Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Czerwcowy WSJK - pomysł
#61
Miło będzie zobaczyć wszystkich - mimo że będzie to tylko "imprezka przy piwku, ubarwiona występami beznadziejnych epigonów, żeby bylo fajnie". Smile
Niebawem podam szczegóły - samej imprezy, jak i spotkania autorskiego z Krzysztofem Gajdą.
Odpowiedz
#62
Simon napisał(a):Miło będzie zobaczyć wszystkich - mimo że będzie to tylko "imprezka przy piwku, ubarwiona występami beznadziejnych epigonów, żeby bylo fajnie". Smile
No właśnie nie mimo, tylko dlatego właśnie będzie miło!
Odpowiedz
#63
Simon napisał(a):Niebawem podam szczegóły - samej imprezy, jak i spotkania autorskiego z Krzysztofem Gajdą.
Czekam, czekam i nic,
Czy coś już wiadomo??
Odpowiedz
#64
OLI napisał(a):Czy coś już wiadomo??
Już podaję.
Spotkanie autorskie z Krzysztofem Gajdą odbędzie się w sobotę, w gmachu Filologii Polskiej UWr przy placu Nankiera, sala 121. Godzina rozpoczęcia ok. 15.15.
Potem spotykamy się w klubie i ok. 20.oo rozpoczynamy.
Wedle informacji na obecną chwilę - zagrają:
Przemek Grudziński
Triada Poetica
Adam Łapacz
Redi
Freed
Antek Kamiński
Radek Książek
Łukasz Jęcek
i może jeszcze ktoś.

Osoby, które przyjeżdżają z dalszych stron i potrzebują dachu nad głową - proszę o potwierdzenie przyjazdu i zapotrzebowania na nocleg.
Odpowiedz
#65
Simon napisał(a):
OLI napisał(a):Czy coś już wiadomo??
Już podaję.
Spotkanie autorskie z Krzysztofem Gajdą odbędzie się w sobotę, w gmachu Filologii Polskiej UWr przy placu Nankiera, sala 121. Godzina rozpoczęcia ok. 15.15.
Namieszałeś trochę.
Myślałem, że spotkanie będzie bardziej "połączone" z WSJK.
Dobrze, że Oli zapytał o szczegóły...

Pozdrawiam
Z.

P.S. Mam zamiar się pojawić (nocleg prawdopodobnie już mam :] )
[size=85][i]Znaczyło słowo - słowo, sprawa zaś gardłowa
Kończyła się na gardle - które ma się jedno;
Wtedy się wie jak życie w pełni posmakować,
A ci, w których krew krąży - przed śmiercią nie bledną.[/i][/size]
Odpowiedz
#66
Zeratul napisał(a):Myślałem, że spotkanie będzie bardziej "połączone" z WSJK.
Zupełnie nie mam pojęcia, dlaczego tak myślałeś. :o
Chyba nie sądziłeś, że zorganizuję w knajpie spotkanie autorskie z Krzyśkiem?
Zeratul napisał(a):Namieszałeś trochę.
W czym niby? :o
Zeratul napisał(a):Dobrze, że Oli zapytał o szczegóły...
Ubiegł może o przysłowiową godzinę newsa na ten temat.

Totalnie nie kumam, z czym masz problem Zerat.
Odpowiedz
#67
Simon napisał(a):Zupełnie nie mam pojęcia, dlaczego tak myślałeś. :o
Chyba nie sądziłeś, że zorganizuję w knajpie spotkanie autorskie z Krzyśkiem?
A ja zupełnie nie mam pojęcia, co Cię tak szokuje w tym, co myślał Zerat. Wszak spotkania autorskie w knajpach się robić da jak najbardziej i wychodzą całkiem nieźle. Poza tym nie wydaje mi się, żeby Zerat miał z czymś problem Wink spokojnie.

Nawiasem mówiąc, też się pojawię. I nie mogę się trochę doczekać Smile pozdrawiam.
Odpowiedz
#68
Zeratowi chodzi pewnie o podobną rzecz, co mnie Smile (a to się zdarza rzadko). Sądziłem, że spotkanie z Gajdą będzie bardziej połączone z WSJK - przynajmniej w kwestii czasuSmile Np 18 i 20, albo 18 i 21Smile Grupa warszawska zaplanowała wyjazd pociągiem późniejszym, bo uznała, że nie ma co siedzieć od 14 do 20 we Wrocławiu, skoro można się wyspać(argument, którego Simon nie obaliSmile. A tak są dwa spotkania sporo od siebie oddalone w czasie Smile My mieliśmy w Warszawie spotkanie z Autorem, żałujemy, że nie będziemy na następnym, ale rozumiem zdziwienie, bo informacja o godzinie spotkania pojawiła się dość późno i może dziwićSmile
Odpowiedz
#69
Saskia napisał(a):też się pojawię
Kraków się wybiera, czy tylko Jasło?
[size=85]My chcemy Boga w rodzin kole,
W troskach rodziców, dziatek snach.
My chcemy Boga w książce, w szkole,
W godzinach wytchnień, w pracy dniach.
[/size]
[b]"Poza Kościołem NIE MA zbawienia"[/b]
Odpowiedz
#70
Saskia napisał(a):A ja zupełnie nie mam pojęcia, co Cię tak szokuje
A ja zupełnie nie mam pojęcia, czemu sądzisz, że mnie to SZOKUJE.
Doprawdy - żeby mnie zaszokować: potrzeba czegoś więcej.

Adremując.
Godzina spotkania autorskiego jest jaka jest, gdyż:
nie chciałem robić takiego spotkania w knajpie
gdyż chciałem zorganizować je w centrum (słyszałem już w wyobraźni głosy narzekania, że taaaak daleko trzeba się tarabanic do tej czy innej biblioteki)
gdyż pojawiła się możliwość zorganizowania tegoż na Uniwersytecie (który wydał mi się lepszą opcja niż knajpa)
gdyż w tym dniu odbywają się zajęcia studentów zaocznych i taka godzina była możliwa
gdyż po zakończeniu spotkania - będzie czas na np. spożycie obiadu na mieście (co ma znaczenie, kiedy w perspektywie długa noc), a poza tym - uczestnicy występujący będą mogli zjawić się wcześniej w klubie i zrobić próby dźwiękowe.
Zbrozło napisał(a):Kraków się wybiera, czy tylko Jasło?
Martwisz się, że akcja bierze w łeb? Tongue
Odpowiedz
#71
Simon napisał(a):Martwisz się, że akcja bierze w łeb? Tongue
Nie wiem o czym mówisz, ale już się ciśnie na usta "wypraszam sobie".
[size=85]My chcemy Boga w rodzin kole,
W troskach rodziców, dziatek snach.
My chcemy Boga w książce, w szkole,
W godzinach wytchnień, w pracy dniach.
[/size]
[b]"Poza Kościołem NIE MA zbawienia"[/b]
Odpowiedz
#72
Wybiera się Jasło x2 pod opieką czapona. Zobaczymy, jak wielkie nieszczęście z tego wyniknie Tongue
Odpowiedz
#73
Simon napisał(a):nie chciałem robić takiego spotkania w knajpie
Właściwie się nie dziwię. Ale np w Warszawie dużo więcej można się było na temat książki dowiedzieć od samego KG i osób, które w niej się wypowiadały właśnie po spotkaniu autorskim w okolicznej knajpce. Jeszcze lepiej było by się spotkać przy ognisku, tak by wszyscy się widzieli i mogli spokojnie pogadać. Albo w hali po koncercie w Kołobrzegu.
"Na ludzką pamięć nie można liczyć. Niestety, również na niepamięć."
Odpowiedz
#74
gosiafar napisał(a):dużo więcej można się było na temat książki dowiedzieć od samego KG i osób, które w niej się wypowiadały właśnie po spotkaniu autorskim w okolicznej knajpce.
Oczywiście. I na takie "spotkanie po spotkaniu" z Krzyśkiem - będzie i tutaj czas, gdyż Krzysiek zostaje z nami dłużej i na koncercie też będzie.
Natomiast cieszę się, że udało się zrobić takie spotkanie na Uniwersytecie, wszak adresowane jest nie tylko do "krewnych i znajomych królika". Na pewno nie zabraknie studentów z Koła Naukowego "Koedycja", spośród uczestników ostatniego spotkania kaczmarowego w "Literatce" też pewnie pojawi się pojawi kilka osób.
Odpowiedz
#75
Niestety muszę wypisać się z listy ;( . Następnego dnia mam egzamin... I już nie powtórzę błędu z imprezą dzień przed egzaminem...
Okropnie żałuję... Sad(
"Opatrzności wyroki, jak po deszczu - rynna:
Kto jeno w niebo patrzy - tego i zamoczy."
Odpowiedz
#76
Basik, przecież i tak dostaniesz 5. To chyba lepiej pójść oprócz tego na koncert ;-)
'ta konspiracja wyobraźni'
Odpowiedz
#77
Ok, zbłaźniłam się :wstyd: . Ot, co sesja robi z ludźmi, czytać nie umiem. W sobotę będę, egzamin mam (dopieroTongue) we wtorek. Wszystko mi się pomieszało :wstyd: .
"Opatrzności wyroki, jak po deszczu - rynna:
Kto jeno w niebo patrzy - tego i zamoczy."
Odpowiedz
#78
18. Młoda (0%)
19. pkosela (0%)
Sad
[size=85][color=darkgrey][i]Jak jest tylko śmiesznie – może być niewesoło[/i]
Edward Dziewoński[/color][/size]
Odpowiedz
#79
pkosela napisał(a):18. Młoda (0%)
19. pkosela (0%)
Sad
Mięczaki Tongue
Odpowiedz
#80
Zeratul napisał(a):Mięczaki Tongue
Ty też tere-fere Tongue
[size=85][color=darkgrey][i]Jak jest tylko śmiesznie – może być niewesoło[/i]
Edward Dziewoński[/color][/size]
Odpowiedz
#81
pkosela napisał(a):18. Młoda (0%)
19. pkosela (0%)
Szkoda. Miałam nadzieje,ze się poznamy.

e.
'Niegodne nas – za sprawy błahe
(Drobnych utrapień lichy towar)
Płacić rozpaczą, gniewem, strachem,
Zużywać w kłótniach cenne słowa'
Odpowiedz
#82
Elzbieta napisał(a):Miałam nadzieje,ze się poznamy.
Też się cieszyłem na spotkanie m.in. z Tobą...
Mam nadzieję, że będzie jeszcze okazja.
[size=85][color=darkgrey][i]Jak jest tylko śmiesznie – może być niewesoło[/i]
Edward Dziewoński[/color][/size]
Odpowiedz
#83
Kurcze.. przez ostatnie pół godziny pisałam esej jak to mi się nie podobało, po czym zgasł mi komputer i szlak trafił wszystko Sad( Eseju więc nie będzie, ale postaram się streścić co tam w nim wystukałam..

Ogólnie bardzo bardzo mi się podobało Smile Nie bylo zbyt wielu ludzi z zewnątrz (spoza kręgu kaczmarofilskiego ) i zwyczajnego hałasu ani ścisku co moim zdaniem uczyniło zakończenie sezonu jeszcze bardziej kameralnym i niesamowitym Smile Cieszę się bardzo że poznałam Freeda i Saskie oraz że znów udało mi się spotkać i zamienić kilka zdań z Elą, czy Czaponem Smile
Jednak przede wszystkim na plus zasługuje fakt, że na scenie zagościło tylu świetnych epigonów!
Zaczynając od Przemka- wiadomo, że los rozpoczynającego lekki nie jest, szczególnie jeśli na wrocławskich dywanach dopiero się debiutuje, a pan akustyk jakby czasami przysypiał, to znów wykazywał zbyt wielką entropię i momentami chrzanił troszkę sprawę nagłośnienia. Jednak Gredler wyszedł ze sprawy z tarczą. Na uznanie zasługuje fakt, że śpiewał utwory naprawdę rzadko, bądź w ogóle niewykonywane przez epigonów. Szczególnie pozytywnie zaskoczył mnie "Ptak" (świetna interpretacja!!) Smile A przy 1788 stanęła mi przed oczami scena sprzed dwóch lat, z toruńskiego występu, z szczególnym naciskiem na kangurki, koale i inne takie Smile
Darujcie- kolejności nie pomnę- za dużo wrażeń Smile Aczkolwiek później na scenie pojawił się chyba Adam Mytnik ze swoją gitarką i trzema utworami SDMu, a następnie "leciał" już Kaczmar przy gitarze Simona. Ja jak zwykle powiem tylko- "Rozstrzelanie" było niesamowite Smile
Następnie Ola, która jak zwykle świetnie wykonała sztandarowe piosenki Triady.
Po drodze przewinął się jeszcze Radek, u którego widać, że miał czym zająć to III miejsce w Bydgoszczy Smile Muszę się przyznać niechlubnie, że na jego występie akurat zajęta byłam rozmowami niezwykłej wagi, aczkolwiek nie raz jego wykonania jakoś wybijały mnie z dyskusji i musiałam się odwrócić i po prostu słuchać Smile
Jedynie o występie Freeda nie wiem co napisać, bo tyle tego wszystkiego kłębi mi się w głowie Smile Zrobił na mnie niesamowite wrażenie zakresem wykonywanych utworów. Pojawił się i Czajkowski (MonteCasino, które uwielbiam) i Wysocki, że o tłumaczeniu "Greensleeves" nie wspomnę. Wielkie wielkie brawa :v:
Między czasie na scenę wszedł jeszcze ktoś z publiczności i wyrecytował takie "Świadectwo", że ach :Smile
Na koniec zagrał Łukasz (jak gra każdy wie- nie będę słodzić :Smile ). Całość zamykał maraton składający się z Epitafium dla Wysockiego, Hymnu wieczoru kawalerskiego oraz fragmentu Jesienina który mnie osobiście wbił w krzesło, i aż szkoda, że trwało to tak krótko Smile

Jeszcze raz dziękuję wszystkim za świetny wieczór Smile Przepraszam osobę wiadomą za zwinięcie skarpetek, a Szymona, że nie zdążyłam postawić mu piwa za kawał dobrej roboty w tym roku Smile
A Ty czcij, co żyje radośnie! A Ty szanuj to, co umiera.
Odpowiedz
#84
Ja również wróciłem zadowolony (choć Poznań przywitał mnie gradem Wink ).
Miło było pozdzierać gardło w tak doborowym towarzystwie - tu ukłony dla Freeda :]

Szczególne podziękowania dla Ewy za nocleg i poświęcony czas *-`-

Pozdrawiam
Z.

P.S. Info dla Alka ~ 8.3 km wg google.maps
[size=85][i]Znaczyło słowo - słowo, sprawa zaś gardłowa
Kończyła się na gardle - które ma się jedno;
Wtedy się wie jak życie w pełni posmakować,
A ci, w których krew krąży - przed śmiercią nie bledną.[/i][/size]
Odpowiedz
#85
Ja również dziękuję wszystkim za spotkanie i wspaniałą atmosferę.

:poklon: za organizacje! Spotkanie na Uniwerku było wspaniałym pomysłem.

e.
'Niegodne nas – za sprawy błahe
(Drobnych utrapień lichy towar)
Płacić rozpaczą, gniewem, strachem,
Zużywać w kłótniach cenne słowa'
Odpowiedz
#86
zamocik_23 napisał(a):chyba Adam Mytnik
Chyba nie, chyba Łukasz Smile
zamocik_23 napisał(a):Po drodze przewinął się jeszcze Radek, u którego widać, że miał czym zająć to III miejsce w Bydgoszczy
Muszę przyznać, że Radek Książek zrobił na mnie tu dużo lepsze wrażenie niż w Bydgoszczy. Naprawdę fajny występ.
Zeratul napisał(a):Miło było pozdzierać gardło w tak doborowym towarzystwie - tu ukłony dla Freeda
:v:
Zeratul napisał(a):P.S. Info dla Alka ~ 8.3 km wg google.maps
Jak to mówią profesjonaliści - szacun! Smile
Choć ja na Twoim miejscu spędziłbym ten czas w spiżowym ogródku Smile
Odpowiedz
#87
Świetne spotkanie, wielkie dzięki wszystkim Smile a w szczególności dla Freeda za wspaniałe granie i śpiewanie koncertowe i pokoncertowe oraz przede wszystkim za transport do Wrocławia.
Szkoda tylko, że nie wszyscy dojechali.
[i]Nawet drzewa próchnieją przedwcześnie
A przecież istnieją - bezgrzesznie.[/i]
Odpowiedz
#88
Dziękuję wszystkim obecnym za wspaniałą sobotę i równie wspaniały kawałek niedzieli!
Simonie - WSJK to fantastyczna sprawa. :poklon:
[i]A jeszcze inni - pojęć gracze -
Bawią się odwracaniem znaczeń
I, niezliczone czerniąc strony,
Stawiają domki z kart znaczonych.[/i]
Odpowiedz
#89
Ja też dziękuję bardzo wszystkim, impreza wspaniała!
Przede wszystkim oczywiście Simonowi, za wczoraj i za wszystkie dotychczasowe Salony.
No i niewymienionemu wśród wykonawców Jeremiaszowi, który po półtora roku nauczył się obiecanego Krzyku ;-)
Spotkanie autorskie również bardzo udane, szkoda, że tak mało osób dotarło.
Pozdrawiam i do zobaczenia na najbliższym WSJK :-)
'ta konspiracja wyobraźni'
Odpowiedz
#90
Ja bardzo boleje, że byłem przelotem, ale niestety praca zmusiła mnie do tego Sad Dzięki wszystkim za rozmowy. Miło było zobaczyć kto wygląda zza awatarowych rysuneczków i zamienić słów kilka. Ogólnie rzecz ujmując - moc wrażeń pozytywnych. A to wszak najważniejsze. Smile
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości