Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Chamstwo
#1
Coraz mniej niusy ze świata polityki pasują do słowa "polityka", coraz bardziej do tytułu tego wątku. A może nie mam racji i jestem odosobniony w takiej ocenie?
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
#2
To prawda, że jeden z drugim "Kowalski" gust ma jaki ma, a dziennikarze schlebiają tym gustom jak mogą. To prawda, że takie mamy elyty, jakie sobie wybieramy, ale nic nie usprawiedliwia jawnego chamstwa i arogancji polityków. Zachowują się jak Rasa Panów! Większość przynajmniej stwarza pozory przed kamerami, choć coraz częściej i tego im się nie chce.
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
#3
Dorn zawsze był chamowaty. Jako marszałek sejmu często zachowywał się arogancko. Nigdy nie lubiłem wywiadów z nim, bo z góry było wiadomo, że on niczego ciekawego nie powie, tylko "zabłyśnie" swoją wyższością. Podobny do Dorna był pod tym względem Aleksander Szczygło.
Odpowiedz
#4
Z jednej strony - polityk też człowiek i wypić może, ale ten sposób uciekania od konsekwencji jest poniżej wszystkiego
Odpowiedz
#5
stepniarz napisał(a):...ale ten sposób uciekania od konsekwencji jest poniżej wszystkiego
No, mój Boże! Czegóż to ci forowicze nie wymyślą!
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
#6
A to? Mieści się Waszym zdaniem w temacie wątku?
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
#7
MacB napisał(a):Mieści się Waszym zdaniem w temacie wątku?
Ale co?
Co uznajesz za chamstwo?
Bo jeśli wypowiedź Siwca - to ja akurat popieram go całkowicie w tym przypadku.
To, co wyprawia ta kaczyńska kreatura przechodzi już ludzkie pojęcie.
Odpowiedz
#8
i dalej ma poparcie cirka 30% społeczeństwa :mur:
Odpowiedz
#9
Simon napisał(a):Ale co?
Co uznajesz za chamstwo?
Nie, no $imon - daj spokój Big Grin
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
#10
Nie no, Maciek - pytam poważnie.
Gdybym to ja był na miejscu Siwca, to pewnie nie byłbym tak dyplomatyczny i przedstawił sprawę dosadniej.
A prezes był na prochach.
Znam załogę, która wiozła go wtedy, w sobotę, do Smoleńska, znam okoliczności, w jakich Jarek usiłował przewieźć wówczas 'zwłoki" Lecha prywatnym samolotem do kraju, jak zwykłego Kowalskiego, a nie Prezydenta Kraju, którym tamten był, niezależnie od mojej, Twojej czy Jarkowej oceny jego prezydentury.

Dla mnie chamstwem jest to, co wyprawia ten psychopata: pochował brata na Wawelu, "grał ciałem" przez całą kampanię. I teraz, po kilku miechach, psychol nagle zdał sobie sprawę, że nie wie, kogo tam pochował. No prosze Cię...
Odpowiedz
#11
W osiem miesięcy po pochówku prezio nagle oświadcza, że nie rozpoznał ciała brata. Przez osiem miesięcy nie podnosił tej kwestii.
Odpowiedz
#12
Luter napisał(a):W osiem miesięcy po pochówku prezio nagle oświadcza, że nie rozpoznał ciała brata. Przez osiem miesięcy nie podnosił tej kwestii.
No, dokładnie!
Tak, jak grał w kampanii katastrofą i "na współczucie" wziął część naiwnego narodu - tak teraz, kiedy grozi mu odejście w polityczny niebyt, kiedy opuszczają go powoli wszyscy - znów usiłuje zmanipulować tą głupszą część narodu.
To jest chory psychicznie człowiek.
Odpowiedz
#13
wielkie jateż
Odpowiedz
#14
Simon napisał(a):Dla mnie chamstwem jest...
stepniarz napisał(a):jateż
Jateż Wink
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
#15
Simon napisał(a):To jest chory psychicznie człowiek.
Podsłuchałem raz nawet rozmowę lekarzy psychiatrów, są zgodni w tym temacie.
[i]Nawet drzewa próchnieją przedwcześnie
A przecież istnieją - bezgrzesznie.[/i]
Odpowiedz
#16
Żołądkowej gorzkiej de lux chyba...
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
#17
Dla równowagi: tę wypowiedź (o zmartwychwstaniu) również uważam za pasującą do tego wątku.
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
#18
MacB napisał(a):Dla równowagi: tę wypowiedź (o zmartwychwstaniu) również uważam za pasującą do tego wątku.

No widzisz, a ja nie uważam. Bo powiedz: zdziwiłbyś się bardzo, gdyby po pasterce tudzież w najbliższą Niedzielę Wielkanocną po rezurekcjach Jarosław nagle ogłosił, że jego brat zmartwychwstał?
Odpowiedz
#19
Nie, chyba bym się nie zdziwił*, ale mówienie takich rzeczy dziś, przez innych polityków, uważam za... OK - jeśli nie chamskie (choć zniesmaczył mnie dobry towarzysz Miller okrutnie), to stanowczo niepolityczne.

----
* dziś dziwi mnie jedno - że są jeszcze ludzie, którzy panaprezesowego obłędu nie dostrzegają. Albo nie chcą dostrzec, ale wtedy to inna para kaloszy. W takim przypadku należy stwierdzić, że nie mają litości, bo to oni głównie są beneficjantami profitów, jaki niesie wielka polityka; wykorzystują do końca chorego, nieszczęśliwego człowieka, by jeszcze potrwać (albo - jak szanowny zięć byłego prezydenta - zaistnieć) w polityce.
Cwane gapy przesiadły się do PJN, a prawdziwe gapy... No właśnie: im pozostało trwać przy prezesie.
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
#20
MacB napisał(a):dziś dziwi mnie jedno - że są jeszcze ludzie, którzy panaprezesowego obłędu nie dostrzegają. Albo nie chcą dostrzec, ale wtedy to inna para kaloszy. W takim przypadku należy stwierdzić, że nie mają litości

Maćku, ale pan prezes nie tylko nie życzy sobie, by jego obłęd dostrzegać, ale występuje w określonej roli i swoimi czynami wpływa w określony sposób na funkcjonowanie państwa. Stwarza też określone zagrożenie (może dziś niewielkie, ale wciąż znaczące), że otrzyma do rąk władzę. I co wtedy? Wtedy też postulujesz litość, bo to, proszę państwa, wariat? Nie, Maćku, dopóki on jest prezesem największej partii opozycyjnej, z wyznawcami ze śmiertelną powagą reagującymi na każde jego kiwnięcie palcem, dopóty nie sposób jego zachowania kwitować politowaniem.

PS Widzisz - weźmy choćby Wałęsę, któremu, powiedzmy sobie wprost, zdarza się chrzanić od rzeczy (co mnie nawiasem mówiąc absolutnie nie dziwi, wszak to stoczniowy elektryk po zawodówce). I dobrze, niech chrzani! Jest na emeryturze i niech sobie mówi co chce. Ale kiedy jako prezydent mówił w Berlinie o NATO-bis i EWG-bis, a na prośbę o uściślenie tej światłej idei powiedział, że w Polsce to by mu przynajmniej nocnik podstawili, to wybacz, ale to nie było ani śmieszne, ani godne politowania.
Odpowiedz
#21
Luter napisał(a):Stwarza też określone zagrożenie (może dziś niewielkie, ale wciąż znaczące), że otrzyma do rąk władzę. I co wtedy? Wtedy też postulujesz litość, bo to, proszę państwa, wariat? Nie, Maćku, dopóki on jest prezesem największej partii opozycyjnej, z wyznawcami ze śmiertelną powagą reagującymi na każde jego kiwnięcie palcem, dopóty nie sposób jego zachowania kwitować politowaniem.
Ależ ja jestem świadom tego zagrożenia. Dostrzegam jedynie dodatkowy aspekt zjawiska pod tytułem Jarosław Kaczyński. O ile do śmierci brata był tylko niebezpieczny, to teraz, choć niebezpieczny pozostał, dodatkowo jest godzien litości.
Coż, kiedy pan prezes pozostaje twarzą PiSu - ostatnich patriotów, ostatnich prawych, ostatnich sprawiedliwych... Kiedy daje (jeszcze!) gwarancję bytu zarówno w polityce, jak i w mediach. Kiedy dla wielu nie ma innego miejsca na tej scenie...
Bez względu zatem na ludzki odruch współczucia - dla jego straty, dla obłędu - są tacy, którzy gotowi są zaryzykować los nas wszystkich, byle jeszcze ogrzać się przy tym gasnącym słoneczku...

Ale spójrzmy na to okiem sympatyków panaprezesowej polityki. Nie sądzę, aby zadowoleni byli z poczynań Tuska, Komorowskiego i Sikorskiego; dla nich jedyną słuszną drogą był "kaczyzm". Masz przecież świadomość, że całkiem pokaźna część społeczeństwa nadal uważa, że Polska powinna dyktować wszystkim dookoła swoje warunki, a linia polityki wewnętrznej PiSu, owa osławiona "Polska solidarna" powinna być wprowadzana przez Kuchcińskich, Błaszczaków, Brudzińskich i Giżyńskich, że metody Ziobry są jedyną drogą, by wprowadzić praworządność, a postawa Fotygi jako jedyna gwarantuje sukces Polski na scenie międzynarodowej.
Dla nich wszystkich prezes Kaczyński to uosobienie Polaka i patrioty. Dla nich on jedyny dawał nadzieję, że linia ichdziennikowo-radiomaryjna stanie się oficjalną doktryną dla Polski.
Dziś jednak, powtórzę, dziwię się, że ci ludzi nie dostrzegają ogromu nieszczęścia, które spotkało ich wodza. Że nie potrafią mu powiedzieć: dość! Ty już swoje zrobiłeś, nasza Sprawa jest taka oczywista, że zwyciężymy dalej już bez Ciebie.
To jednak wymagałoby i odwagi, i wysiłku (bo bez prezesa nie będzie już tak łatwo). Dlatego dziwię się tym w większości katolickim, w większości prawym i w większości sprawiedliwym, że cynicznie grają swoje karty nieszczęściem prezesa.
A przecież nie ma ludzi niezastąpionych, o czym wszyscy - oprócz prezesa - przekonaliśmy się, gdy z dnia na dzień zabrakło prezydenta tysiąclecia. On tej straty nigdy nie przyjmie do wiadomości. On już żyje w innym - swoim świecie.
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
#22
A jak inaczej nazwać coś takiego?
pan Kaczyński napisał(a):Nie ma najmniejszych dowodów na to, że śp. Lech Kaczyński wymuszał zejście do wysokości decyzyjnej. W tej sprawie załoga otrzymała dwa sygnały: od Rosjan: posadka dopołnitielno, przy czym wiemy też, że była to w istocie decyzja Moskwy, choć nie wiemy dokładnie kogo, i od Polaków z Jaka-40. (podkr. moje)
Mamy więc kolejnych winnych. Roma locuta...
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
#23
No, ale o tym wiadomo od dawna.
Przecież jest nagranie z czarnej skrzynki, znana jest cała treść rozmowy, kiedy pilot z Jaka mówi coś w stylu: "Mgła jak pizd..., ale możecie próbować"
Odpowiedz
#24
Jeśli ten obrazek nie pasuje do tytułu wątku, to ja poproszę o korepetycje z języka polskiego.
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
#25
Motto:
Prałat karci opojów - sam jeszcze czerwony,

Antoni M. napisał(a):Polska pod rządami Donalda Tuska staje się państwem służb specjalnych
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
#26
Masz na myśli wypowiedź "Trzeba być k**wa totalnym kretynem"? Jeżeli tak, to się zgadzam. Używanie słowa "k**wa" na salonach (poza uzasadnionymi wyjątkami) uważam za przejaw chamstwa.
Odpowiedz
#27
Michał Wilgocki napisał(a):http://www.tvn24.pl/0,1692300,0,1,trzeba...omosc.html

To się chyba kwalifikuje do tematu Smile
Dziś mówili trochę o tym w tvn24 cytując przy tym wypowiedzi internautów. Wychodzi z tych wypowiedzi (i badań statystycznych), że zdecydowana większość mężczyzn uważa dokładnie tak, jak pan poseł i że przedstawiciel elektoratu został ukarany za reprezentowanie poglądu zgodnego z większością swych wyborców.

To natomiast śmiało do wątku bym zaliczył....
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
#28
owszem blamaż jak za Lecha
Odpowiedz
#29
A to już chyba szczyt chamstwa.
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
#30
Rzetelności chyba trochę brak:
tvn24 napisał(a):...gdy doszło do ułaskawienia Adama S., skazanego za wyłudzenie 210 tys. zł. późniejszego wspólnika Marcina Dubienieckiego. W wydanym oświadczeniu Duda stwierdził, że nie pamięta szczegółów sprawy ułaskawienia przedsiębiorcy przez prezydenta.
Adam S. w 2008 roku został skazany na rok i 10 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata za wyłudzenie 120 tys. zł z Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych.
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości