Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wiatr
#1
http://olaff22.wrzuta.pl/audio/1Qb4X463qRX/wiatr
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
#2
Jakie to... gintrowskie... z stylu "Kantyczki", "Jak u Caldwella", "Pokolenia"... Jestem na tak! I to bardzo!

Zapytam z ciekawości: czy w tej piosence używałeś innego strojenia niż zwyczajowe?
The only thing I knew how to do
Was to keep on keepin' on
Like a bird that flew
Odpowiedz
#3
Fakt -"gintrowskie", ale mi się podoba. Podoba, bo ta "gintrowskość" to nie zarzut; to podziw!
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
#4
Odchodzą światy. A takie piosneczki, być może artystycznie warte mało, biorą się, w moim przypadku, z dojmującego poczucia, że niegdysiejsze najważniejsze dla mnie światy odchodzą bezpowrotnie.
Nie będzie już PG ani jego nowych kompozycji i żadne bleblanie, że jest w śród nas, stale obecny itd. itd. absolutnie tego oczywistego faktu nie zmieni. PG już nie napisze nic do słów JK. Nie ma też Kaczmara, nie powstanie już żaden jego tekst. Nigdy już nie przeczytamy wiersza dedykowanego Gintrowskiemu, lub pisanego pod jego "żołądkowy sposób śpiewania" ;)
Oczekiwanie na nich, na jeszcze jeden wspólny koncert, na jakaś płytę, czy choćby piosenkę - ten stale niegdyś obecny element bezpowrotnie utraconego świata, ten stan stałej czujności, że coś się wydarzy - straciło sens ostatecznie. Nic się tu już nie wydarzy.
Można usiąść i zapłakać, albo można kawałek, cień jakby, tamtej rzeczywistości dopisać. Ta kompozycyjka, niedoskonała bardzo, prowizoryczna, jest takim marzeniem o szczęściu osłaniającym gasnący chudy płomyk.
Poczucie straty jest dalej dojmujące, ale jakby lżej z nim zasnąć.
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
#5
Ale fajniej usłyszeć coś nowego, bo do tej piosenki już Kaczmar skomponował muzyczkę. Fakt, że inna i ta jest nowa, ale ciekawiej jest usłyszeć coś czego nie znaliśmy w innej wersji żeby właśnie podtrzymać te promyki.
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
#6
Podoba sie. Bardzo!
'Niegodne nas – za sprawy błahe
(Drobnych utrapień lichy towar)
Płacić rozpaczą, gniewem, strachem,
Zużywać w kłótniach cenne słowa'
Odpowiedz
#7
Cytat:Ta kompozycyjka, niedoskonała bardzo, prowizoryczna

Może niedoskonała, może prowizoryczna, ale jakimś dziwnym trafem kiedy już ją włączam, to nie potrafię jej przesłuchać tylko raz, tylko wciskam ikonkę play jeszcze raz i jeszcze... Żeby każda niedoskonała kompozycja do tego zmuszała!

A może to nie sama melodia, ale najwyraźniej moje poczucie utraty jednego z bliskich światów mnie do tego zmusza. Może u mnie, nie wiem, jak u innych, wspomniany stan czujności nastawiony jest na wszystko, co może pozwolić na przypomnienie sobie emocji związanych np. z pierwszym wysłuchaniem piosenek z "Psalmów i requiem". I mogę tylko podziękować Pawłowi za to, że te 2 minuty, 17 sekund coś we mnie obudziło.
The only thing I knew how to do
Was to keep on keepin' on
Like a bird that flew
Odpowiedz
#8
A ja mam wrażenie jakbym miał za chwilę usłyszeć piosenkę "Śmiech".
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
#9
Nie... To raczej Gintrowski śpiewający "I wróci Odys do Itaki". Mmm, ten najlepszy Gintrowski.
Świetny utwór! Może śmiało zastąpić Kosmonautów :).
[size=85]My chcemy Boga w rodzin kole,
W troskach rodziców, dziatek snach.
My chcemy Boga w książce, w szkole,
W godzinach wytchnień, w pracy dniach.
[/size]
[b]"Poza Kościołem NIE MA zbawienia"[/b]
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości