Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
* * * * *
#1
Sławek napisał(a):Tak, myślę że w dużej mierze dlatego do końca mojego życia moje wiersze będą czytane przez wąskie grono odbiorców i nie zdołam się przebić
A ja myślę, że nie zdołasz się przebić przede wszystkim dlatego, że nie masz ludzkości kompletnie nic ciekawego do powiedzenia. A fakt, że to najprostsze w sumie wyjaśnienie nie przyjdzie Ci nawet do głowy, potwierdza tylko przerażającą ubogość Twojej refleksji (co, nawiasem mówiąc, już po wielokroć udowodniłeś na tym forum).
Odpowiedz
#2
Luter napisał(a):A ja myślę, że nie zdołasz się przebić przede wszystkim dlatego, że nie masz ludzkości kompletnie nic ciekawego do powiedzenia. A fakt, że to najprostsze w sumie wyjaśnienie nie przyjdzie Ci nawet do głowy, potwierdza tylko przerażającą ubogość Twojej refleksji (co, nawiasem mówiąc, już po wielokroć udowodniłeś na tym forum).
Myślę, że problem braku czegokolwiek ciekawego do przekazania ludzkości towarzyszy jednak bardziej pańskim wypowiedziom związanym z każdorazowym wejściem na radiową antenę. Ja zwyczajnie nie odczuwam takiej potrzeby, nie mam poczucia mesjanizmu, a refleksjami dzielę się z żoną. To jednak nie przeszkadza mi utrzymywać, że potrafię w ciekawy sposób bawić się słowem pisanym, co zresztą wielokrotnie znalazło swe potwierdzenie w opiniach, jakie miałem okazję czytać pod moimi tekstami na tym forum. Z całą pewnością nie obroni się także i ten pański zarzut, że ze swoją twórczością przebija się ten tylko, kto ma coś ciekawego do zaoferowania odbiorcom - tutaj mógłbym mnożyć przykłady karier Nikodema Dyzmy.
"Nie sposób zrozumieć dziejów narodu polskiego - tej wielkiej tysiącletniej wspólnoty, która tak głęboko stanowi o mnie, o każdym z nas - bez Chrystusa."
Jan Paweł II
Odpowiedz
#3
Sławek napisał(a):Myślę, że problem braku czegokolwiek ciekawego do przekazania ludzkości towarzyszy jednak bardziej pańskim wypowiedziom związanym z każdorazowym wejściem na radiową antenę.
Myślę, że cytowany przez Ciebie użytkownik ma jak mało kto wiele ciekawych rzeczy do powiedzenia w kwestii JK niż wiele innych osób, które publicznie zabierały głos we wspomnianym temacie. I nie wynika to wyłącznie z Jego wiedzy o wspomnianym Poecie, ale z tego, że wspomniana osoba, potrafi opowiadać w sposób niezwykle ciekawy i zajmujący.
Sławek napisał(a):To jednak nie przeszkadza mi utrzymywać, że potrafię w ciekawy sposób bawić się słowem pisanym
To jeszcze nie jest wystarczający warunek, aby tego typu 'produkcje' nazwać interesującymi i wnoszącymi coś ciekawego.
Sławek napisał(a):Z całą pewnością nie obroni się także i ten pański zarzut, że ze swoją twórczością przebija się ten tylko, kto ma coś ciekawego do zaoferowania odbiorcom - tutaj mógłbym mnożyć przykłady karier Nikodema Dyzmy.
Nie zawsze chodzi o to 'co'(fakt, można powiedzieć, że wszystko już było..., albo przynajmniej prawie wszystko), ale przede wszystkim 'jak'!
Tam - Apokalipsa,
Nieuchronny kres.
Tu - nie grozi nic nam,
Tu - niezmiennie jest...
Odpowiedz
#4
Luter napisał(a):Czytając ten nurt wątku dochodzę do wniosku,
Tylko czekać, aż w końcu dojdziesz do siebie...

Patrząc na Ciebie, trzeba uczciwie przyznać, że komu, jak komu, ale Tobie do dzisiaj chyba mamusia kaszki nie żałuje...Mogliby Ci ta dietę trochę urozmaicić

Swoja drogą, masz jakąś niebywałą wręcz zdolnośc ubierania swych zazwyczaj dośc prostackich refleksji w całe tasiemce kwiecistego pustosłowia. A im bardziej trywialnie oczywista refleksję masz do przekazania, tym zdania dłuższe i bardziej kweciste. Zupełnie, jakbyś uważał, że oczywizmy, które zazwyczaj prawisz da się ukryć w potoku wygładzonego formalnie wodolejstwa. I oczywiście wszystko to okraszone tu i ówdzie cytatem z Kaczmara - jakby dla podkreślenia słuszności tych wymęczonych prawd "egzystencjalnych".
W tym sensie akurat Twoje uwagi do Sławka, że nie ma światu nic ciekawego do przekazania są z jednej strony zabawne, z drugiej jednak świadczą o Twoim całkowitym braku autorefleksji (czego wyraz niejednokrotnie dałeś już na tym forum)
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
#5
Jakoś w listopadzie 2008 roku chyba, po wielce intelektualnym sporze z użytkownikiem Sławkiem zrobiłem sobie 90 dni spokoju bez forum, bo poziom debilizmu jednak przekroczył moje możliwości adaptacji. Tym razem mam nadzieję, że się skończy tak samo.

Moja teza jest następująca. To co wypisuje użytkownik Sławek to jest dno absolutne. Gryzmoły umysłowo chorych z podręcznika psychitarii nabierają przy Sławkowych wypocinach komunikacyjnej trzeźwości rysunków technicznych.

A co do samego wiersza: jest to grafomania totalna. Dawno nie czytałem tak słabego wiersza. Co ciekawe jednak - uzasadniłbym to inaczej niż Pacia. Ona twierdzi, że "treść" jej nie odpowiada, ale "forma" jest ok. Moim zdaniem jest dokładnie odwrotnie - jakąś myśl, jakiś koncept w tym jest. Problem jest w "wykonaniu" - tzn. pomysł ów jest tu wyrażony w sposób zupełnie, ale to zupełnie nie mający nic wspólnego z literaturą/poezją.

[Dodano 6 maja 2009 o 20:37]
Czytanie wypowiedzi uż. Sławka to w sumie dobre ćwiczenie się w sztuce niereagowania alergicznie na głupotę. Ale przede mną jeszcze długa droga w tej kwestii.
Sławek napisał(a):nie, takie coś pisze człowiek czytający wiersze innych autorów, którzy także nie mają szansy szerszego zaistnienia oraz wiersze autorów, którzy już jakoś zaistnieli i dostrzegający, że jego własna twórczość wypada na tym tle nader korzystnie Smile
także nie okresliłbym tago mianem braku skromności, a raczej oznaką samoświadomości
Nie jestem sobie w stanie wyobrazić tła którym ten wiersz wypada "korzystnie". Moim zdaniem jest on jakąś groteskową farsą, a Ty zachowujesz się jak totalny debil. Jest taka książka o hipochondrii pt. "Chorzy z urojenia". O Tobie można by napisać: "Chory na urojenia".
Odpowiedz
#6
Krasny napisał(a):Jakoś w listopadzie 2008 roku chyba, po wielce intelektualnym sporze z użytkownikiem Sławkiem zrobiłem sobie 90 dni spokoju bez forum, bo poziom debilizmu jednak przekroczył moje możliwości adaptacji.
chodzi o to świete się oburzenie, którego natężenie zrozumiał chyba tylko sam oburzony :lol: ?
zgadza się, poziom debilizmu sięgnął wówczas zenitu
Krasny napisał(a):Moja teza jest następująca. To co wypisuje użytkownik Sławek to jest dno absolutne. Gryzmoły umysłowo chorych z podręcznika psychitarii nabierają przy Sławkowych wypocinach komunikacyjnej trzeźwości rysunków technicznych.
nie, to ty sam jesteś dno, ale od tego dna się odbijając po prostu nie da się wzlecieć, dlatego po odpowiedzi pustym dźwiękiem jaki daje uderzenie w dno nie zamierzam się odnosić do dalszego ciągu twoich rojeń
"Nie sposób zrozumieć dziejów narodu polskiego - tej wielkiej tysiącletniej wspólnoty, która tak głęboko stanowi o mnie, o każdym z nas - bez Chrystusa."
Jan Paweł II
Odpowiedz
#7
Nie, to Ty jesteś dno! Smile
Odpowiedz
#8
Krasny napisał(a):Nie jestem sobie w stanie wyobrazić tła którym ten wiersz wypada "korzystnie". Moim zdaniem jest on jakąś groteskową farsą, a Ty zachowujesz się jak totalny debil. Jest taka książka o hipochondrii pt. "Chorzy z urojenia". O Tobie można by napisać: "Chory na urojenia".
o tobie z kolei - szukający drogi do sądu cywilnego, tyle, że mój czas jest zbyt cenny, bym miał go trawić na procesowanie się z takim zerem
"Nie sposób zrozumieć dziejów narodu polskiego - tej wielkiej tysiącletniej wspólnoty, która tak głęboko stanowi o mnie, o każdym z nas - bez Chrystusa."
Jan Paweł II
Odpowiedz
#9
Krasny napisał(a):Nie jestem sobie w stanie wyobrazić tła którym ten wiersz wypada "korzystnie". Moim zdaniem jest on jakąś groteskową farsą, a Ty zachowujesz się jak totalny debil.
Skąd ta wrażliwość, Kraśny? Powinieneś pisać recenzje do "Toposu" albo poprowadzić "Pegaz".
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
#10
No zlituj się Pawle. Naprawdę uważasz, że wiersz Sławka to nie jest katastrofa totalna?
Odpowiedz
#11
Krasny napisał(a):No zlituj się Pawle. Naprawdę uważasz, że wiersz Sławka to nie jest katastrofa totalna?
Ja tak uważam, choć zgadzam się trochę z Twoimi zarzutami co do formy.

Pozdrawiam
Z.
[size=85][i]Znaczyło słowo - słowo, sprawa zaś gardłowa
Kończyła się na gardle - które ma się jedno;
Wtedy się wie jak życie w pełni posmakować,
A ci, w których krew krąży - przed śmiercią nie bledną.[/i][/size]
Odpowiedz
#12
Krasny napisał(a):Naprawdę uważasz, że wiersz Sławka to nie jest katastrofa totalna?
Nie podejmuję się oceniać wiersza . Nie znam się na krytyce literackiej. W ogóle na literaturze znam się słabo.
Z całą pewnością nie jest liryk Sławka teksem tak zupełnie pustym, wyjałowionym z wszelkiej treści. Da się o nim i o tym, co "autor chciał przekazać" porozmawiać - a to już zawsze coś.
Słabą stroną wiersza jest to odwracanie lupy i uzyskiwanie przez to dystansu. Ale o tym pisałem już wcześniej

Natomiast uważam, że popis chamstwa, jaki dajesz, wyzywając Sławka od debili itp tylko dlatego, że napisał Twoim zdaniem słaby wiersz, daje do myślenia jeszcze więcej niż sam tekst, który komentujesz. A - możesz mi wierzyć - na chamstwie to ja się akurat znam Wink Uczyłem się go długo od najlepszych mistrzów. Ba, dawno już ich prześcignąłem.Teraz chamstwa na tym forum można się uczyć ode mnie (wcale do tego nie namawiam!).

Widzisz, nie bez powodu zapytałem skąd u Ciebie ta "wrażliwość"? Bo naprawdę nie wiem, skąd. Ktoś taki jak Ty, wychowany na poezji Kaczmara, na lekturze Herberta, obeznany w snach filozofów, nagle mówi gwarą kaprali? Komu jak komu, ale chyba Tobie nie przystoi w ten sposób komentować choćby istonie słabych literackich prób. Mnie też nie przystoi, bo się na literaturze nie znam i w ogóle słoma mi z butów wyłazi. Ale Tobie?
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
#13
Paweł Konopacki napisał(a):Widzisz, nie bez powodu zapytałem skąd u Ciebie ta "wrażliwość"? Bo naprawdę nie wiem, skąd. Ktoś taki jak Ty, wychowany na poezji Kaczmara, na lekturze Herberta, obeznany w snach filozofów, nagle mówi gwarą kaprali?
Doszedłem do podobnych wniosków. Do Kraśnego miałbym w zasadzie jedną prośbę - o to, by zapytany jaki artysta miał największy wpływ na jego wrażliwość duchową, nie powoływał się na Jacka Kaczmarskiego, bo ludzie mogą się przez to bardzo uprzedzić do twórczości Patrona strony.
"Nie sposób zrozumieć dziejów narodu polskiego - tej wielkiej tysiącletniej wspólnoty, która tak głęboko stanowi o mnie, o każdym z nas - bez Chrystusa."
Jan Paweł II
Odpowiedz
#14
Krasny napisał(a):Nie jestem sobie w stanie wyobrazić tła którym ten wiersz wypada "korzystnie". Moim zdaniem jest on jakąś groteskową farsą, a Ty zachowujesz się jak totalny debil.
Może jednak czas Kraśny, abyś zrobił sobie nieco dłuższą przerwę w odwiedzaniu tego portalu? Choć kto wie jakimi inwektywami zaczniesz wtedy obrzucać użytkowników forum. Obserwując Twój postęp w tej dziedzinie, zaczynam się spodziewać wszystkiego z Twojej strony.
Parę lat temu sprawiałeś wrażenie bardzo miłego i sympatycznego chłopaka, a od jakiegoś czasu z każdym niemal miesiącem odwala Ci i to ostro. Jakbyś nie był w stanie ogarnąć stanu swojego umysłu. Nie wiem, to te studia tak na Ciebie wpływają czy jak?
Tam - Apokalipsa,
Nieuchronny kres.
Tu - nie grozi nic nam,
Tu - niezmiennie jest...
Odpowiedz
#15
Sławek napisał(a):Do Kraśnego miałbym w zasadzie jedną prośbę - o to, by zapytany jaki artysta miał największy wpływ na jego wrażliwość duchową, nie powoływał się na Jacka Kaczmarskiego, bo ludzie mogą się przez to bardzo uprzedzić do twórczości Patrona strony.
No właśnie nie! Kraśny jest osobą bardzo wrażliwą. I ten fakt w zestawieniu z jego ostatnim komentarzem sprawia, że się Piotrowi autentycznie dziwię. Po różnych osobach - a po sobie zwłaszcza - spodziewałbym się takiego komentarza, ale nie po Kraśnym.

A wpływu poezji Jacka Kaczmarskiego na duchową wrażliwość jego odbiorców bym nie przeceniał. Paradoksalnie, oczytanie, osłuchanie, ogólne "wyrobienie" ma niewielki związek z tzw. kulturą osobistą.
Jeśli np.dorosły facet potrafi gnoić kilkunastoletnią dziewczynę próbującą swych sił na scenie za pomocą "agrumentów" o śliniących się na jej widok podstarzałych jurorach i nie wywołuje ta "argumentacja" absolutnie żadnego sprzeciwu ze strony czytających, to o czym my mówimy? Jeśli ustawiczne wyszydzanie czyichś poglądów religijnych nie wywołuje wzburzenia, to co ma wywołać?
[b][color=#000080]Warszawskie bubki, żygolaki
Z szajka wytwornych pind na kupę,
I ty, co mieszkasz dziś w pałacu,
A srać chodziłeś pod chałupę,
Ty, wypasiony na Ikacu -
całujcie mnie wszyscy w dupę.[/color][/b]
Odpowiedz
#16
Kuba Mędrzycki napisał(a):Parę lat temu sprawiałeś wrażenie bardzo miłego i sympatycznego chłopaka, a od jakiegoś czasu z każdym niemal miesiącem odwala Ci i to ostro.
A może dość ma już kabotyństwa i jakiejś bezsensownie pojętej uprzejmości?
Wiesz, ja w sumie rozumiem, dlaczego na tym forum mile widziane są wypowiedzi ogólnie słodko-wiesz-co-robiące i w jakiś sposób to akceptuję, ale to jeszcze nie powód, żeby zachwycać się każdym gniotem i przyklaskiwać każdej grafomanii. Sławek z prezentowaną przez siebie estetyką intelektualną to naprawdę kres dolny tego forum.
Odpowiedz
#17
Może i kres dolny, ale za to wybraniec Boga!
"Wszyscyśmy z płócien
Rembrandta:
To tylko kwestia
Światła ; "
Odpowiedz
#18
Luter napisał(a):A może dość ma już kabotyństwa i jakiejś bezsensownie pojętej uprzejmości?
Tego to jak wiesz i ja mam powyżej uszu. Chodziło mi jedynie o pewne odzywki jakie kieruje w stronę Sławka. Bywa wiele podobnych dyskusji, ale nie sądzę, abyś Ty wobec dyskutanta zaprezentował podobny poziom... 'wrażliwości' co Kraśny.
Luter napisał(a):Sławek z prezentowaną przez siebie estetyką intelektualną to naprawdę kres dolny tego forum.
Widywałem niższe.
Tam - Apokalipsa,
Nieuchronny kres.
Tu - nie grozi nic nam,
Tu - niezmiennie jest...
Odpowiedz
#19
Luter napisał(a):Sławek z prezentowaną przez siebie estetyką intelektualną to naprawdę kres dolny tego forum.
Do kurwy nędzy, że już zniżę się do pańskiego kabotyństwa, na jaką estetykę intelektualną może się powoływać człowiek, który reprezentuje sobą tyle co pan? Jak dorosły facet może w tak nieudolny, prostacki, szczeniacki wręcz sposób obrażać ludzi ubierając swój klozetowy poziom wypowiedzi w cytaty z klasyków? Jesteś pan jarmarczny na miarę dna jakiego sięgnęło to forum, mimo, że był czas, kiedy pańska osoba i jakiś początkowy mandat zaufania dany panu przez wiele osób mogły wyznaczać wysokość standardów forumowych wypowiedzi. Słodko pierdzące to jest pańskie pozowanie w mediach na kulturalnego faceta, potrafiącego uszanować drugiego człowieka. Szydło z worka wychodzi dopiero kiedy słuchający tych wypowiedzi pozna pańską forumową aktywność.
"Nie sposób zrozumieć dziejów narodu polskiego - tej wielkiej tysiącletniej wspólnoty, która tak głęboko stanowi o mnie, o każdym z nas - bez Chrystusa."
Jan Paweł II
Odpowiedz
#20
Sławek napisał(a):Do kurwy nędzy, że już zniżę się do pańskiego kabotyństwa
Ale ja kurwami nie rzucam, Sławku. To Ty kłamliwie usiłujesz mnie wkręcić w swój poziom. Nieładnie to tak, katoliku. To grzech.
Sławek napisał(a):ubierając swój klozetowy poziom wypowiedzi w cytaty z klasyków
O poziomie moich wypowiedzi z pewnością można różne rzeczy powiedzieć, ale na pewno nie to, że jest klozetowy - jakkolwiek by nie rozumieć tego pojęcia.
Sławek napisał(a):Jesteś pan jarmarczny na miarę dna jakiego sięgnęło to forum
Cokolwiek to znaczy - inwektywa w Twoim wydaniu jest dla mnie komplementem.
Sławek napisał(a):Słodko pierdzące to jest pańskie pozowanie w mediach na kulturalnego faceta
Domyślam się, że jest to dla Ciebie nie do pojęcia, ale spróbuj sobie chociaż wyobrazić, że ja na nikogo nie pozuję - to po pierwsze. Po drugie zaś - coś mi się wydaje, że przeceniasz chyba moją skromną obecność w mediach.

Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę jednak dobrego nastroju i dalszego zadowolenia z siebie, bo nic bardziej pozytywnego Ci chyba nie pozostaje. Chyba nie ma sensu byś przejmował się chrzanieniem jakiegoś tam Kraśnego czy Lutra, nie?

Łączę serdeczne pozdrowienia dla małżonki,
KN.
Odpowiedz
#21
Sławku,

ile Ty masz lat? Pytam, bo po lekturze To mojej drogi i cytowanych w niej juveniliów przyszło mi do głowy, że można zabawić się w próbę znalezienia takiego momentu z życiu Kaczmara, w o którym można by powiedzieć, że pisał on i myślał na poziomie takim jak Ty obecnie. Mój aktualny typ to Adolf Gitlier i opcja, której nie wymienił wieszcz:

Zdarto żagle, ster prysnął, ryk wód, szum zawiei,
Głosy trwożnej gromady, pomp złowieszcze jęki,
Ostatnie liny majtkom wyrwały się z ręki,
Słońce krwawo zachodzi, z nim reszta nadziei.

Wicher z tryumfem zawył. a na mokre góry
Wznoszące się piętrami z morskiego odmętu
Wstąpił genijusz śmierci i szedł do okrętu,
Jak żołnierz szturmujący w połamane mury.

Ci leżą na pół martwi, ów załamał dłonie,
Ten w objęcia przyjaciół żegnając się pada,
Ci modlą się przed śmiercią, aby śmierć odegnać.

Jeden podróżny śledział w milczeniu na stronie
I pomyślił: szczęśliwy, kto siły postrada,
Albo modlić się umie, lub ma z kim się żegnać.
Odpowiedz
#22
Luter napisał(a):To Ty kłamliwie usiłujesz mnie wkręcić w swój poziom.
nie, nie usiłuję zawyżyć pańskiego poziomu
Luter napisał(a):O poziomie moich wypowiedzi z pewnością można różne rzeczy powiedzieć, ale na pewno nie to, że jest klozetowy - jakkolwiek by nie rozumieć tego pojęcia.
:rotfl: jasne, wszystkie kłótnie i niesnaski, których jest pan autorem nagle wyparowały Big Grin i nagle wszyscy, których pan zdążył obrazić zaczną na pana patrzeć przychylnym okiem
Luter napisał(a):Cokolwiek to znaczy - inwektywa w Twoim wydaniu jest dla mnie komplementem.
oznacza to dokładnie to co zostało napisane, ewentualnej inwektywy zdaje się nie byłby pan w stanie wyłapać
Luter napisał(a):ja na nikogo nie pozuję
pan po prostu ma dwie twarze? :rotfl:
Luter napisał(a):Chyba nie ma sensu byś przejmował się chrzanieniem jakiegoś tam Kraśnego czy Lutra, nie?
nie i nawet mi przez myśl nie przeszło, żeby się przejmować wypocinami frustratów, zresztą poziom owej "krytyki" bardzo łatwo wtapia się w folklor tanich barów piwnych, więc dlaczego miałbym się przejmować treścią żołądkową kogoś, komu się akurat odbiło?
Luter napisał(a):Łączę serdeczne pozdrowienia dla małżonki,
proszę jednak zadbać o swoją, a mojej dać święty spokój
Odpowiedz
#23
Ja chyba wiem, o co chodzi Sławkowi z tym poziomem klozetowym. On chyba po prostu intuicyjnie czuje, że miejsce jego poezji jest koło dzieł w rodzaju:

ODEZWA
W imieniu studentów UW żądam powiększenia kibli


dopisek inną ręką: gdyby żył Gebert to by to załatwił!

cyt. za: Wydział Dziennikarstwa i Nauk Politycznych, ul. Nowy Świat 69, Warszawa, piętro trzecie, toaleta męska, kabina druga od lewej.
Odpowiedz
#24
Kraśny, mam jedno zasadnicze pytania - kto cię skrzywdził?
Odpowiedz
#25
Paweł Konopacki napisał(a):uważam, że popis chamstwa, jaki dajesz, wyzywając Sławka od debili itp tylko dlatego, że napisał Twoim zdaniem słaby wiersz, daje do myślenia jeszcze więcej niż sam tekst, który komentujesz. A - możesz mi wierzyć - na chamstwie to ja się akurat znam Wink
Z ostatnią tezą nie polemizuję, ale sens pierwszej części cytowanej wypowiedzi ma się chyba nijak do tekstu komentowanego.
Piszesz, Pawle, że Kraśny wyzywa
Paweł Konopacki napisał(a):Sławka od debili itp tylko dlatego, że napisał [Kraśnego zdaniem]słaby wiersz
Może się mylę, ale chyba jesteś w błędzie. To nie poziom wiersza wkurzył Kraśnego (sorry, Kraśny, że się wtrącam i być może prawię farmazony - w razie czego popraw mnie, a przy okazji w realu daj w łeb) - poziom ten skwitował Piotr krótkim
Krasny napisał(a):dno
Reakcję ciut nerwową wywołały natomiast słowa samozachwytu autora:
Sławek napisał(a):takie coś pisze człowiek czytający wiersze innych autorów, którzy także nie mają szansy szerszego zaistnienia oraz wiersze autorów, którzy już jakoś zaistnieli i dostrzegający, że jego własna twórczość wypada na tym tle nader korzystnie Smile [co nazywa] oznaką samoświadomości
O samym wierszu nie mam nic do powiedzenia - po raz któryś przekonałem się, że jestem odporny na poezję i widocznie się nie znam.
Odpowiedz
#26
Otóż to.

Trawestując pewne przysłowie: jak jesteś głupi - to nie pisz. Jeśli już piszesz - to nie publikuj. A jeśli już publikujesz - to się nie dziw. Sławek to jest totalna nizina, ale fatycznie, nie o to chodzi, że on pisze fatalne wiersze, bo to w internecie normalne. Dużo bardziej intrygujący jest jego niewyobrażalny wręcz brak jakiegokolwiek dystansu do siebie i elementarnego poczucia rzeczywistości. Wszystkie rozmowy ze Sławkiem wyglądają w ten sam sposób: cokolwiek mu nie powiesz, to on i tak będzie klepał swoje. Zawsze Ci jeszcze odpisze, że "nieprawda, to Ty jesteś głupi" itd. Znamienna jest ta jego rozmowa z Lutrem - Luter, ostro ale kulturalnie wyraził swoje zdanie na temat tego wierszyka, a w odpowiedzi usłyszał, że jest klozetowy i w ogóle lansuje się w radiu. No kanał, normalnie, kanał. Może faktycznie, warto by zrobić jakąś antologię najgłupszych wypowiedzi na forum: kozacy dońscy, trasy koncertowe po Europie, regularny okres Markowej, Sławek, Sławek, Sławek...
Odpowiedz
#27
Krasny napisał(a):warto by zrobić jakąś antologię najgłupszych wypowiedzi na forum: kozacy dońscy, trasy koncertowe po Europie
Uprzejmie donoszę, że po sukcesie wydawniczym pierwszego tomu "Myśli wyczesanych, czyli Księgi Aforyzmu Udoochowionego" i wobec narastających oczekiwań - tom drugi jest w przygotowaniu. Big Grin
Odpowiedz
#28
Sławek,
wcale nie piszesz - moim zdaniem - złych wierszy, wprost przeciwnie - niektóre są naprawdę fajne, choć wydaje mi się, że ich treść ostateczna trochę wymyka się spod kontroli. Ale to drobiazg.
Natomiast radzę Ci byś kupił książkę (zmarłego niedawno) profesora Mirosława Korolki "Retoryka i erystyka dla prawników" - a jeżeli masz już tę książkę, to polecam przestudiowanie jej ponownie. Przyda Ci się w dyskusjach.
Odpowiedz
#29
Wszystko tak naprawdę zaczęło się od mojej wypowiedzi w temacie o Kameruńczyku świadomie zarażającym kobiety wirusem HIV, w której to wypowiedzi wskazałem na brak roztropności owych niewiast rozkładających nogi na za piętnaście trzecia przed obywatelem państwa, w którym AIDS jest chorobą społeczną, spotykaną równie powszechnie jak u nas grypa. Przy czym ów Casanova twierdził, iż nosi w sobie święte nasienie, więc prezerwatyw używał nie będzie, a one szły jak w siwy dym. Prostą konkluzją wydaje się być stwierdzenie, że w tym przypadku sama świnia worek drez i sama kwiczy. Z powyższymi wnioskami można polemizować, można się z nimi nie zgadzać, ale nic nie daje prawa oponentowi do używania języka, którego w reakcji na moje słowa użył wówczas Kraśny. Oburzenie Kraśnego było tyleż przesadzone co śmieszne, ale dalsze brnięcie w obelgi - już tylko smieszne. W tym momencie Kraśny sobie o mnie przypomniał i postanowił sobie poużywać wyładowując własne frustracje w zupełnie neutralnym temacie, który założyłem w dziale "Twórczość własna". I to już przestaje być śmieszne, to jest żałosne... Big Grin
Krasny napisał(a):Trawestując pewne przysłowie: jak jesteś głupi - to nie pisz.
no właśnie - i powiedz sam - czemu się nie zastosujesz?
Krasny napisał(a):Znamienna jest ta jego rozmowa z Lutrem - Luter, ostro ale kulturalnie wyraził swoje zdanie na temat tego wierszyka, a w odpowiedzi usłyszał, że jest klozetowy i w ogóle lansuje się w radiu.
MacB napisał(a):Piszesz, Pawle, że Kraśny wyzywa
Nie no, świetne Smile - wypowiedzi Lutra przypisujesz kulturę... no to ja się nie dziwię, że sam w kwestii kultury latasz tak nisko Smile
Odpowiedz
#30
Kraśny napisał(a):Trawestując pewne przysłowie: jak jesteś głupi - to nie pisz.
Sławek napisał(a):no właśnie - i powiedz sam - czemu się nie zastosujesz?
Ok, stosuję się. Życzę powodzenia w twórczości literackiej i pozdrawiam!
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości