Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Autoportret Witkacego a obraz
#1
Mam małe pytanko i prośbę...
Przygotowując temat na maturę - temat m.in. o indywidualizmie stiwerdziłem, iż dobrze byłoby umieścić w prezentacji coś Jacka. Padło na "Autoportret Witkacego", ale....

Jak się okazuje byłaby mi potrzebna jakaś w miarę rzeczowa analiza i interpretacja tego utworu, na którą mógłbym sie w swojej pracy powołać... Czy ktoś może ma coś takiego lub wie, skąd zdobyć?

A jeśli nie, to miałbym prośbę po prostu o jakieś personalne uwagi względem utworu - np. zauważyłem] wiele różnic pomiędzy obrazem a jego opisem i nie wiem skąd wynikają - może ktoś to wie?
Odpowiedz
#2
A który autoportret Witkacego oglądałeś? Bo było ich kilka a tutaj masz dwa z nich:
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.kaczmarski.friko.pl/artysci.html">http://www.kaczmarski.friko.pl/artysci.html</a><!-- m -->

Jak Ci się wydaje, który z nich mógł być inspiracją dla Jacka? Powiedz coś sam od siebie jak czujesz ten utwór? Jakie wywołuje w Tobie emocje? No i wreszcie, co wiesz o samym Witkacym, bo ta wiedza jest wielce pomocna by ten utwór lepiej zrozumieć...
Pozdrawiam Smile
Być wciąż spragnionym - to nektar istnienia.
Odpowiedz
#3
Jak czuję ten utwór? - jeden z moich ulubionych Smile
Wielokrotnie go wykonywałem i na pianinie i na gitarze.... i zawsze ten sam dreszczyk emocji Confusedpoko:

Natomiast wracając do tematu - życie Witkacego i życiorys znam chyba dość dobrze z interpretacją takich fragmentów jak np. cała ostatnia minuta utworu (razem z ostatnim motywem granym na pianinie - cudo Smile ) nie mam problemu...
Natomiast reszta - głównie początek. Np.: dlaczego czerwone oczy - na żadnym autoportrecie Witkacy nie ma takich oczu, a nie widzę tutaj wyraźnej aluzji do rewolucji i komunizmu
Odpowiedz
#4
Musisz pamiętać, że ten utwór jest wypowiedzią artystyczną Jacka Kaczmarskiego a nie Witkacego. Witkacy, jego autoportret, był dla Jacka jedynie tworzywem poetyckim, pewną personifikacją myśli i odczuć samego poety, taką obrazową metaforą. To Jacek do nas mówi, nie Witkacy.
Doszukiwanie się w tym utworze jedynie, jak to napisałeś "aluzji do rewolucji i komunizmu" jest moim zdaniem znacznym jego spłyceniem. Myślę, że sam czas powstania tego utworu (1980) jak i sytuacja geopolityczna to za mało by tak ograniczać swoje spojrzenie. Jacek zawsze odżegnywał się od takiego szufladkowania jego poezji, bo to bardzo spłyca jej przekaz.
Moim zdaniem utwór ten mówi o nadwrażliwości artysty, o bólu świata jaki odczuwa i przeżywa. Doznania te są w dodatku znacznie silniejsze niż w przypadu przeciętnego śmiertelnika bo artysta (poeta) widząc i odczuwając więcej, cierpi przez to bardziej. Jak to Jacek mówił: "Życie nie ma sensu, ale i tak warto żyć"... Jednocześnie artysta to ktoś dumny i niezależny, kto sam decyduje o sobie i swoim losie.
Jeśli jednakże tak bardzo dręczą Cię te czerwone oczy :wink: to można to wyjaśnić bardzo prosto. Jak wiadomo Witkacy eksperymentoweał z narkotykami i tym samym, traktował siebie nieco jak zwierzę doświadczalne czyli np. królika lub szczura. A te zwierzaki mają czerwone oczy (nie zawsze ale mają). Jakieś odniesienie do politycznej rzeczywistości na pewno tutaj jest np. takie, że świat który oglądamy, odbija się w naszych oczach... W tamtym czasie była to czerwona rzeczywistość. Ale nie demonizowałbym tego.
Dla mnie znamienna dla poglądów Witkacego i myślę że podchwycona przez Mistrza jest myśl zawarta w zwrotce trzeciej bo ona dotyczy po części nas odbiorców, szarych mieszkańców tego padołu łez. Jan Błoński tak pisał o Witkacym: "Najłatwiej zrozumieć Witkiewicza jako społecznego proroka i wieszcza zagłady cywilizacji. Jak tylu innych - aczkolwiek w oparciu o oryginalne argumenty - zapowiadał on koniec sztuki, wytępienie jednostkowości, zanik zmysłu metafizycznego; ulegną one - twierdził - narastającej demokratyzacji życia, która stworzy społeczeństwo robotów, najzupełniej szczęśliwych, ale też doskonale nieciekawych." ("Stanisław Ignacy Witkiewicz jako dramaturg", Kraków 1973). Myślę, że taki pogląd był również bliski i Jackowi.
Na stronie <!-- m --><a class="postlink" href="http://www.witkacy.republika.pl/malarz.htm">http://www.witkacy.republika.pl/malarz.htm</a><!-- m --> znalazłem autoportret (Witkacy - Autportet z 1927 r.), który moim zdaniem stanowi najlepszą znaną mi spośród innych autoportretów Witkacego, inspirację do napisania utworu. Obejrzyj KreT, może ten autoportret bardziej Cie przekona Smile Wkleiłbym tutaj, ale nie bardzo mi to wychodzi i już trzeci raz piszę tego posta. Jak ktoś potrafi, niech to zrobi :wink: Pozdrawiam
Być wciąż spragnionym - to nektar istnienia.
Odpowiedz
#5
lodbrok napisał(a):Na stronie <!-- m --><a class="postlink" href="http://www.witkacy.republika.pl/malarz.htm">http://www.witkacy.republika.pl/malarz.htm</a><!-- m --> znalazłem autoportret (Witkacy - Autportet z 1927 r.), który moim zdaniem stanowi najlepszą znaną mi spośród innych autoportretów Witkacego, inspirację do napisania utworu.[...] Wkleiłbym tutaj, ale nie bardzo mi to wychodzi i już trzeci raz piszę tego posta. Jak ktoś potrafi, niech to zrobi :wink:
Ktoś spróbuje :wink:

[Obrazek: portret.jpg]

A tu jeszcze dwa (jak widać Witkacy do skromnych nie należał :wink: )

[Obrazek: witkacy_autoportret_1910.jpg]

[Obrazek: witkacy_autoportret_1913.jpg]

Pozdrawiam
Zeratul
[size=85][i]Znaczyło słowo - słowo, sprawa zaś gardłowa
Kończyła się na gardle - które ma się jedno;
Wtedy się wie jak życie w pełni posmakować,
A ci, w których krew krąży - przed śmiercią nie bledną.[/i][/size]
Odpowiedz
#6
Masz rację, że traktowanie tego utworu na płaszczyźnie politycznej jest jego mocnym spłyceniem - aspekt rewolucji to było tylko moje przypuszczenie odnośnie interpretacji koloru oczu. Dzięki wielkie za tą sugestię odnośnie narkotyków i absyntu, który taką właśnie reakcję ponoć wywołuje - to chyba jest najlepsza interpretacja fragmentu.
:beer:
A jeśli chodzi o szerszą interpretację - pisałeś, że:
lodbrok napisał(a):Moim zdaniem utwór ten mówi o nadwrażliwości artysty, o bólu świata jaki odczuwa i przeżywa
Prawda - właśnie dlatego wybrałem ten utwór.
(przytoczę może cały temat mojej pracy:
"Czy warto żyć we własnym świecie? Szaleńcy, dziwacy, indywidualiści. Opracuj temat w oparciu o wybrane przykłady z literatury sztuki i kinematografii")
Poprzez niego właśnie będę mógł chyba pokazać, jak Witkacy widział indywidualizm,
jakim indywidualistą był Witkacy, a co więcej, jak na to wszytko patrzył Jacek..

Iodbrok: Wszystkie Twoje sugestie jak np. ta o oczach mile widziane :wink:
Aha, i dzięki za pomoc - każda się przydała i przyda!

Jeszcze jedna sprawa: Nie mogę nigdzie w jego (Witkacego)
biografiach znaleźć wydarzeń pasujących do zwrotek:

"Wrażliwym jest jak membrana,
zatem w wieczór i z rana,
trzęsę się jak śledziona z węgorza wyrwana

Zagałady świata się boję,
więc dla poprawy nastroju
wrzeszczę jak dziecko w ciemnym zamkniętym pokoju"

(piszę z pamięci, więc mogą być drobne błędy)
Odpowiedz
#7
Dzięki Zeratul. Ten pierwszy wklejony przez Ciebie to właśnie ten o którym pisałem. Dwa pozostałe nie pasują, ale dobrze porównać Smile
Do KreTa:
Nie cytuj tekstu z pamięci jeśli masz się pomylić. Znajdziesz go, tak jak i wszystkie pozostałe na stronie Artura. Autoportret jest tutaj:
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.kaczmarski.art.pl/tworczosc/wiersze_alfabetycznie/kaczmarskiego/a/autoportret_witkacego.php">http://www.kaczmarski.art.pl/tworczosc/ ... kacego.php</a><!-- m -->
Co do przytoczonych przez Ciebie fragmentów tekstu, to moim zdaniem nie da się ich odnieść do konkretnych wydarzeń z życia Witkacego. Jest to wypowiedź Jacka, opisująca właśnie stan ducha poety, jego nadwrażliwość. Uruchom wyobraźnię! Z czym Ci się kojarzy słowo membrana?
Także naturalistyczne porównania są specjalnością Jacka, stąd "śledziona z węgorza wyrwana" jest dla mnie porównaniem genialnym, niezwykle obrazowym i chociaż ja jej w życiu nie widziałem (nawet nie wiem czy węgorz ma śledzionę :wink: ) to obraz wymalowany słowem przez poetę, jest niezwykle sugestywny.
Podobnie w kolejnym fragmencie: Czy jak byłeś dzieckiem to lubiłeś siedzieć w ciemnym, zamkniętym pokoju? Czego często boją się dzieci...? To wszystko jest język poezji, należy więc pracować swoją wyobraźnią...
Wyszperałem jeszcze taki fragment wywiadu (przeprowadzony 24 XI 2000 roku, ukazał się na łamach "Klepsydry", gazety szkolnej XIII LO w Szczecinie, w lutym 2001 roku.) który być może Ci coś rozjaśni:
Dziennikarz - "Widzę kształt rzeczy w ich sensie istotnym\ I to mnie czyni wielkim oraz jednokrotnym (...)\ Zagłady świata się boję". Zakładam, że to także pana autoportret...
Jacek - To jest portret Witkacego.
Dziennikarz - Ale wydaje mi się, że pan się z tym utożsamia...
Jacek - No jasne, jeśli piszę o jakiś twórcach, to dlatego, że widzę w ich życiu czy twórczości coś mi bliskiego, staram się nie udawać, że to nie ja wymyśliłem, a daję odbiorcy znak, jaki jest mój rodowód artystyczny. Ale to nie jest związane tylko z komunizmem. Witkacy nie żył w czasach komunistycznych. Tu chodzi raczej o manifest wyjątkowości jednostki, na którą Witkacy był bardzo uwrażliwiony. Jeżeli coś jest oczywiste w tym świecie, to na pewno to, że każdy człowiek jest niepowtarzalny. Natomiast większość ludzi wartość niepowtarzalności ignoruje.

Temat rzeczywiście wybrałeś sobie ciekawy. Polecam ci jako materiał do pracy, zapoznanie się z twórczością i poezją np. Rafała Wojaczka, Ryszarda Milczewskiego - Bruno, Andrzeja Bursy, jeśli chodzi o film to na pewno Lynch, Skolimowski, Greenaway, w sztuce jak dla mnie Salvador Dali. Jest w kim wybierać. Życzę powodzenia Confusedpoko:
Być wciąż spragnionym - to nektar istnienia.
Odpowiedz
#8
No cóż - pozostaje mi tylk o podziękować.
Dzięki :wink:

A co do Andrzeja Bursy (zmieniając temat) to wszystkim artystom,
muzykom tworzącym akompaniamenty vide ćwiczącym grę
polecam jego wiersz "Poeta":



"Poeta

Poeta cierpi za miliony
od 10:00 do 13:20
O 11:10 uwiera go pęcherz
wychodzi
rozpina rozporek
zapina rozporek
Wraca chrząka
i apiat
cierpi za miliony"
Andrzej Bursa
Odpowiedz
#9
czy ktos mi moze wyjasni co oznacza ostatnia zwrotka tego tekstu ? jak odnieść ją do całosci?
potrzebne mi to do analizy Smile
Odpowiedz
#10
ponton napisał(a):czy ktos mi moze wyjasni co oznacza ostatnia zwrotka tego tekstu ? jak odnieść ją do całosci?
potrzebne mi to do analizy Smile
Zakładam, że chodzi o ostatnią zwrotkę "Autoportretu...", a nie wiersza Bursy :wink:
A więc:
"Ja bardziej niż wy jeszcze krztuszę się i duszę
Ja częściej niż wy jeszcze żyć nie chcę a muszę"

Witkacy jako artysta znacznie głębiej "przeżywał" wszystko, lepiej rozumiał rzeczywistość (widział "kształt rzeczy w ich sensie istotnym") od tych będących "wierszem idioty odbitym na powielaczu". Prawdopodobnie również przewidywał nadciągającą katastrofę - II wojnę światową. Pomimo tego nadal "musiał" żyć.
"Ale tknąć się nikomu nie dam i dlatego
Gdy trzeba będzie sam odbiorę światu Witkacego"

O ile wiem Witkacy popełnił samobójstwo na wieść o wkroczeniu do Polski oddziałów radzieckich w 1939 r. - uznał to za coś w rodzaju końca świata.

Pozdrawiam
Zeratul
[size=85][i]Znaczyło słowo - słowo, sprawa zaś gardłowa
Kończyła się na gardle - które ma się jedno;
Wtedy się wie jak życie w pełni posmakować,
A ci, w których krew krąży - przed śmiercią nie bledną.[/i][/size]
Odpowiedz
#11
Nie wiem czy to gdzieś nie padło ( mam nadzieję że się nie powtarzam) ale Kaczmarski tu bardzo wyraźnie nawiązuje do treści dramatów Witkacego w warstwie językowej. Stąd w tekście odrobina surrealizmu i taka ekspresyjność. Co zaś się tyczy samego autoportretu to czytałam gdzieś że tak naprawdę jest to skałdanka z różnych obrazów nie mniej mi zawsze przychodzi do głowy póxny autoportret witkacego na którym jest już starszy i ma lekko czerwone oczy , niestety widziałam go tylko w książce i nigdy potem ( choc może wisiał też na ścianie w moim gimnazjum bo było przy liceum im. Witkacego). Życzę ci powodzenia na maturze bo ja sama pisałam z twórczosci Kaczmarskiego
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  "Autoportret Witkacego" Bob Dylan 29 9,827 08-06-2006, 03:57 PM
Ostatni post: Eryk

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości