złodziei mieniących się politykami - pochowanych za immunitetami, stanowiskami i przydzielających sobie góry pieniędzy z naszych podatków. Dlatego dobrze, że jest JKM, bo jego działanie uderza w polityczne status quo, które jest nie do przyjęcia. Nawiasem mówiąc, właśnie dlatego, że JKM tak skutecznie w status quo uderza, pojawia się taka histeria wokół niego.
Odpowiedz
#43
A mnie zadziwia zachwyt, jakim ludzie, o których wiem, ze wykazują się w sprawach polityki zdrowym rozsądkiem, obdarzają Korwina. Przecież wszystko, co ten człowiek robi, jest obliczoną na sukces w kolejnych wyborach grą z elektoratem. Tyle, ze gra ta przypomina raczej futbol polski, aniżeli niemiecki.

Zdziwi się ten, kto wierzy, że jakąkolwiek obietnicę, czy zapowiedź Korwinowe ugrupowanie zrealizuje po wejściu do parlamentu. Dokładnie tak samo, jak zdziwili się wyborcy Leppera, a nieco później – Palikota Ugrupowania te, maszerując z populistycznymi hasłami na sztandarach po swoje maks 5 – 10% doskonale wiedziały, że w dojrzewającej demokracji, gdzie główne siły z wolna, ale jednak się stabilizują z kadencji na kadencję, mogą – Samoobrona, czy Palikot - liczyć jednie na rolę rąk do glosowania i powolną marginalizację w parlamentarnej grze. Marginalizacja ta odbywa się zazwyczaj poprzez np. wysysanie posłów przez większe ugrupowania.
Wyciąganie posłów jest tym łatwiejsze, im bardziej SA oni nijacy i nastawienie w sposób oportunistyczny, ukierunkowani na własne, partykularne korzyści. A czym jest Nowa Prawiaca? Właściwie nie mają w swoich szeregach nikogo, o kim można by cos konkretnego powiedzieć. Zbieranina przedziwnych ludzi o rozmaitej przeszłości. Podobnie wyglądała Samoobrona, której kandydaci uciekali do parlamentu przed wymiarem sprawiedliwości, albo po to, by odbić się od finansowego dna.
Zresztą, jak się rzekło, Krowin gra z wyborcami raczej na podobieństwo polskiego reprezentacji footbolu. Bo czym, jak nie samobójczą bramką, jest wystawienie głównego i jedynego lidera w wyborach do europarlamentu? Jak dla mnie, był to beznadziejny politycznie ruch. Zanim jeszcze cokolwiek Korwin naprawdę wygrał, już się sam na polityczną emeryturę w Brukselii wysłał. Czy wyobrażacie sobie, by Kaczyński, Tusk, Palikot, czy Miller sami, jako przewodniczący ugrupowania, kandydowali w Eurowyborach?? Musieli by naprawdę nie mieć już żadnych w kraju perspektyw.
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
#44
Niktważny napisał(a):Zresztą, jak się rzekło, Krowin gra z wyborcami raczej na podobieństwo polskiego reprezentacji footbolu. Bo czym, jak nie samobójczą bramką, jest wystawienie głównego i jedynego lidera w wyborach do europarlamentu? Jak dla mnie, był to beznadziejny politycznie ruch. Zanim jeszcze cokolwiek Korwin naprawdę wygrał, już się sam na polityczną emeryturę w Brukselii wysłał. Czy wyobrażacie sobie, by Kaczyński, Tusk, Palikot, czy Miller sami, jako przewodniczący ugrupowania, kandydowali w Eurowyborach?? Musieli by naprawdę nie mieć już żadnych w kraju perspektyw.
On zdaje się otwarcie zapowiadał, że będzie kandydować do Sejmu, nawet jeżeli wejdzie do PE.
Odpowiedz
#45
Pawle,
nie porównywałbym Korwin-Mikkego do Leppera czy Palikota. Dwaj ostatni to bowiem typowi bezideowi karierowicze, gotowi zachować się jakkolwiek, byle tylko przyniosło im to polityczną korzyść. Korwin to co innego - on prezentuje zdecydowane, spójne i konsekwentne poglądy, którym jest wierny od samego początku swojej bytności na scenie politycznej. Oczywiście nie ma gwarancji, że gdyby doszedł do władzy, nie stałby się takim samym karierowiczem, jak choćby wspomnieni przez Ciebie. Z drugiej strony dotychczas Pan Janusz nigdy nie sprzeniewierzył się swojej linii programowej, więc zwyczajnie sobie nie zasłużył, by awansem pchać go do tego samego worka, co Leppera i Palikota.

Zupełnie inną kwestią jest natomiast ocena szans na polityczną zmianę, jakie stwarza Korwin-Mikke i jego partia. Masz oczywiście rację, że Korwin nie ma zaplecza. Między innymi dlatego darowałem sobie głosowanie na niego w wyborach do PE i w ogóle na nie nie poszedłem. Mam też obawy, że choć sam Korwin prezentuje poglądy spójne i konsekwentne, to jego zaplecze jest nie tylko skromne, ale i pełne takich samych karierowiczów jak w innych partiach. Jeśli więc zagłosuję na KNP, to będzie to raczej akt rozpaczy i demonstracji niezadowolenia z obecnego układu politycznego niż nadziei na faktyczną zmianę.
Odpowiedz
#46
Luter napisał(a):Za coś takiego winni powinni iść do więzienia, tymczasem problemy sprowadza się do zagadnienia typu kto komu nabluzgał na wizji tudzież kto kogo spoliczkował.

Zgoda. Tyle że teraz użyłeś tego na zasadzie "A u Was Murzynów biją". To, że aroganci i złodzieje - tak, złodzieje, bo abstrahując od podatków, skok na OFE był ordynarną kradzieżą i dziwię się, że sprawa jeszcze nie jest w instancjach międzynarodowych - winni zostać ukarani, nie uzasadnia przemocy fizycznej. Poza tym jak Cię menel zbluzga czy nawet świśnie portfel, to będzie bardzo złe, ale jak Cię pobije, poczujesz się chyba jednak bardziej zagrożony?

Ludzie mówią, że JKM spełnia konsekwentnie obietnice. Ale jemu takiej obietnicy nie wolno było złożyć. To znaczy - gdy składał, nikt nie traktował tego poważnie, a, jak widać, szkoda. Nie wolno naruszać fizyczności drugiego człowieka. Czy jest to policzek, czy łapanie za biust. Nie wolno i już.

Luter napisał(a):Nawiasem mówiąc, właśnie dlatego, że JKM tak skutecznie w status quo uderza, pojawia się taka histeria wokół niego.

Tu częściowo zgoda. Częściowo, bo fakt, histeria wynika z tego, że przekroczył granice, naruszając tym samym coś nienaruszalnego. Ale częściowo nie, bo skutecznie uderzenie byłoby wtedy, gdyby np. doprowadził do tego, że któryś z wymienionych przez Ciebie przekrętów zostałby rozbity. Ot, afera podsłuchowa. Albo Sienkiewicz i spółka mają nielegalnie status OSÓB pokrzywdzonych, albo nielegalnie siedzi w tym ABW. I co zrobił tu JKM? Dał Belce po ryju za próbę destabilizacji polskich finansów? Przylutował premierowi, który pozwala, żeby Sienkiewicz był przełożonym tych, którzy prowadzą śledztwo w jego sprawie? Dał z liścia panom z Trybunału Konstytucyjnego, którzy w zamachu na OFE nie widzą nic niezgodnego z konstytucją? A może zglanował Słowika, którego sąd uniewinnił?

Nie. Więc nie rób z niego bohatera uderzającego w status quo.
Odpowiedz
#47
Nie robię z niego bohatera. Nie usprawiedliwiam spoliczkowania Boniego biciem Murzynów. Zwracam tylko uwagę, że histeria wokół tego incydentu (tudzież rozmaitych wypowiedzi Mikkego) jest nieadekwatna do braku histerii wobec spraw znacznie poważniejszych (typu skok na OFE). Dlatego spośród polityków, którzy usiłują zwracać uwagę na hucpę, z którą mamy do czynienia, zdecydowanie wolę na przykład Balcerowicza.
Odpowiedz
#48
Ja bym to ujęła inaczej: histeria wokół JKM jest uzasadniona, natomiast brak histerii wokół skoku na OFE - karygodny. Tym bardziej że po tym skoku jest rzesza osób (może być nawet kilkaset tysięcy), które nigdy nie zobaczą ze swoich składek ani złotówki na emeryturze. I zastanawiam się, czy OFE są tak głupie, czy tak mają posmarowane, że tego nie widzą, bo wciąż nie dostałam odpowiedzi, mimo że zwróciłam uwagę i na ten fakt, i na nielegalność orzeczenia o legalności skoku na OFE. Ale to już temat na inny wątek...
Odpowiedz
#49
Zdecydowane jateż.
Odpowiedz
#50
Kod:
Zupełnie inną kwestią jest natomiast ocena szans na polityczną zmianę, jakie stwarza Korwin-Mikke i jego partia. Masz oczywiście rację, że Korwin nie ma zaplecza. Między innymi dlatego darowałem sobie głosowanie na niego w wyborach do PE i w ogóle na nie nie poszedłem. Mam też obawy, że choć sam Korwin prezentuje poglądy spójne i konsekwentne, to jego zaplecze jest nie tylko skromne, ale i pełne takich samych karierowiczów jak w innych partiach. Jeśli więc zagłosuję na KNP, to będzie to raczej akt rozpaczy i demonstracji niezadowolenia z obecnego układu politycznego niż nadziei na faktyczną zmianę.
No i ja przede wszystkim porównywałem JKM z Samoobroną, czy Palikotrem w sensie ugrupowania, którego JKM jest twarzą, treścią i zapleczem - wszystkim. To jest w istocie jednoosobowa partia. Bez JKM tej formacji po prostu nie ma w sensie rozpoznawalnego politycznego bytu. Nie istnieją. Całe jego tzw. zaplecze to polityczny miał, bezideowa, bezkształtna masa
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
#51
Bardzo się, niestety, zgadzam z Pawłem.
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
#52
Cóż, trudno się nie zgodzić.
Odpowiedz
#53
Wołający na puszczy? Być może. Ale dopóki nikt nie chce słuchać słów rozsądku, to nasza "cywilizacja" wkrótce zje nie tylko własny ogon. Ciekawe, czy globalne zadłużenie "świata zachodniego" nie przekroczyło już jego wartości? Tu kolejny głos, którego nikt nie słucha.
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
#54
Korwin na szczęście ma stabilne, skromne poparcie, za to coś ruszyło na scenie politycznej. Pojawiła się szalupa ratunkowa PO w postaci nowoczesnej.pl oraz... pierwsza od lat partia socjaldemokratyczna, która ma szansę wejść do Sejmu.
Odpowiedz
#55
Napisałem krótki przewodnik, w którym obalam kilka mitów odnośnie gospodarki i społeczeństwa (jest i o Korwinie): <!-- m --><a class="postlink" href="http://michalsmetek.blogspot.com/2015/06/niezbednik-socjaldemokraty.html">http://michalsmetek.blogspot.com/2015/0 ... kraty.html</a><!-- m -->
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Dla Pana Stanisława (off-topic) Niktważny 7 1,512 04-11-2006, 11:00 AM
Ostatni post: Artur

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości