Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Apel o oddyskotekowienie Lekcji historii klasycznej
#31
Jaśko napisał(a):Ale czy w ogóle sa jakieś ogólnoprzyjęte zasady wymowy łaciny? Ja nie raz slyszałem np. "rejszoł desydendaj" (ratio decidendi) lub "zine lejge" (sine lege).
Wiesz, w takim przypadku, może do nich mówić "stupid people", wymawiając tak jak się pisze po Polskui i twierdzić im, że to prawidłowa wymowa Smile
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
#32
TomekM napisał(a):
MacB napisał(a):
TomekM napisał(a):Łaciny liznąłem niewiele, ale zdaje się są dwie (co najmniej) szkoły...
I z polskim nam niełatwo.

Jeszcze niedawno raziło, a teraz już można "podać tą książkę, choć to unikalna pozycja
Będę wdzięczny za wskazanie, jaki błąd językowy (lub błędy) popełniłem, poza brakiem przecinka i potocznym stylem.
Nie chcę dalej żyć w ignorancji :wstyd:, dlatego bo nie jestem entuzjastą negliżowania problemów ani nawet droższych cen i bynajmniej staram się pisać poprawnie Wink Smile
Jeśli uważasz, że mój wpis miał sugerować jakieś błędy w Twoim, to się mylisz. Smile

Nawiązując do Twoich słów* ("Łaciny liznąłem niewiele") od razu stanął mi przed oczami wiadomy cytat. Prawdziwy zresztą, bo partycja to zdycowanie za mało, byśmy zaprzeczyli, że nie znamy już łaciny... A że słowa, które ja z kolei przytoczyłem, u mnie przynajmniej, są nierozerwalnie związane w całość z poprzednią linijką tekstu, pozwoliłem sobie na ich przypomnienie rozumując tak (za Jackeim Kaczmarskim zresztą), że nie tylko z łaciną mamy kłopoty; nasz język też nam sprawia wiele trudności. I nie była to uwaga do Twoich słów, a czemu zacytowałem Ciebie, mam nadzieję, że teraz rozumiesz.
Jeśli ktoś skorzysta z zaproszenia, jakie widnije w stopce moich wpisów, to w folderze "Radio" znajdzie między innymi odcinki cyklu "Co w trawie piszczy?" autorstwa p. dr Katarzyny Kłosińskiej (pani doktor jest sekretarzem Rady Języka Polskiego), z których dowiedziałem się niedawno, że tak do niedawna piętnowane słowo "unikalny" jest teraz uznawany za poprawne w znaczeniu "rzadko występujący", a forma "tą" (jako biernik słowa "ta") - mnie osobiście nadal rażącą - staje się powoli dopuszczalną normą wypierając formę "tę".

---------
* Sam zresztą pod Twoimi słowami mogę się podpisać.
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
#33
Dokładnie!

To też często nieprawidłowo używane słowo jako przyznanie racji.
Ale co tu pisoć o językach i poprawiać innych bedziemy... lepiej pogibać się przy lekcji historii klasycznej w wersji disco Confusedlonik:
[i]Ja życie lubię w jego prawdzie i w jego złudzie[/i]
Odpowiedz
#34
Marku, obecnie najpopularniejszą opcją wymowy tekstów starożytnych jest restytuta (łeni łidi łiki = veni vidi vici), bo mądrzy naukowcy ustalili, że tak to mniej więcej za Cezara musiało brzmieć. W Europie środkowej wygrywa jednak wymowa późnego cesarstwa, czyli to, czego od wieków uczą nas w szkołach i co Polacy wymawiają bardzo pięknie. Zamiana T na C to cecha charakterystyczna łaciny średniowiecznej i dziś obecna w kościele. A kwiatki typu "rejszoł desydendaj" to akurat typowe zjawisko u anglofonów (oni chyba inaczej nie potrafią), tak jak dla Włocha każde "ce" to "cze", a "ci" to "czi". Chyba każdy naród ma swoje interpretacje fonetyczne łaciny, bo przecież nie ma nativespeakera, który by ich poprawiał.
MacB napisał(a):Prawdziwy zresztą, bo partycja to zdycowanie za mało, byśmy zaprzeczyli, że nie znamy już łaciny...
Dostałam dziś piątkę z egzaminu ;-)
śni inny byt jurajski gad
Odpowiedz
#35
Z pewnością zasłużenie Big Grin
Znajdzie się słowo na każde słowo
Odpowiedz
#36
Jaśko napisał(a):Ale czy w ogóle sa jakieś ogólnoprzyjęte zasady wymowy łaciny? Ja nie raz slyszałem np. "rejszoł desydendaj" (ratio decidendi) lub "zine lejge" (sine lege).
u mnie na wydziale panuje wśród kadry przekonanie że po łacinie najlepiej mówią Polacy...

Ostatnio miałem przyjemność uczestniczyć w wykładzie francuskiego profesora, mówiącego po angielsku, o prawie rzymskim... jako że było to 60 minut na temat produkcji cegieł i dachówek w Rzymie, "locatio-conductio rei/operarum/operis faciendi" oraz inne łacińskie terminy pojawiały się często, za każdym razem brzmiąc inaczej, doprowadzając przy tym publiczność wręcz do ekstazy :rotfl: po tym już żadna wersja wymowy mnie nie zdziwi...
partycja napisał(a):Marku, obecnie najpopularniejszą opcją wymowy tekstów starożytnych jest restytuta (łeni łidi łiki = veni vidi vici), bo mądrzy naukowcy ustalili, że tak to mniej więcej za Cezara musiało brzmieć.
to oni wszyscy mówili jak Piłat z "Monty Python's Life of Brian" "Łućcie go na podłogę, temu opłyszkowi nie błak bohatełstwa" Smile
Odpowiedz
#37
Wielkie dzięki :poklon:
Po wysłuchaniu, co sam śpiewam znalazłem u siebie "Tertiam quipso lingua..."
Uczenie się teraz poprawnej wymowy boli :lol:

po wsłuchaniu się dokładnie widzę, że jest gorzej:
Terciam quipso lun linga celtre

:torba:
NestSite
http://www.arturkaczorek.pl
Odpowiedz
#38
Najprawdopodobniej odkryłem dlaczego wszyscy śpiewają "ooo Ave Cezar"... Wink
Wszystkiemu winne są... nuty na stronie! Smile
<!-- m --><a class="postlink" href="http://www.kaczmarski.art.pl/tworczosc/nuty/lekcja_historii_klasycznej.png">http://www.kaczmarski.art.pl/tworczosc/ ... ycznej.png</a><!-- m --> - To Susmęd zepsuł ;p
[size=85]My chcemy Boga w rodzin kole,
W troskach rodziców, dziatek snach.
My chcemy Boga w książce, w szkole,
W godzinach wytchnień, w pracy dniach.
[/size]
[b]"Poza Kościołem NIE MA zbawienia"[/b]
Odpowiedz
#39
Bo to śląska odmiana łaciny. W łacinie Ślązacy wymawiają głoskę "a" jako "o" (tak jak w polskim) więc jest "O ave Cezar", jest też "quorum" zamiast "quarum".
Odpowiedz


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Lekcja Historii Klasycznej (Nuty Fortepian) Masterteusz 1 2,155 06-27-2015, 09:56 PM
Ostatni post: Kuba Mędrzycki

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości