Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Jacek Kaczmarski jako Warszawiak
#31
Elżbieto
Luter - który jest nie tylko wybitnym kaczmarologiem ale i ekonomistą - z pewnością wie do czego i do kogo (bo nie tylko do Wałęsy) nawiązuje Bragiel lecz głęboko się z tym modelem nie zgadza i daje błyskotliwy odpór.
Jak to Luter.
Odpowiedz
#32
lc napisał(a):Elżbieto
Luter - który jest nie tylko wybitnym kaczmarologiem ale i ekonomistą - z pewnością wie do czego i do kogo (bo nie tylko do Wałęsy) nawiązuje Bragiel lecz głęboko się z tym modelem nie zgadza i daje błyskotliwy odpór.
Jak to Luter.
A niechze sobie daje odpor! Tylko po co mnie w to wlacza? Patrz Leszku, mimo, ze swiatopogladowo blizej mi do Lutra niz Ciebie, do Ciebie -czlowieka, mimo kolosalnej roznicy w wielu sprawach, jest mi blizej. Dziwny ten swiat. Zaiste , dziwny.:))

EOM. Nie mam ochoty czytac pod swoim adresem blyskotliwych wypowiedzi w Krzysztofa (ktorego cenie za wiedze o tworczosci Jacka), wiec zamilkne. Chcialam jeno jakies cieple jetezuje w obronie Bragiela napisac, a okazuje sie, ze nie wolno, bo zaraz uslysze, ze kazdy poglad moze byc reprezentowany i inne dyrdymaly po setki razy mentorsko wypisywane na tym forum. Wole Jacka posluchac:))Od dluzszego juz czasu wole po prostu uciekac w muzyke.I tego powinnam sie trzymac.Bragiele niech sobie sami radza.Przykro mi.
'Niegodne nas – za sprawy błahe
(Drobnych utrapień lichy towar)
Płacić rozpaczą, gniewem, strachem,
Zużywać w kłótniach cenne słowa'
Odpowiedz
#33
Elzbieta napisał(a):Patrz Leszku, mimo, ze swiatopogladowo blizej mi do Lutra niz Ciebie, do Ciebie -czlowieka, mimo kolosalnej roznicy w wielu sprawach, jest mi blizej. Dziwny ten swiat. Zaiste , dziwny.:))

Czy ja wiem czy taki dziwny? Mój kolega i były współpracownik;) po prostu znów daje o sobie znać jako stary podpuszczacz i prowokator :) Ale Ty oczywiście Elu nie musisz tego wiedzieć znając go li-tylko z tych naszych forumowych pisanek.
Tam - Apokalipsa,
Nieuchronny kres.
Tu - nie grozi nic nam,
Tu - niezmiennie jest...
Odpowiedz
#34
Elzbieta napisał(a):Nie mam ochoty czytac pod swoim adresem blyskotliwych wypowiedzi w Krzysztofa (ktorego cenie za wiedze o tworczosci Jacka), wiec zamilkne. Chcialam jeno jakies cieple jetezuje w obronie Bragiela napisac, a okazuje sie, ze nie wolno, bo zaraz uslysze, ze kazdy poglad moze byc reprezentowany i inne dyrdymaly po setki razy mentorsko wypisywane na tym forum.

Przecież ja Ci nie każę się wypowiadać ani tym bardziej nie zabraniam. Masz ochotę - solidaryzuj się z kim chcesz, nie masz - nie rób tego. Twoja sprawa. Wmawiasz, że Ci czegoś zabraniam, usiłując w ten sposób ograniczyć z kolei moje prawo do swobodnej wypowiedzi (tu: do komentarza Twojego kretyńskiego poparcia dla debila). Pytasz retorycznie, po co Ciebie "w to włączam", kiedy sama się włączyłaś. Powtarzam: ja Ci niczego nie każę robić ani niczego nie zabraniam. W zamian oczekuję, że uszanujesz moje prawo do swobody wypowiedzi.

Elzbieta napisał(a):I jak ja mam Cie Krzysztofie polubic??

Elu, nie zależy mi na tym, byś mnie lubiła. Jeśli mam być szczery, po obrzydliwym świątecznym wpisie na fejsbuku (tym, który szybko skasowałaś, a który powstał z Twojej jedynie inicjatywy i nie był odpowiedzią na żadną moją zaczepkę) na mój temat, w ogóle nie zależy mi na Twojej opinii.

Pozdrawiam,
KN.
Odpowiedz
#35
Luter napisał(a):Przecież ja Ci nie każę się wypowiadać ani tym bardziej nie zabraniam. Masz ochotę - solidaryzuj się z kim chcesz, nie masz - nie rób tego. Twoja sprawa. Wmawiasz, że Ci czegoś zabraniam, usiłując w ten sposób ograniczyć z kolei moje prawo do swobodnej wypowiedzi (tu: do komentarza Twojego kretyńskiego poparcia dla debila). Pytasz retorycznie, po co Ciebie "w to włączam", kiedy sama się włączyłaś. Powtarzam: ja Ci niczego nie każę robić ani niczego nie zabraniam. W zamian oczekuję, że uszanujesz moje prawo do swobody wypowiedzi.
Ale Elżbieta zwraca się do Ciebie, jak do człowieka, którego, co prawda, nie umie polubić, ale stara się szanować. Przynajmniej w pewnych granicach. Zwraca się do Ciebie, pisząc, że nie chce czytać pod swoim adresem "błyskotliwych" insynuacji, jakoby Bragiel był jej idolem. Bo przecież nic, z tego, co napisała Elżbieta nie wskazuje na to, by Bragiela za idola sobie obrała. Kto, jak kto, ale Ty słowo "idol" akurat powinieneś rozumieć, zważywszy na Twe relacje np. z Jackiem Kaczmarskim. Mylę się?
Alez oczywiście, że nie zabraniasz Eli pisać. Ty jej tylko za to, co napisała, sprzedajesz tęgiego kopniaka, zaznaczając jednak, ze jeśli chce, może dalej korzystać z wolności słowa. Najwyżej zasadzisz jej kolejnego kopa. I tylko bardzo uprzejmie prosisz, aby nie zabraniała Ci kopać, bo to Twoje święte prawo.
Naprawdę tego wszystkiego nie rozumiesz? Przecież nie chodzi o to, że czegoś zabraniasz, albo nie. Niczego nie zabraniasz. Ty tylko lejesz na odlew, twierdząc, ze masz takie prawo.
A prawa nie masz. Masz możliwość. Korzystasz z luki w prawie, bałamtunie tłumacząc, że to Twoja wolność.
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
#36
Pawle,
ok, skrót myślowy, że skoro Ela "jateżuje", to Bragiel jest jej idolem, był nieuprawniony. Masz rację. Przepraszam Elę za "idola". Sądzę jednak, że nie tu leży sedno sprawy. Czytałeś podlinkowane wpisy na blogu Bragiela? Co o nich sądzisz? Zresztą nieważne. Cokolwiek byś o nich nie sądził, ja mam prawo do swojego zdania. W szczególności mam prawo poczuć się totalnie rozwalony, kiedy ktoś tym (w mojej ocenie) idiotyzmom "jateżuje".
Piszesz, Pawle: "najwyżej zasadzisz jej kolejnego kopa". Możesz to i tak interpretować, to Twoje prawo. Zaznaczmy jednak, że to, co nazywasz kopem, jest - formalnie rzecz biorąc - komentarzem w swobodnej wymianie zdań. Swobodnej z obu stron. Nie ma zatem przeszkód, by Ela się odgryzła. To, że tego nie robi, to jest jej wybór, Pawle. Ty, Pacia i parę innych osób wielokrotnie robiliście to w sposób nieskrępowany. Zatem można. I wolę to od przepisów, w myśl których dopuszczalne jest tylko słodkie pierdzenie. Mam głębokie przekonanie, że tu akurat podzielasz mój punkt widzenia. Twój wyraz dezaprobaty traktuję jako chwyt retoryczny.

Edit:
Cytat:Korzystasz z luki w prawie
Pawle, tu się chyba zasadniczo różnimy. Po pierwsze - nie ma żadnego prawa (ani tym bardziej żadnej w nim luki) zakazującej mi wypowiadać to, co myślę (choćbyś nawet był łaskaw nazywać to kopniakiem). Po drugie - gdyby takie prawo było, byłoby to złe prawo.

Nawiasem mówiąc, wszelkie próby ograniczenia nieskrępowanej wolności wypowiedzi są złem, choćby wynikały z najbardziej szlachetnych pobudek (jak np. u Jacka Żakowskiego). Niestety, zazwyczaj nie wynikają. Postulaty wprowadzenia tej czy innej formy cenzury są bowiem najczęściej narzędziem, którego chwytają się ludzie, kiedy nie potrafią uzyskać pożądanych rezultatów w inny sposób. O, na przykład Ela - nie potrafi mnie przegadać, więc udaje niewinną skrzywdzoną owieczkę.
Odpowiedz
#37
Swoja drogą Ty jesteś niesamowity, Pawle. Niby jesteś już znudzony, zmęczony i Ci się nie chce, ale jak tylko wyczujesz jakąś rozróbę, lecisz jak na złamanie karku. Innymi słowy, jesteś niczym podmiot liryczny utworu Śniadanie z Bogiem:

Gdziekolwiek w świecie coś się święci
Tam, jak cierń w pięcie, On się wkręci –
Nieustający ostry dyżur.


Pozdrawiam!
Odpowiedz
#38
Luter napisał(a):ok, skrót myślowy, że skoro Ela "jateżuje", to Bragiel jest jej idolem, był nieuprawniony. Masz rację. Przepraszam Elę za "idola".
W istocie to mogłoby zakończyc sprawę, bo Eli zdaje się właśnie o tę złośliwość określenia "idol" najbardziej chodziło.
Luter napisał(a):Sądzę jednak, że nie tu leży sedno sprawy. Czytałeś podlinkowane wpisy na blogu Bragiela? Co o nich sądzisz?
Czytałem dość wyrywkowo tekst o 100 milionach. Infantylny dość. Uważam, ze nie ma sensu się nad tą paplanina skupiać. Jeśli będe chciał pogadać z 16 latkiem, poprosze o rozmowe ciotecznego brata.
Luter napisał(a):Cokolwiek byś o nich nie sądził, ja mam prawo do swojego zdania. W szczególności mam prawo poczuć się totalnie rozwalony, kiedy ktoś tym (w mojej ocenie) idiotyzmom "jateżuje".
Totalnie rozwalony? Naprawdę totalnie Cię rozwala jateżowanie wpisowi Bragiela o muzyce?
Słowa Bragiela są dość emocjonalne, opierają sie raczej na odczuwaniu, niż racjonalnej analizie. Rozumiem, że może to korespondować z emocjonalnym podejściem Eli do różnych spraw.
Właśnie: korespondować, a nie zgadzać się. Myślę, że wyczuwasz różnicę.
Ela stwierdza, że w innych wpisać "też coś z prawdy jest". Coś z prawdy, to nie do końca to samo, co pełna zgoda. Nie chcę, byś mi teraz zarzucił pieprzenie kotka za pomocą młotka, czyli takie wydziwianie, na siłę szukanie argumentów. Po prostu mogę sobie wyobrazić, iż emocjonalość wpisów Bragiela jest zrozumiała i we fragmentach bliska Elżbiecie. Ale tej bliskości daleko, jak się domyślam, do uwielbienia.

Masz prawo do własnego zdania - wcale tego nie kwestionuję. Ale owo prawo a złośliwość, z jaką piszesz do Eli, to jednak dwie różne rzeczy. Myślę, że Ela się na tę złośliwość nie zgadza, zgadzając się jednocześnie z Twym do wolnej wypowiedzi prawem. Więc po prostu mów co myślisz, a nie rób jej krzywdy. Proste.
Rozumiem, ze tak, jak napisałeś Eli, mógłbyś pisać do M.S.. Ten by się nawet ucieszył, że w pysk oberwał., Zaraz by poczuł, że żyje. Koleś się odnajduje w takich mordobiciach, podobnie, jak ja. Ale Ela? Niekoniecznie.
Luter napisał(a):Nie ma zatem przeszkód, by Ela się odgryzła.
Formalnych nie ma. Ale osobowościowe są. Ona po prostu tego nie zrobi. Nie jej poziom.
Luter napisał(a):To, że tego nie robi, to jest jej wybór, Pawle.
Właśnie. To jej wybór. Wybór, który, jak zauważyłeś, dokonała dawno temu. Nie rezygnując z własnego zdania, można ów wybór usznować.
Luter napisał(a):Ty, Pacia i parę innych osób wielokrotnie robiliście to w sposób nieskrępowany. Zatem można.
Mozna. I nie mam nic przeciwko temu, aby tym, co wyboru dokonali (znamy się wszyscy od dawna), odpisywać zgodnie z zasadami, na które się zgodzili. Ale Ela chyba takim regułom akurat nigdy nie ulegała.
Luter napisał(a):Twój wyraz dezaprobaty traktuję jako chwyt retoryczny.
Spodziewałem się, że tak go potraktujesz. Pozwól jednak, że ja go określę, jako moją solidarność z Elą. Po prostu rozumiem, ze mogło być jej po ludzku przykro.

Luter napisał(a):Nawiasem mówiąc, wszelkie próby ograniczenia nieskrępowanej wolności wypowiedzi są złem, choćby wynikały z najbardziej szlachetnych pobudek (jak np. u Jacka Żakowskiego). Niestety, zazwyczaj nie wynikają. Postulaty wprowadzenia tej czy innej formy cenzury są bowiem najczęściej narzędziem, którego chwytają się ludzie, kiedy nie potrafią uzyskać pożądanych rezultatów w inny sposób. O, na przykład Ela - nie potrafi mnie przegadać, więc udaje niewinną skrzywdzoną owieczkę.
Myslę, że mylisz wolnośc wypowiedzi, wolność słowa z uzurpowaniem sobie prawa do nieskrępowanego obrażania innych. Wolne słowo myli ci się z mową nienawiści.
Rzecz w tym, że nie wszyscy sa tacy, jak Ty, ja, czy Mister Spierdalaj. Jest jeszcze kilku, którym mowa nienawiści po prostu nie odpowiada z zasady. I nie chca z nią dyskutować, choćby miało wyjśc na to, że nie potrafią przegadać swoich adwersarzy.
Czy Ela nie potrafi Cię przegadać? Myślę, że ona przede wszystkim nie stawia sobie tego za cel. Odpuszcza, bo na przegadaniu Ciebie jej nie zależy. Jak się rzekło, nie jej estetyczny poziom.

Luter napisał(a):Swoja drogą Ty jesteś niesamowity, Pawle. Niby jesteś już znudzony, zmęczony i Ci się nie chce, ale jak tylko wyczujesz jakąś rozróbę, lecisz jak na złamanie karku. Innymi słowy, jesteś niczym podmiot liryczny utworu Śniadanie z Bogiem:
Znów nie rozumesz. Pisze jeden post na dwa tygodnie. Ten akurat trochę dłuższy, bo w obronie miłej mi osoby. Osoby, która, jak podejrzewam, chyba chce tutaj być, ale tego rodzaju sytuacje, jak z "idolem" ją do obecności tutaj zniechęcają.
Napisałem jak być może zauważyłeś, niespecjalnie atakując Ciebie. Wiesz przecież, że potrafię . Zatem również zauważasz różnicę stylów. Doskonale wiesz, że mógłbym napisać tak, że faktycznie byłaby rozróba. Ale jej nie ma póki co.
Piszę do Ciebie przecież spokojnie, w sposób chywa wyważony. uważasz, ze to poczatek awantury? nie sądzę. Słowo "rozróba" to tym razem z Twojej strony chwyt retoryczny.
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
#39
Pawle, mógłbyś napisać inaczej, ale wtedy nie byłoby ani rozmowy ani awantury - sądzę, że już o tym wiesz.

Co do meritum - masz dużo racji. Zacietrzewianie się i emocjonalna pierwsza reakcja jest, niestety, sporą moją wadą. Często warto zmilczeć i lepiej czasem odpuścić słuszny opierdol niż zrobić komuś niezasłużoną przykrość. Jeśli popatrzy się przez ten pryzmat, masz całkowitą rację.
Ale widzisz, skoro już o tym mówimy, to z Elą jest trochę tak dziwnie - bo z jednej strony ona rzeczywiście wydaje się bardzo wrażliwa, a co za tym idzie, sugeruje pewien poziom estetyczny, z drugiej zaś strony we właściwy sobie sposób potrafi czasami przypierdolić mocniej i boleśniej niż Ty i ja razem wzięci. Może to Cię, Pawle, zdziwi, ale ja wbrew pozorom również mam swoją wrażliwość i mnie również można zrobić przykrość. Rzecz w tym, że mnie przypierdolić jest bardzo trudno. Generalnie mało kto umie to zrobić, żaden facet w każdym razie chyba nie potrafi. Ze znanych nam wspólnie osób umie to robić Ela i - w mniejszym stopniu - Pacia. (Mógłbym dać przykład, ale daruję sobie, bo byłoby to przy okazji świadome zrobienie kolejnej przykrości Eli). Summa summarum: jeśli o mnie chodzi, Ela nie jawi mi się jako niewinna owieczka, a raczej jako ktoś, kto umie niewidocznie dla innych, za to boleśnie przypierdolić. Stąd chyba taki brak u mnie taryfy ulgowej dla Jej osoby. Ale bardzo być może, że masz rację, że to z mojej strony zbyt surowe i niesprawiedliwe.

Pozdrawiam,
KN.
Odpowiedz
#40
Luter - ekonomista
Kubuś - psycholog
Ot elita...
Odpowiedz
#41
Elżbieto
nie podpuszczałem Cię, bo Bragiel naprawdę napisał niegłupio. W dość prowokacyjnej ale i zabawnej formie poruszył istotny problem cyklu gospodarczego w kapitalizmie powodującego bezrobocie i powszechne ubóstwo - a czegoś takiego właśnie doświadczamy obecnie. Cykle takie wywołane są brakiem równowagi między oszczędnościami i inwestycjami a niski poziom działalności i zatrudnienia wywołuje brak popytu w gospodarce. By zapobiegać więc bezrobociu należy zachęcić ludzi do wydawania i tu pojawia się rola państwa jako zarządzającego koniunkturą i zasilającego gospodarkę w moc nabywczą. O tym właśnie - tyle że o ile prościej napisał Bragiel. Czy to jest głupie? Może dla Lutra tak, ale dla mnie na przykład nie... De gustibus...
Odpowiedz
#42
Luter napisał(a):Zacietrzewianie się i emocjonalna pierwsza reakcja jest, niestety, sporą moją wadą.

Ja czasem zaczynam pisać jakiś komentarz albo odpowiedź i po przeczytaniu, albo w trakcie pisania kasuję myśląc sobie "po cholerę mi to", albo "co mnie to obchodzi"...
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
#43
Też tak mam. :) Ale w tym wątku całkowicie zgadzam się z Pawłem. Oczywiście nie znam doświadczeń Lutra w rozmowach z Elą, może ma swoje powody ale o ile ja znam Elę Paweł ma rację.
A tak w sumie - aż tak bardzo Wam przeszkadzają pytania uż. Bragiel? Zamiast snuć domysły o co znowu spyta może warto odpowiedzieć. Z sensem a nie złośliwością. Czasem mi się wydaje, że na forum (piszę o starszych użytkownikach w stosunku do nowych) wychodzimy na grono snobów i chamów.
"Na ludzką pamięć nie można liczyć. Niestety, również na niepamięć."
Odpowiedz
#44
Luter napisał(a):Może to Cię, Pawle, zdziwi, ale ja wbrew pozorom również mam swoją wrażliwość i mnie również można zrobić przykrość.
Własnie o to chodzi, że wbrew pozorom aż tak bardzo mnie to nie dziwi. Właśnie dlatego, ze, jak sądzę, swoją wrażliwość masz, pisałem wczoraj do Ciebie to, co pisałem. Gdybym uważał, ze jesteś emocjonalnym betonem, cała ta paplanina byłaby bez sensu. Z tego też powodu starałem sie pisać spokojnie i otwarcie, a nie odwoływać się do retorycznych chwytów.
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
#45
lc napisał(a):nie podpuszczałem Cię, bo Bragiel naprawdę napisał niegłupio. W dość prowokacyjnej ale i zabawnej formie poruszył istotny problem cyklu gospodarczego w kapitalizmie powodującego bezrobocie i powszechne ubóstwo - a czegoś takiego właśnie doświadczamy obecnie. Cykle takie wywołane są brakiem równowagi między oszczędnościami i inwestycjami a niski poziom działalności i zatrudnienia wywołuje brak popytu w gospodarce. By zapobiegać więc bezrobociu należy zachęcić ludzi do wydawania i tu pojawia się rola państwa jako zarządzającego koniunkturą i zasilającego gospodarkę w moc nabywczą. O tym właśnie - tyle że o ile prościej napisał Bragiel. Czy to jest głupie? Może dla Lutra tak, ale dla mnie na przykład nie... De gustibus...

Piękne podsumowanie bełkotu wartego 37 bilionów zł (nie trzeba było mieć kalkulatora, by to obliczyć - wystarczy umieć dodawać zera). Najbardziej spodobał mi się pomysł drukowania pieniędzy.

Bragielu, proponuję Ci wyjazd do USA. Tam są podobne głąby. Ostatnio zaproponowały wybicie monety o nominale biliona dolarów ;).

gosiafar napisał(a):A tak w sumie - aż tak bardzo Wam przeszkadzają pytania uż. Bragiel? Zamiast snuć domysły o co znowu spyta może warto odpowiedzieć. Z sensem a nie złośliwością. Czasem mi się wydaje, że na forum (piszę o starszych użytkownikach w stosunku do nowych) wychodzimy na grono snobów i chamów.

W sumie racja. Śmiać się z idiotów nie wypada, a ja na przykład nie mam uprawnień, by ich uczyć...
Odpowiedz
#46
M.S. napisał(a):gosiafar pisze:
A tak w sumie - aż tak bardzo Wam przeszkadzają pytania uż. Bragiel? Zamiast snuć domysły o co znowu spyta może warto odpowiedzieć. Z sensem a nie złośliwością. Czasem mi się wydaje, że na forum (piszę o starszych użytkownikach w stosunku do nowych) wychodzimy na grono snobów i chamów.


W sumie racja. Śmiać się z idiotów nie wypada, a ja na przykład nie mam uprawnień, by ich uczyć...

Tak jest, z choroby nieładnie się śmiać.
Tam - Apokalipsa,
Nieuchronny kres.
Tu - nie grozi nic nam,
Tu - niezmiennie jest...
Odpowiedz
#47
MS
no, no
Ty masz nosa
bo akurat pomysł dodrukowania pieniędzy z punktu widzenia USA nie jest wcale taki głupi zważywszy na relacje finansowe z Chinami a zwłaszcza posiadanymi przez Chiny ogromnymi zasobami dolarowymi. Dlatego też Chiny bojąc sie dewaluacji dolara zaczynają (podobnie zreszta jak Rosja) inwestowanie w złoto

Czy dobrze zrozumiałem Twoją intencję aby?
Odpowiedz
#48
Trzeba przyznać, lc, że lepszy z Ciebie antysemita niż ekonomista. Z dwojga złego lepiej już układaj swoje rymowanki w stylu "cała sala strzela z nami".

MS - oczywiście, że średnio rozgarnięty gimnazjalista umie dodawać zera, ale takich tęgich umysłów filozoficznych jak Bragiel czy lc o to nie podejrzewaj.
Odpowiedz
#49
Ale ja umiem dodawać...
Np: dodaję Lutra do MS i wychodzi mi WC (Wielce Czcigodni - rzecz jasna)
Odpowiedz
#50
O widzisz, i od razu lepiej. WC to niewątpliwie temat na którym się znasz (Wojciech Cejrowski, rzecz jasna).
Odpowiedz
#51
O, Cejrowski nie poprzestaje na pouczaniu - teraz już NAucza, jak wychowywać dzieci.
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.tvnstyle.pl/programy/po-mojemu-wojciech-cejrowski,5008.html">http://www.tvnstyle.pl/programy/po-moje ... ,5008.html</a><!-- m -->
Odpowiedz
#52
Impotent będzie opowiadało seksie.
Odpowiedz
#53
A skąd ta wiedza MS?
Czyżbyś znał WC osobiście?
Odpowiedz
#54
Lutrze, gratuluję błyskotliwej riposty.

A Swoją drogą, z Ciebie też jest lepszy antysemita niż ekonomista.
Odpowiedz
#55
Na tyle dobrze, by wiedzieć, że nie ma dzieci; podobnie o Tobie mogę powiedzieć, że nie łapiesz metafor.
Odpowiedz
#56
A jeżeli tak - to OK!
Faktycznie, częściej łapię katar
Odpowiedz
#57
Każdy łapie to, na co zasłużył.
Odpowiedz
#58
Powiedz to dzieciom zarażonym wirusem zapalenia wątroby typu C lub HIV
Odpowiedz
#59
lc napisał(a):Powiedz to dzieciom zarażonym wirusem zapalenia wątroby typu C lub HIV

Mówił Ci ktoś, że jesteś gnojem?

No i coś jeszcze -

Niktważny napisał(a):mógłbyś pisać do M.S.. Ten by się nawet ucieszył, że w pysk oberwał., Zaraz by poczuł, że żyje. Koleś się odnajduje w takich mordobiciach, podobnie, jak ja. Ale Ela? Niekoniecznie.

Spieprzaj na drzewo, psi chuju.
Odpowiedz
#60
No i po łapaniu metafor
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Kaczmarski jako poliglota Ozi 3 2,661 09-01-2014, 08:01 PM
Ostatni post: Luter
  Czy Jacek Kaczmarski był Żydem? Bragiel 35 12,063 05-03-2014, 05:24 PM
Ostatni post: MacB
  jacek jako "zycie" Simon 0 1,221 03-17-2013, 01:58 AM
Ostatni post: Simon
  Jacek Kaczmarski - sportowiec Niktważny 13 4,709 02-26-2013, 01:25 AM
Ostatni post: Przemek
  Kosma Kaczmarski Bragiel 25 14,385 01-27-2013, 01:32 AM
Ostatni post: Przemek
  Jacek- czasy szkolne Ania15 10 3,001 08-03-2010, 09:11 AM
Ostatni post: dauri
  Zmarł Janusz Kaczmarski Ola K. 2 1,957 03-20-2010, 04:39 PM
Ostatni post: kolcon50
  Inspiracje drugiej klasy, czyli co Jacek lubił czytać. Tańczący z lagami 6 2,631 11-18-2009, 09:37 PM
Ostatni post: Tasartir
  Magisterka - Jacek Kaczmarski (1957-2004) - życie i twórczoś Artur 164 32,883 04-21-2009, 10:13 PM
Ostatni post: thomas.neverny
  Jacek ateistą? trojan 215 50,029 09-23-2008, 11:37 AM
Ostatni post: Luter

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości